Dodaj do ulubionych

Minęło pół roku od tamtego dnia miałam pusty pęche

05.06.07, 20:38
pęcherzyk .Najgorsza dla mnie jest ta niepewność i strach czy następna ciąża
będzie obumarła.Mi lekarz dał skierowanie tylko na toxoplazm ,wyniki będę
mieć w tym tygodniu ,a przed tym badaniem jeszcze zlecił mi badanie ogólne
krew ,mocz ,glukoza .Wyniki wczoraj odebrałam,lekarz sprawdził je i
powiedział że są dobre i właśnie to mnie martwi że zlecił mi jeszcze :tylko
to badanie na toxoplazmozę .To jest lekarz z polecenia podobno bardzo
religijny ,nigdy nie przyjął żadnej łapówki.Mimo to nadal mam takie
przekonanie że powinien mnie skierować jeszcze na jakieś inne badania .Może
jest jakaś osoba która jest w podobnej sytuacji .Ja sobie tylko obiecałam że
nie bedę już planować dzidzusia tak jak wcześniej ,owszem za pierwszym razem
sie nie udało ,dopiero za 3 ale niestety nic .Wiele lekarzy mówi : proszę w
to nie mieszać Pana Boga to czysta natura .Aja w to nie wierzę ,uważam że Bóg
daje życie i je odbiera .Sory za ten monolog ,ale nie mam z kim
porozmawiać .JeSli jest ktoś kto chce pogadać to zapraszam i pozdrawiam .
Obserwuj wątek
    • agulka1001 Re: Minęło pół roku od tamtego dnia miałam pusty 05.06.07, 20:43
      apcia1, przede wszystkim przykro mi,ze przeszlas przez to,ze Cię to spotkalo...
      masz dzieci? ja nie mam, przeszlam przez 2poronienia,i czekam na zielone
      światelko! po pierwszym poronieniu lekarz kazal zrobic tez toxo, ja zrobilam
      tez rozyczke,bo nie chorowalam i zastanawialam sie,czy nie zaszczepic sie!do
      tego wymazy z pochwy i szyjki,mialam bakterię ureaplazme!i cytologię!po drugim
      poronieniu polecil mi zrobic badania genetyczne, jestem po,czekam na wynik!

      co do Boga!ja ogolnie jestem wierzącą osobą....po poronieniach nie mam ochoty
      chodzic do kosciola,mam wielki żal o to co sie stalo..prosilam Boga z acalego
      serca,zeby mi pomogl,a on sie ode mnie odwrocil...nie chodze do koscila,rzadko
      sie modle,skoro wczesniej nie pomoglo,to pewnie i teraz moge liczyc tylko na
      siebie....
      • martabg u mnie 7 miesięcy 05.06.07, 21:04
        Mi tez jest przykro.
        Zawsze jak widzę tu nową osobę, to jestem w stanie sobie wyobrazić, co czuje,
        jak rozpacza, jak przeżywa... I jest mi wtedy bardzo przykro...

        Ja miałam martwą ciążę, dzień przed diagnozą płakałam do męża, jak my sobie
        poradzimy, nie jestem ubezpieczona, kasa chorych nie chce mnie przyjąć, same
        komplikacje by nas czekały.
        I okazało się, że moje probemy się "rozwiązały", błyskawiczny przyjazd do
        Polski, umówiony zabieg, żadnych badań dodatkowych, bo nie było i kasy, i
        potrzeby...


        Przez jakie wyrzuty sumienia przeszłam, wiem tylko ja.

        I też była bitwa z Bogiem o to, czy ja złymi myslami nieszczęścia nie
        sprowadziłam, czy Bóg mi "pomógł", a moe tylko przesunął swoje plany względem
        mnie na trochę później...

        Nie nazywam jednak mojego dziecka Aniołkiem.
        Nie mogę...

        I dla mnie jak najbardziej aktualne są słowa, "Aby coś pokochać, wystarczy
        powiedzieć sobie, że można to stracić..."


        A mogłabym teraz rodzić.
        I wszystko by się ułożyło.

        A tak...
        • birma74 Re: u mnie 7 miesięcy 05.06.07, 21:48
          Halo, proszę pani!!! Co to jest!!!
          Wiesz sama dobrze, że my nie jesteśmy winne. Nie wolno Ci tak myśleć.
          Popłacz sobie, wykrzycz żal, ale się nie obwiniaj.
          Pozdrawiam cieplutko.
          • martabg Birma 06.06.07, 10:25
            Dziękismile
            Teraz na szczęście moje wyrzuty wyłażą tylko w stanie upojenia alkoholowegosmile
    • 09.10.2001m Re: Minęło pół roku od tamtego dnia miałam pusty 05.06.07, 21:19
      Cześć apcia-zapytam wprost czy jesteś z Lublina?
      U mnie od pierwszego poronienia właśnie mija rok-07.06.2006 r. wylądowałam w
      szpitalu, drugie też już mam za sobą... ech.
      Pytam o miasto, ponieważ widziałam apcię na lubelskim forum zdrowia-a ja
      właśnie w tym mieście mieszkam. Jeśli chcesz odezwij się. Pozdrawiam.
      • apcia1 Re: Minęło pół roku od tamtego dnia miałam pusty 08.06.07, 17:22
        Witaj Również Bardzo Ci współczuję ,ja też jestem z Lublina mam do ciebie
        pytanie, czy u ciebie też lekarz stwierdził pusty pęcherzyk i czy znasz
        jakiegoś dobrego lekarza ,bo ja niby chodzę do dobrego ale jakoś im nie wierzę
        to jest mój 3 lekarz, zlecił mi narazie badanie na toxoplaz i ogólne badanie
        krwi moczu-te okazały się dobre tylko co z toxoplaz to jeszcze nie wiem ,wyniki
        mam odebrać po niedzieli.I tak czasmi sobie myślę że wolałabym żeby to była ta
        choroba bo najgorsze to jest nie wiedzieć co ci jest.I wkurza mnie to że każdy
        lekarz o poronieniach mówi tak : to się zdaża niech się pani nie
        przejmuje ,napewno następnym razem wszystko będzie dobrze i nie trzeba robić
        żadnych badań.Dla mnie to jest karygodne ,jakby takiego lekarza żona poroniła
        to by odrazu zrobił jej wszystjie badania.To jest niesprawiedliwe ale trzeba
        wierzyć że kiedyś się uda ,nie można się załamać .Podobno najlepszym lekarstwem
        jest najlepiej gdzieś wyjechać,ja teraz zmężem gdzieś się wybierzemy tylko we
        dwójkę .Pozdrawiam i sory że tak póżno odpisałam wcześniej nie mogłam trzymaj
        się ciepło
        • 09.10.2001m Re: Minęło pół roku od tamtego dnia miałam pusty 08.06.07, 21:23
          Napisałam na pocztę gazetową. Pozdrawiam
    • monis_21 Re: Minęło pół roku od tamtego dnia miałam pusty 06.06.07, 11:13
      Witam apcia1 dzisiaj mija własnie 6 miesiecy od mojego poronienia i tak jak ty i wiele innych dziewczyn obwiniamy boga ja tez nie chodze do koscioła i sie juz nie modle, z moja mama zawsze sie kłoce na temat boga bo powiedziałam ze w niego nie wierze bo on wogole nie istnieje. Pozdrwiam
      • bedada A u mnie tydzień...... 08.06.07, 21:29
        Tydzień temu(dokładnie w dzień dziecka) dowiedziałam sie,że mojemu dziecku
        przestało bić serduszko. Byłam w 11 tyg,a dziecko nie żyło juz od dwóch tygodni.
        To było moje drugie dziecko o które staralismy sie rok czasu.....
        W poniedziałek miałam zabieg i o ile fizycznie czuję sie dobrze,to
        psychicznie... szkoda gadać....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka