Dodaj do ulubionych

Żebranie o czułość

IP: 87.204.253.* 10.10.11, 00:01
Mam następujący problem: Mąż prawie wcale nie okazuje mi czułości. Prawie, bo okazuje ją tylko wtedy, gdy o nią wyżebram. Dosłownie. Od dłuższego czasu sam z siebie nie okazuje mi żadnych uczuć. Nawet gdy przechodzi obok, blisko, to robi to w taki sposób, aby nawet nie otrzeć się o mnie. Jesteśmy małżeństwem od 6 lat. Na początku mąż był czuły i miły. Nie wiem co się wydarzyło, nie wiem czy to ja się zmieniłam, nawet nie wiem kiedy dokładnie to się zmieniło. Próbowałam z nim rozmawiać o tym, na początku powiedział, że coś sobie ubzdurałam, a kiedy powiedziałam, że ja tak po prostu to czuję, to nawet przyznał mi trochę racji i obiecał, że postara się to zmienić i bardziej zwracać na mnie uwagę i na moje potrzeby, ale na obietnicach się skończyło. Nie mam już siły żebrać o czułość, bo czuję się z tym okropnie. Postanowiłam nie żebrać, sama nie okazywać czułości, bo pomyślałam, że może zauważy moją zmianę, że może czegoś mu zabraknie, ale niczego nie zauważył. Wiem, że faceci są inni niż kobiety, że mają inne potrzeby, inne spojrzenie na wiele spraw, ale czy naprawdę nie potrzebują bliskości z tą drugą osobą?
Wyprzedzając odpowiedzi typu "zdradza cię", odpowiadam, że tego akurat jestem pewna, że mnie nie zdradza.
Poproszę o jakieś rady, wytłumaczenia, cokolwiek...
Obserwuj wątek
    • ewa.zeromska Re: Żebranie o czułość 10.10.11, 10:53
      Domyślanie się, podchody, milczenie - to zachowania, które niczego nie zmienią.
      Trzeba rozmawiać, tylko mądrze.
      Jeśli zaczynasz od stale powtarzanych pytań " dlaczego jesteś nieczuły, dlaczego mnie nie przytulasz", to nie zachęcasz do rozmowy.
      W pytaniach już jest pretensja, żal, uskarżanie się, monotonne jęczenie.
      Zatem zmień taktykę.
      Zachęć męża do prawdziwej rozmowy o was. Posłuchaj co ma do powiedzenia, nie przerywaj.
      Z kolei ty mów o sobie, nie o nim. Mów o swoich odczuciach, oczekiwaniach, o tym co ciebie boli, ale nie zaznaczaj w każdym zdaniu, że to jego wina, bo może twoja?
      Przygotuj się do rozmowy, przemyśl co masz do powiedzenia i jak to zrobisz.
      Powodzenia
    • Gość: dari Re: Żebranie o czułość IP: 212.160.172.* 10.10.11, 13:24
      To że faceci są inni niż kobiety, to oczywiste. Jednak wcale nie musi się to odnosić do okazywania uczuć. Jesteśmy 22 lata po ślubie a czujemy się wciąż jak młode małżeństwo. Częste rozmowy (na każdy bez wyjątku temat) i okazywanie uczuć to nasza codzienność. Zwykle inicjowane przeze mnie, ale zawsze odwzajemniane. Przytulenie się kilka razy dziennie, (po przebudzeniu i przed snem obowiązkowo). Spontaniczne pocałunki podczas mijania się np. w drzwiach kuchni. Czuły SMS-ek w czasie, gdy jestesmy w pracy. Obowiązkowe KOCHAM CIE przynajmniej raz dziennie. Nie od początku było aż tak. Jest to skutek wielu szczerych rozmów o naszych potrzebach, oczekiwaniach. Teraz od dobrych kilku lat czujemy, że jedno jest szczęściem dla drugiego. I chyba o to chodzi.
    • pomarola Re: Żebranie o czułość 11.10.11, 07:30
      > Wyprzedzając odpowiedzi typu "zdradza cię", odpowiadam, że tego akurat jestem p
      > ewna, że mnie nie zdradza.

      Tego nie można być pewnym, chyba że jesteś z mężem na okrągło, 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu. A to co opisujesz to klasyczne objawy zdrady.
      Porozmawiaj z mężem, jak radzi Pani Ewa, ale powęsz też dyskretnie wokół niego - czy chowa komórkę, czy zawsze wiesz gdzie jest, gdy go nie ma z Tobą, czy zawsze odbiera telefon itp. Życzę Ci oczywiście, żeby to były bezpodstawne podejrzenia....
    • falowod Re: Żebranie o czułość 04.11.21, 10:58
      Po srednio 4 latach zwazku zar seksulany sie w kazdym zwiazku konczy.Czasem trwa jeszcze do 6 lat.Potem zaczyna sie sredni zar o ile w ogole jest.Zwykle seks raz na jakis czas gdy oboje po prostu sie lubia i lacza ich wiezy przyjacielskie.
      Podejrzewam ze twoj maz wrocil do praktyk masturnacyjnych .Byc moze pojawilo sie u was pare razy ze mieliscie absencje w seksie i on uznal ze to daje mu regularne zaspokajanie a na ciebie nie ma co liczyc bo mu tego nie gwarantujesz.Zyje wiec sobie "obok ciebie":) bo zaspokajasz jego druga wazna potrzebe tj potrzeby carteringowe.jest jeszcze trzecia wazan potzreba: potzreba uznania i bycia nr w zyciu zony! Pomysl czy tu gdzies nie tkwi przyczyna bo on zachowuje sie tak jakby zyl obok ciebie.Poza posilkami nic mu nie potrzeba :) Tak jak w domu rodzinnym gdy byl nastolatkiem :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka