05.05.04, 12:39
Podejrzewam, że mój problem dotyczy raczej psychologa, ale postanowiłam
spytać o poradę obecnego tu specjalistę. ostatnio dowiedziałam się, że mój
narzeczony oglada filmii porno. Do tej pory myślałam, że jest to domena
niewyżytych młodzieniaszków, a nie dorosłych mężczyzn, prowadzących regularne
życie seksualne. Bardzo mną to wstrząsnęło, bo według mojej filozofii
życiowej wszelkie sprawy seksualne, reakcje ciała i podniety są
nierozerwalnie związane z miłością, dla niej zarezerwowane, a on swoim
postępowaniem niejako je od siebie oddzielił, oderwał, pozbawił seks wymiaru
uczuciowego i sprowadził do poziomu wyładowania hormonalnego. Źle się z tym
czuję , ponieważ uważam, że miłość powinna być jedynym źródłem podniet, a z
tą wiedzą nie patrzę na ukochanego jak na inteligentnego kochanka, ale jak na
zwierzę, które zaspokaja popęd w spobób niekorespondujący z
uczuciem...Wstrząsa mną wiedza, że tak samo jak w miłości może go podniecać
seans filmowy, nie jestem już jedyną podnietą, ale jedną z wielu. Takie
praktyki są normalne dla niewspółżyjących, a nie będących w stałym związku...
Jak rozwiazać ten problem?
Obserwuj wątek
    • nauma Re: Filmiki 05.05.04, 12:51
      Oglądać filmy razem, albo zmienić facetowi psychikę. Niestety, faceci to
      wzrokowcy... Pomyśl sobie tak: jak sobie coś ogląda, wtedy właśnie jest na
      poziomie wyładowania hormonalnego. Ale wtedy, gdy Tobie daje orgazm, jest to
      miłość - taka sama jak wtedy, gdy trzyma Cię za rękę.
      Ps. moja narzeczona też się krzywi, jak coś sobie obejrzę (choć robię to bardzo
      rzadko), ale rozumie, że nijak ma się to do tego, że ONA jest sensem mojego
      życia.
      • ostinka Re: Filmiki 05.05.04, 12:59
        Dzięki :)
        A czy nie może wyładowywać hormonów podczas miłości :p? Czy to takie trudne
        połączenie?
      • ostinka Re: Filmiki 05.05.04, 13:02
        On też ogląda rzadko, i ja też rozumiem, że nie przestaje mnie wtedy kochać,
        ale jak widzisz i twoja kobieta nie jest zachwycona... :) To naturalne, że chcę
        wszelkie "odruchy" seksualne mego ukochanego zachować dla siebie :)
        • nauma Re: Filmiki 05.05.04, 13:10
          Hm, czasami nie macie ochoty... Czasami późno wracacie z pracy... Czasami nie
          macie ochoty np. na jakiegoś rodzaju fetyszyzm... A faceci już tak mają, że na
          ich myśleniu opiera się cały przemysł porno :)))
          Spróbujcie obejrzeć coś razem, zobaczysz, że wtedy i będzie świetna zabawa, i
          facet później rzadziej "będzie mentalnie skakać na bok".
        • mela1 Re: Filmiki 05.05.04, 13:15
          Nie zarezerwujesz odruchow seksualnych zadnego czlowieka tylko dla siebie.
          Nigdy nie zdaza Ci sie podniecic podczas ogladania jakiegos filmu, masturbowac,
          obejrzec za jakims mezczyzna? I nie ma to nic wspolnego z miloscia. Wiec doloz
          sobie do tego jeszcze to, ze mezczyzni potrafia oddzielic seks od milosci i sa
          wzrokowcami. Nie badz zazdrosna:)
          • ostinka Re: Filmiki 05.05.04, 13:27
            Nauma, ja jestem zawsze chętna :) i otwarta na nowości :) ale fakt - facetem
            nie jestem :)
            Mela, wiadomo, że się zdarza, ale niejako przy okazji, nie szukam tego, nie
            grzebię w necie szukając nagich facetów itp. :) Dlatego rozumiem reacje
            przypadkowe, ale nie kurczę planowane i ukrywane...
          • ostinka Re: Filmiki 05.05.04, 13:30
            a jeszcze jedno Mela :) Czytając "mężczyźni umieją oddzielić seks od miłości"
            odczuwam jakby dyskomfort :) Brzmi to tak jakby teoretyczne <mówię w ogólnym
            kontekście> można było usprawiedliwiać zdradę z tego powodu, bo" pnoisły go
            hormony i to był tylko seks, a nie miłość". Może nadinterpretuję, ale sorry,
            można to śmiesznie zrozumieć :)
            • mela1 Re: Filmiki 05.05.04, 13:43
              ostinka napisała:

              > Brzmi to tak jakby teoretyczne <mówię w ogólnym
              > kontekście można było usprawiedliwiać zdradę z tego powodu, bo" pnoisły go
              > hormony i to był tylko seks, a nie miłość".

              Od tego ma glowe na karku, rozumek itp. zeby kontrolowac swoje "poniesienia".
              Absolutnie nikogo nie usparawidliwiam, a zdrady oceniac nie bede ani w tym
              watku (bo nie na temat), ani w ogole.
              A dlaczego ma ogladanie filmow ukrywac? Nie przytrafila mi sie sytuacja, w
              ktorej mieszkam z mezczyzna, ja gotuje obiad (czy pisze doktorat, niewazne), a
              on zamiast zainteresowac sie mna, oglada film. Ale zawsze mozna przeciez
              obejrzec z nim. Albo przynajmniej powiedziec, ze nie musi sie ukrywac -
              zakazany owoc wszak zawsze bardziej ciagnie:) nie chcialbym, zeby moj mezczyzna
              robil cokolwiek za moimi plecami, zebym musiala cos "znajdywac". Nie grzebie
              tam, gdzie zaczyna sie granica prywatnosci drugiej osoby, ale z drugiej strony
              wole, zeby partner mi ufal i potrafil powiedziec, ze oglada, a nie robic z tego
              tajemnice.
              • ostinka Re: Filmiki 05.05.04, 13:54
                Nie w tym rzecz, ja go nie kontroluję i nie gapię mu się przez ramię, co i
                kiedy on ogląda. Może po prostu nie ma mnie wtedy w domu. Z tym ukrywaniem
                miałam na myśli to, że dowiedziałam sie o tym przypadkiem, podczas naszej
                rozmowy<jakiś tam temat i mówi, że jakiś tam czas temu oglądał..>. Chodzi mi o
                to, że nie powiedział mi o tym, że ogląda bezpośrednio, tylko jak wynikła do
                tego okazja. Z tą zdradą pisałam, że ktoś jakby się uparł mógłby tak to
                zrozumieć :). Gdybym wiedziała, że ogląda nie miałabym nic przeciwko wspólnemu
                seansowi. Może bał się przyznać, a może wogóle się nad tym nie zastanawiał, bo
                wydała mu się ta rozrywka mało istotnym tematem. No nieważne, w każdym razie
                dzięki za opinie. Może to jednak ja przesadzam... <może ja zbyt zaborcza
                jestem...?>. A może to jakiś podświadomy lęk przed zagrożeniem? Jakim- ze
                strony ekranu....? Też dziwne... może przestałam się czuć niezastąpiona w
                sferze seksualnej, więc zaraz wyobraźnia straszy mnie zbędnością mojego ego...
                • mela1 Re: Filmiki 05.05.04, 15:58
                  No widzisz, juz sie sama chyba uspokoilas i piszesz z dystansem. Zapewniam, ze
                  twoje ego jest wazne, poniewaz obrazki go nie posiadaja, nie przytula, nie
                  porozmawiaja, nie rozawia, a nawet nie dotkna, nie pachna ladnie i nie pieszcza
                  tak, jak lubi. Nie ma to jak seks z zywym czlowiekiem.
      • butik6 Re: Filmiki 05.05.04, 18:14
        a my tez ogladamy z mezem filmy, ale razem, jednak denerwuje mnie jak przy
        filmie sam sie dotyka zamiast dotykac mnie. Jak razem to razem.
    • dll.0x00f38ac3h.error.in.brain Re: Filmiki 06.05.04, 03:39
      faceci tak już mają.
      to ze ogladam takie filmy nie znaczy ze nie kocham mojej kobiety i ze nie jest
      dla mnie najwazniejsza.
      pamietaj ze to nie tylko zrodlo podniety ale tez wiedzy o swiecie - powaznie.
      mimo ze fatalne, to jednak takie filmiki spelniaja jakas tam funkcje edukacyjną.
      nie ma sie zupelnie czym przejmowac,

      "bo według mojej filozofii
      > życiowej wszelkie sprawy seksualne, reakcje ciała i podniety są
      > nierozerwalnie związane z miłością, dla niej zarezerwowane, "

      -
    • mariona69 Re: Filmiki 06.05.04, 06:30
      Obawiam się,że po paru latach małżeństwa wielu facetów jak sobie nie
      poogląda , to w łóżku im nie wychodzi z braku podniety. Trzeba się dobrze
      rozejrzeć wśród 40-50 letnich mężczyzn z wieloletnim stażem małżeńskim.
      Ponieważ z żoną im nie wychodzi, (spadek libido, zaburzenia erekcji, stępione
      bodżce na stałą partnerkę), sprawdzają jak reagują na inne kobiety. Wystarczy
      popatrzeć na rozbiegane oczka za każdą laską 20-30 letnią, dyskretne dotknięcia
      na plecach np , lub niżej przy składaniu życzęń, np, w innych sytuacjach też
      stają się barzo dotykalscy. Smutne , ale prawdziwe. Nie miej złudzeń. Facet, o
      jakim marzysz, który wyrzeka się przyjemności wynikającej z rozkoszy seksualnej
      i realizuje ja wyłącznie ze stałą partnerką zdarza się jeden na 1000, może. Ja
      takich nie widziałam.
    • an_ni Re: Filmiki 06.05.04, 10:13
      mierzysz faceta swoja miara, miara kobiety
      to nierozsadne i tylko wzbudza frustracje
      faceci sa zupelnie rozni od nas kobiet a ogladajac pornosy nie przestaja nas
      mniej kochac
      zreszta urozmaicenia sa wskazane, nawet w pojedynke :)))
      nigdy sie nie mastrubowalas marzac o boskim kochanku na goracej plazy ?
      kobiety maja marzenia a faceci wizualizacje
      to zupelnie naturalne
      ty tez sie wyladowujesz hormonalnie podczas seksu tylko tak nazywasz to
      miloscia a facet po prostu seksem
      • ostinka Re: Filmiki 06.05.04, 12:34
        Macie sporo racji, dzięki. Pomogliście mi spojrzeć z dystansem na moje może
        częściowo wyimaginowane frustracje. Dzięki jeszcze raz.
        • taka_tam Re: Filmiki 13.05.04, 11:14
          większośc mężczyzn, jeśli nie wszyscy, ogladają pornografię. lepiej to
          zaakceptować niż rwać włosy z głowy czy umawiać się na wizytę u psychologa :-)
          o ile twój partner nie rezygnuje seksu z tobą na rzecz porno filmów, to nie
          masz czym się martwić. w pornografii facet znajduje to, czego jego kobieta nie
          chce (lub jemu się wydaje, że nie chce) dać. może - o ile to ci odpowiada -
          zaproponuj mu wspólne seanse, to potrafi wzbogacić intymne pożycie...
    • andrzej.depko Re: Filmiki 26.05.04, 05:40
      Z pewnością zasięgnąć porady psychologa lub seksuologa, aby skorygować wzajemne
      postawy i oczekiwania. Trudno oceniać postawę narzeczonego bez możliwości
      rozmowy z nim. Trudno również o ocenę twoich postaw bez zebrania szczegółowego
      wywiadu z Tobą. Z pewnością doszło do konfliktu na tle waszych poglądów i
      filozofii życiowej. Zbyt surowe są jednak sądy typu: ” nie patrzę na ukochanego
      jak na inteligentnego kochanka, ale jak na zwierzę, które zaspokaja popęd ”
      lub ” on swoim postępowaniem niejako je… sprowadził do poziomu wyładowania
      hormonalnego ”. Bez wizyty u specjalisty trudno będzie o znalezienie harmonii w
      waszym związku.
      • pysia_75 Re: Filmiki 27.05.04, 12:49
        Wiecie co? Czytałam kiedyś "Płeć mózgu", jest to bardzo mądra książka, ponieważ
        wskazuje różnice między kobietą a mężczyzną, ale przede wszystkim uczy niektóre
        z tych różnic akceptować, niestety ja nie potrafię...powiem wam więcej -
        popłakałam się czytając jej niktóre fragmenty,mój płacz wynikał z bezradności i
        niemożności zmienienia psyche mężczyzny. Faceci juz tacy są i basta, wcale nie
        będą się dla nas zmieniać. Faceci wciąż chcieliby zdobywać, wiecznie szukają
        nowych podniet, dlatego nigdy nie znudzi im się oglądanie gołych cycków, dupć,
        filmików itd. My jesteśmy na drugim biegunie - nie potrzebujemy chodzić po
        internecie w poszukiwaniu nagich ciał facetów, ba! nawet nie istnieją dla nas
        pisemka typu Hustler, Cats i inne...bo jesteśmy inne.
        My kobiety musimy zaakceptowac takich mężczyzn, oni się nigdy nie zmienią i
        gdyby mieli takie przyzwolenie o zdradzie, to jestem pewna, że codziennie
        mieliby inną kochankę a my? My mamy być żonami, matkami, kucharkami,
        sprzątaczkami.Po latach związku faceta z jedną kobietą...nuda. Facet nie ma
        monogamii zakodowanej w mózgu, dlatego trudno jej od nich wymagać, to po prostu
        wbrew ich naturalnemu instynktowi.
        Smutne to ale prawdziwe. Gdyby nie jakieś zdrowe zasady, które panują w
        cywilizowanym społeczeństwie, to ziemia już dawno byłaby przeludniona,z powodu
        niepohamowanej chuci.
        te wszystkie ograniczenia społeczne, typu "małżeństwo" powodują właśnie to
        oglądanie filmików, zdjęć, niektórzy na tym oczywiście nie poprzestają i
        zdradzają...Według mnie zdrada jest już na tym etapie oglądactwa, ponieważ nasz
        kochany mąż, narzeczony podnieca się nie tylko nami. Kasia Nosowska powiedziała
        kiedyś w jednym z wywiadów, że uznaje to za ewidentną zdradę, ponieważ zdrada
        powstaje najpierw w mózgu i jeżeli nasz mężczyzna ukradkiem (bo zazwyczaj tak
        jest) wali sobie konia, za przeproszeniem, oglądając gołe panienki, akty
        seksualne, to tak jakby sam to robił z nimi.
        Nie umiem tego zaakceptować. Odwróćmy sytuacje i zapytajmy panów: Czy
        chcielibyście aby wasze partnerki od czasu do czasu masturbowały się ogladając
        mężczyzn uprawiających seks, często lepiej wyposażonych w sprzęt od was???
        Nie było by w was cienia zazdrości? Jakoś trudno mi w to uwierzyć.
        Przestalibyście wierzyć w swoją atrakcyjność i balibyśćie się pewnie, że wasza
        kobieta pragnie kochać się z innymi...A może sami spróbujcie odpowiedzieć...
        Pozdrawiam.
        Rozgoryczona
        • paulek1 Re: Filmiki 28.05.04, 15:57
          Generalizujesz Ptysiu. Jest wielu mężczyzn, których zdrada nie interesuje. Dla
          nich najważniejszy jest dom, rodzina, dzieci, szanuja swoja zonę i nie w głowie
          im pornosy nie mówiąc już o zdradzie. Uwierz mi, ale w moim otoczeniu to
          głównie tacy faceci. Trzeba tylko odpowiednio się rozejrzeć, choć oczywiście
          nie jest to łatwe. Teraz dziewczyny też swobodnie podchodzą do seksu i nie
          widzą nic zdrożnego w zdradzie, myśla, że chlopcy je lubią, a oni je lubia za
          to, że one im dają. Rozmumiem, ze jeszcze nie masz partnera. Rozejrzyj się
          dobrze, a napewno znajdziesz swojego mężczyznę, który będzie troskliwy i kochał
          tylko Ciebie.
          • taka_tam Re: Filmiki 29.05.04, 13:25
            ja takich nie spotkałam...

            paulek1 napisał:

            > Generalizujesz Ptysiu. Jest wielu mężczyzn, których zdrada nie interesuje.
            Dla
            > nich najważniejszy jest dom, rodzina, dzieci, szanuja swoja zonę i nie w
            głowie
            > im pornosy nie mówiąc już o zdradzie. Uwierz mi, ale w moim otoczeniu to
            > głównie tacy faceci. Trzeba tylko odpowiednio się rozejrzeć, choć oczywiście
            > nie jest to łatwe. Teraz dziewczyny też swobodnie podchodzą do seksu i nie
            > widzą nic zdrożnego w zdradzie, myśla, że chlopcy je lubią, a oni je lubia za
            > to, że one im dają. Rozmumiem, ze jeszcze nie masz partnera. Rozejrzyj się
            > dobrze, a napewno znajdziesz swojego mężczyznę, który będzie troskliwy i
            kochał
            > tylko Ciebie.
            >
            • paulek1 Re: Filmiki 31.05.04, 11:07
              To jest też kwestia w jakim towarzystwie czlowiek się obraca. Nie chcę
              powiedzieć, że Twoje towarzystwo jest zle, ale również towarzysko osoby
              dobieraja się troche wg poglądów na swiat, wg podejścia do życia. Jesli goście
              lubią pornoski, zdrada to dla ich coś normalnego, to gość który ceni rodzinę,
              trwałość w związku, mówi otwarcie, że kocha swoją żonę, będzie dla nich
              frajerem i na odwrót. Dlatego znajdź i wejdź w inne grupy ludzi, którzy myślą
              inaczej. W mojej grupie znajomych takie podejście jest normalne, żona, dzieci,
              rodzina to najwyższe wartości i oficjalne przyznawanie się do skoków w bok i
              szczycenie się tym bylo odebrane z niesmakiem. Nie znaczy to, że jest to grupa
              jakiś radykałów katolickich, broń Boże, ale normalnie myślących ludzi.
              Trzeba się rozejrzeć dookoła siebie.
    • pysia_75 Re: Filmiki 30.05.04, 13:47
      Jesteś mój drogi w błędzie - mam męża!

      Ha, ha! I co ty na to???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka