Dodaj do ulubionych

Kłykcień konczasty

09.05.04, 03:19
Witam. W zasadzie to pytanie do urologa, ale mimo wszystko kieruję je tutaj.

Spotkałem się z różnymi wersjami uleczalności kłykcienia. Mój urolog
twierdzi, że uleczalny jest w 100% przy zastosowaniu preparatu Condyline.
Środek ten to jednak substancja żrąca, a nie eliminująca wirusa. Czy słusznie
twierdzi on, że wraz z pozbyciem się objawów (kalafiorowata narośl) pozbędę
się umiejscowionego w nich wirusa? Kolejną interesującą mnie rzeczą jest
czas, jaki po zniknięciu objawów muszę odczekać, by mieć pewność o całkowitym
pozbyciu się wirusa i braku nawrotów. Ostatnią już rzeczą jest wpływ higieny
na 'budowanie' środowiska dogodnego dla wirusa. Jest to o tyle istotne, że
członek mój we wzwodzie silnie usztywnia się, czego efektem jest nimalże
równy obwód żołędzia i trzonu członka. Zbyt małe światło napletka pozwala na
jego zsunięcie się jedynie do nasady żółędzia odsłaniając go, ale
jednocześnie tworząc zwój skóry, pod którym zbierają się
potencjalne 'niczystości'. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • allumeuse_21 kłykciny kończyste 10.05.04, 17:38
      kłykciny kończyste sa skutkiem zakazenia wirusem HPV, ktory jako wirus
      brodawczaka ludzkiego dziala niekiedy jak opryszczka, raz zlapiesz i masz do
      konca zycia, mozesz co prawda zaleczyc, ale w okresach kiedy organizm bedzie
      oslabiony lub mniej odporny choroba moze powracac.

      masz dobrego urologa skoro polecil ci leczenie condylina. preparat ten leczy
      przyczyne a nie skutki [jak aldara] choroby, istnieje wiec mozliwosc
      calkowitego [moze tylko tymczasowo :/] zaleczenia.

      w gruncie rzeczy bardzo duzo, moze nawet najwiecej w tym przypadku zalezy od
      naturalnej odpornosci twojego organizmu, czy wytwarza on wystarczajaca ilosc
      interferonu [hormonu odpowiedzialnego za odpornosc]. jesli masz silny organizm,
      moze on byc wspanialym sojusznikiem lekow w zwalczaniu wirusa.

      lecznie klykcin konczystych moze potrwac nawet 12 tygodni. jesli objawy
      znikaja, u kobiet przeprowadza sie cytologie na obecnosc HPV, a u mezczyzn
      mozna zrobic probe kwasu octowego lub posiew z badaniem na HPV. najgorsze jest
      to ze wielu mezczyzn jest utajonymi nosicielami, nie maja objawow choroby, ale
      zarazaja oni swoje partnerki nie bedac tego swiadomymi.

      tak naprawde lekarze niewiele wiedza o tej chorobie, nie znane sa nawet
      wszystkie drogi przenoszenia, niestety moze to byc nawet recznik!

      jak skoncze sie z tego paskudztwa leczyc to chyba zaloze jakas grupe
      wsparcia :D polecam w googlu wpisac HPV, kłykciny kończyste itp.
      • uktena2 Re: kłykciny kończyste 11.05.04, 14:05
        (Zapomniałem hasła do poprzedniego konta. Gdyby na sieci panowała kultura - nie
        potrzebne byłyby hasła do takich miejsc. Ech...)

        Część z tych informacji już dawno sobie 'wygooglowałem'. Niestety niektóre dane
        są sprzeczne (stopień uleczalności, skuteczność poszczególnych metod leczenia,
        długoterminowe skutki
        • allumeuse_21 Re: kłykciny kończyste 11.05.04, 16:16
          widze ze jedziemy na tym samym wozku.. ja praktycznie odpornosci organizmu nie
          mam, lapie wszytko co jest w powietrzu i non stop choruje :( ale sie nie
          poddaje i kijem mnie nie dobija :D

          poprzez wyrazenie "calkowite zaleczenie" mialam na mysli stadia leczenia. ja
          juz jestem "troche zaleczona" tzn lekarstwo zrobilo swoje i kalafiorowate twory
          zmiejszyly sie baaardzo znacznie. calkowicie zaleczona bede wtedy kiedy nic juz
          tam nie bedzie, ani jednej malenkiej klykcinki i cytologia z HPV nie wykaze
          obecnosci wirusa. jesli przyjmujemy wariant ze HPV to opryszczka narzadow
          plciowych, to mozemy ja zaleczac, ale nigdy wyleczyc :(

          owszem, w sieci jest natlok informacji, a u lekarza w gabinecie ani mru mru,
          jakby nie chcieli sie dzielic wiadomosciami :/ najgorzej im idzie z okresleniem
          drogi przenoszenia wirusa.. latwo powiedziec "droga plciowa".. a jak ktos jest
          dziewica to co? a znam takie przypadki. tak miedzy nami.. jedna moja znajoma z
          klykcinami obdzwonila wszystkich swoich bylych partnerow seksualnych i pytala
          czy ktos ma jakies objawy? kto ja zarazil? kazdy grzecznie odpowiadal ze nie
          on, bo on jest zdrowy..

          trafiles moze na fotki nieleczonych klykcin? podeslalabym linka takim co maja i
          nie lecza. jesli organizm tego sam nie zwalczy, to niektore odmiany wirusa
          rozrastaja sie do naprawde imponujacych rozmiarow. ciekawe ze tez im nie wstyd
          pannom sie pokazywac na oczy! predzej czy pozniej zaczna sie drapac i moze
          wtedy zmadrzeja. aha, i rakiem tez mozna postraszyc, chociaz to wlasnie odmiany
          ktore nie wywoluja klykcin [przebiegaja bezobjawowo] sa onkogenne.

          dzieki ze zachowujesz zdrowy rozsadek i sie leczysz! jako kobiecie, pozwala mi
          to miec nadzieje ze nie wszyscy faceci to bezmozgowe siedliska chorob. ja po
          tym co przeszlam stwierdzilam ze chyba tylko najwiekszego wroga moglabym
          zarazic taka okropna choroba :( i tez dojsc nie moge kto mi zrobil taki
          prezent :/

          pozdrawiam
          • uktena2 Re: kłykciny kończyste 16.05.04, 19:24
            > juz jestem "troche zaleczona"
            Nie chcę Cię martwić, ale leczyłem sie przez 10 cykli, w dosyć bolesnym tempie
            (3/3 dni, znaczna ilość środku) i o zniknięciu problemu nie ma mowy. Obecnie
            wznowiłem leczenie, jestem po 5 cyklach i też nie jestem zadowolony ze
            skutków. :/ Zakładam, że po ca. 15 tygodniach uda mi się tego pozbyć. Swoją
            drogą - w jaki sposób odbywa się badanie na obecność HPV, może wiesz?

            Jeszcze takie osobliwe pytanie techniczne... W jaki sposób określasz/zamierzasz
            określić wizualnie zniknięcie kłykcin?

            > jedna moja znajoma z klykcinami obdzwonila wszystkich swoich bylych
            > partnerow seksualnych i pytala czy ktos ma jakies objawy?
            Z ciekawych anegdot - znajoma złapała coś od chłopaka (nie pomnę już nazwy
            schorzenia), o czym dowiedziała się po rozstaniu z nim. Nie omieszkała
            zadzwonić i mu powiedzieć. Zgadnij, czy uwierzył? ;>

            > trafiles moze na fotki nieleczonych klykcin? podeslalabym linka takim co
            > maja i nie lecza.
            Nie, ale i nie szukałem. Wiem, że są w jednej dostępnej mi encyklopedii
            medycznej - postaram się zeskanować, jeśli Ci zależy. :P

            Swoją drogą - postraszyłem ostatnio znajomego, który ma KK, że dostanie raka.
            Znakomicie skutkuje. :>

            Dodam jeszcze jedno... Szkoda, że lokalny ekspert się nie wypowiedział. ;)
      • so-so Re: kłykciny kończyste 28.12.04, 23:36
        allumeuse_21 napisała:" ....a najgorsze jest
        to ze wielu mezczyzn jest utajonymi nosicielami, nie maja objawow choroby, ale
        zarazaja oni swoje partnerki nie bedac tego swiadomymi."

        Jeżeli facet nie ma objawów choroby - czyli na członku nie ma kłykcin to NIE ZARAŻA. To samo dotyczy kobiet. Jesli nie ma objawów - nie dochodzi do zakażenia innej osoby.... Bzdury piszesz allumeuse_21.....
    • liza7 Re: Kłykcień konczasty 11.05.04, 20:28
      Witam,
      O klykcinach, o tym, ze jej mam, dowiedzialam sie dokladnie rok temu, wiosna.
      Przezylam szok, poczulam sie fatalnie, tym bardziej, ze zadbalam - wydawalo mi
      sie - o bezpieczenstwo, a poza tym mysmy sie tylko piescili. Lekarz wyznaczyl
      zabieg na maj. Poddalam sie mu. Kiedy bylam u lekarza jesienia, stwierdzil, ze
      po klykcinach nie ma sladu. Ale lekarz juz wczesniej, podczas wizyty, kiedy
      zdiagnozowal chorobe, powiedzial mi, ze wirus HPV zostaje w organizmie juz na
      zawsze. No i tu mam dylemat. Ja od tego czasu z nikim nie bylam, zreszta moje
      zycie erotyczne zawsze bardzo kulalo, a teraz czuje sie potwornie stremowana
      faktem, ze mam/mialam HPV. Czy mam mowic potencjalnemu partnerowi, ze mialam
      wykwity, czy wystarczy prezerwatywa? Czy seks oralny jest dla mnie na zawsze
      zakazany?
      • allumeuse_21 Re: Kłykcień konczasty 12.05.04, 13:09
        czy mozesz rozwinac troche ta informacje o zabiegu? czy chodzi ci o
        wymrazanie/krioterapie? czy dostawalas jakies leki w miedzyczasie? jesli tak to
        jakie? czy poprostu obejrzal, stwierdzil HPV i dal termin zabiegu? zbieram
        wszystkie info bo moje male kalafiorki ciagle lecze :(

        no coz.. mowic czy nie mowic.. podobno prezerwatywa chroni przed HPV tylko w
        75%.. :( nie uwazam zeby sks oralny byl zakazany jesli nie ma wykwitow,
        istnieja tylko 2 odmiany wirusa ktore wystepuja na sluzowce w nosie i na
        ustach, jesli o to ci chodzi. a skoro masz cos na blonie sluzowej w okolicy
        wejscia do pochwy to nie ma strachu ze zarazisz tym faceta na twarzy. ja
        zamierzam "wrocic" do seksu oralnego natychmiast po zakonczeniu leczenia.

        czy mowic czy nie mowic to musi byc twoja wlasna decyzja. ja mojemu
        powiedzialam, zreszta wyskoczylo mi to juz w trakcie zwiazku z nim, i przyznam
        ze dobrze zrobilam. lekarz do ktorego go wyslalam sugerowal ze pewnie sie
        puszczam skoro to mam :/ i jesli jedna strona ma a druga nie to zawsze nasunie
        sie pytanie o wiernosc :( moze sie zdazyc ze potencjalny partner po
        przetrawieniu informacji zwieje gdzie pieprz rosnie, chyba ze bedzie zbyt
        nagrzany. ale moze ci sie dostac jaka ty puszczalska jestes, spadnie ci wtedy
        poczucie wlasnej wartosci do zera, nie zycze nikomu.
        • liza7 Re: Kłykcień konczasty 12.05.04, 20:41
          Zabieg polegal na potraktowaniu klykcin jakas "substancja żrącą". Nie pamietam
          nazwy. To byl rodzaj zelu, jak sadze. Przez kilka dni po zabiegu odczuwalam
          pieczenie i bol. Klykciny sie jakby odkleily, odpadly jak zliniala skorka.
          Mialam wykonywana kolposkopie. Przy nastepnej wizycie lekarz stwierdzil, ze
          wszystko jest OK.
          Dla mnie szokiem bylo, gdy sama dowiedzialam sie, ze mam HPV. Poczulam sie
          wlasnie tak, jakbym sie puszczala. A to byl moj pierwszy kontakt seksualny.
          Zreszta, jaki kontakt..., pierwsze seksualne proby, pierwsze peiszczoty. Nie
          jestem nastolatka, ale moje zycie erotycznie nie istnieje.
          Piszesz o zwiazku... Sęk w tym, ze ja juz nie bardzo wierze w zwiazek. Moze w
          cos krotkiego, na chwile. Ale nie chcialabym nikogo zarazic HPV, nie
          chcialabym, zeby ktos poczul sie kiedys tak, jak ja przed rokiem. Oszukana.
          Stad moje pytania. Dzieki za odpowiedz.
          • uktena2 Re: Kłykcień konczasty 16.05.04, 19:12
            Wydaje mi się, że błędnie zakładasz, jakoby to pieszczoty były przyczyną
            zarażenia HPV (chyba, że źle Cię zrozumiałem). Jak wspomniała allumeuse_21 -
            tym się można zarazić bez kontaktu fizycznego. I tak w zasadzie jest w moim
            przypadku. KK mam 'jak długo sięgam pamięcią' (nie powiem, żebym od dawna
            zwracał uwagę na stan zdrowia narządów, ale jeszcze przed liceum to miałem; to
            jakieś 8+ lat...). Jestem prawiczkiem (jak to się (nie)ładnie mówi ;)), a mój
            kontakt z kobietami ograniczał się do ich pieszczenia (a i to już po otrzymaniu
            tego prezentu). Jak to się tam dostało? Kto to wie...

            Wylecz i kontroluj regularnie stan zdrowia. Jak wspomniała allumeuse_21 - o
            miłości oralnej nie musisz zapominać, gdyż nie przeniesie się HPV na 'partie
            twarzowe' partnera. :> Oczywiście pod warunkiem, że ma ona w 100% poprawne
            informacje (bez urazy allumeuse_21). Osobiście wolałbym wiedzieć o ewentualnych
            problemach tegu typu u partnerki i nie miałbym większych oporów przed
            nieskrępowanym jej pieszczeniem. Odwagi i więcej samoakceptacji. ;]
            • liza7 Re: Kłykcień konczasty 17.05.04, 19:38
              uktena2 napisał:

              > Wylecz i kontroluj regularnie stan zdrowia. Jak wspomniała allumeuse_21 - o
              > miłości oralnej nie musisz zapominać, gdyż nie przeniesie się HPV na 'partie
              > twarzowe' partnera. :>

              Na partie twarzowe sie nie przeniesie, to wiem. Problem w tym, ze wirus HPV, ta
              odmiana onkogenna, moze byc przyczyna powstania raka krtani. Atakuje nablonek w
              buzi. Stad moje pytanie o to, czy sex oralny jest juz dla mnie na zawsze
              przekreslony. Pytalam o to takze lakarza. Nie uslyszalam jednoznacznej
              odpowiedzi. HPV to nie HIV, a mimo to czuje sie bardzo kiepsko, a moje poczucie
              wartosci, moja pewnosc siebie jest tycia, tycienka.
              • allumeuse_21 moge sie wam wyplakac? 19.05.04, 13:03
                przez ponad 8 tygodni leczylam sie Aldara.. teraz jednak musialam ja odstawic
                bo mam stan zapalny, potem tydzien okresu, potem leczenie dopochwowe itp w
                sumie juz 19 dni nie stosuje leku, i nie moge zaczac do konca miesiaca. moje
                klykciny w tym czasie urosly sobie spokojnie do rozmiarow z poczatkow lecznia :
                ( w tak krotkim czasie poprostu wrocily! jezdze jak glupia po lekarzach, ale
                niektorych rzeczy nie mozna przyspieszyc, wszystko po koleji, a ja jestem
                zalamana! juz sie tak bardzo cieszylam ze jest ich tak malutko, juz poszlam po
                skierowanie na krioterapie :( i co? gowno! ludzie czy ja do konca zycia jestem
                skazana na ta cholerna chorobe i prezerwatywy? ;( ;(

                no dobra, unioslam sie ale juz mi lepiej. dzieki za uwage :/

                Liza, podczas diagnozy lekrza powinien okreslic ktora grupe wirusa masz.
                sprawdz numer, jesli powoduje wykwity [kalafiorowate twory] to NIE jest
                onkogenna. jesli przebiega bezobjawowo to MOZE byc onkogenna [ale nie musi],
                jesli klykciny wystepuja na nablonku narzadow plciowych, to nie ma szans zeby
                ten sam wirus zaatakowal gardlo lub krtan. a nie wiem czy jest mozliwe
                zarazenie kilkoma odmianami wirusa.

                lekarz nie odpowiedzial bo poprostu nie wiedzial, a nie moze sie podlozyc zeby
                go potem nie mozna bylo pociagnac do odpowiedzialnosci. HPV to nie kiła
                przełyku. nie bede sie madrzyc zreszta, zglebiam wiedze tylko w wybranych
                tematach, jesli chcesz moge w wolnym czasie poszukac info o chorobach przelyku,
                kiła jest dowodem ze istnieja, ale chyba przecietny czlowiek nie musi sie tego
                bac?
                • liza7 Re: moge sie wam wyplakac? 19.05.04, 21:04
                  Mialam wykwity. Nie wiem, czym bylam leczona, ale wystarcza mi, ze to bylo
                  skuteczne. To byla jakas substancja zraca (nie wiem, moze to bylo to Condyline,
                  o ktorym tu gdzies czytalam). Dotychczas nie mialam nawrotu choroby. Chcialabym
                  Cie pocieszyc, ale co tu powiedziec, gdy sama mam mnostwo pytan i watpliwosci
                  co do tej choroby. Zycze Ci rychlego wyzdrowienia i trzymam kciuki za
                  powodzenie Twojej kuracji.
                  • gagunia Re: moge sie wam wyplakac? 24.05.04, 19:48
                    no to sie naczytalam. kilka lat temu cos mi wyroslo w okolicy pachwiny i
                    panicznie sie wystarszylam, ze to klykciny. wyglada jak taka niewielka narosl
                    skorna, miekka, koloru skory. nie daje zadnych dolegliwosci. wiem, ze to
                    glupie, ale ze strachu nawet nie zapytalam lekarza co to jest. zreszta on nigdy
                    nic nie mowil, mimo, ze podczas badania jest to widoczne.

                    maz to zbagatelizowal mowiac: mi nic nie wyroslo, wiec to pewnie jakas tam
                    niegrozna narosl skorna. no i rzeczywiscie... maz nie ma zadnych objawow, ja
                    mam tylko ta jedna niewielka narosl.

                    znalazlam zdjecia klykcin odbytu. badzcie laskawi rzucic okiem i powiedzcie czy
                    to tak wyglada, bo u mnie wyglada nieco inaczej....

                    www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=5714&alt=64
                    • uktena2 Re: moge sie wam wyplakac? 27.05.04, 15:28
                      Kłykciny okolic narządów wyglądają trochę inaczej - są drobniejsze i może ich
                      być więcej. Jeśli masz coś 'obszarowego' - większe zgrubienie, etc - to raczej
                      nie są to kłykciny. Zresztą spytaj lekarza, od tego jest. ;)
    • andrzej.depko Re: Kłykcień konczasty 26.05.04, 05:49
      W zależności od stopnia nasilenia zmian i reakcji na lek wyleczenie powinno
      nastąpić po około 4 -5 cyklach leczenia w odstępach tygodniowych.
      • leonn4 Re: Kłykcień konczasty 02.06.04, 22:45
        posłuchaj pana doktora, on ma tu racje :)
    • piotrek_22 Re: Kłykcień konczasty 02.06.04, 22:17
      Szukałem, szukałem aż w końcu trafiłem na to forum. Problem jak u
      wyszystkich :) KK. Mam je juz od baaaaaardzo dawna a lecze od około roku i jak
      narazie bezskutecznie :( Zaczołem od tanich lekarstw, poprzez krem WARTEC, płyn
      Condyline. Poza uszczupleniem portfela niewiele to dało. W tym tygodniu ide do
      lekarza spróbować waporyzacji (laser). Juz nawet nie myśle ile za to wszystko
      zapłace ale za jakis czas tu wpadne i napisze jak to było w moim przypadku :)
      Może znow zacznę żyć??
      Pozdrawiam wszystkich chorych!!
      • allumeuse_21 Re: Kłykcień konczasty 03.06.04, 17:31
        a ja dzis znow pokazalam mojemu wenerologowi klykcinki, tym razem pani doktor
        pobrala 4 wycinki do roznych badan. krzyczac z bolu na fotelu podczas zabiehu
        biopsji myslalam o tym facecie co mnie tym zarazil.. gdybym wiedziala kto to to
        kastracja tepym narzedziem murowana..

        Piotrek, lekarze twierdza ze najnowszym lekiem i podobno jedynym skutecznym
        jest wlasnie Aldara. przyznaje ze bardzo zmniejszyla moje wykwity, byly nawet
        bliskie znikniecia kiedy poszlam do lekarza po nastepne opakowania musialam
        przerwac z powodu stanu zapalnego pochwy. ja tez wydalam mase kasy na leczenie.
        Jesli jeszcze ci sie chce i cie stac, popros lekarza o Aldare. moze co druga
        noc [tak sie stosuje] bedzie nieprzespana, ale moze wreszcie wyleczysz.. i
        zaczniesz normalnie zyc? kto wie.

        z calego serca zycze powodzenia, mi po 4 miesiacach puszczaja nerwy.. za rok
        bede wrakiem jesli tego nie wylecze..
      • beaela Re: Kłykcień konczasty 01.11.04, 14:18
        Czy plyn Condyline kupuje sie na recepte czy bz niej?
    • marcin.lepicki Re: Kłykcień konczasty 03.07.04, 00:05
      Niestety, mam chyba to samo... Jestem prawiczkiem i nie wiem jak się tym
      zaraziłem. Nie byłem jeszcze u lekarza, ale zrobiłem test z octem, zgadzają sie
      też inne objawy.... Czy jeżeli mam to od niedawna, to szansa na wyleczenie
      (zaleczenie) jest większa?
      • piotrek_22 Re: Kłykcień konczasty 03.07.04, 15:36
        No to witamy w Naszym niechcianym klubie!!
        Około miesiaca temu byłem usunac laserowo klykciny i jak narazie "wszystko"
        wyglada obiecujaco.
      • marcin.lepicki Re: Kłykcień konczasty 11.10.04, 20:55
        Właściwie to powinienem już tu dawno uaktualnić... nie miałem tego moja diagnoza
        nie została potwierdzona przez lekarza :) mam coś co nazywa się pearly penile
        papules i jest całkiem normalne........
    • allumeuse_21 a ja juz sie wyleczylam!! 13.10.04, 12:50
      no to moze sie podziele radoscia ze ja juz sie wyleczylam. 8 miesiecy i po
      problemie! zycze sukcesow nosicielom hpv!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka