pytanie do małżeństwa

IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.11, 21:35
Mam pytanie, mój mąż grywa w gry komp. typu strzelanie do potworów, przygodowe (bez żadnych panienek), mówi, że to normalne, żeby się zrelaksować, oderwać, raz na miesiąc mu się zdarza, może dwa. Czy to normalne? NIe ma mnie wtedy w domu, jestem w delegacji, a on się nudzi. Czy walczyć z tym? W tym wieku mężczyzna powinien chyba z tego wyrosnąć?
    • Gość: 36-latka Re: pytanie do małżeństwa IP: *.play-internet.pl 12.02.11, 22:09
      Uśmiechnęłam się czytając Twój post :) A co powinien? Lepiej, żeby miał panienki, czy żeby spędzał czas z butelką %? Co w tym złego, że raz na jakiś czas sobie w coś zagra? Sama piszesz, że robi to sporadycznie, więc skąd ta obawa, że to "nienormalne"? Ja też grywam sobie od czasu do czasu w scrabble czy też w inne gry i na szczęście nie powoduje to u mojego partnera podobnych obaw podobnych do Twoich. Niech się facet trochę pobawi, mały powrót do dzieciństwa :) Pozdrawiam.
      • Gość: 36-latka Re: pytanie do małżeństwa IP: *.play-internet.pl 12.02.11, 22:10
        jedno "podobnych" proszę wykreślić - wślizgnęło mi się ;)
    • grz-aneczka Re: pytanie do małżeństwa 12.02.11, 22:29
      a co ty robisz, żeby się zrelaksować, może np. oglądasz filmy, czytasz książki - też chciałabyś by mąż z tym walczył, bo np. wg niego to niedorosłe?
      poza tym: czy naprawdę my dorośli ludzie nie mamy prawa do czystej dziecięcej rozrywki? smutne byłoby to życie, gdybyśmy nie mogli poszaleć jak dzieci - oczywiście w pewnych granicach.
      twój mąż moim zdaniem nie przekracza tych granic - a walcząc z tym tylko byś pogorszyła wasze relacje, albo jego samopoczucie
    • Gość: Ania Re: pytanie do małżeństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.11, 22:45
      Ludzie to mają problemy, naprawdę!
      powalcz lepiej ze swoją nadgorliwością lub upierdliwością
    • Gość: lola26 Re: pytanie do małżeństwa IP: *.cable.smsnet.pl 13.02.11, 00:05
      Mój mąż akurat nie gra na kompie,a jesteśmy 5 miesięcy po ślubie.Wiem natomiast, że mój brat 30 letni facet gra dość dużo na kompie mimo, że ma małą córeczkę i nie pracuje chwilowo i ja nie wyobrażam sobie żeby mój mąż grał wtedy kiedy jestem w domu. Ale z drugiej strony piszesz, że on gra tylko jak jesteś w delegacji czyli jak nie ma Ciebie obok niego. Myślę, że to nie jest nic złego, co innego jak by oglądał strony z porno.Jak Ciebie nie ma, to co on ma do roboty, na pewno mu się samemu nudzi i przykrzy bez Ciebie, to umila sobie jakoś czas. Wolał by pewnie żebyś była wtedy obok niego, niż grac w jakieś gierki na kompie.
      • Gość: grz-aneczka Re: pytanie do małżeństwa IP: *.net.stream.pl 13.02.11, 10:12
        > a nie wyobrażam sobie żeby mój mąż grał wtedy kiedy jestem w domu

        hmm... a tak z czystej ciekawości, na co pozwalasz mężowi, gdy jesteś w domu?
    • ewa.zeromska Re: pytanie do małżeństwa 13.02.11, 08:58
      Nie przesadzaj. A co powiesz o facetach zafascynowanych kolejką elektryczną synka?
      Przecież mąż nie robi ani sobie, ani tobie żadnej krzywdy. Ma taki sposób na odpoczynek, więc ja nie widzę problemu, zwłaszcza, że to nie zabiera całego czasu wolnego.
      • Gość: Ola la Re: pytanie do małżeństwa IP: *.pzuci.pl 14.02.11, 09:54
        ...zawsze zadziwia mnie, że faceci żenia sie z takimi kre...ami...
        • Gość: yzek Re: pytanie do małżeństwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.11, 11:15
          Oczywiście masz rację, powinienen zaopatrzyć się w sześciopak, rozwalić na kanapie i oglądać kanały sportowe, wtedy by nie wypadł ze stereotypu męskości.

          Y.
          • Gość: ewawika7 Re: pytanie do małżeństwa, gry komp. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.02.11, 09:17
            Popieram przedmówców Agnieszko, rzeczywiście nie masz się czym martwić i smucić .Takie zachowanie nie jest jeszcze niepokojące. Ja mam podobną sytuację , ale chyba muszę zacząć ingerować w gry mojego męża. Jego gra to internetowa strategia , która wymaga od gracza może nie ciągłej , ale częstej kontroli. Mąż zaraz po przebudzenie biegnie do komputera, "bo musi wysłać wojska ,albo odeprzeć atak " . W ciągu dnia zagląda do gierki kilka razy , tak około 5 . No , ale wieczór to należy już tylko do kompa , ciągle coś planuje , wysyła , broni , bądż atakuje . Oczywiście , ciągle zwracam jemu uwagę, żeby porozmawiał ,po prostu pobył ze mną , ale on twierdzi , że jest przecież obok , nawet mnie słucha , tylko musi co nieraz zerknąć i coś zrobić...., bo inaczej to go rozwalą. Próbuję rozmawiać, tłumaczyć , że nie podoba mi się to wszystko, ale szybko dostaję odpowiedż: " Ty wszystkiego chcesz mi zabronić!, " (ma na myśli moją walkę z jego tytoniowym nałogiem).
            Co ja mam robić , poradżcie
            • Gość: babeczka Re: pytanie do małżeństwa, gry komp. IP: *.pljtelecom.pl 15.02.11, 22:13
              Walczyć, być upierdliwą i męczyć go. Zabrać wcześniej kabel do komputera. Schować urządzenie do łączności internetowej. I brać to wszystko na śmiech. Że w końcu Ty w taką z nim grę sobie pykasz;)
              Ale walczyć. Zwłaszcza gdy macie dziecko. On jako ojciec, mógłby w tym czasie choć z dzieckiem spędzić czas, poczytać książeczkę.
              Ale to chyba lepsze (te gry strategiczne, mój mąż też na studiach w takie grał) niż te nawalanki typu dawny Dum (jak to się pisze???). I lepsze od bicia piany na takich forach jak teraz my;)
              Naprawdę. Mój mąż jak informatyk twierdzi, żę strategiczne rozwiają myślenie i takie tam - nie są więc takie uwsteczniające.

              ...gorsza jest sprawa z papierochami... może e-papieros? Mój tata się przerzucił. Tylko palacz musi chcieć zerwać z nałogiem.
    • eastern-strix he he he 16.02.11, 18:38
      Mój mąż ma zespoł muzyczny, jeździ po świecie i gra w kapeli. Mało tego, zazwyczaj ja z nim nie jadę i bawi się po koncercie sam (!!!) O_O

      No nie wiem, taki z niego gów***rz, jeszcze gorszy niż z Twojego przecież, a na codzień jest prawnikiem :P

      Myślę, że powinnas rozluźnić zwieracze i poszukać jakiegoś hobby. ot tak, żeby się cieszyć życiem.

Pełna wersja