Gość: gość
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.11.11, 23:18
Jestem dojrzałą kobietą, a boje się mężczyzn, bliskich relacji z nimi.
Jako nastolatka, młoda kobieta byłam otyła i chorobliwie wręcz nieśmiała przez co nie miałam powodzenia u chłopaków.
Nie chodziłam na randki, imprezy, mężczyźni istnieli dla mnie tylko jako koledzy.
Po latach udałomi się schudnąć, pozbyć w znacznym stopniu nieśmiałości.
Męźczyźni w końcu dostrzegli we mnie kobiete i tu pojawił sie problem.
Wszystko jest dobrze do momentu kiedy są to pierwsze spotkania, kiedy dopiero się poznajemy, ale kiedy czas przejść do kolejnego etapu znajomości (pocałunki, przytulanie, seks) to ja się wycofuje.
Mimo tego, że nie chce być dłużej sama, brakuje mi czułości i spełnienia jakie chyba daje seks nie potrafie zaangażować się w taką relacje.
Wydaje mi się, że ten strach wynika z braku doświadczenia i chyba trochę wstydu, że jako dorosła kobieta nie mam takowego doświadczenia.
Jednak już sama nie wiem co mam o tym mysleć.
Męczy mnie samotność, męczy mnie moje zachowanie, przez które zniszczyłam kilka fajnych znajomości z mężczyznami, którzy mi się podobali, ale nie wiem jak to zmienić.
Jak mam sobie pomóc, aby nie skończyć jako samotna sfrustrowana baba, którą chyba powoli się staje?