IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.12, 23:05
Mój problem polega m.in na tym, że chce dużo osiągnąć, a nie wiem jak się za to zabrać. Zaczęło się od nieudanego związku, który się zakończył w lipcu ubiegłego roku. Główną przyczyną były moje problemy w łóżku i moja niedojrzałość ( a mam lat 27). Miałem dość niedojrzałe podejście do związków. Bardziej wolałem, żeby było cukierkowo, a rozmowy o problemach na plan dalszy. Tego ona chciała. Co nie zmienia faktu, że takie mało dojrzałe podejście do tego zauważyłem pod przemysleniach. Głównie to z dzieciństwa wynika. Założyłem sobie cele pewne- żeby byc bardziej dojrzałym człowiekiem, pracowac nad sobą, uczyć sie angielskiego pod kątem studiów i zdobyć dziewczyne. Jak to wszystko pogodzic i jak sie zabrać? Time management by pomógł, ale nie wiem jak sie za to zabrac. Otóż zauważyłem po sobie, że za bardzo chce mieć dziewczyne. Jestem sam od roku i co prawda przez ten czas uświadomiłem sobie, że na siłę nie ma co szukać, ale jak widze siebie i moje zachowanie pod kątem moich koleżanke z pracy to wychodze na potrzebującego, bo je podrywam, troche nawet obcesowo, ale nie nachalnie jakoś. co byscie poradzili?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anna Re: porada IP: *.nyc.res.rr.com 14.04.12, 00:11
      Ty nie potrzebujesz dziewczyny i zwiazku, tylko kogos kto bedzie zaspokajal twoje potrzeby seksualne. W twoim wieku to normalne. Wiec nie szukaj na sile nikogo na stale. Zadowalaj sie przelotnymi przygodami, zawsze sie zabezpieczaj (bo jeszcze jakas wpadnie na pomysl, by cie zlowic na wpadke) i realizuj swoje plany. Za jakies 10 lat moze zapraganiesz powaznej relacji z kobieta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka