Dodaj do ulubionych

partner mnie rzucił

IP: *.play-internet.pl 12.12.11, 21:21
mój partner unika mnie od kilku dni, nie spotykamy się. Gdy zapytalam czy mam odejsc, powiedzial ze wreszcie mowie sensownie.
Ale wczeniej nic tego nie zwiastowalo, naprawde z dnia na dzien uznal ze nie chce mnie widziec!!!!
Gdy pisalam jak bardzo mi go brakuje , powiedzial ze nie chce o tym rozmwaiac. jednoczensie w ciagu dnia caly czas przysyla mi ssmy, takie normalne, jak w pracy, milego dnia itp. sam zaczepia na gg. co mam zrobic ?? czy naprawde go przytloczylam, bo ostatnioo duzo mowilam ze chce miec dziecko i chce zebysmy mieszkali razem - no ale ile lat mozna zyc na kocia lape i w oddzielnych wynajetych pokojach???? czy po prostu facetowi sie znudzilam i juz. Jestem zalamana, jak głupia śpię z jego koszulą której nie zdążylam uprać . Blagam pomocie jak go odyzwskac.

Obserwuj wątek
    • paulina7171 Re: Jesteś pewna, że on był Twoim partnerem? 12.12.11, 21:42
      czy naprawde go przytloczylam, bo ostatnioo duzo mowilam ze chce miec dziecko i chce zebysmy mieszkali razem

      A czy on kiedykolwiek, sam z siebie, pierwszy zaczął rozmowę o Waszej wspólnej przyszłości?
      Bo mozliwe, że pan traktował Cię jak miłą koleżankę, ale nikogo więcej. Wtedy faktycznie, mógł się przestraszyć Twoich planów i postanowił się ewakuować.

      ile lat mozna zyc na kocia lape i w oddzielnych wynajetych pokojach????

      To ile lat byliście "razem"? Jeśli kilka lat i przez ten czas nic, żadnych planów na wspólne zycie, to pewnie byłaś dla pana jedynie "misiem-pocieszycielem" tudzież kryzysową narzeczoną.
      • Gość: dssa Re: Jesteś pewna, że on był Twoim partnerem? IP: *.acn.waw.pl 13.12.11, 01:17
        Co to za brednie? Jak facet nie myśli o tym żeby mieć dzieci, psa, samochód i wspólny dom to znaczy, że nie kocha? Pfff a może kocha i chciałby zamieszkać ale nie na zasadach "zamieszkamy wspólnie = dziecko = jesteśmy zmuszeni do bycia razem" bo niestety ale na miejscu tego faceta tak bym to zrozumiał... Najpierw dziewczyna przez ileś tam czasu nic nie chce zmieniać a później wyskakuje z tematem dzieci etc. WTF???
    • bmwracer Re: partner mnie rzucił 12.12.11, 21:42
      Dlaczego nie sluchasz i nie chcesz wierzyc w to co on Ci mowi?
      Szkielko sie stlukolo i pomimo ze pozbierasz wszytkie kawalki i poskeljasz do kupy - zawsze bedzie popekane...
      Wolisz sie ludzic albo wyblagac pare miesiecy ? Nawet jak sie zgodzi na "powrot" to bedzie przekonany ze teraz Ty bedziesz sie wiecej starac i wiecej wybaczac poniewaz to Tobie zalezalo.. W koncu wczesniej czy pozniej i tak nic z tego nie bedzie.. Spisz te inwestycje na straty i idz do przodu. Lepiej ze stalo sie to teraz niz po tym jak bys zaszla w ciaze..poboli i sie zagoi.
    • Gość: miki Re: partner mnie rzucił IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.11, 22:00
      > Ale wczeniej nic tego nie zwiastowalo, naprawde z dnia na dzien uznal ze nie ch
      > ce mnie widziec!!!!

      Nieprawda, nic nie dzieje się z dnia na dzień i dobrze o tym wiesz.
      Nie wiem co wyobrażasz sobie pod pojęciem "odzyskać"- widać nie jesteś dla niego miłością życia, bo gdyby tak było dawno mieszkalibyście w małej klitce, ale RAZEM.
    • Gość: KaKa Re: partner mnie rzucił IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.12.11, 23:28
      Hej Karolina,

      Zanim bym sobie stawiał cel, aby go odzyskać, najpierw postarałbym się osiągnąć trochę inny: zrozumieć o co chodzi? Czy odejście to na pewno jego zamiar, czy tylko Twoja interpretacja jego zachowania?

      "Nie chcę o tym mówić" może być dobrą odpowiedzią na daną chwilę, ale nie może być ostateczną odpowiedzią.

      Przy następnej próbie kontaktu z jego strony odpowiedz mu, że czujesz się zaniepokojona, bo dziwnie, niekonsekwentnie i niezrozumiale dla Ciebie się zachowuje. I że potrzebujesz i oczekujesz jakiś wyjaśnień.

      Jeżeli ma w d..e Twój niepokój i uczucia, to jest dupkiem i dziękować Bogu, że dowiedziałaś się o tym w tak względnie bezkosztowy sposób (bo nie twierdzę, że bezbolesny, bo pewnie boli jak cholera).

      Natomiast, jeżeli potrafi Ci okazać elementarny szacunek (do czego jest zobowiązanie niezależnie od tego czy i w jakim stopniu jest pewien swojej miłości do Ciebie), to Ci odpowie, najlepiej jak będzie umiał.

      Dopiero wtedy będziesz mogła zastanawiać się nad następnym krokiem.
    • ewa.zeromska Re: partner mnie rzucił 13.12.11, 09:10
      Ty już nie musisz odchodzić. On to zrobił!
      I to na dodatek dość tchórzliwie. Na siłę nie stworzysz z nim pary, więc zachowaj przynajmniej godność. Nie proś, nie błagaj.
      Teraz ci ciężko, ale to minie. Jeśli mogę ci coś doradzić, to nie nakręcaj się na rozpacz i smutek. Przeciwnie. Pokaż, że jesteś silna, że byle jaki facet nie zniszczy cię, nie wpędzi w czarną dziurę.
      Pozdrawiam
    • Gość: Karolina Re: partner mnie rzucił IP: *.play-internet.pl 13.12.11, 09:37
      byliśmy (jesteśmy?) razem 1,5 roku. Nie mieszkaliśmy razem, ale spaliśmy zawsze albo w tym domu, albo w tym. Sam często poruszał temat dziecka i domu - twierdził, że jestem pierwszą kobietą z którą chciałby mieć dziecko . Planował jak kupić mieszkanie itd. Poza tym jednak często spotykałam się z zarzutami że nie jestem tak dobrą panią domu jak jego mamusia (standard) no ale że w sumie to nie priorytet. Ale teraz jak rano i w lepszym nastroju o tym myślę, to też przypomina mi się jak często zarzucał mi że nie może mi ufać - w mojej rodzinie był problem alkoholowy, on twierdził że ja też mogę go mieć (chociaż nie piję w ogóle, nawet nie palę, ba! i kawy nie tykam , uprawiam sporty etc...) no tak, teraz to sama widzę że brnęłam do partnera który miał mnie w d... jak kiedyś rodzice. Trzeba zapomnieć o pięknych chwilach i spakować jego rzeczy. |A odzywa się "normalnie" z pracy żeby wyszło że jest taki dobry i wspaniały a ja to zwariowana nadpobudliwa emocjonalnie wariatka (tak, tak o mnie mówił!! ) Dziękuję Wszystkim za wsparcie.Pozdrawiam. Życzcie mi siły, wiary i nadziei ..
      • Gość: qpek2 Re: partner mnie rzucił IP: *.radomsko.pilicka.pl 14.12.11, 03:14
        Spakuj jego rzeczy i napisz smsa, żeby sobie po nie przyjechał.
        Wszystko w temacie.

        Pewnie będzie podtrzymywał kontakt, żeby od czasu do czasu "zalać formę".
    • xciekawax Re: partner mnie rzucił 14.12.11, 21:47
      nie pojmuje po co ci taki dupek w zyciu? Wierz mi ze nie jedyny facet na swiecie, a jest duuuzo fajniejszych, ktorzy nie traktuja cie jak mniej niz na to zaslugujesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka