Dodaj do ulubionych

podwójne życie

IP: *.nplay.net.pl 26.04.11, 14:47
od 5 lat prowadzę podwójne życie, od prawie 9 jestem mężatką, małżeństwo z wpadki, wdałam się w romans, zaszłam w ciąże z kochankiem, urodziłam dziecko. Mąż zaakceptował dziecko i...nie pozwolił mi odejść,kochanek oczywiście chciał być z nami (mną i dziećmi) ale ze względu na moje małżeńskie pierwsze dziecko które jeszcze wtedy było małe zostałam w małżeństwie, różnie bywało przezte lata, nie zerwalam kontaktu z kochankiem, nasz relacja bardzo się pogłębiła, dzisiaj wiem że kochanek jest miłością mojego zycia,jesteśmy ze sobą ardzo blisko, rozumiemy się, szanujemy, jest nam cudownie w łóżku. Zresztą od tych 5 lat nasza więź jest coraz głębsza.
Chce się rozstać, zacząć wszystko od nowa z facetem którego kocham ale mąż niepozwala miodejść, mieszka w moim domu, niechce wyrzucać go na siłę, a on niechce się wyprowadzić, nie śpimy ze sobą, nie interesuje mnie jako facet czego on nie może do siebie dpopuścić, nigdy nie okłamywalam męża i wiedział na czym stoi..ale ja już tak dłużej nie potrafię, mogłabym dalej to wszystko ciągnąć ze względu na dzieci..ale nie chcę, jak mam wytłumaczyć mojemu mężowi że to koniec?
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: podwójne życie 26.04.11, 15:00
      Zdaje mi się, że tu nie ma żadnej taajemnicy. Wszyscy wszystko wiedzą, więc po co ten chory układ?
      Czy nie lepiej żyć normalnie, z tym kogo się kocha, a nie zmuszać się do udawanego związku.
      Przeciez nikt na tym nie korzysta!
      Mam wrażenie, że to waszą trójkę jakoś niezdrowo nakręca. Gdyby się unormowało, to nie wykluczone, że rozleciałyby się obydwa związki, bo zabrakłoby pieprzu i grzechu.
      Ciekawa jestem jak w tym wszystkim egzystują dzieci?
      Zastanawiałaaś się nad tym.
      Nawet jeśli teraz są małe, to niedługo będą duże i jak im wytłumaczysz ten bałagan.?
      Myślę, że powinnas bardzo poważnie przemyśleć swoje życie i doradzam ci, żebyś zrobiła to z psychologiem.
    • Gość: pixelka Re: podwójne życie IP: *.nplay.net.pl 26.04.11, 15:17
      wygląda to tak że dzieciaki do mojego męża (oboje) mówią tato a do kochanka (tak go nazywam chociaż traktuje go jak mojego partnera) mówią po imieniu. Gdyby nie dzieciaki myślę że dawno skończyłabym moje małżeństwo. Szkoda mi dzieci i niewiem czy mam prawo rozbijać im dom w imie mojej miłości.
      O całej sytuacji wiemy tylko my, tzn. nasza trójka, rodzina moja i męża żyje w nieświadomości.
    • Gość: pixelka Re: podwójne życie IP: *.nplay.net.pl 26.04.11, 15:22
      Raz próbowalam zerwać z kochankiem, miałam wtegy ciężki okres w życiu i pod wpływem presji mojego męża zerwalam kontakt z kochankiem, on szukał mnie, pisał, uszanował moją prośbę o to aby nie przychodzić do mojego domu, ale nie wytrzymał i po 3 tygodniach przyszedł, płakał i krzyczał że niewiedział co się ze mną dzialo, że zamilkłam na tak dlugo, dla mnie te tygodnie też były bardzo ciężkie i wiem nepewno że niechce bez niego żyć
    • magnolia59 Re: podwójne życie 26.04.11, 15:55
      jest cos takiego jak rozwód, składa sie pozew w sądzie. Poza szczególnymi przypadkami (a u Ciebie chyba takowych nie ma) druga storna nie musi sie na niego zgodzić po dobroci i wtedy sad wskazuje winnego- którym w tym wypadku możesz okazać sie Ty

      Ale do tego trzeba naprawdę chcieć coś zrobić a nie tylko udawać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka