Gość: aga IP: 10.1.10.* / 195.116.28.* 04.09.01, 14:20 Co myślą sobie mężczyźni gdy mówią że są na tyle zmęczeni ... i nie ma sexu ??:( Bo kobiety mysla zazwyczaj że oni mają inną lub nie pociągaja już ich, nie podniecają itp. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Aga Re: Co myślą kobiety , a co mężczyźni gdy ... IP: 10.1.10.* / 195.116.28.* 04.09.01, 14:51 Proszę wyraźcie swoje myśli . To może mi pomóc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucki Re: Co myślą kobiety , a co mężczyźni gdy ... IP: *.*.*.* 04.09.01, 15:45 Nie mam problemow z odmowami ze strony mojej zony, bo ma duzo wieksze potrzeby od moich obecnie. Ale gdy kiedys w moim zwiazku bylo odwrotnie, to myslalem sobie zawsze, ze trafilem na nieodpowiednia partnerke z nieodpowiednim libido. Bylem wtedy bardzo zly i myslalem o zdradzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Co myślą kobiety , a co mężczyźni gdy ... IP: 10.1.10.* / 195.116.28.* 04.09.01, 16:30 To podobnie jak ja . Mam też takie myśli :) Brzydkie ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Co myślą kobiety , a co mężczyźni gdy ... IP: 10.1.10.* / 195.116.28.* 05.09.01, 13:44 Czy ktoś może jeszcze wyrazić swoją opinię ? Byłabym bardzo wdzięczna, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAS Re: Co myślą kobiety , a co mężczyźni gdy ... IP: 212.69.68.* 05.09.01, 14:44 No, niestety moja partnerka ma duzo mniejsze potrzeby niż ja. Na początku myślałem, że potem będzie lepiej. Teraz myślę że albo ze mną jest coś nie tak albo ona jest oziębła. Biorąc pod uwagę, że z innymi było mi OK - to chyba z nią jest coś nie tak....aż mi głupio tak myśleć bo ją kocham. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot do KAS-a IP: 192.168.12.* / *.scientific.de 05.09.01, 14:57 OK, tzn. ile razy w tyg. chcialbys to robic, a ile ona? Ile uwazasz za norme? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAS Do Kota IP: 212.69.68.* 05.09.01, 15:41 Nie wydaje mi się, że w tych sprawach są jakieś "normy" częstotliwości. Każda para sobie to ustala sama - z tym że my sobie tego nie bardzo możemy ustalić. Myśle, że 3 - 4 razy w tygodniu byłoby OK, ale nie upieram się, gdyby chciała trochę rzadziej. Ale przeszkadzają mi np. dwutygodniowe przerwy - bo Ona jest zmęczona, śpiąca, zajęta, boli ją głowa abo po prostu nie ma ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucki Re: Do Kota IP: *.*.*.* 05.09.01, 15:54 Mysle, ze najwyzsza pora szczerze ze soba porozmawiac i wspolnie udac sie po porade do specjalisty. Czytajac to co napisales wnioskuje, ze w przypadku Twojej partnerki mamy do czynienia z zaburzenia seksualnosci powodujacymi obnizenie popedu plciowego. Czynniki moga byc rozne, ale takie dysproporcje w popedzie sa bardzo niepokojace. Predzej czy pozniej doprowadzi do Wasz zwiazek do powaznego kryzysu. Lepiej wiec zapobiegac niz leczyc.----- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAS Do Lucky IP: 212.69.68.* 05.09.01, 16:11 Hmm ale jak Ja przekonać do pójścia do specjalisty ? To nie takie proste biorąc pod uwagę, że ona uważa, że wszystko jest OK. Pozdrawiam i dzieqje KAS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucki Re: Do Lucky IP: *.*.*.* 05.09.01, 17:00 To rzeczywiscie nie jest takie proste. Z reguly partner nie dostrzega problemu i wyraza opinie, ze to wlasnie z tym drugim jest cos nie tak. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAS Re: Do Lucky IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 19:32 Nie sądze by Jej nie zależało na naszym związku - jest moją żoną od 3 lat. Ciężko jej też powiedzieć, że ja mam problem natury sexualnej, bo ona wie że tak nie jest. I tak żle i tak nie dobrze KAS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAT Re: Do KAS IP: 212.160.183.* 05.09.01, 16:05 Ja mam podobny problem, ale z moim partnerem. Na poczatku naszego związku było OK. Wydaje mi się, że miał większe potrzeby niż ja. Natomiat teraz (jesteśmy razem od 8 lat) coraz częściej zdarzaja nam się przerwy tygodniowe, a nawet dwutygodniowe. Ja nie jestem bardzo wymagająca, wystarczyłoby mi 3-4 razy w tygodniu. Próbowałam uatrakcyjniać nasze zbliżenia, ale na moje starania raczej nerwowo reagował. Wszelkie próby rozmowy rónież zbywa i jest drażliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Do KAS IP: 10.1.10.* / 195.116.28.* 05.09.01, 16:55 Zazdroszczę ci samozaparcia i cierpliwości. Zastanawiam się czy dałabym radę tyle wytrzymać bez sexu. Twój partner jakoś tłumaczy takie żadkie współżycie ? Pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAT Re: Do AGI IP: 212.160.183.* 05.09.01, 17:20 Rozmowy n ten temat nie były owocne, bo był drażliwy i mówił, że się czepiam. W jego obronie mogę powiedzieć, że ma dużo obowiązków, wyczerpujacą pracę itp.. Jestem teraz w przysłowiowej kropce. W czasie żadkich co prawda zbliżeń jest super, więc za każdym razem się łudzę, że będziemy to robić częściej. (ma obnizone libido od ok. roku). Nie chce mi się szukać przygodnych kochanków. Przed tym związkiem miałam kilku partnerów i wiem, że mogę z dużym prawdopodobieństwem "spaść na gorszy kwiatek" i dodatkowo poczuć się winna zdrady. A jak sobie radzę z niedoborem sex''u? Cóż, jak jestem bardzo drażliwa, to zadwalam się sama. Nie jest to może tak fantastyczne przeżycie, ale daje upust nagromadzonej energii. KAT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaja Re: Do AGI IP: *.family4.net 05.09.01, 20:36 Znam problem bardzo dobrze. Mam większe potrzeby niż mój partner, zdrada jednak nie wchodzi w gre. Jesteśmy razem ponad 5 lat i przeszłam już przez etap "zebrania o seks''. Teraz jest już lepiej, ale czesto boli go glowa i to ja muszę sie wykazywać inicjatywa. Może czsy są naprawde nielaskawe dla zapracowanych mężczyzn. Kocham mojego chlopaka i cieszę sie kiedy jestesmy blisko, bo wtedy jest naprawdę super!m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: Do AGI IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 05.09.01, 22:35 Podziwiam Cie, w ogole kobiety, ktorym seks sprawia tyle radosci.Ja mam bardzo,ale to bardzo duzy problem. Otoz,wydaje mi sie,ze moge calkowicie zyc bez sex-u.Czasem udaje sie mojemu chlopakowi namowic mnie do stosunku,ale orgazm osiagam tylko jesli dodatkowo piesci mnie dlonia.Nalezaloby dodac,iz mam 25 lat i podobno jestem artakcyjna.Jest to moj drugi staly zwiazek (trwa od prawie 4 lat) i nie mieszkamy jeszcze razem. Nie wiem,co mam robic,poniewaz bardzo kocham mojego partnera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAS Do Nikt IP: 212.69.68.* 06.09.01, 09:49 Gość portalu: nikt napisał(a): > Podziwiam Cie, w ogole kobiety, ktorym seks sprawia tyle radosci.Ja mam > bardzo,ale to bardzo duzy problem. Otoz,wydaje mi sie,ze moge calkowicie zyc > bez sex-u.Czasem udaje sie mojemu chlopakowi namowic mnie do stosunku,ale > orgazm osiagam tylko jesli dodatkowo piesci mnie dlonia.Nalezaloby dodac,iz mam > > 25 lat i podobno jestem artakcyjna.Jest to moj drugi staly zwiazek (trwa od > prawie 4 lat) i nie mieszkamy jeszcze razem. Nie wiem,co mam robic,poniewaz > bardzo kocham mojego partnera. Nie piszesz czy w Twoim poprzednim związku też tak było, więc trudno powiedzieć czy jest to tylko Twoj problem czy to jest problem Wasz (waszego związku). Tak czy inaczej myślę że powinnaś zastanowić się na d tym dlaczego nie chcesz uprawiać sexu - może jest coś co Ci nie pasuje, może trzeba zmienić czas, miejsce albo nastrój. No i jeszcze jedno. Piszesz, że czasem Twojemu partnerowi "udaje się Cię namówić do sexu" - nie dawaj mu się długo namawiać- przeciwnie, spróbuj może sama czasem wyjść z inicjatywą - będzie miło zaskoczony i myślę, że będzie Wam naprawdę OK. Moja żona wychodzi z inicjatywą baaardzo rzadko ale wtedy właśnie jest najfajniej. Pozdrawiam i powodzenia KAS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAS Re: Do AGI IP: 212.69.68.* 06.09.01, 08:27 Gość portalu: gaja napisał(a): > Znam problem bardzo dobrze. Mam większe potrzeby niż mój partner, zdrada jednak > > nie wchodzi w gre. Jesteśmy razem ponad 5 lat i przeszłam już przez > etap "zebrania o seks''''. Teraz jest już lepiej, ale czesto boli go glowa i to j > a > muszę sie wykazywać inicjatywa. Może czsy są naprawde nielaskawe dla > zapracowanych mężczyzn. Kocham mojego chlopaka i cieszę sie kiedy jestesmy > blisko, bo wtedy jest naprawdę super!m Ja ten etap "żebrania" właśnie przechodze :(( Natomiast myślę, że zapracownie nie ma tu znaczenia - przynajmniej w moim przypadku - To ja wstaje do pracy o 5.30 rano i nie ma mnie w domu 13 - 14 godzin ale potem wieczorem i tak mam ochotę - niestety moja partnerka nie bardzo :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: do KAS-a IP: 10.1.10.* / 195.116.28.* 05.09.01, 16:52 Ja za normę uważam przynajmniej 1 raz dziennie , jeżeli ma się warunki Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.depko Re: Co myślą kobiety , a co mężczyźni gdy ... 06.09.01, 18:50 Najczęściej mówią to co aktualnie czują. Nadmierna aktywność zawodowa, brak relaksu i wypoczynku powoduje spadek zainteresowania życiem seksualnym, osłabienie popędu seksualnego. Łóżko kojarzy się z miejscem do spania , a nie figlowania. Zmęczenie wywołuje wzrost progu wrażliwości na bodźce seksualne, stąd spadek zainteresowania partnerką seksualną W miarę narastania przemęczenia u mężczyzny pojawia się brak zainteresowania seksem w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Co myślą kobiety , a co mężczyźni gdy ... IP: 10.1.10.* / 195.116.28.* 07.09.01, 11:55 Panie doktorze , bez przesady że to takie normalne gdy mężczyzna wykręca się od sexu (tzn. pan napisał , że czsem traci ochotę w ogóle). Czy dla pana to standard ? A może to jest pewnego rodzaju olewactwo ze strony mężczyzn ?!(oczywiście może tak być też w przypadku kobiet). Pozdrawiam, Aga Odpowiedz Link Zgłoś