lukaszd
19.12.01, 10:01
Dzien dobry.
Chcialem prosic Pana Doktora o rade.
Mam 26 lat. Jestem swiezo upieczonym malzonkiem.
Przed slubem nigdy z zona nie wspolzylismy, ja sam
nigdy nie mialem doswiadczen seksulanych, poniewaz
pochodze z bardzo porzadnej katolickiej rodziny i matka
zawsze wpajala mi, zeby ten dar zostawic zonie.
Natomiast moja zona, z tego co wiem byla juz
doswiadczona i z tego wynika moj problem.
Mianowicie zona zmusza mnie do seksu oralnego, co
uwazam za ohyde niezgodna z moja godnoscia jako
czlowieka bozego.
Raz to robilismy i byla to dla mnie nieprawdopodobna
ohyda. Kiedy drugi raz chciala to robic, odmowilem, ale
wtedy stalem sie obiektem drwin i zartow z jej strony.
Kocham ja, ale czy to znaczy, ze musza robic wszystko
czego ona chce? Co robic, zeby nie narazic sie na
driwny - ulec czy trwardo odmawiac?
A jesli odmowie i ona znajdzie sobie kochanka, co
wtedy?
Prosze o rade.
Lukasz