Gość: analis
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
01.09.01, 17:43
Panie Doktorze, uderzamy do Pana jako osoby primo kompetentnej, secundo
nieuprzedzonej.
Problem: ja i ona przepadamy za seksem analnym w szerokim słowa rozumieniu. Od
czasu do czasu oboje mamy ochote na coitus. Niestety, jej odbyt jest zarazem
jej achillesową piętą - skóra/śluzówka ma skłonność do pękania, krwawienia.
Tego oczywiście nie lubimy, ale stosunek owszem i do tego stopnia, że mimo
wszystko ciagle próbujemy. Frustracja!
Wyprzedzając skojarzenia - jesteśmy ostrożni, nieśpieszni, delikatni i
odpowiednio śliscy. Stosowanie Proctoglyvenolu poprawia kondycję tkanki
czasowo. Dodam, że często ją tam bardzo swędzi. Drapie się nawet przez sen
pogarszając i tak nie najlepszy stan. Zauważyłem, że tkanka wygląda niezdrowo,
na spierzchniętą, po wszelkich maściach wsmarowanych wieczorem rano nie ma
śladu, a odbyt jest suchy jak pieprz. Do pęknięć dochodzi najczęściej
wzdłuż "promyczków słoneczka".
Czy jest lepsze rozwiązanie? Dziękuję i serdecznie pozdrawiamy oboje.
PS, pytanie wysyłam na forum, żeby nie pozbawiać się rad innych mądrych i
kompetentnych ludzi. Moralizatorzy i dowcipnisie - proszę się powstrzymać.