Dodaj do ulubionych

ochota na seks

18.11.01, 21:13
W każdym związku (nawet takim prawie idealnie dopasowanym pod względem seksu)
zdarzają się dni gdy jedno ma ochotę, a drugie nie. Zdarza się, że taka
sytuacja powtarza się częściej. I tu mam pytanie do forumowiczów, kto w takiej
sytuacji powinien ustąpić, ten kto ma ochotę czy ten kto jej nie ma?
Jak uważacie, że być powinno, a jak postępujecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: lodzia Re: ochota na seks IP: *.chello.pl 19.11.01, 01:43
      problem napisał(a):

      > W każdym związku (nawet takim prawie idealnie dopasowanym pod względem seksu)
      > zdarzają się dni gdy jedno ma ochotę, a drugie nie. Zdarza się, że taka
      > sytuacja powtarza się częściej. I tu mam pytanie do forumowiczów, kto w takiej
      > sytuacji powinien ustąpić, ten kto ma ochotę czy ten kto jej nie ma?
      > Jak uważacie, że być powinno, a jak postępujecie?

      Bardzo ciekawy temat.
      Niestety chyba dość szeroki i nie ma na niego odpowiedzi jednym zdaniem .
      Przemyślę i spróbuję ustosunkować się do tego jutro.
      Lodzia
      • Gość: lodzia Re: ochota na seks IP: *.chello.pl 19.11.01, 13:32
        Gość portalu: lodzia napisał(a):

        > problem napisał(a):
        >
        > > W każdym związku (nawet takim prawie idealnie dopasowanym pod względem sek
        > su)
        > > zdarzają się dni gdy jedno ma ochotę, a drugie nie. Zdarza się, że taka
        > > sytuacja powtarza się częściej. I tu mam pytanie do forumowiczów, kto w ta
        > kiej
        > > sytuacji powinien ustąpić, ten kto ma ochotę czy ten kto jej nie ma?
        > > Jak uważacie, że być powinno, a jak postępujecie?

        W moim związku jest tak ,że jak ja nie mam ochoty na kochanie,mój mąż musi to
        zrozumieć wszak człowiek nie automat(do lodów:)i nie zawsze ma ochotę.
        Natomiast jeśli ja akurat wykazuje się chęcią bara bara a mąż sobie powiedzmy
        przysypia ,albo myśli o czymś innym -słowem nie ma ochoty to...też musi
        zrozumieć ,że nie moze mnie zostawić samej w pościeli i zazwyczaj wychodzi na
        moje.
        A jak być powinno?
        Patrząc na zagadnienie obiektywnie powinno być sprawiedliwie ,trochę ustępstwa z
        obu stron.
        Odmowy współżycia nie powinno traktować się jako afront w swoim kierunku ,czasem
        miło jest się tylko po prostu przytulić...
        No chyba ,że "bóle głowy"zdarzają się stosunkowo często ,wtedy to już poważny
        problem .O ustępstwach można mówić gdy "nie"słyszymy/mówimy incydentalnie gdy
        sytuacja zaczyna się niepokojąco powtarzać trzeba razem szukać źródła problemu i
        wspólnie próbować go rozwiązać.

        lodzia:)
    • Gość: Max Re: ochota na seks IP: 158.66.108.* 19.11.01, 15:32
      Halo problemie,

      moim zdaniem żona dysponuje ciałem męża i odwrotnie. Małżonkowie nie powinni
      siebie unikać, chyba że za obopólną zgodą. Jeżeli jednak któraś ze stron nie
      chce ustąpić, druga nie powinna się opierać.

      Halo,Max
      • kini Re: ochota na seks 19.11.01, 16:00
        Masz rewelacyjne podejście. Jak facet nie ma ochoty na seks, to po prostu nie
        będzie miał wzwodu i wtedy żadna siła go do seksu nie zmusi. A kobieta "zawsze
        może", prawda? Bo ma pochwę, nieważne, że suchą, aż trzeszczy. Zaopatrz lepiej
        swoją kobietę w środki nawilżające, żeby była na taką ewentualność przygotowana.
        Zastanów się, co piszesz, nikt nie dysponuje niczyim ciałem!
        • Gość: Max Re: ochota na seks IP: 158.66.108.* 20.11.01, 09:52
          Halo kini,

          przepedałowałaś. Kto mówił o chwilowej niedyspozycyjności. Ty też polujesz na
          czarownice?

          Halo,Max
          • Gość: Gość Re: DO KINI - NIE DYSKUTUJ PROSZE Z MAXEM IP: *.*.*.* 20.11.01, 10:05
            Kiniu droga, wiekszosc forumowiczow postanowila bojkotowac glupiego Maxa.
            Przylacz sie i nie wdawaj sie z nim w glupie polemiki. On naprawde niczego
            sensownego ci nie powie. To pajac. W celu przeanalizowania jego madrosci
            zapraszam do watku nr 604.
            • Gość: lodzia Re: DO KINI - NIE DYSKUTUJ PROSZE Z MAXEM IP: *.chello.pl 20.11.01, 10:16
              Gość portalu: Gość napisał(a):

              > Kiniu droga, wiekszosc forumowiczow postanowila bojkotowac glupiego Maxa.
              > Przylacz sie i nie wdawaj sie z nim w glupie polemiki. On naprawde niczego
              > sensownego ci nie powie. To pajac. W celu przeanalizowania jego madrosci
              > zapraszam do watku nr 604.


              Najmocniej przepraszam ,ale zwróć uwagę ,że sam prowokujesz zadymy.
              Max w tym wątku wyraził swoją opinię .Ma do tego prawo a inni maja prawo
              skomentowc jego wypowiedz!!!
              Czego się burzysz??
              Lodzia
              • Gość: Gość Re: do Lodzi IP: *.*.*.* 20.11.01, 10:26
                Po pierwsze: ciesze sie niezmiernie, ze zechcialas zmienic ton swych
                wypowiedzi. Rad jestem naprawde szczerze i mam nadzieje, ze w zapomnienie
                pojdzie twoje szumne wejscie na forum i bedziemy mogli sensownie ze soba
                dyskutowac. Po drugie: nie prowokuje zadnych zadym, gdyz jest to ostatni cel
                moich tresci adresowanych dla ostrzezenia przez wdawaniem sie w glupie dysputy
                z Maxem. Zaznaczylem, ze z zawzietoscia bede tepil glupie wypowiedzi Maxa,
                ktore prowokuje klotnie na tym forum. Po trzecie: slowa w stylu "polujesz na
                czarownice?" "przepedalowalas" nie sa forma wyrazania swych mysli (w moim
                przekonaniu), ale sa forma zaczepki. Po czwarte: z tego tez powodu uprzejmie
                poprosilem Kinie o zignorowanie zaczepek Maxa.

                To tyle. Do zobaczenia.
    • Gość: karolina Re: ochota na seks IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 17:16
      Wg mnie powinna "ustapic" osoba majaca ochote na seks.
      Wszak czlowiek nie musi miec zawsze ochoty, to nie obowiazek!
      Poza tym nie dajmy sie poniesc zwierzecym rzadzam ;P jakimi jest seks - mozna z
      niego przeciez zrezygnowac na chwile. No i nic na sile - seks na sile moze
      wywolac trwaly 'uraz psychiczny' na tym tle.
      wiec lepiej poczekac dzien dwa. Poza tym jesli 'napiecie' jest tak strasznie
      nie do wytrzymania, zawsze mozna je 'rozladowac' wlasnorecznie. prawda? ;]
    • Gość: muza Re: ochota na seks IP: 62.148.92.* 20.11.01, 08:52
      Ja nigdy nie byłam w takiej sytuacji, bo na seks zawsze mam ochotę. ALe
      wyobrażam to sobie tak, że w przypadku gdy nie mam ochoty na seks a ma ją mój
      partner - po prostu mu o tym mówię - i albo decyduje się na seks z nie-napaloną
      kobietą, albo po prostu przytulamy się. Z mojej strony - uprawianie seksu, z
      facetem, który wcześniej zaznaczał, że nie ma na to ochoty to udręka

      Pozdrawiam
      Muuza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka