Dodaj do ulubionych

Pytanie do mężczyzn

04.11.15, 19:44
Witam serdecznie

Mam intymny problem i nie mam z kim porozmawiać na ten temat, więc postanowiłam zasięgnąć porady tutaj.

Jestem w związku od kilku miesięcy. Oboje jesteśmy po trzydziestce. Oboje doświadczeni, choć mój partner chyba bardziej.
Nie śpieszyliśmy się z rozpoczęciem współżycia - postanowiliśmy najpierw lepiej się poznać oraz zbudować fundamenty związku. Mniej więcej miesiąc temu zdecydowaliśmy się na seks, który okazał się dla mnie rozczarowaniem.

W moich poprzednich relacjach seks był bardzo udany - partnerzy bardzo starali się mnie zadowolić, sprawić mi przyjemność. Ja oczywiście robiłam dla nich to samo.

W obecnym związku jest inaczej - mój mężczyzna nie dba o mnie tak, jakbym tego oczekiwała.
Same stosunki są przyjemne, jednak ja należę do kobiet, które nie osiągną w ten sposób pełnej satysfakcji.
Mówiąc wprost - partner nie pieści najintymniejszej i najbardziej wrażliwej części mojego ciała. Ja z kolei nie mam z tym problemu - zaspokajam go zarówno oralnie, jak i przy pomocy ręki.
Wielokrotnie rozmawiałam z nim o moich potrzebach i odczuciach. On wykazuje się zrozumieniem. Twierdzi, że bardzo lubi pieścić oralnie kobietę, że go to podnieca, jednak kiedy przychodzi co do czego, on co najwyżej muśnie mnie delikatnie językiem i na tym kończą się jego pieszczoty. Zawsze ma jakąś wymówkę - nie dziś, nie teraz, innym razem.
Uznałam więc, że może ma jednak z tym jakiś problem i poprosiłam o pieszczoty ręką. Miałam nadzieję, że na to powinien się zgodzić. On jednak, ku mojemu zdziwieniu, powiedział, że "tam" na pewno mnie nie dotknie, bo boi się, że jakieś ewentualne ilości preejakulatu na rękach mogą mnie zapłodnić. Ten argument wydaje mi się niedorzeczny, ale za nic w świecie nie umiem go przekonać do moich racji. Dodam, że podczas stosunku zabezpieczamy się prezerwatywą i póki co nie planujemy zmian w tej kwestii. Zaproponowałam mu zatem, żebyśmy zawsze mieli przy sobie chusteczki nawilżane, żeby szybko wytrzeć ręce, ale i ta propozycja została odrzucona.
Nie chce nawet popieścić mnie w ten sposób na początku gry wstępnej, kiedy on jest jeszcze ubrany i żadne z nas nie dotykało jego penisa.

Myślę sobie, że może on się mnie brzydzi i wymyśla wymówki.

Bardzo frustruje mnie ta sytuacja. Nie umiem już z nim rozmawiać na ten temat, bo każda próba kończy się "fochem" z jego strony. Twierdzi, że jestem lekkomyślna, ponieważ zależy mi wyłącznie na własnej przyjemności, bez względu na ewentualną niechcianą ciążę.
Szkoda, że on z chęcią "podsuwa" mi swoją "męskość" i dopomina się pieszczot. Lubię to robić, ale ostatnio zaczęłam mieć do tego wstręt ze względu na jego zachowanie względem moich potrzeb.

Zaczęłam rozważać zakończenie tego związku, ale ciągle mam nadzieję, że coś jeszcze uda mi się zmienić w tej relacji, ponieważ się w nią zaangażowałam i rozstanie byłoby koniecznością.
Chciałabym jednak w pełni cieszyć się seksem z moim mężczyzną, czuć się kochana i pożądana...

Proszę o opinie i rady.
Czy może po prostu "ten typ tak ma" i lepiej dać sobie z nim spokój?

P.S. Uprzedzając ewentualne pytania i sugestie - jestem zadbana, dbam o higienę, depiluję się, podobam się i podniecam mojego partnera.
Obserwuj wątek
    • 2444latek Re: Pytanie do mężczyzn 13.01.16, 23:21
      Moim zdaniem ten typ tak ma. Ja moge swoją dziewczyne pieścić godzinami, sprawia mi to przyjemność. Nawet mamy dodatkowe zabawki do pieszczot. Czasami po seksie oralnym i pieszczotach ona jest już wykończona i nie ma siły na więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka