Dodaj do ulubionych

Powazny problem - prosze o rade

IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 18:45
Witam

Jestem po 30-tce i kilka miesiecy temu ozenilem sie. Moja wybranka jest kobieta juz doswiadczona
(wdowa, kilkunastoletni syn Patryk).
Byla moja pierwsza partnerka, poniewaz jestem dosc zakompleksiony i nigdy nie mialem smialosci
do kobiet. Na poczatku wydawalo mi sie, ze te sprawy ukladaja nam sie calkiem niezle, biorac pod
uwage moje niedoswiadczenie, ale ostatnio cos sie zmienilo.
Odkrylem, ze gdy widze jej synka, cos ze mna sie dzieje niedobrego. Probuje to tlumic, ale gdy
jestesmy tylko ja i on, mam ochote zrobic cos, czego pewnie bym zalowal do konca zycia. Wiem ze nie
moge nawet tak myslec, ale z drugiej strony to jest silniejsze ode mnie. W dodatku stracilem
zainteresowanie nia jako kobieta. Nie bede opisywal mysl dotyczace Patrykai, jakie mi przychodza do
glowy, bo mi po prostu wstyd, ale sa to wynaturzenia jak z najgorszego koszmaru.
Boje sie, ze moja zona wreszcie odkryje co jest grane, poniewaz jest z zawodu pedagogiem szkolnym
i chyba zaczyna cos podejrzewac. A ja nie moge jej stracic, bo dzieki niej moje zycie nabralo jakiego
takiego sensu. Co jednak bedzie jak nie wytrzymam i zrobie o jeden krok za duzo w stosunku do jej
synka? Czy ja jestem chory i powinienem sie leczyc?

Nie moge tak dluzej. Blagam, prosze o rade.

Z.
Obserwuj wątek
    • Gość: jimmy Re: Powazny problem - prosze o rade IP: 10.129.130.* 15.12.01, 18:49
      Obawiam sie, ze na tym forum nie uzyskasz od czytelnikow zadowalajacej
      odpowiedzi. Wedlug mnie, zdecydowanie cos tu nie gra i na Twoim miejscu udalbym
      sie do psychologa lub psychoanalityka. I to zdecydowanie czym predzej, tym
      lepiej, o ile zalezy Ci (a z wypowiedzi wynika, ze tak) na ratowaniu malzenstwa
      i tego, co w nim dobre.
    • kulicki Re: Powazny problem - prosze o rade 16.12.01, 19:44
      Uwazam, ze po prostu jestes pedofilem.
      Widze, ze nie chcesz tego sam przed soba przyznac, ale prawdopodobnie inicjacja seksuana
      wyzwolila to w tobie i po poczatkowej fascynacji zona, swoj poped przeniosles na jej syna.
      Radze ci, zostaw ja czym predzej, bo tego nie da sie zahamowac. Predzej czy pozniej dojdzie do
      najgorszego.



      • Gość: li Re: Powazny problem - prosze o rade IP: *.el-4100100.acn.pl 16.12.01, 22:38
        koniecznie idz do seksuologa, bo to sie moze zle skonczyc. my, forumowicze, nic
        Ci tu nie poradzimy!
        • Gość: Ziem Re: Powazny problem - prosze o rade IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 16.12.01, 23:21
          Wlasnie po to pisze na to Forum.
          Nielatwo bylo mi podjac ta decyzje, ale moze pan doktor mi pomoze.
          Do seksuologa raczej nie pojde. Wstydze sie.

          Z.
          • Gość: Darek Re: Powazny problem - prosze o rade IP: 192.168.2.* 17.12.01, 08:03
            Widze, ze Pan doktor nie chce ci pomoc.
          • Gość: knockout Re: Powazny problem - prosze o rade IP: *.wschod.piekary-sl.net 24.12.01, 17:22
            hmmm 'wstydze sie' to najglupsze co mogles w takiej sytuacji powiedziec (moim
            zdaniem). Wez i idz do tego lekarza, chyba, ze na serio lubisz wiezienie i
            chcesz stracic rodzine.
    • Gość: tassman pedofil IP: 172.30.20.* 17.12.01, 08:16
      pedofilu,

      przez ten cały czas kiedy nie znałes rozkoszy z kobietą - byłes uspionym
      pedofilem. Sex wyciagnął z ciebie to kim naprawde jesteś. A jesteś zboczeńcem i
      to najgorszej maści......Bo kto tyka małe, bezbronne w sumie dziecko jest
      najgorszą kreaturą. Ty jeszcze tej bariery nie złamałeś, stoisz na
      krawedzi...Ale złamiesz ją jestem pewien - bo dojrzewa w tobie ta chora
      zdegenerowana myśl.....
      Leczenie nic nie da, kastaracja tak....
      jesteś stracony......

      tassman
      ps. Jesli to zrobisz, nakryje cie zona bedziesz miał proces i trafisz do pudła
      to zycze ci 'odpoczynku' pod celą z grypsujacymi chłopakami......Moze to ci
      pomoze?:))))
    • Gość: Yolka Re: Do Ziem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.12.01, 08:23
      Opowiedz coś o swoim życiu zanim poznałeś obecną żonę. Piszesz, że teraz
      nabrało ono sensu, a co było wczesniej?
    • luke-s Re: Powazny problem - prosze o rade 24.12.01, 02:08
      Strasznie ci współczuję, bo musi to być dla ciebie coś strasznego. Nie wiem, co
      bym zrobił, jakbym odkrył w sobie coś takiego. Nie możesz się temu poddać!
      Dopiero wtedy twoje życie zamieniło by się w prawdziwy koszmar!
      WIELKA prośba do p. Doktora o udzielenie odpowiedzi!
    • Gość: TT Re: Powazny problem - prosze o rade IP: *.mw.mediaone.net 24.12.01, 18:24
      Podaj nam ostatnie wiadomosci z frontu walki z szatanem. Jak nic nie odpowiesz
      tzn, ze stalo sie najgorsze i jestes zapuszkowany. Jak bedziesz mogl to
      zagrypsuj ilu masz nowych przyjaciol. Nie martw sie bolem malzowiny odbytniczej
      bo teraz masz juz z gorki.

      Wesolych swiat i pomyslnego dalszego rozwoju twoich przyjazni.
      • mikmik Re: Powazny problem - prosze o rade 27.12.01, 11:51
        Gość portalu: TT napisał(a):

        słuchaj stary, a gdzie cię boli jak cię boli twoja "małżowina odbytnicz".
        Uśmiałem się po same pachy z tej "nowej anatomii"

    • Gość: krzycho Re: Powazny problem - prosze o rade IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.01, 22:55
      Na twoim miejscu odszedlbym jak najpredzej. Mozesz zrobic krzywde dziecku,
      ktore na zawsze bedzie okaleczone psychicznie. Jestem dosc tolerancyjny, ale
      nienawidze pedofili. Nie powinno byc dla takich ludzi miejsca na ziemi
    • Gość: TT Re: Powazny problem - prosze o rade IP: *.mw.mediaone.net 25.12.01, 03:21
      Ziem,

      Jezeli to prawda co wypisujesz to zalatwimy ci, ze sie potkniesz na mydle.
      • Gość: rob Re: Powazny problem - prosze o rade IP: 146.101.149.* 30.12.01, 17:43
        Tylko terapia.Jak nie jestes siebie pewny to sam odejdz,zeby komus nie
        spieprzyc zycia.I bez glupich wymowek o wstydzie.Jakbys to zrobil to by Ci
        pozniej nie bylo wstyd?
    • Gość: Bona Re: Powazny problem - prosze o rade IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.12.01, 18:16
      Jest taka teoria, a własciwie hipoteza, która porównuje sukces ewolucyjny lwów
      i ludzi. Nie wnikam w szegóły, bo to wymaga referatu o rozmiarch dużej "cegły",
      ale tylko wspomnę o zasadzie niszczenia "nie-moich-genów". U ludzi jest to dość
      wyrażny mechanizm: dlaczego dziecko innego innego samca jest raczej niemile
      widziane, jako "nośnik" nie moich genów, na którego wychowanie w kazdym sensie
      mam łozyć, podczas gdy jest to inwestycja w nie moje geny, a do tego jestem
      stworzony? Dla niedowiarków : porównaj uczucia towrzyszące narodzinom TWOJEGO
      potomka i przyjęciu INNYCH GENÓW JAK SWOJEGO DZIECKA.
      To tylko jedna strona twoich wątpliwości, Ziemie.
      Inne, to takie, że wiążesz się z fascynującą kobietą, a dopiero póżniej
      myslisz, że nie Ty jesteś pierwszy. Itd, itp... Nawet nie trzeba wdawać się w
      rozważania ku zgłębieniu Twojej psychiki, bo to temat nagle odrębny. Teraz po
      prostu musisz sam sobie odpowiedzieć, gdzie ten problem: czy w tym, że Twoja
      partnerka jest w jakimś sensie "lepsza" i Ty się bronisz "per fas et nefas"
      sprowadzając ją do "parteru", czy na tym samym grają Twoje geny - i z takimi
      zasadami syna swojej partnerki traktujesz jako konkurencję na płasczyznie
      biologicznej? W tym drugim przypadku "rozpoznanie" będzie bardzo trudne.
      Zwłascza dle Ciebie - przecież nie jesteś zwierzęciem walczącym o terytorium na
      którym istnieć będziesz albo Ty, albo Twoje geny, czyli chyba w końcu Ty?
    • Gość: cdn Re: Powazny problem - prosze o rade IP: *.intech.pl 30.12.01, 21:27
      Gość portalu: Ziem napisał(a):

      > Witam
      >
      > Jestem po 30-tce i kilka miesiecy temu ozenilem sie. Moja wybranka jest kobieta
      > juz doswiadczona
      > (wdowa, kilkunastoletni syn Patryk).
      > Byla moja pierwsza partnerka, poniewaz jestem dosc zakompleksiony i nigdy nie m
      > ialem smialosci
      > do kobiet. Na poczatku wydawalo mi sie, ze te sprawy ukladaja nam sie calkiem n
      > iezle, biorac pod
      > uwage moje niedoswiadczenie, ale ostatnio cos sie zmienilo.
      > Odkrylem, ze gdy widze jej synka, cos ze mna sie dzieje niedobrego. Probuje to
      > tlumic, ale gdy
      > jestesmy tylko ja i on, mam ochote zrobic cos, czego pewnie bym zalowal do konc
      > a zycia. Wiem ze nie
      > moge nawet tak myslec, ale z drugiej strony to jest silniejsze ode mnie. W doda
      > tku stracilem
      > zainteresowanie nia jako kobieta. Nie bede opisywal mysl dotyczace Patrykai, ja
      > kie mi przychodza do
      > glowy, bo mi po prostu wstyd, ale sa to wynaturzenia jak z najgorszego koszmaru
      > .
      > Boje sie, ze moja zona wreszcie odkryje co jest grane, poniewaz jest z zawodu p
      > edagogiem szkolnym
      > i chyba zaczyna cos podejrzewac. A ja nie moge jej stracic, bo dzieki niej moje
      > zycie nabralo jakiego
      > takiego sensu. Co jednak bedzie jak nie wytrzymam i zrobie o jeden krok za duzo
      > w stosunku do jej
      > synka? Czy ja jestem chory i powinienem sie leczyc?
      >
      > Nie moge tak dluzej. Blagam, prosze o rade.
      >
      > Z.

      Drogi Ziemuś,jeśli to co napisałeś jest prawdą,to wielce prawdopodobne,że twoja
      partnerka to odkryje.Wystarczy,że ona lub ktoś z jej znajomych wejdzie na to
      forum,przeczyta i zada sobie pytanie:ileż to jest w Kielcach wdów mających
      kilkunastoletniego syna Patryka,pracujących jako szkolny pedagog,związanych z
      facetem po 30-ce...i jesteś ugotowany.
      Dlatego lepiej strzel sobie w łeb zakompleksiony kretynie-pederasto lub biegnij
      do seksuologa.

    • Gość: Mike Re: Powazny problem - prosze o rade IP: 62.88.4.* 02.01.02, 12:36
      A może twój problem polaga na tym, że to twoja pierwsza i jedyna do tej pory
      partnerka. Znudziłeś się już trochę seksem z żoną i oglądasz sie za kimś innym
      a synek jest akurat pod ręką. Proponuje wybrać się do burdelu i tam wyżyć na
      wszystkie możliwe sposoby.
      Daj znać czy ulżyło.
    • andrzej.depko Re: Powazny problem - prosze o rade 03.01.02, 01:00
      Twoje reakcje na widok Patryka mogą doprowadzić, iż w pewnym momencie możesz
      przestać kontrolować swoje zachowania.
      Jakimi konsekwencjami grozi to waszej rodzinie nie muszę chyba mówić. Sądzę, że
      powinieneś zgłosić się po poradę i ewentualne leczenie do seksuologa. Na razie
      nie jest jeszcze za późno i będzie można Ci pomóc.

      • Gość: Kleks Re: Powazny problem - prosze o rade IP: *.compass.net.nz 10.01.02, 08:21
        Ziem
        Czym predzej idz do lekarza, poki ratunek dla calej trojki jest mozliwy.
        Nie mysl o tym ohydnym czynie.

        Idz do lekarz idz.......
        Ziem napisz aby nas uspokoic
    • Gość: jung Alternatywne zdanie IP: 195.205.25.* 18.01.02, 14:02
      Ludzie troche wiecej zrozumienia i wyrozumialosci.
      Jezeli ktos nagle odczuwa takie sklonnosci to wcale nie
      nalezy go stracic, unicestwic.
      Panie Z.
      Ja ci nie bede pisal, zebys sie zabil, czy tez zostawil
      zone i uciekl od tej sytuacji.
      Jezeli odkryles w sobie takie sklonnosci to mozesz je
      nawet pozytywnie wykorzystac! Tak pozytywnie. Wiem, ze
      wydaje sie to niedorzeczne, dla zdecydowanej wiekszosci
      wprost niewiarygodne i oburzajace. Ale pomysl. Jezeli
      zdolasz opanowac w sobie poped seksualny i przestaniesz
      myslec o Patryku jako o obiekcie twoich marzen
      erotycznych, to juz wygrales. Jezeli tylko mocno sobie
      postanowisz nie skrzywdzic nigdy dziecka (ani tego, ani
      innego, ktory tez moze sie kiedys tobie spodobac) to
      mozesz skierowac swoje zadze na platoniczna milosc do
      chlopca. Kiedy postarasz sie zblizyc do niego tylko,
      ale to tylko i wylacznie w sferze kontaktu uczuciowego,
      bez jakichkolwiek zblizen, tzn. kiedy postarasz sie byc
      dla niego najlepszym przyjacielem, ojcem, w ktorym
      Patryk znajdzie duchowe oparcie, to taki kontakt bedzie
      dla ciebie o wiele lepszy (tzn nie bedziesz musial czuc
      jakiejs winy, czy wyrzutow sumienia). A Patryk - sam
      sie zastanow, czy nie potrzebuje moze przyjaciela, czy
      nie bylby zadowolony z relacji opartych na wielkim
      duchowym przywiazaniu (np tak jak do matki).
      Musisz zwalczyc swoj poped do seksu, a przeksztalcic go
      w pozytywnie ukierunkowana chec przyjazni i milosci
      duchowej. Sprawisz tym radosc nie tylko sobie, ale tez
      Patrykowi, a nawet swojej zonie, ktora bedzie na pewno
      zadowolona, ze tak dobrze potrafisz zrozumiec jej syna.

      Zdaje sobie sprawe z negatywnego odbioru jaki moze sie
      narodzic w zaslepionych umyslach ludzi nie
      rozumiejacych sprawy. Ja ja rozumiem i wierze, ze ci
      sie uda. Uwazam, ze nie kazdy, kto odczuwa jakies
      pedofilskie sklonnosci, musi byc najgorszym degeneratem
      spoleczenstwa. Trzeba walczyc o dobro i milosc. Musisz
      byc silny.
      A jezeli uwazasz, ze nie jestes w stanie zachamowac
      swojego popedu i pragniesz zblizenia cielesnego, to
      lepiej zostaw Patryka i jego matke, bo oni na ciebie
      nie zasluguja.
      Ja jednak wierze...

      jung
      • Gość: jung Alternatywne zdanie poprawka IP: 195.205.25.* 18.01.02, 15:41
        mala poprawka
        jezeli nie bedziesz potrafil zwalczyc popedu do seksu
        to opusc ich, bo ty nie bedziesz zaslugiwal na zycie u
        boku wspanialej kobiety i jej syna (troche sie
        przejezyczylem wczesniej)....
        • Gość: KR$ Re: Alternatywne zdanie poprawka IP: 162.70.83.* 18.01.02, 16:54
          A jestes pewien, ze to sie tak da? Jesli tak to moze rzeczywiscie jest to
          jakies wyjscie dla tego goscia, ale kurcze cos nie wierze, ze jest dla nich
          mozliwe wytrzymac...
      • Gość: Jo O ile to nie jest kpinka... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 21:38
        Cały czas mam nadzieję, że - zważywszy Twego nicka - to jadowita kpina, ale
        _właśnie dlatego_ piszę to, co piszę, bo jeszcze ktoś Cię weźmie na serio...

        > Jezeli odkryles w sobie takie sklonnosci to mozesz je
        > nawet pozytywnie wykorzystac! Tak pozytywnie. Wiem, ze
        > wydaje sie to niedorzeczne, dla zdecydowanej wiekszosci
        > wprost niewiarygodne i oburzajace. Ale pomysl. Jezeli
        > zdolasz opanowac w sobie poped seksualny i przestaniesz
        > myslec o Patryku jako o obiekcie twoich marzen
        > erotycznych, to juz wygrales. Jezeli tylko mocno sobie
        > postanowisz nie skrzywdzic nigdy dziecka (ani tego, ani
        > innego, ktory tez moze sie kiedys tobie spodobac) to
        > mozesz skierowac swoje zadze na platoniczna milosc do
        > chlopca. Kiedy postarasz sie zblizyc do niego tylko,
        > ale to tylko i wylacznie w sferze kontaktu uczuciowego,
        > bez jakichkolwiek zblizen, tzn. kiedy postarasz sie byc
        > dla niego najlepszym przyjacielem, ojcem, w ktorym
        > Patryk znajdzie duchowe oparcie, to taki kontakt bedzie
        > dla ciebie o wiele lepszy (tzn nie bedziesz musial czuc
        > jakiejs winy, czy wyrzutow sumienia). A Patryk - sam
        > sie zastanow, czy nie potrzebuje moze przyjaciela, czy
        > nie bylby zadowolony z relacji opartych na wielkim
        > duchowym przywiazaniu (np tak jak do matki).
        > Musisz zwalczyc swoj poped do seksu, a przeksztalcic go
        > w pozytywnie ukierunkowana chec przyjazni i milosci
        > duchowej.

        Człowieku, czy Ty w ogóle wiesz, co mówisz?! Gdzie i kiedy się urodziłeś? Wczoraj
        i w Avalonie?!
        To jest życie, to jest człowiek zamknięty w czterech ścianach z obiektem swego
        pożądania!!!
        To tak, jakbyś alkoholikowi zaproponował przekształcenie pociągu do wódki w
        hobby - zbieranie oryginalnych, egzotycznych butelek z alkoholem!!
        Lepiej nie wyskakuj z takimi radami, bo nagle się okaże, że "duchowe oparcie"
        i "platoniczna miłość" do "chłopca" zacznie się przejawiać najpierw w głaskaniu
        po włosach, potem we wspólnych kąpielach, a potem...
        Jak się nie znasz choć troszeczkę na ludzkiej psychice, to na litość boską,
        zamknij dziób!!!!!!
        • Gość: jung Re: O ile to nie jest kpinka... IP: 195.205.25.* 21.01.02, 12:49
          Kpina? Ciekawe co ty wiesz o ludzkiej psychice. Ja
          widocznie wiem wiecej od ciebie, poniewaz znam taka
          osoba, ktora potrafi kochac chlopcow miloscia duchowa. I
          mimo ze moze jest on w pewnym sensie pedofilem to jednak
          nigdy nie wykorzystal seksualnie dziecka i nawet przez
          mysl mu nie przejdzie zeby to zrobic. Przynajmniej tak
          twierdzi i ja mu wierze. A obserwujac jego zachowanie
          ugrutowuje sie w slusznosci mego zdania. Tylko trzeba
          miec w sobie duzo moralnosci, a widocznie tobie jej brak,
          skoro myslisz ze czlowiek taki jest stracony. Nie jest
          stacony i moze wiekszosc pedofilow nie byloby straconych,
          gdyby zrozumieli ze jest alternatywne wyjscie.
          To sa fakty i prawda czy chcesz czy nie. Mimo ze trudno w
          to uwierzyc. Ale spoleczenstwo opiera sie tylko i
          wylacznie na stereotypach. I teraz to dopiero trzeba sie
          zglebic na ludziej psychice zeby to zrozumiec.

          Trzymaj sie ziemku. Choc zycie bedziesz mial ciezkie,
          pelne wyrzeczen. Ale jezeli nie masz wystarczajaco mocnej
          psychiki i etyki, to nie rob sobie nadzei. Do tego trzeba
          byc silnym.

          jung (i wcale nie taki mlody)



          > Cały czas mam nadzieję, że - zważywszy Twego nicka - to
          jadowita kpina, ale
          > _właśnie dlatego_ piszę to, co piszę, bo jeszcze ktoś
          Cię weźmie na serio...
          >
          > > Jezeli odkryles w sobie takie sklonnosci to mozesz je
          > > nawet pozytywnie wykorzystac! Tak pozytywnie. Wiem,
          ze
          > > wydaje sie to niedorzeczne, dla zdecydowanej
          wiekszosci
          > > wprost niewiarygodne i oburzajace. Ale pomysl. Jezeli
          > > zdolasz opanowac w sobie poped seksualny i
          przestaniesz
          > > myslec o Patryku jako o obiekcie twoich marzen
          > > erotycznych, to juz wygrales. Jezeli tylko mocno
          sobie
          > > postanowisz nie skrzywdzic nigdy dziecka (ani tego,
          ani
          > > innego, ktory tez moze sie kiedys tobie spodobac) to
          > > mozesz skierowac swoje zadze na platoniczna milosc do
          > > chlopca. Kiedy postarasz sie zblizyc do niego tylko,
          > > ale to tylko i wylacznie w sferze kontaktu
          uczuciowego,
          > > bez jakichkolwiek zblizen, tzn. kiedy postarasz sie
          byc
          > > dla niego najlepszym przyjacielem, ojcem, w ktorym
          > > Patryk znajdzie duchowe oparcie, to taki kontakt
          bedzie
          > > dla ciebie o wiele lepszy (tzn nie bedziesz musial
          czuc
          > > jakiejs winy, czy wyrzutow sumienia). A Patryk - sam
          > > sie zastanow, czy nie potrzebuje moze przyjaciela,
          czy
          > > nie bylby zadowolony z relacji opartych na wielkim
          > > duchowym przywiazaniu (np tak jak do matki).
          > > Musisz zwalczyc swoj poped do seksu, a przeksztalcic
          go
          > > w pozytywnie ukierunkowana chec przyjazni i milosci
          > > duchowej.
          >
          > Człowieku, czy Ty w ogóle wiesz, co mówisz?! Gdzie i
          kiedy się urodziłeś? Wczor
          > aj
          > i w Avalonie?!
          > To jest życie, to jest człowiek zamknięty w czterech
          ścianach z obiektem swego
          > pożądania!!!
          > To tak, jakbyś alkoholikowi zaproponował
          przekształcenie pociągu do wódki w
          > hobby - zbieranie oryginalnych, egzotycznych butelek z
          alkoholem!!
          > Lepiej nie wyskakuj z takimi radami, bo nagle się
          okaże, że "duchowe oparcie"
          > i "platoniczna miłość" do "chłopca" zacznie się
          przejawiać najpierw w głaskaniu
          >
          > po włosach, potem we wspólnych kąpielach, a potem...
          > Jak się nie znasz choć troszeczkę na ludzkiej psychice,
          to na litość boską,
          > zamknij dziób!!!!!!

    • rudzielec1 Re: Powazny problem - prosze o rade 26.01.02, 15:31
      zadałeś głupie, nie w pełni przemyślane pytanie. Z tym problemem musisz
      poradzić sobie sam. Dziwne tylko, że dopiero teraz zauważyłeś swoje inklinacje.
      Jeśli do trzydziestego roku życia udało ci się przeżyć bez tego rodzaju
      problemów to dlaczego ? Po prostu ci nie wierzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka