IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 12:36
Witam
W jakich pozycjach odczuwa sie najprzyjemniej penetracje penisa i w jakich
najlatwiej osiagnac orgazm??
Licze na Luckiego
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: lucki Re: orgazm IP: *.*.*.* 02.10.01, 12:52
      Jestes dziewczynka czy chlopczykiem? -----
    • Gość: k Re: orgazm IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 13:27
      Lucki ,no co Ty? hahaha
      oczywiscie ,dziewczynka
      • Gość: lucki Re: orgazm IP: *.*.*.* 02.10.01, 15:21
        Ach te komputery. Spłodziłem dla Ciebie już całkiem pokaźną odpowiedź, gdy
        nagle pojawił się mój ulubiony komunikat: "Błąd wewnętrzny systemu Windows.
        Jeśli błąd będzie.... itd. itd". Już lece do sprzedawcy i się z nim
        kontaktuje :-))))-----
        • andrzej.depko Re: orgazm. Do Luckiego. 02.10.01, 21:19
          Musze Ci przyznać, ze jestem pod wrazeniem Twojej wypowiedzi. Pozwol, zlozyc sobie szczere gratulacje i wyrazy podziwu dla wiedzy, stylu, otwartosci. Nie potrafie sobie wyobrazic juz tego Forum bez Twojej obecnoci. Tak jak Bona jest dobrym duchem tego Forum, tak Ty jego mocna podporš, Pozdrawiam.
        • Gość: gia Re: orgazm IP: 212.160.78.* 05.10.01, 15:36
          lucki napisał(a):
          > Dotychczasowe moje doświadczenia wskazują, że wiele kobiet mimo wszystko bardzo
          > ceni sobie pozycję "od tyłu". Dlaczego? Nie wiem. Być może przyczyną tego jest
          > fakt, iż w naturze kobiet i ich podświadomości leży gdzieś głęboko zakorzeniona
          > chęć bycią podporządkowaną mężczyźnie (już widzę gromy ze strony feministek
          > lecące w moją stronę :-))) ), albo może z faktu, że jakieś atawistyczne cechy,
          > które w nas wszystkich przecież są nakazują nam robić to tak, jak nasi
          > ewolucyjni przodkowie


          hmmm a ja uwielbiam kochac sie "na pieska" ( :) co za slodka nazwa)- powolutku i
          ze wszystkimi mozliwymi kierunkami "wchodzenia" - tylko koniecznie bokiem przy
          lustrze, kiedy moge wszystko obserwowac. lubie przede wszystkim dlatego ze jestem
          tylozagieta i poprostu sprawia mi to maksymalnie duzo przyjemnosci + jeszcze
          podpatrywanie :). inna zaczepiosta odmiana to stosunki od tylu, ale calkiem na
          plasko - hmmmm jest bardzooo przyjemnie...
    • Gość: k Re: orgazm IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 16:48
      dzieki serdeczne,zaskoczyles mnie wyczerpujaca odpowiedzia.
      skad masz tak obszerna wiedze i tyle czasu,jesli moge spytac
      pozdr.
      • Gość: k Re: orgazm IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 14:01
        Jakie pozycje sprzyjają osiągnięciu orgazmu poprzez drażnienie punktu G ?
        • Gość: gia Re: orgazm IP: 212.160.78.* 05.10.01, 15:28
          > Jakie pozycje sprzyjają osiągnięciu orgazmu poprzez drażnienie punktu G ?

          w moim wypadku pozycja kiedy siedzisz na półleżącym partnerze, i nie podnosząc
          się w górę szybciutko wykonujesz ruchy posuwiste samymi biodrami na osi jego
          ciala i od czasu do czasu okreznie. wymaga to jednak dosc dobrej kondycji od
          damskich ud, bo trzeba zachowywac sie jak przy wysiadywanym kłusie albo
          galopie :), wedle relacji mojego chłopaka: mniodzio...

          • Gość: muza Re: orgazm IP: 62.148.92.* 22.10.01, 09:56
            Gia - widzę, ze to nie tylko moja ulubiona pozycja. {Potwierdzam - miodzio.
            POlecam także facetom o zbyt szybkim wytrysku - nie jest ona tak pobudzająca
            jak pozostałe pozycje.

            Pozdrawiam
    • Gość: k Re: orgazm IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 13:53
      Jakie pozycje sprzyjają osiągnięciu orgazmu poprzez drażnienie punktu G ?
      • Gość: toll Re: orgazm IP: 213.195.132.* 06.10.01, 23:57
        Moja żona osiąga największą satysfakcję tylko w pozycji od tyłu. Próbowaliśmy
        różnych pozycji i jakoś nie mieliśmy ulubionej. Kiedyś wyjechałem na kilka dni,
        a żonę odwiedził przyjaciel domu, nasz wspólny kolega, 20-latek. Był jeszcze
        prawiczkiem i wiele razy rozmawialiśmy, że byłoby śmiesznie, gdyby to moja żona
        uczyniła z niego mężczyznę. I wtedy żona, jak twierdzi, nie umiała się oprzeć
        pokusie. Kochali się. Jej bardzo zależało, by zrobić na nim wrażenie kobiety
        doświadczonej i umiejącej usatysfakcjonować mężczyznę. Dlatego kochali się w
        różnych pozycjach, między innymi od tyłu. Żona, ku swojemu zaskoczeniu,
        przeżyła bardzo silny orgazm właśnie w tej pozycji. Od tej pory zawsze chce się
        kochać tylko od tyłu i zawsze w tej pozycji osiąga orgazm. Ja też lubię tę
        pozycję, choć czasami żartujemy, że to jego tak wspomina.

        Wiem, że mój post może szokować nieco. Daję słowo, że tak naprawdę było.
        Jesteśmy naprawdę dobrym małżeństwem i kwestii seksu z kimś innym (za
        przyzwoleniem małżonka) nie traktujemy jakoś strasznie poważnie.
        • Gość: Filip Re: orgazm IP: *.se.com.pl 09.10.01, 09:37
          > Kiedyś wyjechałem na kilka dni,
          >
          > a żonę odwiedził przyjaciel domu, nasz wspólny kolega, 20-latek. Był jeszcze
          > prawiczkiem i wiele razy rozmawialiśmy, że byłoby śmiesznie, gdyby to moja żona
          >
          > uczyniła z niego mężczyznę. I wtedy żona, jak twierdzi, nie umiała się oprzeć
          > pokusie. Kochali się.

          A mógłbyś rozwinąć trochę temat (może w innym wątku). Taka otwartość na seks może
          być b fajna i przynieść wiele frajdy z życiu, ale może też być rujnująca i
          niszcząca dla związku. Czy taka "jawna" zabawa jest u was czymś normalnym czy to
          był tylko jednorazowy incydent. Jakie są odczucia twoje i twoje żony. Czy nie
          było dla Ciebie problemem że to był twój znajomy, czyli osoba z którą spotykasz
          się na co dzień ?
          A może pan doktor powie coś na ten temat ? Jak tego typu postawa wpływaś może na
          związek dwojga osób, czy bardziej cementuje czy niszczy ?
    • Gość: Tasza Orgazm IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 15:48
      Jestem młodą mężatką. Męża znam od 4,5 roku. Jest nam ze sobą super. Rzumiemy
      się, nie kłócimy, kochamy i jesteśmy w zasadzie parą najlepszych kumpli. Jest
      nam razem słodko, spodziewamy się dziecka, którego oboje pragniemy i nie możemy
      się doczekać.
      Wszystko było by pięknie, gdyby nie seks i wszechobecne hasła - seks spaja
      małżeństwo, małżeństwa najczęściej się rozpadają z powodu seksu. A ja wpadam w
      panikę. Po pierwsze nie osiągam orgazmu gdy się kocham z mężem. Umiem to zrobić
      sama pomagając sobie prysznicem (trwa to 5 minut) lub wibratorem, ale mąż nigdy
      nie dał mi prawdziwej rozkoszy (kochamy się ze sobą od 4 lat). Zniechęcona
      coraz rzadziej podejmowałam stosunki, w tej chwili uwielbiam się do niego
      tulić, marzę o czymś więcej, ale gdy się do czegoś zabieramy - ochota
      przechodzi. Po drugie - przez to wszystko, choć jesteśmy blisko i uchodzimy za
      idealną parę, to czujemy, że coś nam umyka. Po trzecie - coraz rzadziej się
      kochamy - ostatnio 3 miesiące temu.
      Chcę przeżywać z moim mężem mega orgazmy, chcę cieszyć się seksem i uprawiać go
      często (mam apetyt na seks, w tej chwili nie muszę się martwić o zabezpieczenia-
      idealny moment na cieszenie się życiem...)
      Może potraficie mi coś poradzić?
      • Gość: momo Re: Orgazm IP: *.cezex.pl 08.10.01, 15:57
        Gość portalu: Tasza napisał(a):

        > Jestem młodą mężatką. Męża znam od 4,5 roku. Jest nam ze sobą super. Rzumiemy
        > się, nie kłócimy, kochamy i jesteśmy w zasadzie parą najlepszych kumpli. Jest
        > nam razem słodko, spodziewamy się dziecka, którego oboje pragniemy i nie możemy
        >
        > się doczekać.
        > Wszystko było by pięknie, gdyby nie seks i wszechobecne hasła - seks spaja
        > małżeństwo, małżeństwa najczęściej się rozpadają z powodu seksu. A ja wpadam w
        > panikę. Po pierwsze nie osiągam orgazmu gdy się kocham z mężem. Umiem to zrobić
        >
        > sama pomagając sobie prysznicem (trwa to 5 minut) lub wibratorem, ale mąż nigdy
        >
        > nie dał mi prawdziwej rozkoszy (kochamy się ze sobą od 4 lat). Zniechęcona
        > coraz rzadziej podejmowałam stosunki, w tej chwili uwielbiam się do niego
        > tulić, marzę o czymś więcej, ale gdy się do czegoś zabieramy - ochota
        > przechodzi. Po drugie - przez to wszystko, choć jesteśmy blisko i uchodzimy za
        > idealną parę, to czujemy, że coś nam umyka. Po trzecie - coraz rzadziej się
        > kochamy - ostatnio 3 miesiące temu.
        > Chcę przeżywać z moim mężem mega orgazmy, chcę cieszyć się seksem i uprawiać go
        >
        > często (mam apetyt na seks, w tej chwili nie muszę się martwić o zabezpieczenia
        > -
        > idealny moment na cieszenie się życiem...)
        > Może potraficie mi coś poradzić?


        Droga Taszo, a co z seksem oralnym, jeśli umiesz sama się doprowadzić do rozkoszy
        prysznicem i wibratorem, to język twojego męża będzie w stanie doprowadzić cię na
        szczyt Olimpu (jak to ktos ładnie określił )...gwarantuję))i zyczę samych
        przyjemności.
      • Gość: gia Re: Orgazm IP: 212.160.78.* 09.10.01, 15:57
        Gość portalu: Tasza napisał(a):
        >Po pierwsze nie osiągam orgazmu gdy się kocham z mężem. Umiem to zrobić
        sama pomagając sobie prysznicem (trwa to 5 minut) lub wibratorem, ale mąż nigdy
        > nie dał mi prawdziwej rozkoszy (kochamy się ze sobą od 4 lat).

        a przeciez mozna to polqczyc, tak by obojgu dac radosc:
        maz wyklada sie na boku, ty ustawiasz sie do niego pod kqtem prostym lezqc na
        plecach i w ten sposob ty mozesz manipulowac tak by dac sobie rozkosz, a on moze
        jednoczesnie byc w tobie i patrzec na rozanielonq kobiete swego zycia. czyz nie
        pieknie?
        oby dzialalo!
        gia
      • maur Re: Orgazm 10.10.01, 14:57
        Gość portalu: Tasza napisał(a):

        > Może potraficie mi coś poradzić?

        Najlepiej rozpocznij wlasny watek, wtedy beda wieksze szanse na odpowiedz doktora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka