Dodaj do ulubionych

Strach przed bliskością

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 23:18
Jestem dojrzałą kobietą, a boje się mężczyzn, bliskich relacji z nimi.
Jako nastolatka, młoda kobieta byłam otyła i chorobliwie wręcz nieśmiała przez co nie miałam powodzenia u chłopaków.
Nie chodziłam na randki, imprezy, mężczyźni istnieli dla mnie tylko jako koledzy.
Po latach udałomi się schudnąć, pozbyć w znacznym stopniu nieśmiałości.
Męźczyźni w końcu dostrzegli we mnie kobiete i tu pojawił sie problem.
Wszystko jest dobrze do momentu kiedy są to pierwsze spotkania, kiedy dopiero się poznajemy, ale kiedy czas przejść do kolejnego etapu znajomości (pocałunki, przytulanie, seks) to ja się wycofuje.
Mimo tego, że nie chce być dłużej sama, brakuje mi czułości i spełnienia jakie chyba daje seks nie potrafie zaangażować się w taką relacje.
Wydaje mi się, że ten strach wynika z braku doświadczenia i chyba trochę wstydu, że jako dorosła kobieta nie mam takowego doświadczenia.
Jednak już sama nie wiem co mam o tym mysleć.
Męczy mnie samotność, męczy mnie moje zachowanie, przez które zniszczyłam kilka fajnych znajomości z mężczyznami, którzy mi się podobali, ale nie wiem jak to zmienić.
Jak mam sobie pomóc, aby nie skończyć jako samotna sfrustrowana baba, którą chyba powoli się staje?
Obserwuj wątek
    • carbone77 Re: Strach przed bliskością 23.11.11, 23:56
      Przestań się bać. Taka nieśmiałość może być nawet pociągająca :). Wielu facetów chce dziewczyny, która nie jest zbyt doświadczona. Nie traktuj tego jako swojej słabej strony, tylko bądź naturalna. Nie stwarzaj z tego problemu - możliwe, że to wystarczy, byś przestała być aż taka spięta. Poza tym, zawsze w sytuacji intymnej możesz po prostu powiedzieć, że nie masz doświadczenia i Cię to krępuje. Jeśli w tym momencie jakiś facet się wycofa ze znajomości to nie jest warty Twojej uwagi.

      Pozdrawiam
      • Gość: kaktoos Re: Strach przed bliskością IP: *.pg.gda.pl 24.11.11, 10:38
        Łatwo powiedzieć "przestań się bać". Może pogadasz z DOBRYM psychologiem. Wiem z doświadczenia, że osoba fachowa i z zewnątrz może pomóc Ci dojść do pewnych wniosków samej.
    • ewa.zeromska Re: Strach przed bliskością 24.11.11, 19:35
      Kompleksy, które zapadły w świadomość w dzieciństwie, czy wczesnej młodości, tkwią w człowieku jak bolesna drzazga.
      Zmieniłaś się, ale w głębi duszy ciągle jesteś grubą, nieatrakcyjną dziewczyną. To powoduje lęk przed ludźmi. Boisz się, że ktoś dostrzeże w tobie tamtą dziewczynkę, że znowu usłyszysz jakąś kąśliwą złośliwość, że znowu będziesz gorsza od innych.
      Racjonalnie wiesz, że jesteś całkiem inna, ale emocjonalnie tkwisz w przeszłości i to cię blokuje.
      Dlatego wycofujesz się chowasz do skorupy, bo tylko wtedy czujesz się bezpiecznie.
      Ja myślę, że bardzo przydałoby się spotkanie z psychologiem.
      Trzeba tę przeszłość przerobić, odczarować, zamknąć i budować nową osobę, wolną od starych kompleksów.
      Pozdrawiam
      • Gość: nina Re: Strach przed bliskością IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.11.11, 19:47
        Ja też tak myślę.Jestem terapeutką,mam osoby z brdzo podobnymi schematami myślowymi na własny temat.I nawet te dziewczyny,które są nieco okrąglejsze/i z tego powodu nieszczęsliwe/,nie widzą w sobie pięknej buzi,ślicznego usmiechu,którym "kasują"każdą szczupłą koleżankę .I co najgorsze,nie wiedzą,że same zniechęcają potencjalnych partnerów i to bynajmniej nie powierzchownością,ale postawą na "nie".
        Naprawdę, zdobądż się na psychterapię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka