Dodaj do ulubionych

sposób na marudera

IP: *.dynamic.chello.pl 01.02.12, 22:11
Witajcie.
Mój facet z którym jesteś już 3 lata co jakiś czas staje się marudzącym kłębkiem nerwów czepiającym się i wyszukującym problemów w czym popadnie...
Przedstawia wówczas mi oraz innym domownikom wszystko w czarnych barwach.
Uważa że nasz kraj jest zły, okropny, że inni mają lepiej, a on ma najgorzej... że w jego wieku powinien osiągnąć już wiele a tymczasem nie osiągnął nic. Na litość boską wiecznie tylko mi opowiada o tym ze on nic nie osiągnął i że jest z siebie mega niezadowolony.
Nie wiem co mówić, on nie oczekuje jakby wsparcia nawet.... jest przekonany o tragedii wywołanej brakiem własnego domku z ogródkiem... to jest dla niego coś co nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Ma 33 lata i koszmarem jest dla niego nie możność odbywania zagranicznych poróży. Ciągle wspomina złe wybory, złe związki z nieodpowiednimi osobami...
to trwa już 3 tydzień non stop. Unikam go ale ile można?

Dochodzi marudzenie na tematy związane ze mna. Jestem mlodsza 8 lat od niego. Zaczynam kariere zawodowa, nie mam super zarobków, wiadomo..... Nie stać mnie na samochod przy dzisiejszych cenach paliwa i pozostałych kosztach związanych z jego posiadniem. On niby normalnie to wie ale wciąż wypomina mi ze powinnam miec samochod BYĆ NIEZALEŻNA od niego...co jakiś czas powtarza to samo do znudzenia jakby miało to spowodować że dla świętego spokoju kupię auto. Kiedyś wmawiał mi że mam zmienić bank i wziąć kredyt. Nie posłuchałam oczywiście, dał już spokój chociaż w tym temacie, ale on zawsze coś znajdzie...

Jak postępować z taką marudą? która odwraca kota ogonem w momencie gdy ja sygnalizuje ze mam dosc tego czy tego... podsuowuje to zwyczajnym - ciągle zrzędzisz.
Obserwuj wątek
    • zuzi.1 Re: sposób na marudera 01.02.12, 22:50
      Nie wyszłabym za mąż za takiego gościa, NIGDY W ŻYCIU !!!!
    • bibe08 Re: sposób na marudera 01.02.12, 23:57
      Zastanawiam się co zyskujesz będąc z Nim w związku? Jeżeli jest Ci źle to ja ewakuowałbym się z takiego związku. Chyba że są inne korzyści o których tu nie piszesz.
    • r.a.s Re: sposób na marudera 02.02.12, 09:58
      Wyraźna depresja, która w nim narastała. Pomoc specjalisty bądź kogoś z otoczenia kto ma gorzej od niego by pomogła. Niestety nmie wiem co on robi i czym się zajmuje żeby coś więcej pomóc
    • kieroserownik no i kolejny jelen... 02.02.12, 18:12
      ... z wypranym mozgiem. Sila z jaka obecny system spoleczno-gospodarczy miesza mlodym ludziom w glowach jest potworna. Zeby czlowiek wariowal tylko dlatego, ze w wieku 33 lat nie ma domu i dwoch samochodow, bo przeciez POWINIEN miec, jesli nie jest nieudacznikiem... masakra. Akurat nie jest on wyjatkiem, wsrod 30-latkow takie "problemy" to plaga. Jesli jest to czlowiek w miare inteligentny, to mozesz z nim przeprowadzic kilka terapeutyczno-filozoficznych dyskusji o szczesciu. Bo jakby nie patrzec, gromadzenie dobr materialnych jest przereklamowane. Ulatwiaja zycie w umiarkowanym stopniu, relacje miedzyludzkie raczej psuja niz poprawiaja, czlowiek sie do nowego domu czy samochodu szybko przyzwyczaja i po jakims czasie jest tak samo niezadowolony jak przed ich nabyciem. Szczescia i spelnienia musi szukac gdzie indziej. Najlepiej w jakiejs czynnosci tworczej. Z relacjach z bliskimi osobami. Porownywanie statusow materialnych zawsze wychodzi zle dla psychiki, bo ma sie tylko poczucie wielkiej niesprawiedliwosci spolecznej.
      • Gość: mozambique Re: no i kolejny jelen... IP: 148.81.254.* 03.02.12, 10:30
        mój ulubiony cyctat z filmu PODZIEMNY kRĄG :

        " ludzie chozzą do pracy , której nie cierpią zeby zarabiać coraz więcej pieniądzy aby kupic rzeczy których nie potrzebują "
    • lilyrush Re: sposób na marudera 03.02.12, 10:37
      skoro jasno Ci mówi, ze masz sie od niego uniezależnić to pana pożegnaj mówiąc mu, ze przeciez o to mu chodziło. I nie marnuj czasu z zatruwaczem powietrza
      • jeszcze_nie_zona Re: sposób na marudera 03.02.12, 11:38
        Każdy z Was ma po troszę racji.
        Zarówno osoba pisząca o przeprowadzeniu rozmów na temat szczęścia jak i osoba która potępia jego apel o uniezależnianie się od niego.
        Niestety nie jest łatwo. Spotykamy się na krótkie momenty. Droga z pracy czy do pracy i on w dalszym ciągu szuka punktów zapalnych. Poucza mnie i jest nerwowy do potęgi. Na każdy mój argument szuka kontry.
        Jeżeli nie zmieni się i nie przestanie mnie atakować to zagroże odejciem poneiważ czuję się zniewolona. On chce mieć na wszystko wpływ. Teraz nalepiej mam tylko odkładac pieniadze na nasz dom. Dla niego nie jest ważne ze nawet sie ze mna nie zareczył, a oczekuje ode mnie powaznych posunięć w postaci np kupna projektu.
        • zuzi.1 Re: sposób na marudera 03.02.12, 12:44
          Ten facet może byc przemocowcem i frustratem, poczytaj sobie na temat przemocy psychicznej.
          • Gość: mozambique Re: sposób na marudera IP: 148.81.254.* 03.02.12, 12:49
            taaaa - i w oddaktu pijak i złodziej

            bo kazdy pijak to złodziej

            dajcei spokój facetowi , niech zyje ajk chce zyc i tyle
            • zuzi.1 Re: sposób na marudera 03.02.12, 12:58
              No niech żyje jak chce życ ale nie pasożytując od początku na dziewczynie i każąc jej już odkładac pieniądze na wspólny dom, bo jemu jakoś to zarabianie i odkładanie nie wychodzi...Dodałabym jeszcze pasożyt...
              • jeszcze_nie_zona Re: sposób na marudera 03.02.12, 15:49
                Ktoś tu pisze o przemocy psychicznej... to mi daje do myślenia...
                Nasze życie wygląda tak, że wszystko prawie jest uzależnione od jego natrojów. W jednej chwili potrafi być czuły, w drugiej okrutny. Potrafi mi mówić różne przykre rzeczy.
                Ostatnio uznał ze powinniśmy mieć dzieci bo nam się nie układa...dodał, że jego znajomi też są ze sobą tylko ze względu na dzieci. Innym razem pełen cudownej siły twierdził że jest ze mną nie ze względu na to że dam mu kiedyś dzieci tylko dla mnie samej. To było niedawno.
                Przemoc psychiczna....?
                Jest to typ człowieka który szanuje niewiele osób. Raczej drwi z tych którym czegos zazdrości. Śmieje się z tych których uważa za słabszych...by sie dowartościować.

                Ostatnio ja nie mam ochoty na jego gierki (jestem zapracowana, zmęczona) on mnie też nie szanuje... bo nie odbijam piłeczki. To chore jest!

                • jeszcze_nie_zona Re: sposób na marudera 03.02.12, 20:11
                  Wiecie co? Właśnie skońćzyłam z nim rozmawiać telefonicznie. Jutro idziemy naimprezę i przygotowujemy sami potrawy. Dzwonił do mnie bo uznał że ja sobie na pewno nie poradzę (choć do jutra do 20 są 24 godziny sklepy czynne 24/dobe a sałatke się kroi w 20 minut) zaproponował że zrobi to za mnie bo ja napewno nie dam rady skoro jutro mam jeszcze zamiar pójść do biblioteki i zrobić makijaż... zwymyślał mnie przy okazji... powiedział że jestem uzależniona on innych bo musze prosić tate zeby dał mi samochód po zakupy... że ja za duzo mówie a za mało robie, (co nie jest prawda uwierzcie). Dał mi do zrozumienia ze jestem nieudacznikiem a chodziło o durną sałatke na jakas głupią impreze.
                  Ma problem ze sobą a wyżywa się na mnie... ja to tak odbieram.
                  Głowa mnie rozbolała od nerwów... nie myślałam ze on może być taki bezczelny w stosunki do mnie.
    • porando Re: sposób na marudera 03.02.12, 23:35
      jestes tylko 8 lat mlodsza i juz widzisz jak to jest ze starymi zgredami..... myslisz ze za 10 lat bedzie lepiej? "widzialy galy co braly"??

    • li_lah Re: sposób na marudera 05.02.12, 22:52
      ja ostatnio dochodzę do wniosku, że wolni faceci po 30 nie bez przypadku są wolni. Zawsze starałam się tak nie myśleć, nie kategoryzować nie uogólniać, ale poznałam paru po 30 każdy z mocnym defektem, ten twój niestety też,,
      powiem ci jak obca osoba, ktora tylko czyta o jego zachowaniu, a na szczescie nie musi tego oglądać. Jesteś młoda, zdrowa, pewnie fajna dziewucha i szczerze powinnaś z tego związku się wypisać.
      Koleś ktory mówi Ci, ze masz kupić samochód, wziąć kredyt, kupić projekt domu.... porażka stulecia.. Mojej koleżance mąż kupił samochód tak po prostu i nie pierdo...lił o uniezależnianiu się. On po prostu chce mieć problem z głowy, nie beirze za ciebie odpowiedzialności, wyobrażasz sobie być jego żoną do konca swoich dni, albo miećz nim potomstwo?
      Niczego nie kupuj, nie bierz kredytu. ten koleś to rzeczywiście nieudacznik i jest tego w pełni świadomy, dlatego chce żerowac na twojej kasie-zamiast wymagać od siebie, wziąć się do roboty, awansować, zapewnić przyszłość, to on wymaga tego od Ciebie!
      Młoda jesteś, pewnie mało jeszcze widziałaś, ocknij się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka