Dodaj do ulubionych

96 cheeseburgerów na godzinę

23.08.06, 11:48
Jakos mnie lektura tegom artykułu nie wciągnęła.
Obserwuj wątek
    • karol113 Nasz reporterka 23.08.06, 11:49
      Fajne foto. Nasz reporterka :)
      • czeresniax Ja pracuję w autobusie, prowadzę o tym bloga :)))) 23.08.06, 12:16

        • maciekamigo no no, ładna ta reporterka :) 23.08.06, 19:21
          chętnie bym z nią popracował ;)
          • untochables Re: no no, ładna ta reporterka :) 23.08.06, 19:39
            cienka treści widać że autorka nie przeszła szkoły życia w Fast Fodzie ;)
            na studiach pracowałem 13 miesiecy w Pizza Hut ile ciekawych histori można by
            opowiedzieć
            o datowaniu odświeżaniu żarcia robieniu pizzy dla ostatnich klientów dolewaniu
            wody do wszystkiego i wiele innych ;)
            • arnie-tore Re: no no, ładna ta reporterka :) 23.08.06, 20:04
              Gdyby napisała, to co Ty mówisz, to pewnie ciągaliby ja po sądach za
              znieważenie firmy. No chyba, że miałaby żelazne dowody. Pzdr.
              • alejajaniemaco Dwie lewe raczki paniusiu od niczego ? 06.02.12, 12:58
                Czyli bedziesz smazyc takie babole na gazeta.pl ? Pisac o tym jak slupki rteci pokazaly -73C w archangielsku etc ?
          • sancovic Re: no no, ładna ta reporterka :) 23.08.06, 19:43
            Oprócz popracowania polecam wspólne porapowanie
            ;-)

            www.pareslow.com/
            • wiarusik Czy Ty... 23.08.06, 20:10
              ...jesteś tą reporterką?
              Co to za zespół "Parę słów"?
              :))
              • wiarusik Poznaję twarz na tych zdjęciach... 23.08.06, 20:13
                ...z tym w gazecie.Chyba,że twarzy nie rozróżniam:)
      • koszalek_opalek1 Re: Nasz reporterka 23.08.06, 12:33
        Strach się bać, to praca dla robotów.
        • mimiorny Re: Nasz reporterka 23.08.06, 20:10
          nie jest tak żle człowiek do wszystkiego się przyzwyczai!!wszyscy narzekają że
          nie zdrowo i syf a jednak już o 6tej rano ustawiaja się kolejki!!
          • lemonna Re: Nasz reporterka 24.08.06, 09:09
            boże ta reporterka robi z igly widly1 ludzie a jak ma wygladac praca w
            macdonaldzie? cackanie sie z kazda buleczka? przeciez kazd kto tam je wie o tym
            ze to tak wyglada i przychodzi tam bo wie ze chees z tego macdonalda smakuje tak
            samo jak w jego macdonaldzie! ja tez obecnie pracuje na wakacje w maku, o to bl
            jedyny pracodawca ktory zgodzil zatrudnic mnie na poltoa miesiaca, bo tyle moge
            pracowac.rok temu pracowalam w dwoch restauracjach typu fast food w stanach i
            bylo tak samo, no moze oprocz tego ze sie nie wyrzucalo do smieci jakies
            "odpady" tylko sie dawalo pracownikom na koniec dnia, a w moim maku akurat nie
            widzialam zeby ktos odgrzewal stare kanapki, wzystkie przeterminowane sa
            wyrzucane do kosza na straty.
            na prawde nie robmy z igly widel, bo kazdy wie za me\ak kest niezdrowy, ale
            przeciez jezeli jestem w innym kraju to pojde tam zeby zjesc w miare tanio i
            czysto, bo tam JESt czysto, bo naprawde czesto wsztystko jest sprzatane.
      • wiarusik A pracowałaś kiedyś na budowie albo w wojsku?... 23.08.06, 13:24
        ...Tam znacznie łatwiej stracić zdrowie lub życie.
        Lektura artykułu nie powala,ale zato fotka całkiem,całkiem.
        Skrobnij czasem coś na forum Romantica;)
        • bellicose Re: A pracowałaś kiedyś na budowie albo w wojsku? 23.08.06, 13:28
          > Skrobnij czasem coś na forum Romantica;)

          Ale Heidi Klum nie jest reporterką i nie czyta forów
          • wiarusik Re: A pracowałaś kiedyś na budowie albo w wojsku? 23.08.06, 14:16
            Heidi to brzydka lampucera.
            Ja mówiłem o Dorotce;)
            • wiarusik Re: A pracowałaś kiedyś na budowie albo w wojsku? 23.08.06, 14:21
              Wstyd się przyznać ale zdjęcie skopiowałem na kompa:)))
              Co za oczy....
              Szkoda takich do Mc Donaldsa.I Gazety-można je sobie popsuć.
              • wiarusik Kurcze no... 23.08.06, 14:55
                Jak się internetowo skontaktować z konkretnym dziennikarzem(rką)?
                • wiarusik Re: Kurcze no... 23.08.06, 15:30
                  Jakby co to moja skrzynka jest otwarta.
                  Napisz tam cokolwiek(możesz nawet o burgerach).Jakoś poprowadzę rozmowę:)
            • badjuk Re: A pracowałaś kiedyś na budowie albo w wojsku? 23.08.06, 14:56
              Heidi - hamburger i szminka z tłuszczu na którym się smażył - uroda.
        • ereshkigal Re: A pracowałaś kiedyś na budowie albo w wojsku? 24.08.06, 00:48
          hmm, z tym zdrowiem i zyciem to jest tak, ze jak sie uwaza i zapezpiecza
          odpowiednio to troszke trudniej jes stracic...
          • dynamika Re: A pracowałaś kiedyś na budowie albo w wojsku? 24.08.06, 01:10
            tu sie nie zgodze... najczesciej jednak wypadki chodza po ludziach, bez wzgledu
            na to czy uwazaja czy nie... plywak w koncu moze sie utopic w kaluzy... pff...
      • util Heh, powiem wam paręsłów... 23.08.06, 17:31
        Takiej reporterki to ze Świecą szukać... ;)
        • ereshkigal Re: Heh, powiem wam paręsłów... 24.08.06, 00:53
          yyy, no nie usne jak nie zapytam... a po co ci swieca do reporterki??? :>
      • asiabor McDonald's w UK 23.08.06, 23:07
        Tydzien temu rozpoczelam prace z kolezanka w McDonald's w Manchesterze. Musimy
        przyznac ze praca w Polsce a w Anglii wiele sie nie rozni... Niestety to prawda
        ze ludzi traktuja jak roboty, a kolezanki starsze stazem sa czesto zlosliwe.
        Jak przyszlysmy pytac o prace, wszystko bylo kolorowe, manager usmiechniety,
        chetny do pomocy. Ale w rzeczywistosci okazalo sie ze wiecznie nie ma czasu.
        Potrzebowalam potwierdzenia ze pracuje w Mc'u do urzedu, i dostalam je po
        tygodniu proszenia sie, gdzie manager przyszedl z pusta kartka i zapytal co ma
        na niej napisac!!! Mimo iz pracujemy tam dopiero kilka dni, wymagaja od nas
        pelnej znjomosci "systemu". Mozna by jeszcze o tym sporo napisac... Zobaczymy
        ile jeszcze wytrzymamy... Hehehe ;p
        • ereshkigal Re: McDonald's w UK 24.08.06, 00:52
          hmm, ale jak juz wyzej zauwazone zostalo, tak samo jest u nas. ja pracuje w
          instytucie badan rynku, dosc znanym zreszta, a przekrety sa takie same...
          superwisiory nie maja czasu a jak o cos pytasz to wieczna pretensja, ze czegos
          nie wiesz... a wiedziec akurat nie musze... powodzenia zycze. mam nadzieje ze
          wam sie uda...
          • dynamika Re: McDonald's w UK 24.08.06, 01:25
            moze nam opowiesz o tych przekretach? i jeszcze nazwe instytutu prosimy ;)
        • emyleczka Re: McDonald's w UK 05.09.06, 19:34
          a ile wam dają za godzine w MC tam ? :P
        • wnukus Re: McDonald's w UK 29.11.06, 16:09
          w irlandii jest to samo nie przejmujcie sie
      • ereshkigal Re: Nasz reporterka 24.08.06, 00:46
        nasz reporterka? to jakis szyfr??? ;) a zdjecie ok:)
        • dynamika Re: Nasz reporterka 24.08.06, 01:20
          popieram, jesli chodzi o zdjecie :) szyfru nie znam ;)
    • wingman1 I co z tego? Bo wyglada to na normalna prace... 23.08.06, 11:54
      Praca jak praca, tak sie zaczyna. Japonczycy w kazdej firmie zaczynaja od
      elementarnych prac, by rozumiec organizaje, w ktorej pracuja.
      • pokeo2 Ta, jasne 23.08.06, 15:34
        ale po miesiacu natychmiast obejmuja stanowisko docelowe, bywa ze na samym szczycie.
        • frant3 Re: Ta, jasne 23.08.06, 16:52
          Wszyscy nie mogą pracować na szczycie, bo by pospadali. Ale praca, która pozwala poznać firmę od podstaw, to jest bardzo dobre rozwiazanie. Tylko trzeba mieć zdrowie, żeby harować 9 godzin , a nieraz dużej w McDonald's.

          --
          Frant - Biedna Miss
          • mateusz.slawinski Re: Ta, jasne 27.08.06, 16:14
            Właśnie - Ja mam dziś nockę na 11 godzin ;]

            frant3 napisał:

            > Wszyscy nie mogą pracować na szczycie, bo by pospadali. Ale praca, która
            pozwal
            > a poznać firmę od podstaw, to jest bardzo dobre rozwiazanie. Tylko trzeba
            mieć
            > zdrowie, żeby harować 9 godzin , a nieraz dużej w McDonald's.
        • wingman1 Re: Ta, jasne, tak wlasnie mysla studenci 23.08.06, 17:28
          Wszyscy wielcy absolwenci studiow od razu chcieliby swietna prace, za ktora
          biora ciezkie pieniadze.
          • ereshkigal Re: Ta, jasne, tak wlasnie mysla studenci 24.08.06, 00:56
            cos ci sie pomylilo chyba...albo znasz absolwentow niefajnych... ja wlasnie
            skonczylam studia, pracuje jako kurator a w pazdzierniku wybieram sie do
            irlandii na szmacie pojezdzic... i co?wybujale ambicje???
            • dynamika Re: Ta, jasne, tak wlasnie mysla studenci 24.08.06, 01:26
              a ty co? chwalisz sie czy zalisz? :P
            • aamg Re: Ta, jasne, tak wlasnie mysla studenci 04.05.10, 09:03
              ereshkigal napisała:

              > a w pazdzierniku wybieram sie do
              > irlandii na szmacie pojezdzic... i co?wybujale ambicje???
    • tymon99 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 11:54
      to jest praca, a nie zabawa!!
      • dynamika Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 24.08.06, 01:29
        i tu bije brawo za krotkiego acz tresciwego posta. zgadzam sie w 100%
    • gosc_nie_dzielny Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 11:56

      > Jakos mnie lektura tegom artykułu nie wciągnęła.

      Zgadzam sie w calej rozciaglosci.

      Moze to dlatego, ze temat juz raczej oklepany, a moze przez sposob pisania,
      pelen kolokwializmow, bardziej na poziomie ambitnego licealisty niz dziennikarki
      duzego dziennika.
    • joannaz37 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 11:57
      artykul powalajacy...chyba nigdy nie bede tam pracowac...
      • blue911 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 12:11
        Niby zwykly artykul,ale.....daje odpowiedz dlaczego w Polsce nigdy nic nie
        bedzie.Polskiego.Smutne.
        U nas takie slowo,jak organizacja nie istnieje - w zadnej dziedzinie.U nas jest
        regula: "jakos to bedzie"!
        Niby niezdrowe jedzenie,kazdy klamie w towarzystwie,ze tam "nie jada',a jednak
        opanowali caly swiat.Uwierzcie mi:nie dlatego,ze smaza hamburgery.
        My tymczasem spadamy w polmroki sredniowiecza...
        • dynamika Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 24.08.06, 01:32
          hmm, ja nie klamie. jadalam w mcdonalds czesto, wyroslam na szczescie. polecam
          za to restauracje green waya. smaczne i zdrowe.
    • onioni 96 cheeseburgerów na godzinę - ładna 23.08.06, 11:58
      ładna ta wasza reporterka, a praca jak praca - straszna ;) :))))

      pozdro
      zobacz.glt.pl
    • marcowsky 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 12:01
      w mcdonaldzie jadlem tylko (raz)loda,wypilem kilka kaw i coli-a to tylko dlatego
      ze czekalem na autobus i nie mialem gdzie posiedziec (smierdzacy dworzec w
      Gdansku-najmniej smierdzi w mcdonaldzie).
      • tomasz-kaznowski Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 12:03
        A mnie smakują tam frytki, kawa i ciastka. Bułu mają istotnie smak tektury... A
        może są z tektury?

        --------------------------------------------------------
        moje kompozycje: tomasz-kaznowski.net
        --------------------------------------------------------
        • nessuno Mc Świństwo 23.08.06, 12:41
          Jak można tam jeść cokolwiek?Jeszcze większe zdziwienie budzi to,że mimo takiego
          kołchozu ludzie chcą tam pracować.Ot durne hamerykańskie nawyki,organizacja i
          styl pracy.
          • ppo Ni chciało się nosić teczki... 23.08.06, 15:59
            ...trzeba lepić bułeczki :) Orłów tam nie potrzebują. "Pani po studiach"
            wzbudziła słuszne zdumienie. Może i kołchoz, ale taką pracę też ktoś musi
            wykonać. A jeśli w dodatku do szkoły miał nie po drodzie, to może tylko taką. I
            powinien być zadowolony. Świadomość kształtuje byt. Dziś przeczytałem ulotkę
            zachęcającą do pracy w McD: 1400 GWARANTOWANE!!!*
            *brutto po okresie próbnym.
            Bez komentarza.
            • camp-ania Re: Ni chciało się nosić teczki... 24.08.06, 17:15
              A moze bys sie najpierw dowiedzial kto pracuje w maku?
              Bo jak narazie to chyba ty miales nie po drodze do szkoly, skoro piszesz tak
              madre komentarze.
              80% pracownikow, to studenci, bo to jedyna firma, ktora daje wolne na szkole,
              bez wiekszych problemow.
              jak bym byla taka madra jak ty, to bym siedziala cicho.
              A 1400 brutto...no to zarob wiecej w markecie jak jestes taki madry, no chyba,
              ze ty preferujesz wyjazdy do naszych sasiadow po zachodniej stronie :) moze
              jakies ogoreczki, albo kapustka?? No i 2000zl za miesiac...netto, za 18h pracy
              i kukurydze zamiast toalety??
              Superrr...to ja juz wole McD i te 1400 brutto.
          • sokolasty Re: Mc Świństwo 17.11.11, 18:15
            nessuno napisał:

            > Jak można tam jeść cokolwiek?Jeszcze większe zdziwienie budzi to,że mimo takieg
            > o
            > kołchozu ludzie chcą tam pracować.Ot durne hamerykańskie nawyki,organizacja i
            > styl pracy.

            buła jak buła, średnio smaczna, do tego biedna.

            Ale właśnie organizacją, efektywnością i stylem pracy wygrywają. I albo się tego nauczymy, albo będziemy wciąż krajem prywaciarzy z coraz droższymi usługami i produktami, bo robocizna drożeje, a zarządzanie się nie zmienia.
        • dynamika Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 24.08.06, 01:28
          nie sa. ale maja tyle spulchniaczy i podtrzymywaczy swiezosci ze ci starczy na
          cale zycie...
      • wingman1 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 12:05
        Chwalisz sie czy zalisz?
    • vrx1 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 12:17
      Nie wiem co ludzi zmusza do pracy w MC-wymiocie...pieniadze żadne, praca
      marna...szczerze mówiąc za te pieniadze wolałbym ulotki roznosić.
    • xavier27 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 12:30
      No fakt...zrobilibyście Mc w jajo i wszyscy sie zwolnili. Za taką kasę lepiej już stać na markecie, albo właśnie ulotki roznośić.
      Najbardziej groteskowe jest to że za fasadą, uśmiechniętego, plastikowego (właściwie to strasznego) Ronalda McDonalda kryje sie niemalże niewolnicza praca młodych ludzi. A wszystko to dla utzrymania pozornej jakości i jednolitości marki, która produkuje jedzenie z kartonu. Fakt...lubię ten syf w McKloszardzie.
      • bzyka_87 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 12:34
        pracowałam tam. w Mc'd panuje tzw. białe niewolnictwo. nikt nie zwraca uwagi na
        to, że czegos nie umiesz. a jak nie umiesz obsługiwac grila to poparzysz sobie
        ręce. duzo zależy też od ludzi, z którymi sie pracuje. ja trafiłam na fajne
        dziewczyny i pomagałyśmy sobie nawzajem. ale było nas kilka. te starsze stażem
        potrafiły mocno zaszkodzić.
        jako pierwsza praca Mc'd daje niezły wycisk. tak naprawde nie polecam nikomu.

        ps. nie wiem skąd autorka wzięła stawke 8 zł/godz. mi płacili 4.20.
        • wtes2 Bo 66,5% od 8 to 4,20 23.08.06, 13:07
          Odliczyli Ci ZUS i podatek. Jakm będziesz tak bystra to zawsze będziesz pracować
          McDonaldzie
          • wtes2 Oczywiście 66,5% od 8 to 5,30. Najadłem się 23.08.06, 13:09
            w McDonaldzie i trochę "śpię".
          • langolier_maximus Re: Bo 66,5% od 8 to 4,20 23.08.06, 13:42
            i po co ta uszczypliwosc na koncu? no po co czlowieku?rekompensujesz sobie cos w
            ten sposob...e...zenada czytac sie nie chce....ludzie sa jednak poj&*(*&&&
          • gravesen5 Re: Bo 66,5% od 8 to 4,20 23.08.06, 23:01
            Hmm nie do końca mądralo :P
          • ereshkigal Re: Bo 66,5% od 8 to 4,20 24.08.06, 00:58
            hmm, lepiej w mcdonalds niz zycie z kradziezy... aleco kto lubi...
        • izabela.buziaczek Ja zarabiałam 6,20 brutto! Za taką ciężką i ... 23.08.06, 21:07
          ...niebezpieczna pracę! To jest niezapłacona robota! Do tego trzeba było
          doliczyc dojazdy do miejscowości pod granicą niemiecką (zimą to był koszmar). W
          samym mieście zarabiało sie o 1 zł mniej! Powiem szczerze, że każda praca w
          kuchni jest niebezpieczna. Wprawdzie w Macu nie można się pociąć, ale popażyć,
          oj tak! Do dzisiaj mam bliznę, po tym jak góra od bułki Bigmaca utknęła mi w
          tosterze i jedynie gołą ręką można było ją wyjąć. Oczywiście to była moja wina,
          mogłam po nią nie sięgać. Nikt mi nie kazał. Dlatego na przyszłość juz bedę
          pamiętać, że żadna praca nie jest warta ryzyka utraty własnego zdrowia. Jedyne,
          co maja na poparzenia w Macu, to spray z pantenolem! Nie pamietam też tego, aby
          mi wtedy któryś z managerów pomógł, wszyscy są zawsze tacy zajęci! Przecież
          najważniejszy jest wysoki obrót w restauracji, a wszyscy swing managerwie
          konkurowali ze sobą, który bedzie mieć większy. Ale dalej, co do warunków pracy.
          Jesli chodzi o poparzenia, to niesetety nie można było ich uniknąć pracując na
          grillu (przy czyszczeniu grilla tzw. łopatką, trzeba to robic dość często, co
          cztery partie mięsa) lub pracując przy frytownicy (strasznie tam gorąco, tłuszcz
          osadza sie na twarzy) albo na tzw. frytce, czyli tam gdzie z koszy wysypywane są
          frytki. Lampy, które ogrzewaja frytki są chyba takie jak na solarium. Pracując
          po pare godz. na tym stanowisku można było opalić sobie ręce i kark. Jeśli
          chodzi o mycie rąk, to jest timer, który co godzine piszczy, ale oczywiscie nikt
          nie myje regularnie rąk, gdy jest wielki ruch. Podłoga tez jest rzadko mopowana,
          więc mozna sie łatwo poslizgnąć ( zwłaszcza po stronie frytownicy i blisko
          grilla). Jesli chodzi o szansę na instruktora, to chmmm... nie zawsze awansowali
          ci, co rzeczywiście na to zasługiwali. Wystarczyło miec dobre kontakty ze swing
          managerem lub managerem głównym (tzw. wazelinairstwo, jeżdżenie razem z
          managerką na zakupy) oraz często pokazywać się na imprezkach zakładowaych.
          Ponadto zauważało się intrygi pracowników (zwłaszcza pracownic, które
          awansowały). Jeśli kogoś nie lubiły, to z byle powodu chodziły na skargi do
          kierowniczki. Na ploteczki również miały czas. Jeśli swing manager kogoś nie
          lubił, to posyłał pracownika na takie stanowisko, które wiedział, że ten
          pracownik nie lubi lub gorzej sobie radzi. Żeby odetchnąć od kuchni, wysyłali co
          jakiś czas na lobby (na sale dla gości), aby mopowac podłoge i wycierac
          stoliki). Niestety, przy brzydkiej pogodzie trzeba było dość czesto mopować,
          również toaletę dla gości, i jeszcze dopilnować aby były baloniki dla dzieci.
          Zwykły pracownik musiał rozdawać te baloniki każdemu dziecku, które przyszło do
          restauracji, poniewaz nie było hostessy (jesynie na święta Bożego Narodzenia
          ktoś się znalazł ze starych pracownic Maca). Na pewno genialne wrażenie robił
          pracownik McDonalda na rodzicach i dzieciach, który wiekszość dnia pracuje w
          kuchni, a potem rozdaje gościom baloniki. Smród potu, oleju i kanapek jest
          rzeczywiscie bardzo zniewalajacy i zachęcający! Nie wspomnę już o plamach na
          ubraniu. Przerwa przysługiwała po 6 godz. pracy i bylo to tylko 30 min. Nawet
          jeśli pracowałeś 4 godz. dłużej, nie maiłeś już wiecej przerw! Dla każdego
          pracownika była karta ze zniżkami na kanapki. Ale oczywisci nie na te
          największe. Miał być też karnet na siłownię. W ciągu pół roku nie doczekałam się
          ani jednego (mimo przypominania). Chodzili tam tylko stali pracownicy. Nowo
          przyjmowani czasami nie dostawali nawet karty ze zniżkami na kanapki! Nie
          polecam nikomu pracy w tej restauracji. Strasznie niebezieczna, odmóżdżająca
          praca (te bezmyślne komendy!). Traktuja cię tam nie jak człowieka, tylko jak
          robota zawsze gotowego do pracy i na każde zawołanie managerów i instruktorów.
          • ereshkigal Re: Ja zarabiałam 6,20 brutto! Za taką ciężką i . 24.08.06, 01:02
            hmm, sie troszke zgubilam... tyle napisalas... wiec jak to bylo?ktos ci kazal
            tam pracowac? i ktos ci kazal wybierac takie miejsce pracy? z wyksztalceniem
            wyzszym pracowalam za 3.30 zl. i tez nie bylo wesolo... mam slady na cale zycie
            :) to byl moj wybor... zupelnie tak jak u ciebie...
    • fields1 Recenzja 23.08.06, 12:43
      W tej wyborczej to już tylko reporterki są fajne. O ile ta ze zdjęcia nie
      "została zmieniona".
      • ereshkigal Re: Recenzja 24.08.06, 01:04
        hehehe, no cos ty... czasem jeszcze fajne wypowiedzi na forum sie trafiaja ;)
        • dynamika Re: Recenzja 24.08.06, 01:08
          no no, w koncu ktos moze jeszcze pisac... nie tylko wygladac ;)
    • koobaks 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 12:47
      Czy to się nazywa rzetelne dziennikarstwo? Pani poszła do jednego McD popracować i na podstawie tego napisała artykuł, który przeciętny czytelnik odbierze jako artykuł o pracy w całej korporacji. Troszkę mnie to dziwi, bo krytykuje się "jedyne polskie media" (jak to ojciec T. mówi o swoim imperium) za brak obiektywizmu, a z drugiej strony publikuje sie pod swoim szyldem taki reportaż. Gwoli wyjaśnienia dodam, że pracowałem w McD przez ponad rok i poznałem od strony kuchni 5 tzw. "restauracji".
      • wtes2 Ale obraz firmy jest budujący. Mają procedury aby 23.08.06, 12:56
        było czystko, nie było wypadków, a klient dostał to co zamawia. A to że od ludzi
        wymaga się wydajności - w pracy o to chodzi - o produktywność.
        • pokeo2 Nie bylo wypadkow?! 23.08.06, 15:37
          Procedury?! Chyba czytalismy inny artykul.
          • mw57 Re: Nie bylo wypadkow?! 23.08.06, 17:18
            w każdej pracy są normy i standardy, których nie tylko trzeba przestrzegać ale
            i warto to robić ze względu na własne zdrowie a pani dziennikarka widocznie
            albo nie dbała o własne zdrowie, albo nie potrafiła przez tydzień zapamiętać
            czego nie wolno robić, albo chciała napisać "drastyczny reportaż" ale co wyszło
            wszyscy widzieliśmy.
            sama pracuje w macu od prawie 2 lat studjując dziennie. dlaczego nikt nie
            pisze o tym że dzięki tej pracy studenci mogą zarobić na utrzymanie podczas
            trwania nauki? o tym że sami możemy (jeśli tylko chcemy) dobrać sobie godziny
            pracy? o tym że zyskujemy dowiadczenie w pracy zawodowej?
            najbardziej już nie rozumiem tych z was którzy nigdy nie widzieli restauracji
            od kuchni- jak można wysówać komentarze tylko na podstawie jakiegoś artykułu
            napisanego przez dziennikarke której przy robieniu kanapek pękają paznokcie(bo
            przecież miała pani"uczona"prawo nie wiedzieć że do kontaktu z żywnością
            paznokcie się obcina)
            a to że nie lubicie tego jedzenia-a kto was zmusza żebyście tam jedli?
            zastanówcie się troche
            • izabela.buziaczek Re: Nie bylo wypadkow?! 23.08.06, 21:15
              Pani uczona chciała tylko uswiadomić, że w restauracji ważne są tylko standardy,
              a w dupie ma się bezpieczeństwo pracownika. Ten cały Mac jest nastawiony na
              własny zysk i na wyzysk pracownika!
              • adas313 Re: Nie bylo wypadkow?! 23.08.06, 22:45
                > własny zysk

                Każda firma jest nastawiona na własny zysk.
                To sens istnienia przedsiębiorstwa na wolnym rynku.
        • dynamika Re: Ale obraz firmy jest budujący. Mają procedury 24.08.06, 01:34
          hmm, chyba sie powtarzam, ale w polsce terz trzeba zapitalac... takie realia.
          skad to psioczenie?tam za ta sama robote dostaje sie grubo lepsza kase... a
          umowmy sie-polacy wyjezdzaja, zeby zarobic!
      • arnie-tore Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 20:16
        Czyli Twoje zdanie też nie jest obiektywne. No bo przecież 5, nawet dobrych
        restauracji, które odwiedziłeś, nie może wystawiać oceny za resztę Polski. A
        może jest tak, że to właśnie dziennikarka ma rację? Może te 5 Mszitów, to były
        jedyne normalne, a reszta, to gó..?

        Z drugiej strony coraz bardziej zaczynam widzieć minusy forów internetowych -
        coraz więcej ludzi "jeździ" po dziennikarzach (owszem, niektórym się to
        należy), tylko dlatego, że mają odmienne zdanie. Większość tych krytyków ma
        problemy ze skleceniem kilku senbsownych zdań.
      • zaczarowany-pierniczek Też pracowałam w MD 1.5 roku 05.01.12, 21:23
        W Krakowie, w jednej ze sztandarowych restauracji przy Rynku.
        Nie wiem, o co się burzysz kolego, bo tak to właśnie wygląda, czytając ten artykuł aż mi się tamte czasy przypomniały. Widzę, że stawka jest ta sama, nie tylko to się nie zmieniło.
        Jak jest ruch, to nikt timingów nie fałszuje, bo wszystko schodzi. Nie ma - to się fałszuje. I na BOPie i na BIN-ie. Nawet na frytkach się da, chociaż tam cię już mogą przyłapać. I nie wynika to broń Boże z tego, że ktoś chce otruć klientów, tylko te standardy są po prostu głupie. Na ogół wyrzuca się dobre jedzenie do kosza i to boli. Ja się nauczyłam wyrzucać dobre jedzenie właśnie w macu, teraz o zgrozo robię to nawet w domu - nie smakuje mi, nie mam ochoty - kosz. Nawet jeśli jest dobre. Część robi to, żeby ograniczyć straty, część z szacunku do jedzenia. A mnie np. bardziej smakowały "padnięte" (czyli po tym, jak frytkownica mi piszczała, że są do wyrzucenia) frytki, niż te świeże. Ale i tak były do kosza.
        Co do mycia rąk, jak to zgrabnie kiedyś podsumował mój kolega, "frytka zaczyna, frytka kończy" :D. Po pewnym czasie sam idziesz myć ręce, bo ci śmierdzą octem/masz zatłuszczone, ileż można. Ale jak jest zapieprz, czyli tempo 8x3, 8x4 przez ok. godzinę, a nie ma cię kto nawet zmienić, to nikt rąk nie idzie myć.
        Ale ty ponoć pracowałeś w macu. Tylko się zastanawiam w jakim, bo w takich przydrożnych, gdzie macie niewielki ruch, to być może wszystko jest na picuś glancuś. Ale w tych bardziej zatłoczonych tak to właśnie wygląda.
    • xapur Byłoby ciekawiej gdyby dziennikarka popracowała... 23.08.06, 13:10
      dłużej. W każdej pracy początki są ciężkie, a doświadczenie kilkudniowe to
      niewiele. Proponuję więcej takich artykułów ale z różnych dziedzin.
      W temacie McDonalda zadziwia mnie przede wszystkim jedno: co tam tak ciągnie
      tych klientów??? Agresywna reklama czy co? Przecież jedzenie mają beznadziejne
      i jak na ten standard drogie. Co prawda moja wypowiedź jest mało obiektywna,
      gdyż zdarzyło mi się tam zjeść może ze dwa razy, ale nie pojmuję skąd się
      bierze ten sukces w sprzedaży.
      • oktawianc Re: Byłoby ciekawiej gdyby dziennikarka popracowa 23.08.06, 13:27
        Może dlatego, że większości ludzi jednak smakuje i wcale nie jest drogie. W
        sumie to normalne ceny.
      • zdjeciarozne PROSZE przeczytajc ! 23.08.06, 14:22
        ludzie prosze to przeczytajcie : mcdonald jest jednym wielkim syfem.
        zarcie jest bardzo podlej jakosci, (stara,tlusta mielonka zmieszana z papierem
        toaletowym itd..) bardzo szkodliwe dla srodowiska - duzo smieci z tego zostaje
        i ludzie tam pracujacy traktowanii sa jak smiecie.
        wiem to niestety z doswiadczenia. pracowalem w wcdonaldzie w usa i irlandii
        przez chwile kiedy nie mialem innej pracy.
        nie da sie tam przez chwile nawet usiasc, traktuja cie jak maszyne, smiecia,
        np. nie ma ruchu, nic do roboty jak sie rozmawia to opieprzaja ze sie nic nie
        robi. nato ja, ze nie ma nic do roboty, to oni na to - to sobie znajdz cos do
        roboty, zawsze sie cos znajdzie do zrobienia. placili 6,25 usd, lub 8,16
        euro/godzine, co wcale nie jest tam rewelacja. w Polsce podobno to ok. 5
        zlotych za naprawde ciezko prace, tak jak opisane w artykule po zmianie
        wszystko boli i smierdzi sie tluszczem.naprawde bialy niewolnik,wyzysk
        czlowieka przez czlowieka. jesli tam juz musicie jesc to prosze nie zloscie sie
        na ludzi ktorzy tam pracuja, ze nie sa caly czas bardzo mili czy sie przyjemnie
        usmiechaja, taka praca naprawde deprymuje. Prosze pamietajcie o moich slowach
        tutaj i zastanowcie sie zanim pojdziemy do mcdonalda, naprawde nie warto.
        ta firme nalezy bojkotowac, jedyne z czego tam korzystam to bezplatna toaleta.
        • ppo Już nie bezpłatna. 23.08.06, 16:14
          Przynajmniej w Warszawie i Pradze. W Wawie dla klientów (za okazaniem
          dwumetrowemu bykowi od pilnowania kibla ważnego paragonu!) jest za free. W
          Pradze czeskiej dostajesz (po zapłaceniu za kibelek) kuponik na 5 koron (tyle,
          co za WC). Za który teoretycznie możesz coś kupić (w McD, oczywiście).
          Teoretycznie, bo 5 koron kosztuje tylko kibel, a kuponików nie można łączyć i
          trzeba je zrealizowac natychmiast. W Wawie nie-klient płaci złotówkę za siku.
          To juz wolę skorzystać w metrze- czyściej, mniejszy ruch i można palić :)
          • tydel Re: Już nie bezpłatna. 23.08.06, 19:08
            racja, nieźle się zdziwiłem jak w Zakopanem zobaczyłem 1zł za skorzystanie z
            tego przybytku. to był ostatni powód dla którego tam chodziłem, teraz staram
            się nie zaglądać
    • siedzeipisze ile McDonald zapłacił G 23.08.06, 13:14
      za wydrukowanie tego ...
      • ppo Nie zadawaj durnych pytań. 23.08.06, 16:16
        Powinien raczej zapłacić za niewydrukowanie. To przeciez antyreklama! "Siedzę i
        myślę" bardziej by ci się przydało.
    • oktawianc Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 13:26
      Wielkie rzeczy, pani trochę popracowała fizycznie i wielkie halo. Plecki bolą?
      Artykuł o niczym...
      • dzikiedziecko2 Bardzo słaby tekst 23.08.06, 13:33
        W pełni się zgadzam z przedmówcami. To chyba miał być reportaż wcieleniowy, a
        wyszedł banalny obrazek-wyliczanka czynności, którym autorka musiała sprostać.
        Szkoda. Kiedyś Gazeta publikowała teksty reporterów, którzy mieli zmysł
        obserwacji i potrafili pisać.
        • langolier_maximus Re: Bardzo słaby tekst 23.08.06, 13:44
          generalnie na forum sa sami wybitni dziennikarze.napiszcie moze wlasny tekst to
          zobaczymy czy bedzie ciekawy.Zawsze ale to zawsze znajdzie sie pare osob ktore
          zjada kazdy artykul.Ale to chyba norma -jestesmy wszak narodem specjalistow ;->>
          takie forum to ciekawe zjawisko.
          • tomalamas Re: Bardzo słaby tekst 23.08.06, 15:03
            problem polega na tym, że Pani przeskadzała organizacja pracy zwiększająca wydajność. W polskich przedsiębiorstwach nie ma ŻADNEJ organizacji, dzięki czemu cienko przędą.
            Z drugiej strony GW mogłaby się trochę lepiej zorganizować i pisać na poziomie, bez błędów i pobieżności. Wtedy dziennikarki mniej by się dziwiły a lepiej pisały.
            • pokeo2 Nie ma organizacji? 23.08.06, 15:39
              Cienko przeda? No ciekawe.
          • arnie-tore Re: Bardzo słaby tekst 23.08.06, 20:23
            W końcu ktoś normalny. Pozdrawiam
        • ppo To napisz lepszy! 23.08.06, 16:20
          Zgarnij wierszówkę i idź na obiad do McD. Powinno sięgnąć. Chociaż, czy ja
          wiem? Wczoraj czytałem, że dzieciom słabo płacą. A już dzikim to chyba wcale?
          • dzikiedziecko2 Re: To napisz lepszy! 23.08.06, 17:29
            Brawo Ppo! Co za wyważona, taktowna i błyskotliwa riposta! Godna amatora
            wybitnego dzieła autorki Wysokich Obcasów i subtelnego degustatora Big Maków.
            Proponuję rzadziej stołować się w McDonaldzie i czytać więcej. Nie tylko
            paragony, rozkłady jazdy i repertuar Polsatu.
        • anielica99 Re: Bardzo słaby tekst 23.08.06, 17:06
          a pracowałeś kiedyś w Mc'D?? Ja pracowałam, kiedyś, króciótko i mi wystarczy.
          Wyglądało to mniej wiecej jak w artykule - zapi....el naokrągło, nawet jak nic
          się nie dzieje. Moja znajoma akutalnie tam pracuje od paru miesiecy, jakos daje
          radę, ale podzieliłaby moje zdanie. Jak już ktos nie moze znaleźc innej pracy,
          to polecam pracę kelnerki w restauracji/pubie, przynajmniej można liczyc na napiwki.
          • oktawianc Re: Bardzo słaby tekst 23.08.06, 20:24
            Pracowałem i uwierz mi, że to lekka praca w porównianiu z niektórymi innymi...
            No ale jeśli dla kogoś szczytem wysiłku jest spłodzenie kilku stron maszynopisu,
            to niewątpliwie kilka dni w Mc'Donalds jest nie byle jakim wyczynem.
            Choć z drugiej strony dla niektórych owo "płodzenie" jest poza zasięgiem ich
            możliwości. :)
    • dynamika 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 13:32
      wszystko ok i w porzadku...poswiecenie i zaangazowanie pani dziennikarki w
      pisaniu artykulu..
      ale jesli chodzi o czesc merytoryczna to zadna rewelacja - wszyscy wiemy jak
      jest na rynku pracy i nie zapowiada sie na lepsze w najblizszym czasie
      i nie wydaje mi sie by to mialo odciagnac ludzi od zatrudnianai sie w Mac'u
      kiepskie warunki pracy to jedno a mus zaplacenia rachunkow to drugie
      the way it is!!
    • pedadog 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 13:51
      Ciekawe czego 0,7ml to jest 3,5g. Nie znam czegoś jadalnego o takiej gęstości
      (5kg/dm^3)
      • arti013 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 14:13
        Ale sie pani redaktora strasznie napracowała i opisala, aż strach czytać
        normalnie.
        Pracowałem w McDonald's 3 lata i żyję... nie wiem czego się autoreczka
        spodziewała, po paru dniach takiej pracy, chyba okrętu.
        Jej tekst "Pracując jak robot, nie myślę" po prostu jest najlepszym komentarzem
        do jej poziomu inteligencji i poznania świata. To nie jest to samo co siedzenie
        przy komputerku i klepanie tekścików tak subiektywnych i nielogicznych, że...
        a, szkoda pisać.
        Kolejne kłamstwo: "Tostery nie mają z tyłu ścianek, więc bułki często spadają.
        Trzeba je gołą ręką wydostać spomiędzy kabli i gorących tafli." - Kto Ci
        kobieto kazał gołą ręką wyjmować coś z tostera?!?!?! Co Ty w ogóle za bajki
        opowiadasz?!?!?! Aha, już wiem, przeciez najpierw napisałaś "nie myślę" - więc
        już wszystko jasne - to co, że tost ma +215 stopni C, ona se wyjmie bułkę ręką,
        mając obok pełno pomocnych do takich spraw rzeczy.
        Nie lubię ich jedzenia, nie lubię ich systemu pracy, nie mam zamiaru ich bronić
        w wielu kwestiach, ale nikt mnie nie zmuszał, żebym tam pracował i na wszystko
        narzekał, a pani autoreczka płacze jakby ją do kołchozu zesłali...
        Dla mnie to była super lekcja życia, a narzekać mogę głównie na dwulicowych
        debili i debilki, z którymi miałem przez pewien czas nieprzyjemność pracować.

        No i jakie straszne były te badania, o których zielonego pojęcia wcześniej
        paniusia nie miała, ojoj...
        A jak na polskie porąbane warunki znajduję nawet kilka małych plusików, jak już
        ktoś się zdecyduje pracować w McDonald's:
        1. Badania są w czystym i normalnym centrum medycznym w Mariocie, nie czeka się
        na nie miesiącami.
        2. Po okresie próbnym na ogół przechodzi się na czas nieokreślony.
        3. Wypłaty są w terminie.
        4. Wszystkie składki są odprowadzane.
        5. Jeśli komuś się spodoba praca, awans jest kwestią czasu.

        Przydałoby się choć troszkę obiektywizmu dziennikarskiego, ale po co się
        niektórm wysilać...
        • pokeo2 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 15:40
          I w ten oto sposob zero ocenia osobe ktora osiagnela 10x wiecej niz ono w zyciu. LOL
          • piekny_romanek a Tobie co odpierd*? 23.08.06, 16:21
            I oto w ten sposob zero ocenia innych. Gosciu na pewno wiecej wie niz ta
            paniusia.
    • nikusia18l 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 13:53
      tylko współczyć tym którzy tam pracują.....hehe wiem co to znaczy bo...pracuję
      w Biedronce
    • el_p Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 13:57
      Wychodzi na to, ze W MC jest extra. Maja badania, 8pln, szkolenie PHP.
      Pracowalem w niejednym zakladzie, gdzie moznaby napisac znacznie bardziej
      pikantny artykulik. Ten to zwykla laurka
      • adas313 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 22:49
        > szkolenie PHP.

        A w innych językach programowania nie ;o) ?
        Badziewnie...
    • qba47 chociaż raz w życiu dziennikarka uczciwie,cięzka p 23.08.06, 14:06
      chociaż raz w życiu dziennikarka uczciwie,cięzka pracowała-wszystkie takie
      paniusie powinno sie wysyłac do takich"obozów pracy" na spokornienie:)
      • dynamika Re: chociaż raz w życiu dziennikarka uczciwie,cię 24.08.06, 01:36
        oj pokornieja ci one, pokornieja...a pozniej wracaja i maja o czym pisac :P
    • aaa64 Chamska kryptoreklama sponsorowana? 23.08.06, 14:09
      Jak to u nas wszyscy przepisy przestrzegają. Chodzą jak cyborgi po prostu.
      Niektórzy tylko, co długopis ze sopdni wyjęli, noszą piętno czarnej owcy.

      A teraz poważnie. Mój znajomy pracuje w firmie dostarczającej mrożonki
      wyprodukowane przez siebie. Mięso jest mielone razem z opakowaniem. A jak coś
      śmierdzi, to więcej octu. A myślicie, że po co wszystkie kotlety mają lekki
      posmak octu? Jak macie mikroskop, to obejrzyjcie sobie kawałek kotleta.
      Zapewniam! Ciekawe przeżycie.
      • kajka760 Re: Chamska kryptoreklama sponsorowana? 23.08.06, 14:39
        Nie wiadomo czego sie spodziewala ta reporterka. raczej kazdy wie jak jest w
        MCD - niezdrowo, tlusto, szybko i niedbale. Wbrew pozorom to jednak niedbalstwa
        w stosunku do pracy nie mozna im narzucic, bo maja swoje struktury i standardy -
        i trzymaja sie scisle i zarabiaja krocie.
        \
        Ale po co chodzic do Maca? gdybysmy ne dali sie zwizec kulturze amerykanskiej w
        tak duzym i coraz wiekszym stopniu, bo bylibysmy zdrowi i nie bylo by potrzeby
        robic takiej afery. jedzmy zdrowo i lekko - to co jemy tym jestesmy.
        Tzreba jesc duzo zieleniny, wartosciowych posilkow i pic duzo czystej wody
        (swoja droga nawet an wode jest nagonka ostatnio - czy dziennikarze nie maja o
        czym pisac, czy im ktos placi za obsmarowanie jednej wody na korzysc
        drugiej.. ?). Tez nie tylko Mac jest niezdrowy - a co z apetitami i oskarem -
        dla mnie zaliczaja sie do tej samej beczki z niezdrowym nieodzywczym fastfoodem.

        gdzie sa te bary salatkowe??
        • tomalamas Re: Chamska kryptoreklama sponsorowana? 23.08.06, 15:10
          a sałatki są zdrowe??? Pędzone na azocie, pryskane tablicą mandelejewa i rosnące przy drogach???

          Bajki o zdrowym żywieniu! Zdrowe oznacza drogie, a wszyscy chcą tanio.
          • dynamika Re: Chamska kryptoreklama sponsorowana? 24.08.06, 01:38
            tak to juz jest i takie czasy nastaly... wszyscy chca tanio i szybko :P:P:P
    • wiarusik Brakuje w tym artykule pikanterii... 23.08.06, 14:27
      ...wcale mnie nie zniechęcił do stołowania się w tej knajpie.
      Gdyby było o tym,że plują do kotleta to może...
      To,że wszyscy szybko robią szkolenia to nic nowego.Miałem kiedyś zajęcia z
      ekonomii i babce tak się spieszyło,że nie pamiętam z tego nic.
    • laurana1986 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 14:29
      bardzo dokladny i realistyczny artykuł... wiem, sama przez to przeszlam..
      • kajka760 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 14:41

        kazdy ma swoje doswiadczenia! a to nie ma nic wspolnego z trescia artykulu.

        a czy pluja? pani dziennikarka tez naplula pewnie - dla zasady.. :)

    • robur1978 Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 15:03
      A co zlego jak zjem w McDonaldsie 3 hamburgery na miesiac (bo wiecej mi sie nie
      zdaza a raczej mniej)? Mnie przynajmniej jedzenie tam smakuje i jak jestem w
      delegacji to ciezko zjesc cos innego taniej i co najwaznijesze szybko. 3
      hamurgery za 6-7 zl albo w Irlandii 3 za 3 Euro. Zjedz cos innego na 3 euro na
      miescie - chyba tylko kilka frytek... A co bede bardziej chory czy zdrowy od 3
      hamburgerow? Czy kiedys jedzienie w rozsadnych ilosciach komus zaszkodzilo? O
      ile pamietam to jeden matol dostal jedynie odszkodowanie ze sie kawka poparzyl
      (a) - nie wiedzialo biedactwo ze kawa goraca...
      Praca w Fast Foodach uchodzi od dawna za najgorsza dostapna na rynku, wiec
      trudno wymagac zeby bylo milo, latwo przyjemnie i jeszcze za wieksza kase.
      Zadna praca tego typu nie jest przyjemna czy to w smazalni ryb czy w
      McDonald'sie.
      • ereshkigal Re: 96 cheeseburgerów na godzinę 23.08.06, 23:47
        no dokladnie ...wszedzie w restauracjach rozne dziwne rzeczy sie dzieja ...
        i w fabrykach etc
        jakby cos nam sie mialo stac to by juz sie stalo
    • rudy_rudolf 2 jabłka dziennie :) 23.08.06, 15:04
      zamiast hamburgerów i frytek polecam jabłka, morele i kiełki zbóż. Jak dalej
      społeczeństwo będzie się obżerać tak jak Amerykanie to grozi nam narodowa otyłość!!

      zrelaksuj się na
      www.asiaq.pl
      • tomalamas Re: 2 jabłka dziennie :) 23.08.06, 15:12
        będąc dziennikarzem może jeść dwa jabłka. Powiedz to tym, którzy pracują! Naprawdę pracują!
      • jorn Re: 2 jabłka dziennie :) 23.08.06, 15:20
        Odpowiadasz na :
        rudy_rudolf napisał:

        > zamiast hamburgerów i frytek polecam jabłka, morele i kiełki zbóż. Jak dalej
        > społeczeństwo będzie się obżerać tak jak Amerykanie to grozi nam narodowa
        otyło
        > ść!!

        Ale żeś błysnął - dwa jabłka dziennie i trochę innych owoców i kiełków = prosta
        droga do śmierci głodowej.
        • ppo Tylko mięso z mocnych byków, 23.08.06, 16:04
          da ci siłę do ciężkiej harówy ku chwale IV Ojczyzny :D
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka