galwaygirl
16.02.11, 16:37
... oczywiscie seksu.
nie wiem czemu. nie mialam z tym raczej do tej pory problemu. bylo czesto, nawet bardzo, codziennie, nawet kilka razy, zwlaszcza w ciazy moje libido siagnelo szczyt i moglam z lozka nie wychodzic. z reszta dopoki nie bylo dziecka, to czasem cale dnie spedzalismy w lozku.
karmie piersia, ale juz 5 mies i nie chce mi sie dopiero teraz, wiec chyba nie hormony. jakos mi wszystko nie pasuje i nie moge sie skoncentrowac- moj chlopak mowi, ze za duzo mysle w trakcie;)
on sie raczej stara, moze nie jakos nadmiernie, ale czasem skupia sie tylko na mnie. fakt, czesto jesttak, ze mysli, ze jak on juz stoi, to i czas na stosunek, co oczywiscie jest dla mnie za szybko, a potem jeszcze na dodatek sam stosunek trwa 5 min, wiec ja nie mam kompletnie przyjemnosci, ale nie zawsze tak jest. poza tym, on nie rozumie, bo jestem mokra, a ja osobiescie nie czuje komletnie podniecenia. oczywiscie rozmawialam z nim o tym, nie raz, i mowilam, jak ja bym chciala.
jakos mnie nic nie rusza. nawet jak mam w ciagu dnia ochote i planuje sobie cos w glowie na wieczor, to jak co do czego i ma cos byc, to mi sie jakos strasznie odechciewa.
orgazmu oczywiscie nie mialam nigdy w zyciu podczas stosunku, udaje mi sie osiagnac satysfakcje tylko masturbacja za pomoca prysznica, ale ogolnie sam sex sprawial mi zawsze przyjemnosc.
no i nie jestesmy starzy, czy cos- mamy 21 i 23 lata.
on mi mowi, ze ostatnio tylko marudze i zabijam cala atmosfere, a poza tym czesto jestem jak kloda- oczywiscie to mnie tym bardziej zniecheca, ale jakos nie umiem nic z tym zrobic, zeby to zmienic.
chcialabym cos zrobic, zeby znow bylo normalnie, ale nie wiem, co...