polareks
13.05.04, 11:48
Mój mąż ogląda filmy pornograficzne, kiedys po obejżeniu takiego zaproponowal
mi seks analny.
Prosze mi wierzyc przeżyłam szok.
Odmówiłam mu i prosilam żeby więcej mi o tym nie mówił i nie proponował.
Jednak on co jakiś czas kiedy kochamy sie, usilnie próbuje dostać się do
mojego odbytu. Jestem tym bardzo poruszona i zniesmaczona, odechciewa mi się
coraz bardziej seksu z nim. Powiedziałam mu, że jak będzie dalej nalegał i
próbował to zrobię mu szlaban na seks. Odpowiedzial mi, że jeśli tak zrobię
to znajdzie sobie taką kobietę która da mu i od przodu i od tyłu i jeszcze
zrobi mu ustami dobrze. Nie chcę rozpadu mojego małżeństwa, ale nie wiem co
mam zrobić? A może mam mu jednak ulec?
Wiem, że w kiszce stolcowej są resztki kału i kiedy już wyjmie penisa może
być brudny, co może całkowicie zniechęcić i obrzydzić seks. Podobno niektóre
kobiety robia przed tym lewatywę, lub biora tabletki przeczyszczające, ale ja
po takim przeczyszczeniu nie dała bym się dotknąć nikomu, bo była bym cała
obolała.
Poza tym wszyscy wiemy, że w odbycie swój czuły punkt G mają mężczyźni, to
dlaczego to im nie możemy wkładać tam np. palców, czy innych urzązeń, żeby
poczuli odlot. Albo np. dlaczego panowie sobie nawzajem nie wkładaja penisów
w odbyt? Wtedy mowia, że tak robią tylko geje. Ale lubią uczestniczyć w
seansach gdzie to panie pieszczą siebie nawzajem, wkładając w pochwy rózne
przedmioty. Nie mówia wtedy, ze są lesbijkami. Nie rozumie jak to z tym jest?