Gość: Varta
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
02.10.01, 13:47
Chcialabym podzielic sie z wami czyms, co dotyczy
mojego zycia seksualnego - ale sama wlasciwie nie
wiem, czy to jest problem. Mam 32 lata, od 17 roku
zycia jestem aktywna seksualnie, mialam kilku stalych
partnerow. Z moim obecnym mezczyzna jestesmy ze soba
juz od prawie 5 lat. I jest mi z nim dobrze pod
wzgledem seksu. No wlasnie. Dobrze. Jest mi z nim
"tylko" dobrze. Kilka lat temu odkrylam, ze jestem w
stanie przezyc kosmiczny orgazm, taki, ktory prawie
wyrzuca mnie z siebie, doznania sa bardzo bardzo
silne. Niestety (?)taki orgazm moge przezyc tylko przy
udziale moich fantazji erotycznych. I tutaj pojawia
sie ten problem - nie problem, fantazjuje na temat
tego, ze moj partner poniza mnie w czasie stosunku. Ze
traktje mnie jak panienke z ulicy. W moich fantazjach
uzywa bardzo wulgarnych slow wobec mnie, ale to
podnieca mnie jak nic innego na swiecie. I za kazdym
razem gdy sie masturbuje, czy podczas seksu z moim
partnerem mysle o tym, to doznaje kosmicznego orgazmu.
Ostatnio bardzo duzo mysle o tym, jak powiedziec mu,
zeby zaczal mnie tak traktowac, w czasie stosunku. Ale
nie wiem jak. Dochodzi do tego, ze mam mysli o tym,
aby pojsc do lozka z jakims innym facetem, byle tylko
on mnie wyzywal i ponizal. Nie wiem czy to jest
problem w sensie dewiacji seksualnej, wiem, ze
doznania jakie towarzysza tym fantazjom sa milion razy
wieksze niz cokolwiek, co mnie w zyciu seksualnym
spotkalo. I to nawet nie jest kwestia ze ja tego sie
wstydze przed partnerem, ale wiem, ze jemu byloby
bardzo trudno z taka wiedza o mnie, bo ma zupelnie
inny moj obraz. I jak ja mam mu powiedziec, ze zamiast
byc czuly i delikatny, ma mnie po prostu wulgarnie
przeleciec? I moze jeszcze jedno, myslalam ze moze do
jakis rodzaj masochizmu, ale nic mnie innego w byciu
zdominowana nie podnieca, oprocz bardzo wulgarnego
jezyka pod moim adresem. Co to jest? Czy tylko ja tak
mam? I najwazniejsze: Co robic? Czy cos w ogole robic?