domi28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 16.01.05, 19:01 Coś słabo się odzywacie dziewczyny!!! Dziś minął 9 dzień od zabiegu. Czuję się o niebo lepiej i planuję już następną ciążę. W piątek byłam u gina i powiedział, żeby nie czekać pół roku tylko po drugiej miesiaczce się już starać o dzidzię, i nie przesadzać z badaniami bo te poronienia to normalne w naszych czasach i gdyby ich nie było to byłoby o połowę więcej chorób genetycznych. Pocieszył mnie, a najbardziej że nie musze tak długo czekać, no chyba że będę musiała się zaszczepić przeciwko rózyczce, ale mam nadzieję że szczepienie z dzieciństwa działa. Wczoraj byłam u fryzjera i lepiej się czuję. Myślę też, że już koniec z krwawieniem i teraz będę czekała na upragniony okres. Jutro idę pierwszy raz do pracy po zwolnieniu i tego bardzo się boję, ale jutro będzie najgorzej a potem to już coraz lepiej. Dziś cały dzień u nas w Gdyni świeciło słońce i samopoczucie odrazu lepsze. A co tam u Was dziewczyny, napiszcie proszę coś. Pozdrawiam Was gorąco. Odpowiedz Link
romkaforever Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 17.01.05, 09:17 Cześć! U mnie minęły 4,5 tygodnia. Juz mi trochę lepiej. Zmian na lepsze nie widac z dnia na dzień ale z tygodnia na tydzień. Czekam jeszcze na pierwszą miesiączkę, tak bardzo, że aż mi się dzisiaj śniło ze ją dostałam. Chyba dopiero w ten weekend dojrzałam do tego, że może warto jednak zadbać trochę o siebie. Pójdę do fryzjera na farbowanie (odrosty!!!! 5cm) i henne z regulacja brwi. Dobrze, że ta zima daje pzedsmak wiosny, jakos mi tak lepiej. Domi28 - dziekuję ci za twój list, w końcu coś optymistycznego, a zwłaszcza za to żeby nie przesadzać z badaniami, ja jestem przekonana żeby posłuchac mojego gina i nie robić nic ponad to co mi zaleci ale juz wątpiłam bo tu (na innym forum)dziewczymy szleją z badaniami, że aż miałam wątpliwości czy nie poddać się tej gorączce. Dzięki. Pozdrawiam. Może gdybyście tak zbiorowo życzyły mi tej pierwszej @ to przyjdzie... Odpowiedz Link
ginger_77 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 17.01.05, 11:42 No to ja pierwsza zycze Ci @ ))) Moze macie racje z tymi badaniami. W sumie to moja ginka tez nie widzi potrzeby robienia ich tyle. Chyba sama sie tak nakrecilam. Poki co czekam jeszcze na wynik hist-pat (lozyska i plodu). Prosze trzymajcie za mnie kciuki, bo bardzo sie go obawiam. A tak optymistyczniej, to mi tez juz troche lepiej, nawet zaczelam myslec kiedy by tu znowu zajsc w ciaze. Mialam odczekac 3 mies. Jeden juz minal. Mam nadzieje, ze lato przywitam juz z brzuszkiem)) Odpowiedz Link
joana5 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 17.01.05, 11:53 Cześć! Ja wczoraj dostałam pierwszą po zabiegu @@@,po 37 dniach. I jeśli bardzo chcesz to życzę Ci, żeby do Ciebie też już przyszła ale uwierz mi robię to z ciężkim sercem, bo czuję się fatalnie!!! i życzyć tego komuś to mały sadyzm, a też nie nie mogłam się doczekać... ale na szczęście nie wszystkie przechodzimy @@@ tak samopozdrawiam i życzę powodzenia, joanna p.s. henna+regulacja -super pomysł, chyba też skorzystam Odpowiedz Link
kinga_owca Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 17.01.05, 13:50 ten wątek jest wielowątkowy moja pierwsza @ po zabiegu (właśnie się kończy) też była męcząca - nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam tak obfite krwawienia, chyba w podstawówce. Cieszę się , i martwię jednocześnie, bo @ dostałam w terminie, tzn. właściwie równiutko tak, jakby w ogóle nic się nie stało. Poroniłam w 8 tyg (czyli mniej więcej w drugiej @) 8 grudnia, zabieg miałam 9 grudnia, a @ po zabiegu dostałam 11.01. mam cykle 30 - 31 dniowe. I w sumie nie wiem, czy się cieszyć, czy martwić, bo skoro organizm działa jak zegarek, to czy w kolejnej ciąży w terminie którejśtam @ znowu nie poronię. Podobno czas @ w ciąży jest szczególnie niebezpieczny. Z drugiej strony, skoro wszystko jest regularne, to łatwo mi wyliczyć płodne dni... No i mam dylemat Tak poza tym to wróciłam i cieszę się, że znowu jestem w Polsce - piękna pogoda, mrozek, cudnie jest. W Anglii potrafią wyleczyć z wszelkich kompleksów (to, co ludzie zakładają na siebie przechodzi ludzkie pojęcie). Dziewczyny - zakładajcie to co chcecie, ubierajcie się kolorowo, eksperymentujcie, nie dajcie się szarości dnia!!!!!!! trzeba się wyróżniać z tłumu! mamy być w końcu ślicznymi mamusiami a nie szarymi myszkami! kupiłam sobie landrynkowo-różową bluzeczkę i zamierzam ją nosić! Dobrze, że znów jestem z Wami, bo niestety net u mojej przyjaciólki nawalał i dopiero zdążyłam nadrobić zaległości! Gratuluję przyszłym mamusiom brzuszków! Trzymajcie się wszystkie cieplutko! Kinga Odpowiedz Link
domi28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 17.01.05, 15:53 No to to rozumiem. Cieszę się że coś napisałyście dziewczyny. Bo ja tu codziennie zagladam i jak nie ma co czytać to bardzo smutno..... Dziś mi minął pierwszy dzień w pracy. Rano było ciężko, ale cieszę się że wróciłam. Siedzenie w domu i czekanie na męża jest straszne. Dowiedziałam sięteż że koleżanka z pracy, która teraz jest w zaawansowanej ciąży i ma piękny brzuszek, w zeszłym roku w marcu poroniła. I to mnie bardzo pocieszyło. Nie możemy się poddać. Już naprawdę nic mi nie leci po zabiegu, chyba nawet czułam owulację, takie ukłucia jak kiedyś, może za dwa tygodnie przyjdzie @. Dzięki kingakw za to forum, zapisałam się też na inne, ale są takie dołujące, a my musimy o siebie dbać i wracać do formy. Bo nie stwierdzono przeciwskazań do zachodzenia w ciążępo poronieniu, ze względów psychicznych należy odczekać te kilka miesięcy. Dlatego musimy dbać o swoje głowy żeby nasze dzidzie miała uśmiechnięte mamy. Nie piję już nic gazowanego, w końcu się nauczyłam i codziennie robię obiady. To takie postanowienia w związku z dbaniem o siebie i męża Wszystkim czekającym: NIECH JUŻ PRZYCHODZI @ Ściskam Was mocno i czekam na Was już dziś wieczorem. Dominika Odpowiedz Link
bach28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 17.01.05, 23:06 Ja też fiksuje jak czytam listy badań tymbardziej że moj gin nic nie zaleca (tez nie wiem co o tym myśleć). Fiksuje też bo już prawie 6 tyg od zabiegu a moj okres gdzies przepadł i nie daje żadnych znaków. Ale jak czytam Wasze optymistyczne teksty to mniej się stresuje. Duża buźka Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 19.01.05, 20:47 cześć dziewczyny "czekające" 11 grudnia poczułam ,że nie ma we mnie życia i 14 miałam zabieg . Poukładałam już sobie wszystko i pogodziłam się , że nowe życie jest cudem i czasem trzeba bardziej i dłużej się starać zanim będziemy obdarowani dzieckiem. Teraz z niecierpliwością czekam na @ . Zawsze miałam ok 32dniowe cykle , a przed ciążą 38-40 i bardzo byłam z tego powodu zadowolona .Po raz pierwszy w życiu nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie. Piersi mnie bolą , jestem cała napięta ,... Po tym @ mam przejść badania i przygotowywać się na "CUD". Bardzo pozdrawiam wszystkie oczekujące na @ i "CUD" .Jak sie bardzo pragnie i wierzy to na pewno się stanie. Nie byłam jeszcze u fryzjera ale okupiłam się kolorowymi ubraniami i trzema torebkami - jak na elegancką mamę przystało. Pozdrawiam Odpowiedz Link
domi28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.01.05, 09:51 Dziś mija 13 dzień od zabiegu. Za tydzień będę miała wyniki badań histop., ale pewnie i tak się z nich nie dowiem. Ja już się wzięłam za siebie. Dziś sobie zrobiłam przeciwciała na różyczkę i cytomegalię. Intensywnie leczę też zęby (moja poprzednia dentystka mówiła że są zdrowe, teraz zrobiłam sobie zdjęcie panoramiczne i okazuje się że nie jest tak w porządku, zmieniłam stomatologa i spieszę się żeby wszystkie ząbki były zdrowe. Czy Wam lekarze zaproponowali jeszcze ine badania. Jak już będę się starała o dzidzię to mam brać duphaston. A tak mój lekarz powiedział żeby się nie przejmowaći następnym razem przyjść do niego jak już będę w ciąży. I tak wiem że nie wytrzymam i po wynikach pójdę na badanie, no chyba że dostanę @. Ale z tego co mówicie będę musiała czekać trochę dłużej. Jak Wasze kontakty miłosne?? Bardzo się boję tego "pierwszego razu". Mijają 2 tyg., ile jeszcze mamy czekać. Mój lekarz mówił że nie musimy już czekać, ale ja się bardzo boję. Co Wy na to?? Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.01.05, 12:51 cześć domi 28 ja miałam zabieg 14 grudnia i właśnie dzisiaj dostałam pierwszy @ . Lekarz kazała mi się zgłosić na badania kontrolne po @ i dopiero teraz zacznie mnie kierować na badania. Moje wyniki hist-pat. nic nie wykazały bo poroniłam w domu , ale jak czytam o poronieniach samoistnych to właściwie te badania z reguły nic nie wnoszą.Myślę ,że trzeba być cierpliwą i dbać o sibie bardziej niż wcześniej . Jeżeli chodzi o sprawy miłosne , to my czekaliśmy dwa tygodnie , zgodnie z zaleceniami lekarza , ale też byłam pełna lęku . Staraliśmy się być bardzo delikatni podczas tego pierwszego razu , było przyjemnie. Niestety mnie opanowała histeria ,że mogę zajść w ciążę i byłam bardzo powściągliwa , ale to minęło. Teraz czekam na wizytę u ginekologa . Lekarka ,która konsultowała moje wyniki hist -pat. powiedziała ,że po trzech cyklach , jeżeli nie będzie przeciwskazań możemy się starać o Dzidzi .Żyję tą myślą i mam nadzieję iż Maleńki będzie dla Dzidzi Aniołem Stróżem i pomoże Mu przejść te trudne trzy miesiące , bo potem to już ponoć z górki. pozdrawiam gorąco i życzę przyjemności Odpowiedz Link
domi28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.01.05, 13:55 dzięki mysza131 za szybką odpowiedź i odrazu gratuluję @. No trochę jednak trzeba czekać na nią ale mam nadzieję że i ja sięodczekam niebawem a ten czas szybko minie. Mi lekarz powiedział że po drugiej @ już mamy się starać. Ale zobaczymy jak samopoczucie i co z moją różyczką. Najbardziej się boję żeby po zabiegu wszystko było dobrze, choć czuję się dobrze, nie mam temeperatury i nie brałam żadnych antybiotyków. Też liczę ze nasz Aniołek jest już w Niebie i będzie pilnował całą naszą rodzinkę i pilnował swoją siostrzyczkę lub braciszka. Jak myślisz mogę już się wybrać na saunę, chcielibyśmy sięzrelaksować z mężem ale nie wiem czy to byłoby wskazane. Pozdrawiam Cię mocno, cieszę sięże dostałaś @ i mam nadziejęże coraz wiecej optymizmu będzie na tym naszym forum. Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.01.05, 18:00 Z sauną, basenem itp. najlepiej poczekać do pierwszej @. Można dostać poprostu krwawienia, w najlepszym przypadku plamień. Poczekaj więc do @, na pewno prędko przyjdzie, jeszcze będziesz na nią klnąć, bo pierwszą po zabiegu bywa obfita i bolesna, ale cieszy jak mało co Buziaki Odpowiedz Link
sicca Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.01.05, 05:06 Nie martw sie, ja czekalam na okres 7 tygodni - a od tamtego czasu mam regularne miesiaczki co 28 dni i wszystko jest w porzadku - lekarz mi wyjasnil, ze czesto macica po zabiegu jest tak czysta, ze nie ma sie co luszczyc i organizm po prostu musi ja troszke odbudowac - wiec spokojnie czekaj, wszystko bedzie w porzadku! a jesli chodzi o badania to moze Twoj lekarz czeka, az Twoj organizm dojdzie do siebie - bo Twoje cialo jeszcze sie moze zachowywac jakby ciaza trwala dalej Badz spokojna i bdaj o siebie a przede wszystkim sie nie denerwuj! Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.01.05, 18:08 Cześć dziewczyny. Właśnie wróciłam od ginki. Była to moja ostatnia wizyta. Badania wszystkie oki, w środku tez wszytsko oki. Plamienai przed i po @ nie mają związku z hormonami, bo wyszły ładne. Mówi, że można by histeroskopijnie sprawdzić, ale na razie lepiej poczekać, bo HSC można zrobić i później. Jeżeli by się nie udało zajść do wakacji to po. Mam od marca zaczynać starania (bo szczepionka na różyczę jeszcze pracuje) i mam sie do niej zgłosić już z ciążą. Odpowiedz Link
domi28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.01.05, 21:45 Hej kingakw. Cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze i dzięki za rady odnośnie sauny i basenu. Jakbyś jeszcze mogła wyjaśnić swoje badania, co dokładnie miałaś robione i co to są badania histeroskopijne i co z tymi hormonami, co to HSC, byłabym bardzo wdzięczna. U mnie poza tym coraz lepiej, dziś zaczęłam chodzić na angielski po długiej przerwie i jestem mocno zmotywowana. Jutro odbieram wyniki na rózyczkę i cytomegalię. mam nadzieję, że nie będę musiała się szczepić. Poza ym od jutra weekend i będę odpoczywać, chciałam iść na tą saunę ale poczekam, teraz najważniejsze jest zdrowie. Jutro na obiad racuchy z jabłkami, to już 14 dni z obiadami i zamierzam tak zawsze.Pozdrowionka Odpowiedz Link
jankag Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.01.05, 22:37 cześć, dziewczyny. Ja już jestem prawie1,5 mies po zabiegu.2 wizyty u gina (okazało się że dziecko zmarło około 1 mies przed poronieniem), ale okresu tez nie mam tylko plamienie. Humory tez mi skacza gorzej niz w ciazy. A żeby szykować mamusie to czekam na 1 pensję męża - wtedy chcę poszaleć coś kupić i oczywiśćie - kosmetyczka. Chcę jeszce zapytać co czujecie kiedy ktoś ze znajomych mówui wam że jest w ciąży, bo ja czuję wtedy dużą złość i smutek. To ze mnie najwięcej wyzwala emocji. Mam nadzieje że się pozbieram i wyszykuje się na dzielną i ładną mamusie. Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.01.05, 23:49 cześć jeżeli chodzi o uczucia wobec innych kobiet w ciąży to ze mną jest tak: moja szwagierka właśnie na wczoraj miała termin porodu , troche sie opóźnia , ale mam nadzieję że będzie wszystko ok. Basia od maja jest w ciąży ( są sześć lat małżeństwem i to jest drugie dziecko),a my w poniedziałek mieliśmy pierwsza rocznicę ślubu. Od maja wszyscy na nas patrzą i pytaja co z nami , kiedy będziemy mieli dzieci , a może zaprzestaniemy na kocie? Bardzo się staraliśmy i nie wychodziło , a Basia brzuch miała coraz większy . Kiedy na początku grudnia pojawiły się dwie kreseczki byłam w siódmym niebie. Pomyślałam ,że to najwspanialszy prezent na święta .A tu już 7 grudnia pierwsze plamienie i 14 zabieg - i wizja spędzania świąt z ciężarną , która cały czas opowiada jak wspaniale się czuje . Byłam zrospaczona . Jak się nie rozpłakać składając życzenia , jak unikać tematu ciąży z przyszłą mamą?- jakoś te święta minęły , choć nie należały do najwspanialszych. Ciągle spoglądam z nostalgią na maleńkie dzieci w kościele ,jak nigdy dotąd spotykam wiele kobiet,z dużymi brzuszkami ukrytymi pod płaszczami. Do niedawna łzy cisnęły mi się do oczu, ale teraz , również dzieki Wam myślę pozytywnie .Nie wolno się złościć i płakać , to nie poprawia ani zdrowia ,ani urody , a przecież trzeba zbierać siły żeby być dobrą i piękną mamą na kolejne święta. ( gdyby w marcu się udało to na Bożenarodzenie bylibyśmy prawdziwą rodziną) A teraz wielka prośba i moja bolączka. Zastanawiam się dlaczego mój ginekolog nie skierował mnie na żadne badania , skoro większość z Was już w pierwszym miesiącu , jeszcze przed @ robi, bądź zrobiła wiele badań? Czy może robicie je na własna rękę? Czy myślicie ,że powinnam sama zadziałać i czy badania powinien przejść mój mąż? Gorąco pozdrawiam i idę spać przed 24 - to jedno z postanowień poprawy Odpowiedz Link
danade Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 21.01.05, 08:08 Witaj z tymi badaniami to temat, który ciągle gdzieś tu się przewija..Pytałam znajomej mojej mamy, kótra jest (nie moją) ginekolog. Poronienie pierwszej ciąży jak tak częste (30-40%), że trudno o nim myśleć jak o "patologii" - stąd może ta znieczulica lekarzy, której większość z nas doświadczyła. W większości przypadków nie da się ustalić przyczyny, mimo wielu, zazwyczaj płatnych, poza NFZ, badań. Ta znajoma poradziła mi zrobić toxo, różyczkę (które miałam zrobione) i "ewentualnie" CMV (cytomegalię). Inne badania- np. hormonalne- zalecane są tylko w zależności od czasu poronienia (który tydzień) i wieku pacjentki. Jeśli masz się zamartwiać przyczną, jest wątek o badaniach po poronieniu, przejrzyj go. Ja tam zaufałam ginekolożce..wolę te pieniądze wydać na "szykowanie zdrowej mamy" Pozdrawiam Odpowiedz Link
domi28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 21.01.05, 08:57 Z tymi badaniami to taka prawda. Ja też nie będę chyba robić dodatkowych badań oprócz różyczki i cytomegalii, choć z drugiej strony jak czytam że większość dziewczyn robi to też bym chciała, ale zobaczymy. No jakoś musimy ufać tym naszym nieszczęsnym lekarzom. Co do kobiet w ciąży też tak mam, że teraz wszędzie je widzę i jest mi czasami bardzo smutno, ale staram się myśleć pozytwnie że i ja niedługo tak będę wyglądac. Teraz mam szansę dobrze się przygotować fizycznie i psychicznie do tej ciąży a w dodatku Aniołek jeszcze będzie czuwał. I będę siędobrze i zdrowo odżywiać jak należy, bo przecież nasze życie przed ciąża też ma na nią duży wpływ. Dziś mi mijają 2 tyg od zabiegu i wierzę że wszystko będzie dobrze. Musimy się trzymać razem i nastrajać pozytywnie bo od tego zależy zdrowie naszej dzidzi. Pozdrawiam Was gorąco Odpowiedz Link
domi28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 22.01.05, 09:32 Niestety nie mam dobrych wieści z mojej strony, a wszystko było już tak dobrze. Wczoraj zaczęłam krwawić (minął 14 dzień od zabiegu), przez ostatni tydzień już w ogóle mi nie leciało nic co miałoby związek z krwią. Pojechaliśmy odrazu z mężem do szpitala. Lekarz po badaniu stwierdził że krwawię i w sumie już nie powinnam. Przepisał mi estrofem zawierający estrogen. Po powrocie ze szpitala jeszcze mi leciały duże czarne zakrzepy krwi. Bardzo się boję. Jak mi nie przejdzie mam jechać jeszcze raz na zabieg. Czuję się okropnie, choć dziś już nie krwawię(są tylko pozostałości, resztki krwawienia). Nie wiem czy wizyta u dentysty i ból zęba mogą mieć z tym coś wspólnego, albo przesuwanie dosyćciężkiej szafki rano w pracy. Temperatura moja to 37,2. Macie może jakieś doświadczenia albo rady?? Bardzo proszę o radę Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 22.01.05, 11:02 Odpowiedziałam Ci w osobnym poście dla Ciebie. Odpowiedz Link
romkaforever Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 24.01.05, 11:47 Cześć dziewczyny! 17-ego pisalam tak optymistycznie a dzisiaj chce mi się wyć. Wczoraj pofarbowałam włosy i wyszedł za ciemny kolor i strasznie mi sie nie podoba; a 1-szej miesiączki jak nie ma tam nie ma Odpowiedz Link
danade Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 24.01.05, 12:35 hej, jeśli Cię to pocieszy - przez całe te moje 12 tygodni ciąży miałam jak nigdy posłuszne włosy, miałam jakąś fryzurę a nie stóg siana.... Od tygodnia wyglądam jak zwykle- tzn. jak strach na wróble, albo jak mi to powiedziała kiedyś obrazowo sąsiadka: jakby piorun strzelił w zagon pietruszki... Do tego wrócili moi "przyjaciele"i cerę mam 16-latki. I tak mi się nic nie chce!!!! Odpowiedz Link
romkaforever Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 25.01.05, 22:21 Hej dziewczyny mam nowy pomysł. Już dawno mi zaśwital do głowy ale dzisiaj zdobyłam kontakt do odpowiedniego człowieka. Otóż mam zamiar pójść do ... masarzysty! Znalazłam kontakt do takiego co się na tym dobrze zna i masuje też stopy, no wiecie odblokowuje receptory itp. Ja należę do tych mniej wysportowanych więc mój kręgosłup, ramiona i szyja czasem dają o sobie znać. A na następna ciążę przygotuje też sobie plecki a przy okazji sie odprężę. Dam wam znać jak było; pójde w lutym na kilka seansów Odpowiedz Link
margonik Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 26.01.05, 11:56 Ja w przyszłym tygodniu planuję pójść do fryzjera (wcześniej nie farbowałam ze względu na ciążę). Poza tym mój meżuś podjął wreszcie decyzję, że mam sie zapisać na jazdy doszkalające i kupujemy dla mnie samochód Wcześniej kręcił nosem, a gdy wreszcie prawie go przekonałam, to akurat zaszłam w ciążę i była kolejna wymówka. Odpowiedz Link
margonik Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 26.01.05, 12:01 No i oczywiście cały czas biorę folik i odżywiam się tak samo, jak w ciąży Jeszcze tylko muszę zadbać o trochę ruchu, bo w ciąży nic robić nie mogłam ze względu na bóle brzucha. Muszę wykorzystać ten czas, który mam Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 02.02.05, 09:19 Witam ponownie. Własnie dostałam @ i zaczęłam 1 dc ostatniego cyklu bez starań. W marcu miną 3 miesiące od szczepienia na różyczkę i będę mogła znów zacząć starania. Zaliczyłam już fryzjera i kosmetyczkę, coraz odważniej spoglądam na ciuszki ciążowe i wierzę, że będę miała szanse kupować je dla siebie Oczywiście im bliżej tym więcej obaw czy historia się nie powtórzy, zwłaszcza, że teraz pracuję w dwóch firmach po pół etatu, a wtedy miałam spokój, siedziałam w domu, nie przemęczałam się... a jednak stało się nieszczęście i moja dzidzia postanowiła iść do dziadka w 5 tc. Jednak mimo wszystko staram się myśleć pozytywnie. Pragnę mieć dzieci bardziej niż cokolwiek innego i wierzę, że będę je miała teraz tylko 4 tygodnie i do dzieła )) Kochane czekam na następne gotowe )) Odpowiedz Link
danade Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 02.02.05, 11:42 Trzymam kciuki i życzę Ci, abyś na tym Forum pojawiła się gościnnie tylko z postem : udało się! A z pracą to uważaj. Pewnie, że są kobiety, które na 5 etatów a wieczorem ciężary dla sportu popodnoszą i ok., ale uważaj na siebie. Ja teraz (trochę) żałuję, że ginki nie posłuchałam i nie "zwolniłam" ... z drugiej strony, gdy ma się za dużo czasu dla siebie to też niedobrze Życzę owocnych starań, i "podręcznikowo nudnej" historii. Pozdrawiam Odpowiedz Link
domi28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 02.02.05, 20:13 Cieszę się niezmiernie że u Ciebie wszystko dobrze. Jednak ten czas szybko leci. Wydawałoby się że wczoraj miałam zabieg a tu już minęło 26 dni. I byłam na początku strasznie załamana a to forum bardzo mi pomogło. Mam jeszcze kilka problemów ale na tym na ogólnym.Teraz oczekuję pierwszej @ i mam nadzieję że szybko minie czas i niedługo będę sie starać o dzidzię. Poza tym leczę zęby i zamierzama zaszczepić się na grypę (tak straszą w tv). I planujemy z mężem zakup telewizora i dvd żeby oglądać moje ulubione komedie romantyczne Pozdrawiam Was dziewczyny Odpowiedz Link
akala Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 07.02.05, 16:42 Witajcie, Dziewczynki! Wlasnie wrocilam z krotkich wakacji, i potwierdzam, ze na pewnym etapie konieczne, i calkiem przyjemne, jest zajecie sie soba - i partnerem - i zadbanie o swoj stan fizyczny. Jeszcze kilka tygodni temu czytalam posty w tym watku i nie moglam uwierzyc, ze nowy kolor wlosow czy wizyta w solarium moga rzeczywiscie miec jakies znaczenie w naszej sytuacji. Walczylam z rozgoryczeniem i apatia, gdzie mi tam bylo myslec o "szykowaniu"! Pomoglo mi bardzo znalezienie prawdopodobnego powodu naszej straty, i w zwiazku z tym mozliwosc zrobienia czegos na przyszlosc (konkretnie - rozpoczecie kuracji antybiotykowej). Wedrowanie po internecie i szukanie informacji. Tlumaczenie kilku artykulow na nasza strone (jeden juz jest!) Wygarniecie szefowi, co naprawde sie w grudniu stalo i ze nie bede juz wiecej pracowac ponad kontraktowe pol etatu, bo nic nie motywuje mnie do az takiej lojalnosci, szczegolnie teraz. A potem zdecydowalismy sie z moim partnerem (strasznie nieciekawe okreslenie, jak ja Wam zazdroszcze, ze mozecie napisac "moj Maz"...) na wyprawe w gory - taka aktywna, z nartami, plywaniem, gimnastyka i nauka tanga (ja wiem, taniec brzmi zupelnie nieadekwatnie do sytuacji, ale tango jest dla nas obojga czyms szczegolnym, bez czego zyc sie nie da, nasza wielka wspolna pasja). Znow mielismy dla siebie czas, moglismy rozmawiac i uczyc sie siebie tak troche na nowo, rozmawiac o naszym Malenstwie na spokojnie. I planowac przyszlosc, czekanie na powrot naszego Maluszka. Wrocilam po tygodniu lzejsza o 3 kilo, spokojniejsza i bardziej radosna. Zajecia z improwizacji i komunikacji pomogly mi odzyskac zdolnosc patrzenia ludziom w oczy, a nie w podloge (od zabiegu tak wlasnie bylo). Glupio sie przyznac, kupilam nowe buty. Do tanga, z czerwonej skorki. Zaczelam 4 cykl po poronieniu, ucze sie rozpoznawania, co sie we mnie zmienia - nigdy sie tym za bardzo nie przejmowalam, ale czas zaczac. Zalozylam nowy tom "rodzinnego albumu". A, i kupilam piekna encyklopedie rozwoju dziecka od poczecia do narodzin - z masa zdjec i rysunkow. Zycze Wam wszystkim mnostwa dobrej energii, i sciskam mocno, Ala Odpowiedz Link
danade Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 08.02.05, 10:37 Jak fajnie!! Pozdrawiam serdecznie, sio stąd i wracaj tylko z chęci pomocy nam tutaj Zazdroszczę Ci, że masz partnera, który chce tańczyć... mój mąż olbrzymie postępy zrobił, już chce tańczyć, ale tańcem tych jego wygibasów nie nazwę Papa Odpowiedz Link
krupier_ka Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 07.02.05, 19:01 Cześć! Od zabiegu minęło 10 dni...(to był 13 tydzień, moja pierwsza ciąża). Dzięki temu wątkowi powraca do mnie wiara w lepsze jutro Jestem jeszcze przed wizyta u gina, ciągle jeszcze krwawie... Nie wiem kiedy znow zaczniemy sie starać o dzidzie, ale juz postanowilam zadbac o siebie!Na początek zdrowe jedzonko: chleb pelnoziarnisty, warzywka i mostwo owoców.A potem zobaczymy co powie mi moj lekarz.Tak czy inaczej mam nadzieję, że najgorsze juz za mną. Że za chwilkę też będę oczekiwać pierwszej @.Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję za wsparcie! Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 08.02.05, 09:43 Kochana teraz poprostu potrzebujesz czasu. To cudnie, że juz masz w sobie zapał do dbania o siebie, im wcześniej tym szybciej wracamy do równowagi Teraz nadchodzi czas oczekiwania, najpierw na koniec krwawienia po zabiegu, potem na pierwszą @, potem na piewszą owu, potem na kolejny cykl. Jeżeli dodatkowo zajmiesz myśli czymś innym np. pracą czas zleci szybciej. Trzymam więc kciuki za nadejście pierwszej @... chociaż może ona nie należeć do najprzyjemniejszych, ale cieszy jak żadna dotąd Trzymaj się, buziaki... Odpowiedz Link
krupier_ka Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 08.02.05, 16:45 Dzieki kingakw! Świadomość, że nie jestem sama, mimo iż w ogólności smutna, dodaje skrzydeł. W zasadzie największy problem mam ze znalezieniem sobie zajęcia. Szukałam pracy, gdy dowiedziałam się, że spodziewam się dziecka... Pobyt w szpitalu odebrał mi energię, nie umiem sie przemóc by składać kolejne podania, życirysy... Ale za to dałam ogłoszenie do gazety i postanowiłam udzielać korepetycji. Tyle na razie! Dzięki za wsparcie Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 09.02.05, 09:53 Doskonale to rozumiem. Ja szukałam pracy jeszcze przed zajściem w ciążę. Kiedy zaszłam urosły mi skrzydła, kiedy starciłam dzidzie, rąbnęłam z impetem o ziemię. Nie miałam ochoty nawet z domu wychodzić. Ale po jakims czasie siedzenie w domu stało sie jeszcze bardziej dołujące. Potem było łatwiej. Znalazłam prace i rzuciłam się w jej wir, czekając na zielone światło. Sądze, że Ty także znajdziesz w sobie siłe i ochotę do działania, ale to wymaga czasu. Nic na siłę... daj sobie czas... zobaczysz, że niebawem znów będziesz widzieć słońce.. Odpowiedz Link
domi28 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 22.02.05, 09:09 Witajciew dziewczyny!!! I do mnie w końcu przyszła @, dokłądnie po 6 tyg. Dziśjej piąty dzień i chyba się kończy. Nic nie bolało, nie była obfita, każdy jednak inaczej to przechodzi. Może dlatego że tak długo plamiłam, nie była tak obfita. Teraz rozpoczynam normalny cykl i już chciałabym żeby spokojnie minął. Samopoczucie w porządku, tylko czemu w koło wszystkie koleżanki w ciąży. No cóż i ja niedługo będę. Zażywam oczywiście folik, zrobiłam już prawie wszystkie badania. Chlamydia mi została. Chyba wszystko w porządku. Pofarbowałam sobie włosy na ciemno (Babcia będzie mówić że ciemny postarza ) Muszę jeszcze iść na oczyszczanie twarzy bo przez te wariacje hormonalne wyglądam jak dojrzewająca nastolatka. A potem już tylko do roboty............ Nie mogę się doczekać. A co tam u Was dziewczyny?? Odpowiedz Link
gienia61 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 04.03.05, 12:44 Postanowiłam napisać,od zabiegu minęły już ponad 3 m-ce i dopiero jak poczytałam te wszystkie wypowiedzi i zobaczyłam że nie ja jedyna, to zrobiło mi się trochę lepiej. Zafarbowałam włosy na CZERWONO! Tak zawsze chciałam ale mój mąż nie zgadzał się. Zaczęliśmy już się starać o maleństwo, ale mam pewne obawy, bo mój lekarz powiedział że powinno się odczekać 6 m-cy. Bardzo się boję, możliwe że juz jestem w ciąży. Najgorsze jest to że wkoło mnie jest dużo koleżanek, kuzynek w ciąży. Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 07.03.05, 10:59 Cześć dziewczyny. Zakładając ten wątek, byłam załamana ile czasu będę musiała zaczekać jeszcze na zielone światło. Zajęłam sie więc soba, by nie marnowac tylu miesięcy na bezczynnym staraniu. Jeżeli czytałyście to w między czasie były badania, zapalenie, szczepienie, fryzjerzy, kosmetyczki, znalazłam nawet druga pracę itp. No i w końcu się doczekałam. Właśnie rozpoczęłam starania, chociaż zaczęłam sie już bać, gdyż @ nie chciała się skończyć terminowo i trwała 2 dni dłużej niż zwykle, czyli u mnie to 9 dni. Ale już po wszystkim, @ skończona a stranka w toku. Zaczęłam też faszerować męża folikiem. Sama wcinam dodatkowo magnez, bo za duże ilości kawy wypłukały go z mojego organizmu. Teraz naprawdę łatwiej. Wciąż tęsknie za moim Aniołkiem, ale wierzę, że teraz mam dodatkowego sprzymierzeńca w niebie, który pomoże mi spełnić moje marzenie... A jak u was dziewczynki? Odpowiedz Link
etnusia Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 04.05.05, 11:08 rany jakie fantastyczne forum. Ja tez wzielam sie za siebie. Pierwszy raz w życiu schudłam i wygladam swietnie (8 kg). Do tej pory było róznie. Szkoda ze bodziec był taki. Skorzystalam z diety south beach. Zdrowe odrzywianie. Ale wiecie co teraz mam dylemat jak to połączyć z ciążą jak juz będzie? Zeby dzidzi nic nie brakowało i żeby mama nie wygladała jak słon ( jojo plus dodatkowe kilogramy ciążowe). Jak ktos sie troszke na tym zna to prosze o rade. Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 04.05.05, 19:25 Kochana poprostu jak już będzie dzidzia, postaraj się dostosować swoją dietę do potrzeb maluszka. W każdej książce ciążowej znajdziesz info o tym co w danym miesiącu potrzebuje dziecko rozwijające się w brzuszku. Na pewno będziesz umiała tak skompletować swoje posiłki, by dzidzi niczego nie zabrakło, a Ty żebyś tyła tylko 1 kg na miesiąc. Powodzenia zatem)) Odpowiedz Link
sdr Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 07.03.05, 13:20 Jeszcze na świeżo wszystko przeżywam, ale mam Cudowną Pania Doktor, która zamiast ze mną płakać to wzięła kartkę i wypisała krok po kroku co dalej robić, by być Mamą. Chyba dobrze, bo rozpacz mniejsza, gdy jest nadzieja. A więc oczywiście folik. Łykam juz kilka dni. Dzis jadę wybrać jakies witaminiki, bo raczej niedobory mam spore. No i pare kilogramów muszę przybrać, więc rozpieszczam się, ale mądrze. Nad morfologią tez zaczynam pracować i szukam w ten śnieg zielonej pietruchy. I nie wiem, co z tymi włosami, bo ja też zmieniłam fryzurkę i lepiej się czuję. I wreszcie zaczynam konczyc magisterkę, bo potem planuję czas na ważniejsze sprawy niż obrona. A tak w ogóle to próbuję sie przekonać, że przecież mamy szansę. teraz chyba jeszcze wiekszą. I to mnie trzyma. Pozdrawiam Wszystkie Przyszłe Ładne i Zdrowe Mamy!!! Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 13:28 dziewczyny!! szukam pomocy!! odebrałam wyniki na toxo, różyczkę i cytomegalię . Mój ginekolog jest na urlopie , a ja jestem w strasznej niepewności czy wszystko jest dobrze. Czy któraj z Was robiła badania i potrafi zinterpretować wyniki. Jeżeli tak to proszę o sygnał . Prześlę skan wyników badań na maila. Bardzo jest to dla mnie ważne , gdyż znajoma lekarka powiedziała , ze jej zdaniem mam pewne nieprawidłowości ale ona nie jest ginekologiem. czekam z niecierpliwością . Odpowiedz Link
kingakw Do paka25_k 07.03.05, 13:47 Mam pytanko do Ciebie jako kosmetyczki. Regularnie chodze na oczyszczanie cery zabiegami opartymi na kwasach, powiedz mi czy takei zabiegi można wykonywac także w ciąży, gdyz wg mojej kosmetyczki, jak najbardziej. Ale zdaje się, że gdzieś słyszałam, że własnie nie wolno. Więc jak to jest? Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 13:36 pomocy!!!!! we wtorek odebrałam wyniki badań na toxo , różyczkę i cytomegalię. Niestety mój ginekolog jest na urlopie i żyję w wielkim strachu czy wszystko jest ok. Może któraś z Was robiła takie badania i potrafi je odczytać . Bardzo mi zależy na jakiejś pomocy , bo na swoje nieszczęście zapytałam znajomą lekarkę co myśli o tych wynikach , a ona stwierdziła że są w nich pewne nieprawidłowości . Oszaleję od tego ( a tak dobrze szło- prawidowe cykle - obecnie trzeci- badania gin . super i myslałam ,że będziemy mogli w przyszłym miesiący zacząć starania) Proszę o sygnał ,jeżeli któraś z Was mogłaby mi pomóc .Wyślę maila ze skanem wynikówbadań. Czekam z niecierpliwością Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 13:43 jeśli chcesz -wyślij mi na adres gazetowy Pozdrawiam Conka Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 13:51 czy masz teraz czas przeanalizować te wyniki? chciałam wysłać na ten adres , ale ten plik .jpg jest trochę za duży . Czy masz inny adres? Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 13:55 Wyślij izabelg@interia.pl albo na gadu 1344722 Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 13:59 wysłałam Jeszcze raz wielkie dzięki Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 14:36 mam jeszcze prośbę ,żebyś mi odpowiedziała na prywatny adres . Jestem też ciekawa czy sama przechodziłaś przez to wszystko ? Napisz coś więcej o sobie prosze. Pozdrawiam i czekam w napięciu Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 14:38 Odpowiedziałam... Tak jestem "świeżutko" (ohydne słowo ) po ciązy obumarłej ... Tydzień temu miałam zabieg. Ale z wrogiem trzeba walczyć i się staram nie poddawać... Pozdrawiam Conka Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 15:17 Bardzo Ci Connie dziękuję za tak ,jak rozumiem dobre wieści, szczególnie dla kolejnej dzidzi. Bardzo mi przykro , że straciłaś Maleństwo. Cieszę się ,że jesteś tak bojowo nastawiona do życia , działa to na mnie mobilizująco. Ja poroniłam 12 grudnia , wcześniej krwawienia( stres i nadzieja ,na przemian po wizytach u gin. i usg), 14 miałam zabieg .To był początek 8 tygodnia. Nie znam powodów tego nieszcześcia , jak większośc z nas. Robię wszystkie badania , jakie lekarz mi zaleca . Czy myślisz , że te wyniki trzy miesiące po stracie dzidzi mogą świadczyć ,że przechodziłam cyto. lub toxo w czasie ciąży i czy to stężenie przeciwciał ma wpływ na termin planowanej ciąży? Pozbierałam się już po tym wszystkim .Mam teraz trochę problem z gardłem ,dlatego te limfocyty poza normą , ale ogólny stan zdrowia bardzo dobry. Lekarz kazał "przeczekać conajmniej trzy miesiące , a potem jak się stanie cud to się cieszyć". To było nasze pierwsze Maleństwo. Jesteśmy pełni obaw , ale i nadziei modląc się codziennie o cud rodzicielstwa. Pozdrawiam Cię i dziękuję za wielką pomoc Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 15:23 Polecam się i wszem i wobec z tą moją odrobinka wiedzy! Co do infekcji , nie jest to tak do końca wykluczone, ale raczej nie unormowalyby się tak szybko w igM .... Póki co , ja bym powtorzyła (tak absolutnie na wszelki wypadek ) oba wyniki za jakiś czas ! życze powodzenia w staraniach Pozdrawiam Conka Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 15:37 Jeszcze raz dzięki za wielką POMOC . Przeczytałam linki. Mam kota w domu od czterech lat . Co prawda nie wychodzi z domu i przyszedł na świat w mieszkaniu , ale Mama moja tak się martwi ,że zabrała go do siebie i planuje go przystosować do życia na wolności.Miałam też kontakt z kotami całe życie ,więc te wyniki mnie nie dziwią - przejście toxo .Ale to byłby wielki pech gdybym przechodziła te choroby w ciąży. Uważasz , że powinnam ponowić badania za jakiś czas , ale czy myślisz ,że poczekać z powiększaniem rodzinki? Pozdrawiam Mysza Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 15:44 Nie chcę się wymąrzac ,ale te badania nie wskazują na świeże szalejące zakażenie , a IgG też nie jest jakieś bardzo wysokie, szczegolnie z toxo , a z tego co czytalam Ig M (a więc u Ciebie ujemne) w cytomegalii może się utrzymywac nawet do 18 -miesięcy , co przeczyloby świeżemu zakażeniu . Pogadałabym ze swoim ginekologiem ( jesli masz niedługo wizytę) , jesli ona da zielone światło ze względu na choroby zakażne to do dziela. Trzymam kciuki! Conka Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 15:58 jesteś wspaniała . Wizytę mam we wtorek jeżeli pan dr wróci z urlopu .A do rozpoczęcia starań brakuje mi jednej @( dzisiaj 21dc , który trwa ok 32dni) także mam troche czasu. Wysłałm Ci na pocieszenie zdjęcie na skrzynkę. Pewnie małe pocieszenie , ale będziesz wiedziała komu tak bardzo pomogłaś. Mysza Odpowiedz Link
akala Krotko o kocie ;) 11.03.05, 16:13 Myszko, dwa slowa o toxo w zwiazku z kotem w domu - - obawiam sie, ze wyprowadzka kota do Mamy po czterech latach w czterech scianach nie tyle pomoze Tobie i Waszym staraniom, ile zaszkodzi zwierzakowi. Mialysmy juz takie dyskusje na kocim forum. Domowy kot nie ma raczej szans na spotkanie z toksoplazmoza, a jesli w ciagu tych czterech lat nie dorobilas sie przeciwcial we krwi, to oznacza ze kot jest i byl zdrowy i nic ani Tobie, anie przyszlej ciazy nie zaszkodzi. My mamy niewychodzaca kotke, ktora je i spi z nami, bo to zawsze takie nasze "dziecko" bylo, ale poza tym pracowalam przez pol roku w schronisku dla kotow i teraz spodziewalam sie pieknego wyniku z przechorowanej toksoplazmozy - okazuje sie, ze nawet wtedy sie nie zarazilam - wiec Ty tym bardziej nie masz sie czego obawiac. Ciekawostka, ryzykowne moze byc za to np. surowe mieso, albo piasek w piaskownicy. Zagrozenie zwiazane z naszymi pluszakami wcale nie jest jedyna mozliwoscia zlapania toxo. Ale media je lubia Natomiast uczenie domowego kota zycia na wolnosci w starszym wieku to ryzykowanie zdrowia i zycia zwierzaka - nie wspominajac juz o stresie, Waszym i kocim, bo przeciez on za Wami strasznie teskni - no i Wy chyba tez... Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkiego dobrego, Ala Odpowiedz Link
mysza131 Re: Krotko o kocie ;) 11.03.05, 16:24 to co napisałam jest wynikiem obaw związanych z badaniami , które zrobiłam i świadczą o przejściu toxo. Koteczka jest wspaniała i nie porzucę jej , a u mojej Mamy jest jej dobrze bo tam z nią mieszkałam przez dwa lata .Ona lubiła wychodzić na taras i dach sąsiadów.Myślę ,że jak się wszystko wyjaśni z wynikami i lekarz nie będzie mówił o przeciwskazaniach to kicia wróci do Gdańska. Dzięki za reakcję . Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 16.03.05, 12:30 Dziewczyny !! wczoraj byłam u lekarza po wyniki cytologii i z wynikami badań : toxo , różyczki i cytomegalii. Wszystko co powiedziała mi Connie potwierdził ginekolog. Przeszłam te choroby z wyjątkiem różyczki - byłm szczepiona-i nie był to powód straty dziecka , bo kontakt z nimi miałam wcześniej. Wszystkie wyniki mam super i dostaliśmy "zielone światło" do starania się o skarb. W gabinecie przepełniła mnie taka radość , że zapomniałam zapytać , czy powinnam powtórzyć te badania.Muszę przyznać , że jak nigdy dotąd jestem pełna optymizmu i mam głowę pełną marzeń. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc , zwłaszcza Connie , która tak szybko zareagowała na moje S.O.S. i bardzo mnie uspokoiła. Mam nadzieję Conka , że szybko pokonasz smutek . Te gesty , któte wykonujesz wobec innych świadczą o dobrym sercu , dlatego życzę Ci żeby pod tym WIELKIM SERCEM już niedługo zaczęło bić inne serce. Ściskam Was wszystkie i życzę samych takich dobrych wiadomości jakie ja usłyszałam. Wiara w cuda czyni cuda i ja bardzo w to wierzę. Mysza Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 16.03.05, 12:39 Ciesze się bardzo ,ze wszystko jest ok!i serdecznie zycze powodzenia w staranaich i oczywiście owocności tych starań! Pozdrawiam gorąco Was wszystkie Conka Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 16:22 I jeszcze o toxo: www.luxmed.pl/nowa/wiedza/artykuly.php?id=19 Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 16:32 Ja od poronienia biorę folik i ostatnio , gdzieś przeczytałm ,że którejś dziewczyny mąż też łyka , czy jest to konieczne ? Connie myślisz ,że powinnam brać jakieś witaminy ? Widziałś wyniki mojej morfologii - czy czegoś mi brakuje? Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 16:36 Folik jak najbardziej , męzowi tez nie zaszkodzi! Morfologia ok! , wystarczy normalna dieta! Odpowiedz Link
akala Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 16:40 Dziekuje, Conka, przystepny i sensowny artykul - moze tez warto by go podeslac na glowna strone, do Ani? W dziale o chorobach by sie nam przydal Mysza, mam nadzieje, ze cie moje zaaferowanie nie urazilo - moze troszke za gwaltownie zareagowalam, ale wyobrazilam sobie cos na ksztalt naszej bezgranicznie rozpuszczonej koty, jak uczy sie zycia na wolnosci, i slabo mi sie zrobilo... Przykro mi, ze toxo wyszla u Ciebie. Z drugiej strony - jestes juz po pierwszym zakazeniu, masz przeciwciala, wiec jestes juz bezpieczniejsza. Powodzenia w walce z paskudami! Ala Odpowiedz Link
mysza131 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.03.05, 17:00 nie dotknęło mnie to co napisałaś , sama martwiłabym się o kicię gdyby miała nagle radzić sobie sama .Zapłakałybyśmy się na śmierć , ale powiem szczerze ,że gdyby jej oddanie dało mi pewność ,że będziemy mieli dzidzi , a obecność kici miałby nam tę radość odebrać zostawiłabym ją u Mamy. Teraz zamirzam zrobić test kotu i być na 100% pewna ,że to nie jej wina. wydaje mi się , że coś jest w tym wierszyku "Ala ma kota" - ja też mam tak na imię. Connie jeszcze raz dzięki. Właśnie robię obiad. Ziemniaki , fasolka i jajka sadzone - dzisiaj post piątkowy. Pozdrawiam Mysza Odpowiedz Link
krztyna Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 12.03.05, 16:33 No to dołączam chyba do Was. Podniosłam się juz trochę po urodzeniu Synka w 22t.c.(wierzyć się nie chce, że minęły ponad 3 miesiące!). Przede mną jeszcze dwa trudne dni. Dziś idę odwiedzić kuzyna, który ma swojego synka niedawno urodzonego już w domu. Boję się, ale co tam! Kolejna data, której się boję to 6 kwietnia - mój termin. Ale w czwartek zaczął się trzeci dopiero cykl od poronienia i czas zacząć myśleć o przyszłości. Zrobiłam już zalecone przez lekarza badania. CMV mam dziwne: IGM wątpliwe a IGG dodatnie. Domyślam się, ze niedawno musiałam przechodzić zakażenie. Czy wiecie coś na temat czasu jaki mija od pojawienia się przeciwciał w klasie IGM do pokazania się IGG. Najprościej mówiąc - czy można sprawdzić kiedy to świństwo złapałam? Trzymam za ładne i zdrowe przyszłe mamy kciuki -------- A Dzieciątko przyszło jesienią... Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 12.03.05, 18:46 CMV w klasie igM , a więc tej swieżej moga przetrwac nawet do 18 miesięcy, to że p/wciala sa watpliwe , a igG dodatnie nie musi swiadczyć o niedawnym zachorowaniu. Pozdrawiam równiez trzymając kciuki! Conka Odpowiedz Link
krupier_ka Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 26.03.05, 13:03 Dziewczyny! Dostałam pierwszą, upragniona @!!! Bardzo się z tego faktu cieszę, ale jednoczesnie napawa mnie to niepokojem. Trwa juz 12 dni i jest. Czy to narmalne? Zarejestrowałam się do lekarza po Świętach, ale bardzo się denerwuję. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 30.03.05, 11:03 Pierwsza bywa bardzo obfita, ale jeżeli będzie trwała dwa tygodnie, to faktycznie idź do lekarza. Odpowiedz Link
connie1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 12.04.05, 20:23 ja przewrotnie czekam na lato ,zeby zakopac wiosennego dola... Pozdrawiam nas wszystkie Conka Odpowiedz Link
paka25_k PAMIETAJCIE!!! 05.05.05, 16:58 NIE RÓBCIE ZABIEGÓW NA CIAŁO W CZASIE CIAZY A ZWŁASZCZA OWIJANIA CIALA(TERAZ BARZDO MODNE ZABIEGI,SA REWELACYJNE ALE WSTRZYMAJCIE) REWELACYJNE PO PORODZIE! TO TAK DLA PRZYPOMNIENIA BO PISAŁAM WAM KOCHANE CZEGO NIE WOLNO ROBIC W CZASIE CIAŻY U KOSMETYCZKI!!!NIESTETY NIE ZAGLADAM TU ZBYT CZESTO ALE TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!!POZDRAWIAM GORACO!!! KASIA Odpowiedz Link
kinga_owca Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 12.04.05, 17:14 kochane! wiosna przyszła, a wątek "szykowanie ładnej i zdrowej mamy" przepadł gdzieś w czeluściach naszego forum... Nie można tak! wpisujcie, jakie wiosenne postanowienia juz zrobiłyście, a jakie zamierzacie zrobić Odpowiedz Link
zebra51 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 13.04.05, 09:38 Przygotowania trwają pełną parą ) Dziś mój wielki dzień - wracam do ćwiczeń. Cztery miesiące "rozstania" z yogą zrobiły swoje. Jestem zesztywniała jak fantomas. Poza tym robię zęby. Mam założony opatrunek na dwa miesiące!! Rany ! A w maju już chciałam mieć super szczękę, chciałam już działać Poczytałam jednak na forum, że mozna leczyć zęby kanałowo w ciąży. Poproszę tylko o zrobienie wcześniej zdjęć rentgenowskich. No i najważniejsze, ZESZCZUPLAŁAM ))))) Odpowiedz Link
merunka Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 14.04.05, 18:59 Kochane! tak dlugo milczalam, nawet sie obawiam, ze mnie nie pamietacie. Mija wlasnie pol roku od mojego poronienia (12 tydzien, brak akcji serca). Chyba udalo mi sie wykonac wszystkie postanowienia, ktore mialy wypelnic mi czas oczekiwania na kolejne proby. Znalazlam prace, mam prawo jazdy, zrobilam podstawowe badania - wszystkie choroby zakazne i wymazy. Wlasciwie tylko jednej rzeczy nie udalo mi sie zrealizowac - nie jestem w stanie przestac myslec o ciazy. Mam obsesje na tym punkcie. Nie bylo dnia, bym nie marzyla o dziecku. I choc tyle razy sobie powtarzalam, ze to przeciez nie moze byc moim jedynym celem i pragnieniem w zyciu, to jednak wszystko inne wydaje mi sie takie blade i puste.. Kochane, wytrzymalam pol roku, choc wcale nie musialam tak dlugo. Tak sie zlozylo i wierze, ze jestem dzieki temu lepiej przygotowana psychicznie. Tyle we mnie obaw, ale podejmuje to wyzwanie - rozpoczelismy z mezem pierwszy cykl staran po poronieniu. Kochane, trzymam za Was wszystkie kciuki, byscie przetrwaly ten trudny okres jakim jest "czekanie". Kiedy tu przed pol rokiem trafilam, napisalam, ze to forum sprawia wrazenie czyscca. Nie wiem skad mi sie to wzielo, nie chodzilo o to, ze uwazam, ze to jakas kara - bron Boze! Ale taka wydawala mi sie atmosfera tu na forum. I akurat wtedy byly same dolujace watki - albo to ja bylam tak strasznie smutna, ze nie dostrzegalam ani iskierki optymizmu.. Teraz dochodze do etapu, w ktorym dopuszczam do siebie mysl, ze nawet poronienie ma jakis sens. Tak wiele dzieki temu zrozumialam. To bardzo okrutna lekcja, ale zapewniam Was, ze w inny sposob takiej wrazliwosci sie nie zyska. Moze jestesmy po prostu wybrane do tego, by to przezyc i potrafic prawdziwie wspolczuc? Kochane, zycze Wam duzo sily, sciskam mocno i choc przenosze sie na forum "dla starajacych", to jednak nadal bede regularnie zagladac tutaj. Dziekuje z calego serca za zrozumienie i wsparcie. Wiecej nie moglam otrzymac. Wasza merunka Odpowiedz Link
elwiska Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 21.04.05, 11:38 Hej Przyszłe i Obecne Mamy! Ja straciłam dzieciątko 5.01.2005 (w 15 tygodniu) i powoli zbliża sie koniec karencji (6-miesięcznej). Coraz mi ciężej i coraz częściej beczę. Staram się zapełnić sobie maksymalnie czas, aby nie zastanawiać się jak to będzie. Uzupełniłam garderobę - oczuwiście normalnymi ciuchami, a nie ciążowymi, chodzę regularnie do fryzjera, kupuję kosmetyki na które wczesniej trochę mi było szkoda kasy. Ale myślę, że bardzo dobrą terapią jest pomoc innym dzieciom. Nie brakuje takich ogloszeń w prasie i w zasadzie wszędzie. Mając świadomość, że choć trochę mogę pomóc jakiemuś choremu dziecku i jego rodzicom jest mi jakoś lżej. Może to strasznie zabrzmi, ale czasem zastanawiam się czy robię to bardziej dla nich czy dla siebie. Chyba jednak z korzyścią dla obu stron. Polecam ten sposób i życzę Wam wszystkim powodzenia. Odpowiedz Link
paka25_k DO KINGAKW 05.05.05, 16:53 CZESC!!! PRZEPRASZAM ,ŻE TAK PÓŻNO ODPISUJE ,ALE NIESTETY NIE ZAGLADAM TU CZESTO! NIE RÓB KWASÓW W CZASIE CIAZY!!!NIGDY NIE WIADOMO CO MOZE ZASZKODZIC DZIECKU! KONSULTOWALAM TO Z LEKARZEM DERMATOLOGIEM I GINEKOLOGIEM,NIE MA CO PANIKOWAC ALE NA KWASY ZAWSZE JEST CZAS,TERAZ MYSL O DZIECKU!PA MIETAJ ZEBY PRZY CZYSZCZENIU TWARZY KOSMETYCZKA NIE ROBILA CI DARSONWALA!!!POZDRAWIAM. Odpowiedz Link
kingakw Re: DO KINGAKW 05.05.05, 20:27 Bardzo dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link
renata301 Re: 10.06.05, 18:54 Witam Was dziewczyny Jestem tu pierwszy raz. Dokladnie w niedziele rano stracilam swoje malenstwo. To byl 8 tydzien.Nadal ciezko mi w to uwierzyc.Grzebiac o informacjach na temat poronien trafilam na to forum.Bylam zaskoczona, ze cos takiego jest. Czytajac Wasze listy poczulam, ze nie jestem sama. Do tej pory wydawalo mi sie, ze tylko ja jestem taka nieszczesliwa.Mam dokladnie takie same obawy przed kolejna ciaza jak Wy. Czyli to normalne. Mam straszna hustawke nastroju, czasami zalamuje sie, czasami wierze, ze bedzie dobrze. I ciagle analizuje moja ciaza, tylko moglo byc przyczyn. Czy ktoras moglaby mi napisac, czy farbowanie wlosow podczas ciazy jest zabronione.Ja ufarbowalam , teraz mnie to meczy. Chociaz w jednej ksiazce czytalam ze jest dozwolone. I jeszcze jedno; czy teraz po tym zdarzeniu mam zazywac kwas foliowy i witaminy dla kobiet w ciazy? Dziekuje z gory za informacje pozdrawiam Was goraco Odpowiedz Link
beckas1 Re:Renata301 22.07.05, 12:33 Ja straciłam swoje maleństwo 3 tyg. temu i czas wcale nie leczy ran. Staram się nie rozpamiętywać i coś robić żeby nie myśleć. odpowiadając na twoje pytanie to ja też farbowałam włosy w ciąży i też zdecydowałam się po długich wątpliwośiach bo słyszałam na ten temat wiele teorii. Wiem jedno, to że pofarbowałam włosy w żaden sposób nie wpłyneło na to co się stało. Dzidzia obumarła zanim pofarbowałam włosy. Nie sądze, żeby fakt wizyty u fryzjera miał jakiś wpływ na to co się stało. Nie zadreczaj sie tym. Pomyśl, że tak musiało być i planuj swoje przyszłe "staranka". Mnie to pomaga. Kwas foliowy i witaminy na pewno nie zaszkodzą a mogą zdziałać wiele dobrego jeśli niedługo zaczniesz staranka. Ja będe miała czerwone światło najszybciej za 3 miesiace już się nie mogę doczekać. Buźźźźźźźki. Jestem nowa, właśnie dołączyłam do waszego forum...mogę? Odpowiedz Link
beckas1 Re: 22.07.05, 12:36 Oczywiście chodziło mi o zielone światło. Czerwone mam teraz. Odpowiedz Link
renata301 Re: 30.07.05, 23:05 Witam ponownie! Bardzo sie ciesze, ze ktos zareagowal na moj list. Chodzi mi oczywiscie o beckas1. To wspaniale podzielic sie z kims swoimi watpliwosciami. Minelo juz troche czasu od mojego poronienie-to stalo sie 6 czerwca i musze przyznac, ze czas rzeczywiscie pomaga. Zrozumialam, ze jesli sie nie otrzasne z tej tragedii, nie bede miala szansy urodzic zdrowe dziecko. Bardzo dbam teraz o siebie; rzucilam kawe, slodycze, jem tylko to co zdrowe i zazywam folik. Nadal czuje ten strach przed kolejna ciaza, bo to jednak przesladuje, ale musi byc dobrze. Trzymam za Was dziewczyny i czekam na dobre wiesci. Beckas1 witam w gronie. Pozdrawiam bardzo goraco Odpowiedz Link
beckas1 Re:renata301 04.08.05, 17:30 Cieszę się Renatko, że jakoś się trzymasz, ja też już zaczęłam łykać folik, robię badania itd.,żeby tylkojeszcze muc te straszne myśli uspokoić. Ja porniłam troszke przed Tobą bo 29 czerwca, mamy sznsę zaciążyć w podobnym czasie, czego bardzo nam życzę. Pozdrawiam barrrrdzo gorąco w to deszczowe popołudnie. p.s. może to ta pogoda tak mnie nastraja pesymistycznie? Odpowiedz Link
wandana Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 01.08.05, 08:23 To i ja się dopiszę. Straciłam maleństwo 8 czerwca tego roku. Dzien wczesniej uslyszalam wyrok - brak akcji serca - to byl 10tc. Trudno bylo mi sie z tym pogodzic, ale ciagle rozpamietywanie przeszlosci nie pomoze ani mojemu aniolkowi ani mi, ani tym bardziej malenstwu ktore mam nadzieje pojawi sie w naszej rodzinie. Dlatego tez postanowilam wykorzystac ten czas maksymalnie, zeby w chwili kiedy znowu dowiem sie ze bede mama, byla na to calkowicie przygotowana i mogla cieszyc sie tylko macierzynstwem. A tych zmian i przygotowan jest calkiem sporo. Od takich milych drobiazgow jak nowa fryzura (wygladam troche chlopakowato i pomyslec ze przez prawie 30 lat nosilam wlosy do ... pupy , nowy kolor - czekoladowy ale chyba jednak wroce do fioletow i czerwieni. Troche trudniejsze do realizacji, ale sie nie podaje to zrzucenie kilku kilogramow - co prawda nie mam nadwagi, ale coraz wiecej ciuchow nie daje sie zapiac i zaczynam wygladac troche nieproporcjonalnie . No i dosc powazne zmiany - slub (wlasny za 26 dni ... juz odliczam dni i sie troche denerwuje, ale 10letni syn mnie mobilizuje. I przeprowadzka na poczatku grudnia - Swieta beda juz we wlasnym "M". A dla zdrowia. Nowe okularki - to tez w ramach ladnej mamy, ale przede wszystkim zeby nie trzymac w pracy nosa na monitorze . Lykam folik. W piatek odebralam wyniki tarczycy i prolaktyny - jedno i drugie troche za wysoko choc niby w normie sie miesci, ale chyba wydebie skierowanie do endokrynologa. Musze wiedziec czy niedoczynnosc nie miala zwiazku z tym co sie stalo. No i dlaczego do dzis nie mam @@@. Na prolaktyne dostalam bromka i zaczne go brac na dniach. Moze pomoze i wreszcie dostane pierwsza @, bo jak tak dalej pojdzie to 3 cykle to pol roku bedzie, albo lepiej. No i we wtorek wynik cytomegalii - zobaczymy. Swietny watek ... bardzo mi sie podoba ten pomysl. Odpowiedz Link
marlinek Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 03.08.05, 09:58 Witam! Tak się cieszę, że znalazłam ten wątek. Podbudowałyście mnie dziewczyny. Z nadzieją patrzę w przyszłość i wiem, że będę się jeszcze cieszyć. Dziś mija tydzień od zabiegu, chociaż mój Aniołek nie żył już jakieś 2-3 tygodnie. Czytam o tym co piszecie, co robicie i jak przygotowujecie się na rolę mamy. A ja ... Parę lat temu skończyłam licencjat. Postanowiłam teraz, że złożę dokumenty na magisterkę i to zrobiłam. Czekam teraz na ogłoszenie wyników rekrutacji, ale jestem dobrej myśli. Może pójdę do fryzjera. Od roku zapuszczam włosy, trzeba je trochę podciąć i uformować, aby wyglądały modnie. Pozdrawiam Wandane i życzę Ci wszystkiego co Cię uszczęliwi, nie tylko w tym pięknym dniu ślubu ale w całym życiu! Marlinek Aniołek VII 2005 Odpowiedz Link
wandana Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 03.08.05, 10:43 Bardzo dziękuję za życzenia i trzymam kciuki za magisterkę. Ja w tym roku w marcu obroniłam swoją. Było strasznie duzo stresów, ale się lepiej niz się spodziewałam. Powodzenia. Odpowiedz Link
beckas1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 04.08.05, 17:21 A ja Wam powiem kochane dziewczyneczki, że mnie wciąż dopadają takie doły, że juz sama nie wiem czy ten czs leczy czy nie. mineło 6 tyg od poronirnia a nie mogę wrócić do równowagi psychicznej. Pocieszam się faktem, że w październiku rozpocznę starania o dzidzię, oczywście jak wyniki badań wyjdą o.k. Czy któraś z Was mogłaby mi powiedzić gdzie robi się cytoplazmozę, bo ja byłam pewna, że w laboratorum analizy krwi, ale dzisiaj jak dzwoniłam do jednego z takich to mi powiedzieli, że w sanepidzie. Tak mnie dziś w pracy zdołowali, że już nie miałam siły wydzwaniać do sanepidu. Poradźcie mi czy Waszym zdaniem po pierwszym poronieniu wystarczy zrobić tylko toxoplazmozę i cytomegalię. Pani dr która prowadziła moją ciąże powiedziała mi ,że nie powinnam robić żadnych badań. a wyobrźcie sobie że gdy zaszłam do niej m-c po zabiegu to nawet mnie nie zbadał, kompletnie nic żadnego usg, zadnego badania ginekologicznego. Czy to normalne? Mi sie zdaje, że nie więc zminiłam lekarza postanoqwiłam pójść prywatnie, tym bardziej że strasznie boję się powtórki sytuacji a moja nowa lekarz cieszy się opinią "panikary", i dmucha na zimne. Ale mi jakoś smutno... Mam nadzieję że mi przejdzie, przecież muszę być szykowna łafna i zdrową mamą... Buzzzziiiiaczki Wam Kochane Dziewczynki.... Odpowiedz Link
shalu Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 04.08.05, 21:25 U mnie mijaja 3 miesiace od zabiegu. 3 miesiace pelne nadziei na lepsze jutro i przeplakanych wieczorow na wspomnienie tego jednego. Ale ogolnie tendencja pozytywna.Bardzo podoba mi sie ten watek.Ja zaczelam pilnowac foliku, witaminy E,miedzy 16 a 25 dniem cyklu mam przepisany duphaston. Toleruje swietnie.Bardzo dlugo organizm dochodzil do siebie, miesiac temu dostalam krwotoku i ratowano mnie cyklonamina. Lekarze stwierdzili,ze byc moze to byla prawdziwa @. wczesniejsza byla skapa.Teraz pilnuje by sie wysypiac i nie zarywac nocy. Wiecej gimnastyki, ogrod sprzyja ruchowi na swiezym powietrzu i to wystarczajaco.Dzis ruszylam ze stomatologiem.W poniedzialek robie hormony. wiecej tez dbam o cialko,a we wrzesniu przed powrotem meza szykuje sie do fryzjera.I z dnia na dzien jest coraz lepiej.sciskam wszystkie serdecznie!!! Odpowiedz Link
marlinek Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 05.08.05, 14:51 witam ponownie! Tak jak zapragnęłam, tak zrobiłam: byłam u fryzjera, podciełam włosy. Fryzjerka pochwaliła ich kondycję, więc się cieszę bo mam o co dbać. Powiedzcie mi proszę ile trwa krwawienie po zabiegu? już nie mogę się doczekać 18-08, mam pójść po wynik hist-pat i na kontrolę do gina. Zobaczę co mi powie i czy da skierowania na badania. Odpowiedz Link
beckas1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 05.08.05, 20:13 marlinek, krwawienie po zabiegu może trwać nawe do 14 dni. U mnie tak właśnie było. Co do skierowania na badania, to po pierwszym poronieniu na nic raczej Cię nie skierują. Ja walczyłam bardzo ale sie okazało że żaden lekarz u którego byłam nie ma podpisanej umowy z NFZ na typowe badania które się robi po poronieniu. Dopiero po drugim poronieniu Fundusz zwraca kasę. Ja robię wszystko prywatnie, tylko na hormony tarczycy udało mi się "wydębić" skierowanie, a chcę zrobić jeszcze toxo i cytomegalię , no i zastanawiam się nad chlamydiozą.... Pozdrawiam cieplutko wszystkich na wątku. Buzzzzziakiiii. Odpowiedz Link
marlinek Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 08.08.05, 14:44 beckas1 - tak właśnie słyszałam, że trudno jest o skierowania na badania po pierwszym poronieniu, ale spróbuję, może coś dostanę. Na toxo miałam robione badania jeszcze w czasie ciąży. Lekarz (jeszcze przed zabiegiem) wspominał, że da mi skierowanie na tarczycę i różyczkę, więc się upomnę. Na razie jestem dobrej myśli. Beckas1 - skąd jesteś? Ja z Rzeszowa. Odpowiedz Link
beckas1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 08.08.05, 19:48 Witaski, kochane przyszłe szykowne mamy. Witam cię cieplutko marlinek. Jestem z Białegostoku. Juz trochę zaczynam dochodzić do siebie po tym wszystkim. pełną parą zabrałam się za badania. Zrobiłam hormony tarczycy , są w porządku. Jeszcze tylko toxo, cytomegalie i ..... zaczynamy staranka. No może tak nie od razu. Przed poronieniem miałam bardzo regularne cykle, teraz wszystko sie poprzestawiało, tak że ostatnio miałam 12-dniowy cykl. Lekarz przepisała mi leki i kiedy wszystko wróci do normy bieżemy sie z Mężusiem do dzieło. poprzednim razem zajeęło nam to pół roku. Teraz mam nadzieję, że uda sie szybciej. papuśśśśśśki, wszystkim. Marlinek całuję Cie mocno cmoooook!!!!!!!! Napisz czy "wycyganiłaś " jakieś skierowania i wogóle jakie jeszcze planujesz zrobic badania. Buzzzzzziaki..... Odpowiedz Link
marlinek Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 09.08.05, 09:39 Pewnie, że dam znać jak tylko coś ciekawego dostanę. Muszę wybrać badania hist- pat. Jak będą w tym tygodniu, to w czwartek pójdę do lekarza, a jak nie będą, to dopiero w następny czwartek, bo mój gin przyjmuje tylko w czwartki. Podchodzę do tego bardzo spokojnie. Spróbuję zaufać mojemu ginowi i będę starać się robić to co on powie. Ale, z natury jestem bardzo przekorna, więc często zdarza mi się, że robię po swojemu i tak jak czuję. Nie wiem więc, co mi powie, gdy dowie się, że już miałam przytulanko. Jak nie zapyta to sama się nie przyznam, hi, hi ))) Pozdrawiam cieplutko......... Odpowiedz Link
beckas27 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 10.08.05, 16:30 Kurde... odebrałam dzisiaj wynik toxo i chyba mam to swinstwo. Jestem cała w nerwach bo nie moge dodzwonić sie do mojej gin. Wynika wskazuje oba miana dodatnie. Z tego co sie naczytałam w różnych źródłach to niewiele moge zrozumieć, wiem tylko, że jeśli IgG ( a może IgM, juz sie pogubiłam) jest dodatnie tzn ,że się aktualnie choruje na toxo. Co Wy o tym sądzicie??? Czy któraś z was miała podobnie??? Skąd to cholerstwo by sie mogło u mnie wziąć??? Może powinnam zrobić badanie z wyszczególnieniem IgG i IgM? Czemu moja gin. nie odbiera telefonu??? Wpadłam w panikę... papapapa Odpowiedz Link
marlinek Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.08.05, 09:43 Cześć! Z tego co wiem, to - IGM informuje, czy aktualnie jesteś chora na toxo a IGG - czy chorowałaś w przeszłości i w związku z tym nabyłaś odporności na tę chorobę. Jeżeli wynik jest >0,5 to znaczy, że nie chorujesz, ani nie chorowałaś. Ja właśnie taki wynik miałam i mój gin powiedział, że jest ok. A Ty jaki wynik masz? Odpowiedz Link
beckas27 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.08.05, 14:04 Juz sie trochę powypytywałam koleżanke w pracy, która robiła podobne badania i wygląda na to, ze po prostu muszę zrobić szczegółowe badanie z podziałem na IgM i IgG i wtedy bedzie coś wiadomo. To ze ogólny wynik wyszedł dodatni, to podobno jeszcze nie przesadza na 100% o chorobie. Dopiero znając wartości liczbowe IgM i IgG można powiedzieć czy jest sie chorym aktualnie, czy tez przebyło sie tę choroba w przeszłości. Czy Tak???? Bo juz w sumie sama nie wiem... Marlinek dzieki za reakcje na mój histeryczny post... papapapa Odpowiedz Link
beckas1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 18.08.05, 21:41 Mam nadzieję ,że fakt, że nikt tu już nie zagląda oznacza, że wszystkie zafasolkowałyście Ja też już chcę się przenieść na forum dla zaciążonych... Odpowiedz Link
wandana Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 19.08.05, 08:34 No na pewno nie wszystkie )). Ja póki co nadal się szykuję do starań. Zrobiłam nowe okularki - jedne do czytania, drugie do chodzenia - bardzo twarzowe )) Dziś ide do fryzjera i w weekend zmieniam kolor. W następną sobote wychodzę za mąż, więc muszę się zrobic na bóstwo Poza tym od jutra urlop i odpoczynek - co prawda czynny, bo z trójką urwisów, ale się bardzo cieszę. Co do zdrowia - w przyszłym tygodniu wybieram się do rodzinnego po skierowanie do endokrynologa (tarczyca) i chcę jak najszybciej zacząć leczenie. Poza tym jestem nadal na bromku i zbijam prolaktynę. Musze tez isc do dermatologa, bo jeden z tzw. "pieprzyków" na plecach cos podejrzanie wygląda . No i przede wszystkim, choc minęło 2,5 m-ca od zabiegu - jestem dopiero w trakcie 2go cyklu, który nie wiadomo ile potrwa skoro pierwszy trwał 55 dni. Aha i musze odebrać wynik cytomegalii - ale mam nadzieję, że tam nic nie wyjdzie. Odpowiedz Link
beckas1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 19.08.05, 14:35 Wandana, przesyłam życzonka wszystkiego najfajniejszego i szybkiego zafasolkowania z okazji Twojego Slubu. Muszę Ci powiedzić, ze właśnie dzisiaj próbowałam sie zarejestrowac do endokrynologa i ... nie udało się. Byłam w trzech przychodniach, żadna nie prowadzi już zapisów bo wszystkie terminy w tym roku juz są zajete, a na przyszły jeszcze nie ma umów z NFZ. Na moje zapytanie co mam teraz zrobić pani w rejestracji rozłozyła ręce zrobiła "mine i tyle... pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
wandana Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 19.08.05, 15:12 No to mnie pocieszylas . Chyba pozostanie wizyta prywatna i nadzieja, ze lekarz powie, ze jest ok i nie trzeba bedzie wiecej chodzic. Odpowiedz Link
wandana Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 24.08.05, 21:54 No to ja mam szczęście. W mojej przychodni jest endokrynolog i to bez długich terminów. Udało mi się zapisać na jutrzejsz popołudnie. Musze tylko zalecieć wczesniej do rodzinnego po skierowanie. Mam nadzieje, że nie odmówi jak sie dowie, że straciłam maleństwo. Dodatkowo poprosze o skierowanie na wartości cytomegalii bo badanie jakościowe wyszło dodatnie. Teraz trzeba sprawdzić, czy to stara infekcja, czy aktywna. Cholera i znowu jakies schody. Ale przynajmniej wiem co robić i wiem co się stało - jak się postaram to się więcej nie powtórzy. A tak z innej beczki to jestem 3 dni przed ślubem i zaczynam się stresować hihihih. Pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link
wandana Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 31.08.05, 14:21 No i byłam u enokrynologa - podobno wszystko jest ok. najważniejsze, że nie mam przeciwciał. Nie wymagam żadnego leczenia, tylko obserwacji. Kontrola raz w roku i w razie ciąży. Jesli chodzi o cytomegalię, to lekarz mi wytłumaczył, że te moje przeciwciała są w klasie IgG, czyli świadczą o przebytej dawnej infekcji, a nie świeżej, więc tez jest dobrze. No i prolaktyna spadła do 9 z kawałkiem, więc wszystko wraca do normy - teraz tylko czekać do końca cyklu i zaczynamy nowe starania. A dla urody zmieniłam kolor na śliwkowy, mam twarzowe okularki i ... wzięłam slub w zeszłą sobotę, jestem teraz szczęśliwą, świeżo upieczona meżatką, a nastawienie psychiczne tez jest ważne. Zatem jeszcze 2-3 tygodnie i do dzieła. Odpowiedz Link
beckas1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 24.08.05, 08:16 No, od 10 dni nie miałam papierosa w ustach..., moze jeszcze bedzie ze mnie zdrowa mama... Odpowiedz Link
luka303 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 24.08.05, 20:19 Jesteście niesamowite. Świetnie dajecie sobie rade w tej sytuacji. Ja straciłam moje Maleństwo 2,5 tygodnia temu. Powoli się zbieram, ale nadal przychodzą chwile załamania. Żeby troszke sobie poprawić humor poszłam do fryzjera i do kosmetyczki. I koniecznie musze rzucić palenie....Bekas, jak Ci się to udaje ? Odpowiedz Link
beckas1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 25.08.05, 14:30 luka, strasznie jest rzucac palenie wiem o tym, ale teraz chyba jeszcze nie próbuj, to za wcześnie. Przynajmniej dla mnie 2,5 tyg po poronieniu to jeszcze nie sposob było nawet zebrac myśli a co dopiero nalogu sie pozbywać. powiem Ci jak to ze mna było: Rzuciłam palenie gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży, wtedy nie stanowiło to dla mnie problemu, zawsze staram się dzielić rzeczy na ważne i mniej ważne- dzidzia była najważniejsza. Gdy poroniłam znowu zaczęłam palić, mąż mnie za to równo ochrzaniał, więc chowałam się przed i udawałam, że juz nie palę. On sam pali więc nie było mowy o tym, żeby wyczul. mijały dni i tygodnie(niestety bardzo wolno), wiedziałm się, ze starać się mogę zacząć we wrześniu. Tłumaczyłam sobie że czym dłużej będe palic tym trudniej mi będzie rzucić, udało sie... Przecież juz we wrześniu znowu zaczynam staranka... a o tamtej dzidzi nigdy nie da sie zapomnieć... Czas w tym przypadku nie leczy ran ale później bedzie Ci łatwiej... zobaczysz... głowa do góry... Pozdrawiam... Odpowiedz Link
luka303 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 31.08.05, 20:12 Dzięki Beckas.Masz oczywiście racje. Co prawda staram się sobie wmówić, że juz wszystko jest dobrze, że tak musiało być i już. Ale to nie takie proste...Bardzo bym chciała rzucić palenie, bo sama czuje, że mi to szkodzi. Ciesze się, że Ci się udało. I tak trzymaj ! Będe trzymała kciuki za Wasze starania we wrześniu. pozdrawiam Odpowiedz Link
balbusiaba Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 25.11.05, 15:56 Fajny wątek, ale jakoś zapomniany. Skorzystam z powtarzającej się tu rady i jutro idę do fryzjera. Kosmetyczka to też niezły pomysł. Do lekarza idę już za 2 tygodnie. Trzeba się wziąźć w garść i przygotować się do bycia ładną i zdrową mamą. Odpowiedz Link
myszewa Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 28.11.05, 19:32 popieram - wątek należy reaktywować! ja postanowiłam trochę schudnąć, bo od czerwca przytyłam 7kg (najpierw clostylbegyt, potem ciąża, stres po poronieniu i burza hormonalna - 5 kg, a potem dieta "odchudzająca" i w efekcie kolejne 2 kg ) chodzę na taichi, jogę, ćwiczę w domu, ograniczam węglowodany i już jest 2 kg mniej, czyli jeszcze tylko 5 kg do mojej idealnej wagi A za włosy to chyba wezmę się zaraz, bo już odrosty mi się pojawiły. Do tego łykam witaminki, spaceruję i od niedawna pozytywnie myślę, to ostatnie wbrew pozorom też ma znaczny wpływ na naszą urodę, zdrowie i samopoczucie Odpowiedz Link
lidzia79 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 13.12.05, 00:02 Pomocy!! Moja bratowa straciła trzeciego Aniołka (dzisiaj rano). Nie wiem jak mam ją pocieszać. Czy rozmawiać? czy nie wspominać?. Ja doczekałam się swojego. Ma już 8 miesięcy.Może narazie nie powinnam się jej pokazywac z dzieciątkiem. Doradźcie!! Odpowiedz Link
ojeje Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 13.12.05, 09:25 Hej, ja swiezo po zabiegu (pierwszym). Nie wiem czy pomoge, ale ja przede wszystkim nie lubie "bardzo mi przykro" od innych. Reakcja dla mnie najlepsza, to "trzymaj sie". Najbardziej odpowiadaja mi osoby, ktore zachowuja sie normalnie - tzn. nie mowia nic na drazliwy temat. Wczoraj kolezanka przyszla, pokrzatala sie przy mnie, opowiedziala jak jej w pracy i lepiej sie zrobilo Fakt, ze z tym "szczesliwym macierzynstwem" innych trzeba najpierw sie pogodzic. Ale to raczej zalezy od tego jakie mialyscie stosunki wczesniej. Ja tam wole towarzystwo, jak siedze sama to mi mozg sie nakreca, a z kims to jest zajety. Najgorsze ze mam lezec w lozku, a maz w pracy Dlatego pozostaja bliskie dziewczyny... Zycze Ci duzo wyczucia i okazania sie wsparciem ps. moze brat potrafi Ci poradzic co robic? najlepiej jest rozmawiac Odpowiedz Link
lidzia79 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 13.12.05, 20:06 Dzięki za porade. Napisałam smsa bo nie wiedziałam czy ma ochotę rozmawiać. Ta dzisiejsza technika jest super. Napisałam, że ma się trzymać no i że czekamy wszyscy na nią. Jak wyjdzie ze szpitala to na pewno ją zaloguję i będzie mogła sobie z Wami pogadać. Myślę, że to najlepiej jej zrobi. Jednak najlepiej pogadać z kimś kto to przeszegł. Życzę powodzenia no i śledzę Wasze postępy. Narka Odpowiedz Link
ojeje Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 08.02.06, 08:12 Do góry, bo akcja bardzo fajna. Ja zaczelam chodzic na joge. I od razu mi to humor poprawilo. Duzo usmiechów na nadchodzaca wiosne Odpowiedz Link
kingakw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.02.06, 16:44 Ja tylko na chwileczkę. Jakis czas temu założyłam ten wątek, żeby jakoś przetrwać ciężkie dni. Dziś chcialabym Wam dnieść, że w końcu doczekałam się mojego szczęścia. Śpi sobie teraz smacznie w łóżeczku i w poniedziałek skończy 3 tygodnie i ma na imię Dawid ))) Życzę wszystkim spełnienia tego najcudowniejszego marzenia )) Odpowiedz Link
magda.gw Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 12.02.06, 09:29 Ja zupełnie zapomniałam o ....sobie, ostatnio tylko podpłakuję po kątach - od zabiegu mineły już prawie cztery miesiące, ale w pracy mam cztery koleżanki w ciąży w tym jedna ostatnio chciała dać mi do oglądnięcia zdjęcia z usg i to mnie poprostu ścieło z nóg i od tego czasu łezki ciągle kręcą mi się w oczach. Ale głowa do góry, wieczorem zrobię sobie wspaniałą kąpiel ze świecami i ... maseczką na twarzy. Zrobię coś z włosami, napewno jakaś farbka i może jakaś dietka z gimnastyką??? Odpowiedz Link
annullka Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 12.02.06, 10:48 Choć od drugiego poronienia minął już miesiąc, zdażają się ciężkie chwile. Znalazłam dobry sposób na poprawianie humoru, małe zakupki, a że teraz czas wyprzedaży to się trochę obkupiłam w nowe łaszki. Ale pomysł z kosmetyczką, czy fryzjerem też jest super. Muszę się wybrać, a wogólę to mamy piękną zimę, więc spacery wskazane i zdjęcia wychodzą super. Ja chodzę sobie po polach z moimi olbrzymami, dwa owczarki podhalańskie, bardzo im sie podoba, mi też. Trzymajcie się cieplutko. Odpowiedz Link
kaanma1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 10.04.07, 12:27 Dziecko straciłam rok temu ale nadal nie moge sie pozbierać. Nie znoszę kobiet w ciazy (moja szwagierka...), lekarza nie moge sie doprosic o skierowanie na badania, nie wiem, czy w ogole je robic. Czytajac listy innych dziewczyn plakalam, dopiero gdy znalazlam to forum po raz pierwszy znalazlam nadzieje. Ciesze sie bardzo, ze powstala ta akcja i mam nadzieje, ze ktos jeszcze sie dolaczy (bo ostatnie maile sa z ubieglego roku).czekam niecierpliwie Odpowiedz Link
kaanma1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 10.04.07, 12:29 Nie chce juz więcej się zamartwiac, chcę spróbować z nowymi siłami i radoscia mysleć o przyszłości, przestac sie juz obwiniac i smucic. Szukam bratnich dusz! Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.04.07, 09:53 Ja straciłam swojego dzidziusia w 8 tyg., było to tuż przed świętami. przeczytałam to forum i postanowiłam zacząć pozytywnie myśleć. Co prawda strata jeszcze boli, trudno z tym żyć,a zwłaszcza trudno słuchać bezmyślnych rozmów. Ale biorę się za siebie, idę dzisiaj do kosmetyczki, zrobię sobie ładne pazurki. Dzisiaj też mąż odbierze moje badania histopat. troszkę się boję tych wyników Odpowiedz Link
kaanma1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.04.07, 14:32 czesc Kochana, bardzo mi przykro, naprawde. Ja też straciłam moje dziecko w ósmym tygodniu, choc dowiedziałam się tydzień później. Wyniki tych badan histop. z reguły nic nie mówią. Wspaniale, ze chcesz zaczac od pozytywnego myslenia, mysle, ze to naprawde jest jedyne, co moze w tej sytuacji pomoc, nie tracic nadziei. Musimy koncentrowac sie na przyszlosci. Ja obecnie jestem za granica (w Hiszpanii) i tu staram sie nasza akcję przeprowadzać; biorę kwas foliowy, zdrowo się odżywiam, staram się jak najwięcej przebywać na swieżym powietrzu i jak najmniej się smucić.Byłam tu nawet u lekarza, bo trochę bola mnie jajniki, ale zbadał mnie dość pobieżnie i powiedział, że wydaje się że wszystko ok. i to ból mieśniowy. Mam taką nadzieję, bo jestem teraz dość przewrażliwiona. Chciałabym też już wkrótce zacząc się znów starać, ale jakoś się boję, cały czas myślę, że może powinnam jeszcze coś zrobic, bardziej się przygotować. Jak Ty podchodzisz do kwestii badań? Bo niektore dziewczyny robią ich mase, inne praktycznie nic. Sciskam Cię mocno i bardzo się ciesze, że się odezwałaś ) Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.04.07, 15:10 hejka, właśnie zastanawiam się nad tymi wszystkimi badaniami. Mąz odebrał mój wynik histop. i nic z niego nie wynika, stwierdził jedynie że ciąża była, ale nie wskazuje, na jakiekolwiek odchylenia od normy. Jutro idę pierwszy raz po stracie do lekarza, zobaczę co mi poradzi.Pewnie podstawowe badania zrobię i zaszczepię się na grypę. A co do całej reszty jeszcze nie wiem, muszę wszystko przemyśleć.Bieganie od gabinetu do gabinetu nic mi nie da a wywoła kolejny stres, że coś mi wynajdą(ponoć w obecnych czasach nie ma ludzi zdrowych). Dzisiejszy wieczór spędzę na psychicznym nastawianiu się do jutrzejszej wizyty. Co do starań o kolejne dzieciątko -ja o tym jeszcze nie myślę- ale strach będzie zawsze i tak naprawdę nikt nie da nam 100 % pewności, że za kolejnym razem urodzimy zdrowe dzieciątka, pomimo wykonamia dostępnych medycynie badań. Myślę, że jedynie głęboka wiara, na przekór wszystkiemu może nam jedynie pomóc. Pozdrawiam gorąco z zimnej Polski Odpowiedz Link
kaanma1 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 11.04.07, 18:16 czesc, chyba i ja sklaniam się do takiego podejścia. Pamiętam, że jak zaczęłam przeglądać info o badaniach, które powinnam zrobic to znalazłam ich tyle, że po wydrukowaniu miałam ogromną listę, niemal bez końca, bo ciągle dopisywałam coś nowego. Aż trafiłam na wiadomość dziewczyny, która napisała tak jak Ty i pomyślałam, ze może rzeczywiście ograniczę się do podstawowego "pakietu". W Polsce zimno?Tu przez dwa tygodnie padał deszcz, codziennie i nagle zrobiło się bardzo ciepło, z dnia na dzien. Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 13.04.07, 07:39 Heja zaliczyłam wczoraj wizytę u gina. Myślę, że wreszcie trafiłam na dobrego lekarza, takiego z "podejściem". Dużo z nim rozmawiałam i jednak zdrowe podejście to podstawa. Mam się teraz nie zamartwiać, przyjąć to co się zdarzyło nie szukać winy w sobie a jedynie zadbać o siebie, jeżeli chcemy z mężem mieć dzidziusia w krótkim czasie. I pewnie zastosuję się do jego rad. Może wydawać się to głupie, ale cieszę się, że moja okruszynka była ze mną przez te osiem tygodni, teraz będzie czuwała w niebie nsd przyszłym rodzeństwem. Pozdrawiam gorąco, a u nas wreszcie świeci słoneczko. Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 13.04.07, 15:48 hej, okazało się, że zapomniałam hasła do mojego konta (nie wiem, gdzie mam głowę) i musiałam założyć nowe W kazdym razie to cały czas ja. A tu znowu pada. Świetnie, że znalazłaś dobrego lekarza, to najwazniejsze, ja niestety jak na razie szukam bezskutecznie. A skąd właściwie jesteś (i lekarz)? Ja z Poznania.A polecił Ci cos szczególnego? Jakies konkretne badania albo cos w tym stylu? Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 16.04.07, 08:09 Jestem z Rzeszowa, a lekarz po zbadaniu mnie, przeprowadzeniu dość dogłębnego wywiadu, polecił mi jedynie lub aż dbanie o siebie, poprawę samopoczucia psychicznego, jedzenie kwasu foliowego, a przed planowaną ciąża zrobienie podstawowych badań, krew i mocz. Tak więc dbam o siebie, jem zdrowo i dużo spacerków. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 16.04.07, 19:54 hej, dzieki za info. Chociaz skoro powiedział Ci to po dogłębnym wywiadzie to nie wiem czy moge to i do siebie odniesc. No nic, na pewno jest to dobra rada. Ja ostatnio jestem troche zabiegana, ale przez najblizszy tydzień zamierzam odpoczywac, odpoczywac i odpoczywac. A dzis w ramach naszej akcji relaksowałam się na plazy A jak tam Twoje samopoczucie? Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 17.04.07, 01:12 wiesz,moj sasiad tak głosno chrapie, że budzi mnie w nocy! Poza tym tak sobie dziś myślałam, że boję się wracać do Polski. Tu, przez odległość jest mi łatwiej. Boje się wrócić do miejsc, które będą mi wszystko, co straszne przypominac. Tym bardziej, że moja szwagierka latem rodzi... radosnych, pieknych snów Rzeszowianko! Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 17.04.07, 07:44 Hejka Właśnie przyszłam do pracy, a słoneczko za oknem tak ładnie świeci.poszłabym się poopalać, a nie grzebać w papierach.Proszę nie bój się powrotu, wiem że wszystko dookoła przypomina to, co złego się stało w Twoim życiu. My z mężem też po remoncie mieszkania przestawiliśmy komputer do innego pokoju z myślą o postawieniu w sypialni łóżeczka i tak do tej pory jest.Ale zmiana położenia komputera nic nie zmieni, zupełnie. Jak będę myślała o moim dziecku to i tak będzie bolało.Co do spotkania z kobietami w ciąży sama przeżywam katusze. Moja przyjaciółka jest w ciąży o 1,5 miesiąca starszej od mojej (gdybym ją jeszcze miała).Przeraża mnie myśl o tym, że mogę ją, a nawet powinnam ją odwiedzić. Zbieram się w sobie do dokonania tego. Dobrze, że mam wspaniałego męża, chciałabym mu za wszystko podziękować, za to że był przy mnie ale zupełnie nie wiem jak. Cokolwiek bym nie zrobiła to i tak będzie za mało. Spokojnego dnia Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 17.04.07, 18:24 Nie bać się powrotu...Spróbuję...Może zresztą rzeczywiście jest tak, że nie da się uciec przed niektórymi rzeczami, bo one są w nas. Zresztą zdecydowałam przeciez, że dość rozpaczy i teraz należy skoncentrować się na przyszłości, stąd ta akcja. To co dzieje się we mnie jest bardzo podobne do Twoich przeżyć, też trudno mi patrzeć na miejsce w domu, gdzie miało stać łóżeczko.I tak samo jak i Tobie również mi bardzo pomaga mój Ukochany (nie jestesmy małżeństwem, wcześniej napisałam o jego siostrze - szwagierka, bo tak było krócej, zamiast pisać "siostra mojego ukochanego, który nie jest moim mężem, choc tak naprawde jest, bo nie dokument się liczy, tylko jakość związku" ) Czasem mysle, że gdyby nie On to nie chciałoby mi sie życ. Choć z drugiej strony w ubieglym roku miałam w związku z nami kryzys, chciałam sie rozstać, choć bardzo go kocham, bo wydawało mi się, że tak będzie mi łatwiej zapomnieć. Nie mogłam też znieść mysli, że to moje ciało jest jakies nieudane i przeze mnie umarło nasze dziecko, jego dziecko. Takie głupstwa czasem się pojawiały w mojej głowie... A co do spotkania z Twoja przyjaciółka to nie spiesz się, jesli bedziesz gotowa to się z nia spotkasz, jeśli nie to nie. Nie musisz robic niczego, trzeba mysleć o sobie i siebie samą chronic. Ja też nie wiem, czy pojadę zobaczyć dziecko "szwagierki", na pewno nie tak od razu. Napiszę jej dlaczego i mam nadzieję, że zrozumie.Zrozumie, że nie będę w stanie patrzeć na noworodka nie myśląc o moim dziecku. Na pewno zaczęłabym płakac. Natomiast jesli chodzi o podziękowanie Mężowi to mysle, że najlepiej po prostu powiedzieć mu to, że dzięki niemu jest łatwiej i dzięki niemu jest nadzieja.Dobrze mówić takie rzeczy, bo inaczej oni moga pomysleć, że wcale nam nie pomagają (bo na przykład znów płaczemy). Ściskam Cię mocno Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 18.04.07, 07:44 Dzięki wielkie za nadzieję. Nie martw się, myślę, że nasze dzieciątka nie chcą by ich mamy były wiecznie zapłakane, uciekały od ludzi i ciągle się smuciły.Pomalutku nasz światek będzie się odbudowywał. Jak to dobrze, że zdajesz sobie sprawę z głupst jakie pojawiają się w twojej głowie. Musimy obie uwierzyć, że to co się stało nie jest niczyją winą a zwłaszcza nie jest to nasza wina, naszych ciał, czy uczynków, których dopuściłyśmy się będąc w ciąży.Są rzeczy na które nie mamy wpływu i to co nam się przydażyło było właśnie taką rzeczą.Ale wiemy, że gdzieś tam w niebie czekają na nas nasze maluszki(moje było dziewczynką, chociaż nie potwierdziłam tego na USG, ja to wiem, poza tym moje maleństwo przyśniło mi się kilka nocy po poronieniu, jest śliczniutkie i dałam jej razem z mężem na imię Kornelia, inaczej Nela). I to One będą się teraz nami opiekowały tu na ziemi.Trzymaj się cieplutko Mamusiu. Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 18.04.07, 19:23 Jesteś bardzo kochana. Cudnie, że się odezwałas, bo to forum bylo długo opuszczone i juz nie wiedziałam, czy ktos tu jeszcze zajrzy. Moje dziecko tez mi się przyśniło. Dwa razy. Raz na początku ciąży, to był chłopiec, cudowny, od razu go pokochałam, był niesamowity, taki spokojny i jakby pełen wielkiej mądrości. Drugi raz, gdy poroniłam, ale jeszcze o tym nie wiedziałam (choć rano byłam niemal pewna, że stało sięcoś złego). Przysniło mi sie, że opiekowałam sie ptakiem i ze on umarł, nie mogłam nic zrobic i we śnie o tym wiedziałam. Wiesz, dla mnie najtrudniejsze, choć z całych sił chcę juz przygotowywac się na przyszłe malenstwo, jest pogodzenie się z tym, że już nie mogę tego, co się stało zmienic, cofnąć czasu. I chyba cały czas mam poczucie winy. Wiem, co powinnam myslec (nie winić się itd), ale jak to zrobic? Staram się myslec o tym, że jest nadzieja i że najważniejsze jest to, że my, ja i mój ukochany jesteśmy razem i nawzajem dajemy sobie siłę.ściskam Cię mocno. Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 19.04.07, 07:43 Witam! Nie bójmy się aż tak bardzo, pozwólmy aby masze dzieciątka miały rodzeństwo i by miały się kim opiekować z góry.Planujemy z mężem dla podratwoania zdrowia przede wszystkim psychicznego wyjazd nad nasze morze, ono potrafi ukoić styrane nerwy.A potem może zaczniemy próbować. Przez kolejne 3 dni nie będę mogła korzystać z neta, więc proszę w wybaczenie i cierpliwość.Odezwę się w poniedziałek, spokojnego weekendu. Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.04.07, 09:35 dzień dobry! Masz rację, trzeba jakoś się pozbierać. A wakacje sa zawsze dobrym pomysłem. Mam nadzieję, że za jakis czas będziemy wymieniac sie wrażeniami na temat naszych rosnących brzuszkow Ja chyba poczekam do sierpnia, bo robię sobie szczepienie na WZW i w lipcu mam ostatnia dawke, a lekarz powiedział, że na wszelki wypadek lepiej miesiąc odczekać. Chciałabym już zacząć próbować, ale chyba jakos wytrzymam a ten czas poświęcę na dbanie o własne zdroeie, zaczyna się lato, więc wszystko temu sprzyja, będę pływać, jeść dużo owoców i korzystać z powietrza i słońca ściskam Cię mocno Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.04.07, 21:25 Życzę Wam wspaniałego pobytu nad morzem, odpoczynku, nabrania sił, samych radosci. Słońca. Ja w niedziele również zmieniam miejsce na jakis czas i nie wiem, kiedy dostane sie do internetu, odezwę się, jak tylko będę mogła. Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 26.04.07, 15:17 hej juz znalazlam internet,ale codziennie nie bede mogla korzystac. Jak sie masz??? Ja korzystam z pogody,jezdze na rowerze i ciesze sie drobiazgami. Siostra mojego ukochanego zapytala czy bede chrzestna jej dziecka...Chyba to ponad moje sily...sciskam Cie mocno Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 27.04.07, 07:48 Cześć! Ja właśnie cieszę się na weekend majowy, jedziemy z mężem na jednodniową wycieczkę do Kazimierza Dolnego. Co do bycia chrzestną mamą maleństwa zastanów się bardzo głęboko i od razu nie odmawiaj. Bo może właśnie to przyniesie Ci ulgę. Nie możemy wiecznie uciekać od tych problemów, bo jak tak dalej pójdzie to znienawidzimy każde dziecko chodzące po świecie. Można o tym pomyśleć też w inny sposób, myślę, że Twoje maleństwo chciałoby mieć fajnego kuzyna.Zastanów się nad tym, ale wiadomo nic na siłę. To Ty musisz być przekonana o właściwości podjętej decyzji.Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 27.04.07, 12:29 hej, swietna wycieczka!Kazimierz jest przepiekny!Bylam tam kilka razy i zakochalam sie w tym miasteczku (choc tak naprawde moim ukochanym miastem jest Krakow). Jesli chodzi o bycie chrzestna to oni chcieli decyzji od razu, mialam noc na zastanowienie, odmowilam...Pozniej pomyslalam tak jak Ty, ze moze to byloby dla mnie dobre, ale juz za pozno...Odmowilam troche tez dlatego,ze motywem tej prosby bylo to, ze w rodzinie nie ma zadnych innych kobiet,ktore moglyby te funkcje pelnic...Wiec uznali,ze zapytaja mnie, bo skoro nikogo innego nie ma...Nawet nie spytali mnie osobiscie, tylko przez mojego chlopaka... Tymczasem dla mnie to byla naprawde wielka sprawa, pol nocy plakalam. Trudno myslec o sobie jako o matce chrzestnej,gdy mialo sie byc matka. I gdy trzymasz w ramionach malenstwo, ktore moglo byc Twoim. To bardzo trudne. A dla nich to bylo tylko rozwiazanie problemu, bo nie ma innych kandydatek... Ich dziecko jeszcze sie nie urodzilo a mysla juz o chrzcie. Wiem,ze tak powinno byc i ze to normalne, ale ja, zanim nie urodze nie kupie niczego dla dziecka i nie bede robic zadnych planow. Czy Ty tez masz taka obsesje, ze codziennie myslisz o ciazy, o dzieciach, wszedzie widzisz ciezarne, rozpamietujesz? Ja rzadko przezywam chwile, w ktorych nie myslalabym o dziecku. A jaka pogoda w Polsce?Slyszalam,ze zimno. Tu bardzo cieplo. My tez robimy sobie dzis wycieczke. Rowerowa. Dzieki, ze jestes ) Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 30.04.07, 07:59 Cześć! Właśnie przyszłam do pracy za oknem świeci słoneczko,już potrafię się nim cieszyć.Wczoraj na mszy był chrzest dzidziusia i pomyślałam sobie, że to ja z mężem mogliśmy stać z tym dzieciaczkiem na ręku.Zauważyłam, że mąż też ukradkiem spoglądał na młodych rodziców. Wiesz,w sumie bardzo chciałabym ponownie być w ciąży, chociaż zdaję sobie sprawę, że oznacza to wyłączenie się z życia codziennego i przejście na boczne tory, troski o siebie i maleństwo. Nie wiem, czy to nie jest za wcześnie na takie myślenie. Jak na razie cieszyłam się z pierwszego okresu, niby zwykła rzecz. Nie wiem czemu, ale mam wewnętrzne poczucie,że następnym razem będzie dobrze. Wcale nie oznacza to, że się nie boję, wręcz przeciwnie. To rodzaj rozdwojenia uczuciowego. Co do pogody, to osławiony weekend majowy ma być zimny, ale nie martwię się tym. Najważniejsze żeby nie padało. Jutro wyjeżdzamy do Kazimierza. Muszę znależć trasę samochodową w necie.W sumie cieszę się bardzo, że wyjeżdzam, ale z drugiej strony boję się że może coś złego się wydarzyć i nie pojedziemy. Zostało mi to po poronieniu. Pozdrawiam gorąco. P.S.Pamiętaj jesteś mamą i nic już tego nie zmieni. Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 04.05.07, 12:43 czesc, mam tylko sekunde, trudno mi dostac sie do internetu. Ja mialam ostatnio podobne do Twojego na mszy przezycie, spotkanie z mama i maluchem, nie moglam oderwac od niego oczu. Co do bycia w ciazy mam podobne odczucia, tylko,ze ja boje sie tego, ze znow strace dziecko, to jedyne co mnie powstrzymuje, caly czas mysle,ze moge jeszcze bardziej sie przygotowac i ze jeszcze powinnam poczekac.Mam nadzieje,ze wyprawa do Kaziemierza byla cudowna My jutro wybieramy sie w pobliskie gory.sciskam Odpowiedz Link
kingakw Monik282 i kaanma11 06.05.07, 23:14 Dziewczyny wspieram Was duchowo. Przechodziłam przez to co Wy, najppierw ból, pytanie dlaczego, obwinianie siebie, szukanie przyczyny, w końcu zaczęłam tę akcję i dała mi ona nadzieję. Wierzę, że wkrótce będziecie szczęśliwe tak jak i ja jestem Doczekałam sie mojego cudu 23 stycznia 2006r. Dawid ma teraz 15 miesięcy. Więc uwierzcie, wszystkie cudowne chwile dopiero przed Wami. A nasze dzieci nienarodzone opiekują się nami najlepiej na świecie. Odpowiedz Link
monik282 Re: Monik282 i kaanma11 07.05.07, 07:44 Dzięluję bardzo za słowa pocieszenia i nadziei.Mam nadzieję, że jeszcze dwa okresy i ponownie zaczniemy się starać o dzidziusia o ile odwaga mi nie przejdzie, zobaczymy. Pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Monik282 i kaanma11 07.05.07, 12:55 Wspaniale, ze Kindze sie udalo, ze jest taka szczesliwa, to zawsze daje najwieksza nadzieje. Wspaniale, ze jest to forum i mozna podzielic sie bolem, nadzieja, radoscia, wszystkim z tymi dziewczynami, ktore najlepiej to rozumieja. Nam tez na pewno sie uda, bardzo w to wierze. pomyslalam tez sobie, ze szykowanie ladnej i zdrowej mamy to chyba tez danie sobie czasu. Tak jak pisalas Monika, ze obawiasz sie odsuniecia z toru zycia. Moze wiec po prostu jeszcze za wczesnie? Moze czasem lepiej troszke zaczekac, przeciez to nic zlego, przeciwnie. Zreszta chyba to zalezy od osoby, dla jednej dziewczyny lepiej bedzie zaczac starac sie od razu, bo to najbardziej jej pomoze uporac sie z bolem, dla innej przeciwnie, trzeba czasu. Ja chcialabym zaczac sie starac od sierpnia (byloby cudnie gdyby razem nam sie udalo, prawda? ), ale czasem tak sobie wszystko kalkuluje i mysle, ze moze lepiej troche pozniej, bo bedzie zima, latwo sie przeziebic, poza tym praca, itp. Moze to tylko wymowki przed najwiekszym moim lekiem, kolejna strata dziecka. Ostatnio mialam tak dlugo bole jajnikow, martwie sie troche, bo przez to ze jestem za granica, mam utrudniony dostep do lekarza, zapisali mnie na wizyte dopiero w czerwcu...Lekarka zbadala mnie pobieznie i powiedziala, ze wyglada na to , ze to nic powaznego, moze bole miesniowe. ale ja nigdy takich nie mialam, a poza tym nawet nie zrobila mi usg. Mam nadzieje, ze to nic takiego, dzis juz mi znacznie lepiej. To nie byl bardzo silny bol, ale uporczywy, bo bolalo mnie w sumie kilka tygodni. sciskam Was mocno, dodatkowy calus dla Dawidka Odpowiedz Link
wiola-k Re: Monik282 i kaanma11 08.05.07, 20:07 Witam, Minął tydzień od kiedy dowiedziałam się że moje maleństo nie żyje... i nadal jest we mnie... a ja wierzyłam, że pierwszy scan będzie wspaniałym rodzinnym wydarzeniem... Niestety nie tym razem! Po szoku przyszła nadzieja, przecież lekarze nie wydali wyroku - wciąż mogę mieć dzieci. Muszę poczekać tylko kilka miesięcy, a potem wszystko będzie ok, głęboko w to wierzę, mimo że moja tragedia wydarzyła się zaledwie kilka dni temu! Czuję że mój Anioł opiekuje się mną i moją rodziną i nigdy go nie zapomnę!!! Posadziliśmy nawet dla Adasia drzewo, które będzie rosło dla niego... Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Monik282 i kaanma11 07.05.07, 12:45 dzieki wielkie Kinga, ja tez mam nadzieje, ze wszystko jeszcze sie ulozy i ze bedzie dobrze. Odpowiedz Link
monik282 Re: 09.05.07, 07:54 Wiolu bardzo jest mi przykro z powodu Twojego Maleństwa. Bądź silna, niech wiara Cię nie opuszcza.Ja już nie mam mojej dziewczynki od 1,5 miesiąca.Boli nadal, ale wierzę również, że jej jest tam w niebie dobrze i spogląda na swoich rodziców. Pewnie jest jej smutno jak się smucimy, więc postanowiłam ograniczyć ilość złych i przygnębiających myśli. Teraz tylko zajmuję się własną osobą ponieważ jak tylko minie okres wymagany przez lekarzy będziemy starali się o drugiego dzidziusia. Pewnie im bliżej tego okresu tym będziemy z mężem bali się bardziej, lecz strach nie może nas popkonać. Trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link
kaanma11 Re: 09.05.07, 12:52 Wiolu, mi rowniez niezmiernie przykro z powodu Adasia... Ja stracilam moje dziecko juz rok temu i nadal bardzo trudno mi sie z tym pogodzic, nie ma dnia bym o tym nie myslala. Ale staram sie podejsc do tego tak jak Monika, uwierzyc ze nasze dzieci nie chcialyby,zebysmy sie smucily i dlatego, choc strasznie mi ciezko probuje myslec o przyszlosci. Na razie jeszcze nie zdecydowalismy sie, by jeszcze raz sprobowac, chyba nadal za bardzo sie boimy, zwlaszcza ja, wciaz wymyslam jakis powod dla ktorego nalezy poczekac (jakies badania, szczepienia), ale mam nadzieje, ze i ja doczekam sie mojego Malenstwa, mimo wszystko.Sciskam Was obie mocno! Odpowiedz Link
wiola-k Re: 09.05.07, 17:35 Dziewczyny, niezmiernie wam dziękuję za słowa otuchy!!! Nie zwariowałam jeszcze chyba tylko dlatego, że mam wokół wspaniałych, dobrych przyjaciół i znajomych, którzy wspierają mnie i męża w tych trudnych chwilach. Dzisiaj właśnie dostałam bukiet kwiatów i czekoladki o koleżanek z pracy, którzy bardzo mi pomagali kiedy bylam w ciąży... Cieszę się że mam wkoło tylu naprawdę życzliwych ludzi. Również fakt, że mam już wspaniałą, sześcioletnią córeczkę i kochającego męża daje mi nadziei na przyszłość. Wiem to na 100% że będę się starać jak tylko dostanę zielone światło! Wierzę że dane mi będzie jeszcze przytulić moje maleństwo do piersi! Dla każdej kobiety jest to najwspanialszy dar na świecie! Zyczę tego nam wszystkim!!! Odpowiedz Link
monik282 Re: 11.05.07, 07:48 Jak to dobrze Wiolu, że masz swoją córeczkę, mam nadzieję, że ja kiedyś też będę tuliła dzieciątko. Teraz w ramach akcji dbania o siebie wyjeżdzam na weekend w Bieszczady. Byle tylko deszczyk nie padał. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kaanma11 Re: 11.05.07, 10:05 czesc dziewczyny, wczoraj mialam wielki kryzys, nagle wszystkie negatywne mysli mnie opadly i nie mialam sily na nic tylko na placz. Wcale nie jest latwo byc silna, miec nadzieje i przygotowywac sie na przyszlosc... Dzis juz mi na szczescie duzo lepiej. I w ramach dbania o siebie ide dzis do niemieckiego gina, bo ostatnio mam dziwne bole jajnikow. Mozliwe ze sa one wywolane stresem, bo od roku to jak sie czuje psychicznie odbija mi sie bardzo na fizycznym zdrowiu. Dosc juz smutnych mysli! Wciaz jesczcze przeciez jest nadzieja! I tego trzeba sie trzymac. Odpowiedz Link
monik282 Re: 14.05.07, 11:12 Heja. Wróciłam z gór cała i zdrowa, było super. Już marzę, kiedy ponownie tam pojadę. A jak tam wizyta u gin.?Mam nadzieję, że wszystko ok. Odpowiedz Link
monik282 Re: wiolak 14.05.07, 11:13 Witaj Wiolu Jak tam Twoje samopoczucie? Mam nadzieję, że jest już lepiej. Trzymaj się cieplutko. Odpowiedz Link
kaanma11 Re: wiolak 16.05.07, 11:07 hej, lekarz byl bardzo oniesmielony, ale wszystko ok, mialam jakas mala infekcje, ale dal mi leki i zaraz pomoglo. Ulzylo mi bo juz mialam jakas czarna wizje, ze to cos bardzo powaznego.Ciesze sie, ze wspaniale bawilas sie w gorach!buziaki dla Was obu, przyszle mamy! Odpowiedz Link
zaisa Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 16.05.07, 23:56 To forum było moim stałym miejscem, gdy Kinga zaczęła ten wątek. W moim przypadku głównym ruchem - do którego długo się zbierałam - były zajęcia z tai-chi. Kręgosłup lepiej się poczuł, jego właścicielka też i... zaszłam w ciążę w chwili, kiedy się najmniej tego spodziewałam. A wcześniej chodziłam na akupresurę - miałam asymetrycznie ułożone panewki biodrowe i zdaniem mongolskiej pani dr - dla dziecka lepiej jest jak takiej asymetrii nie ma. Dla mamy też, bo poronienia i śmierć mojego taty organizm odreagowywał przez bóle w biodrze promieniujące na całą nogę. Same masaże też potrafiły, uj!, boleć. Ale w sumie zrobiły lepiej A kawałki ciągu z tai-chi, ćwiczone dorywczo w parku, podczas spacerów z wózkiem pomagają na zmęczony schylaniem kręgosłup mamowy. Bo synek ma już 7 mies. Choć to nie na ten wątek temat i przepraszam, jeśli którąś z Was zabolało. Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 18.05.07, 10:08 Zaisa, bardzo sie ciesze Twoim szczesciem. To zawsze daje wiecej nadziei, gdy kolejnej z nas sie udaje. Mam nadzieje,ze i my bedziemy za jakis czas dawac taka nadzieje. sciskam Was, Ciebie i synka mocno. Odpowiedz Link
wiola-k Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 21.05.07, 18:32 Cześć dziewczyny Dziś wróciłam do pracy, po raz pierwszy, po trzech tygodniach na chorobowym. Nie było tak źle. Stwierdziłam że dużo zajęć pomaga, nie myśli się tyle... W ramach akcji szykowania ładnej mamy, zaczynam ćwiczyć bo zostały mi duże fałdki na brzuchu, z którymi źle się czuję. Zamierzam też zrobić sobie testy krwi by ewentualnie zobaczyć czy mogę się dowiedzieć dlaczego to się stało. Już zaczęłam łykać folik i namówiłam na to męża,bo jeszcze trochę i znowu zaczynamy !!! Pomyślcie dziewczyny że to najlepsza frajda, kochać się żeby począć nasze maleństwo!!! Głowy do góry na pewno wszystkim nam się uda i już niedługo będziemy tulić nasze maleństwa!!! Dużo optymizmu to jest nasze najlepsze lekarstwo!!! To nie może nas pokonć, bo nasze Aniołki tego by nie chciały, one i tak na zawsze pozostaną w naszym sercu!!!!!!!!!!!!!! Pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 23.05.07, 12:01 hej, ciesze sie Wiola, ze masz takie wsparcie w otoczeniu, ja niestety spotkalam sie z wielkim niezrozumieniem... Tymczasem postanowilam zrobic sobie jednak pare badan, mysle glownie o hormonalnych, bo zawsze mialam klopoty z nieregularnymi miesiaczkami. Folik tez lykam, chcialabym zaczac starania w sierpniu, moze na poczatku wrzesnia, ale martwie sie troche,ze moze to zly czas, no bo zima, kichajacy, przeziebieni ludzie, itd. Co o tym myslicie? Kasia Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 23.05.07, 12:02 acha, a co to za testy krwi, ktore chcesz zrobic??? Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 23.05.07, 15:00 Cześć Kasiu Myślę, że każdy miesiąc i pora roku jest dobra na poczęcie dzieciątka i na ciążę. Może tylko musimy bardziej się w tym okresie oszczędzać. postanowiliśmy z mężem rozpocząć starania na tegorocznym wakacyjnym wyjeździe. Muszę tylko w czerwcu zrobić sobie morfologię i mocz. Tak dla pewności. I czy aby jakaś anemia się po tym wszystkim nie przyczepiła. Co prawda okres mi jeszcze szaleje i organizm nieco ogłupiały jest, ale myślę, że matka natura zadba o to. Trzymajcie się. pa,pa Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 25.05.07, 10:04 czesc, my chyba tez zaczniemy starac sie w wakacje, w sierpniu albo we wrzesniu...Chyba, bo boje sie bardzo. Ja morfologie juz zrobilam,jest ok, mocz zrobie. I chce jeszcze zrobic badanie ogolne hormonow, bo zawsze mialam klopot z nieregularnymi okresami i wole na wszelki wypadek sprawdzic czy nie tam przyczyna. Mam nadzieje, ze hiszpanski lekarz da mi skierowanie, bo jesli nie, bede musiala czekac do powrotu do Polski.Zazdroszcze Ci tego, ze juz zdecydowalas, ze na pewno probujecie. Ja okropnie sie boje... Odpowiedz Link
wiola-k Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 27.05.07, 23:37 Cześć, Jeśli chodzi o badania krwi to miałam na myśli toksoplasmozę, różyczkę i te inne wirusy, które mogły spowodować poronienie. Chcę wiedzieć czy mam przeciwciała czy muszę być podwójnie ostrożna podczas ciąży. Jeśli zaś chodzi o starania to ja też myślę o sierpniu albo wrześniu, wszystko zaloeży od tego kiedy dostanę okres, bo jeszcze nie miałam... ale jestem dobrej myśli!!! Po za tym myślę że wakacje to bardzo dobry czas na poczęcie, słońce działa na nas pozytywnie, dobrze się odżywiamy bo jest sezon na świeze owoce i warzywa, a poza tym myślę, że wiosna, pora kiedy natura budzi się ze snu, to świetny moment na urodzenie dzidzi!!! Mamy całe lato i jesień na odchowanie dzidzi nim przyjdzie zima. Kolejny atut to nie trzeba się męczyć z brzuszkiem w upalne dni, w zimowe możemy wiecej wypoczywać... Wszystkie myślimy o rozpoczęciu starań w podobnym czasie, więc możemy się wzajemnie wspierać i trzymać kciuki!!! Wierzę że nam się uda!!!! Musimy być dzielne i musimy myśleć pozytywnie, a wszystko będzie dobrze!!! Mocne uściski dla wszystkich Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 28.05.07, 14:01 cześć dziewczyny! bardzo gorące pozdrowienia w to upalne popołudnie. Cieszę się bardzo, że w już krótkim czasie wszystkie zaczniemy próby. To bardzo pokrzepiające.Chciałabym aby nam wyszło to już za pierwszym razem, choć praca jest ciekawa i odstresowująca .W sumie to staram się o tym nie myśleć, co ma być to będzie. Tak bardzo pragnęliśmy naszego pierwszego dzidziusia i nie wyszło, może kolejnym razem.... Tak naprawdę już wiem, że nie można mieć dzieci na zamówienie. Niestety. To tylko my mamy swoje plany, ale ja jako osoba wierząca powinnam też pomyśleć o planach Pana Boga względem mojej osoby. Fakt, że kompletnie nie rozumiem tego co się zdarzyło, ale zapewne tak musiało być. Nie potrafię sobie tego w inny sposób wytłumaczyć. Może nie jest to dobre podejście, jednak nikt innego lepszego mi nie zaproponował Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 04.06.07, 18:13 czesc dziewczyny!!! dlugo sie nie odzywalam, bo nie mialam dostepu do internetu. Teraz co jakis czas, tak raz w tygodniu bede miala komputer, wiec, choc rzadziej to jednak bede sie odzywac. A nawet jak sie nie odzywam to o Was mysle. Chyba juz sie zdecydowalam i przekonalam do tego, zeby zaczac probowac w sierpniu i tez chce myslec tak, ze co ma byc to bedzie, jak uda sie od razu to swietnie, jesli nie, trudno. Cudnie, ze bedziemy w tych chwilach razem. I wierze, ze razem przezyjemy najszczesliwsze chwile spotkania z naszymi maluchami. Jesli chodzi natomiast o plany Boga wobec nas...Ja akurat chyba stracilam wiare, gdy dowiedzialam sie, ze moje dziecko umarlo modlilam sie o cud i nie pomoglo... caluje Was mocno Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 19.06.07, 12:15 hej dziewczyny, co u Was???? Ja bylam ostatnio u lekarza, ktory powiedzial, ze nie ma co przesadzac z baddaniami tylko zaczac sie starac, i chyba go poslucham A na razie jem duzo owocow, wysypiam sie i staram sie myslec pozytywnie. A jak Wy?? Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 20.06.07, 07:58 Heja! My z mężem zaczęliśmy starania, czekamy. Przed zrobiłam sobie jedynie morfologię i mocz, tak jak zalecał mi gin. w celu wykluczenia np. anemii i teraz pracujemy 9a praca to miła). Jak wszystko dobrze pójdzie to w piątek wyjeżdzamy na wakacje nad morze. Bardzo potrzebujemy tego odpoczynku, po tragicznym początku tego roku. Pozdrawiam serdecznie i ściskam. Po urlopie będę wiedziała, czy nasze starania przyniosły rezultaty . Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 24.06.07, 13:31 hej,w takim razie trzymam kciuki!!Na pewno sie uda!! My zaczniemy w sierpniu, bo chce najpierw wrocic do Polski. Troche Wam zazdroszcze, ze Wy staracie sie juz! Ale cudnie!! Ja tymczasem zaczelam program pod tytulem:codzienna jazda na rowerze poza miasto. Odpowiedz Link
wiola-k Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 25.06.07, 21:38 Cześć dziewczyny, Cieszę się Monia, że rozpoczęłaś starania. Trzymam kciuki!!! Staraj się o tym jak najmniej myśleć (choć wiem jakie to może być trudne!!!) żeby uniknąć ewentualnego rozczarowania... Choć myślę ze wszystko będzie ok!!!!!!!!!!!!!!!! Ja niestety muszę poczekać jeszcze miesiąc, ale staram się być cierpliwa. Póki co staram się dbać o siebie, wyglądać ładnie i dobrze się odżywiać. Jeśli chodzi o wyniki krwi to dowiedziałam się, że jestem odporna na różyczkę i moja krew jest ok. To mnie uspokoiło. W sierpniu też planujemy jechać na wakacje, więc myśle że po dobrym odpoczynku wszystko będzie wyglądało różowiej... A poza tym dziewczyny w jakich krajach mieszkacie? Bo ja w UK - Norwich Pozdrawiam gorąco!!! Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 01.07.07, 18:53 hej, ja mieszkam w Polsce, ale teraz jestem od kilku miesiecy (i jeszcze przez najblizsze dwa)w Hiszpanii. Zastanawiam sie co zrobic, bo brakuje mi ostatniego szczepienia na WZW. Podobno po ostatniej dawce powinno sie poczekac nawet do pol roku z ciaza, dlatego zastanawiam sie, czy te dwie nie wystarcza. Wiecie cos o tym????? Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 03.07.07, 20:50 czesc dziewczyny,ciekawe jak sie macie. Ja siedze przy otwartym oknie, wdycham zapach wieczornego wiatru, zlucham spiewu ptakow, odleglego szczekania psow. Relaksuje sie i nie mysle o niczym nieprzyjemnym. Ciesze sie malymi przyjemnosciami, takimi jak smai, zapachy...To mi daje radosc i nadzieje i wiare, ze sie uda przesylam Wam duzo cieplych mysli, kochane Odpowiedz Link
kaanma11 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 07.07.07, 10:01 hej dziewczyny!wczoraj zaszalalam i ramach ladnej mamy kupilam sobie bardzo droga maseczke jakiejs francuskiej, slynnej firmy, ktora stosuje winoterapie! :- ) Maseczka swietna, poprawienie humoru gwarantowane. Niestety zepsul mi sie rower, wiec dbanie o kondycje troche na marginesie... Odpowiedz Link
wiola-k Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 07.07.07, 14:33 Czesc, u mnie pogoda raczej nie nastraja optymistycznie, czesto padaja deszcze i jest malo slonca, ktorego bardzo potrzebuje... Ale poza tym jest niezle, rzucilam sie w wir pracy, co mi pozwala nie myslec za duzo o nieprzyjemnych rzeczach! Zarezerwowalismy sobie wakacje w Hiszpanii na sierpien, wiec juz niecierpliwie na nie czekam. Bedzie tez okazja na rozpoczecie staran!!!! Pozdrawiam goraco Odpowiedz Link
monik282 Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 09.07.07, 08:26 Cześć! Właśnie wróciłam z wakacji było super, morze ja i mój kochany mąż. Pierwsze podejście do dzidziusia nieudane, szkoda, może następnym razem.Ale sama praca przyjemna Dzisiaj jestem pierwszy dzień w pracy po urlopie i jeszcze nie chce mi się pracować . Pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link
zielonarzeka Re: Szykowanie ładnej i zdrowej mamy - nowa akcja 18.07.07, 11:07 Właśnie się zapisałam na dwudniowy kurs tańca brzucha i tańca Bollywood!! ponieważ nie ma raczej szans na wypłaszczenie mojego brzuszka postanowiłam zrobić z niego dobry użytek; ciekawe co na to mój N pewnie się ucieszy, jak ja puszczę w ruch miednicę, brzuch i w ogóle, to może być ciekawie; Odpowiedz Link