Dodaj do ulubionych

witam i ja :(

19.02.09, 20:15
Dopóki nie doświadczyłam tego sama, nie miałam pojęcia, że takie
rzeczy się zdarzają. 10 tc, puste jajo płodowe, wielka czarna
dziura, wysoka beta, objawy ciąży, żadnych plamień... Długo nie
mogłam się zebrać do szpitala, ale im dłużej czekałam, tym było
gorzej psychicznie. Teraz jestem po (zabieg 13 w piątek, pomyślałam,
że może odwrócę złą passę ?) Zastraszające jest to, że tak dużo osób
to spotyka; w niedługim czasie dowiedziałam się o dwóch takich
tragediach wśród znajomych mi osób sad Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • meresanch Re: witam i ja :( 19.02.09, 20:23
      witaj
      choć było by miło poznać się w innych warunkach
      (wiesz ja też miałam zabieg 13)
      • marbus Re: witam i ja :( 19.02.09, 21:24
        ja 13 dostałam niewielkiego krwawienia sadsad
      • koralik77-pl Re: witam i ja :( 20.02.09, 19:40
        Przykro mi sad To dziś minął tydzień. Jak się czujesz? Ja z każdym
        dniem lepiej, już nie odczuwam kłucia, choć plamienie jeszcze jest.
        Wiesz co, ja naprawdę wierzę, że ta "trzynastka" będzie dla nas
        szczęśliwa. W końcu to nie był sobie taki zwykły dzień...
        Pozdrawiam smile
        • marbus koraliku 23.02.09, 12:04
          ja plamię od dwóch dni.Dziś ide na usg,choc w sumie wiem co tam
          zobaczę.Jutro pewnie zabieg.Nie oczyściłam się sama i chyba raczej
          nie oczyszczę.Dziś 10t0d.Szczerze to chcę miec to juz za sobą.Wyniki
          bety i progesteronu tez nie pozostawiły złudzen.Szkoda,ze skonczy
          sie zabiegiem-miałam nadzieje,ze szybko bede mogła sie znów
          postarać sadsad
          • koralik77-pl Re: koraliku 23.02.09, 12:49
            Witaj. Dla mnie wiadomość o pustym jaju nie była, co dziwne, dużym
            zaskoczeniem (choć poryczałam się po wyjściu z gabinetu, tak z
            bezsilności). Nie umiem tego wyjaśnić, ale ja wewnętrznie czułam, że
            jest coś nie tak, mimo że nie miałam plamień ani boleści (i była to
            moja pierwsza ciąża, więc zero doświadczeń w tym zakresie). Mąż mnie
            zaraził jakąś infekcją w 7 tyg. Po kilku dniach "zeszło" ze mnie
            takie napięcie ciążowe, czułam się "rewelacyjnie". Lekarz określił
            brak rozwoju ciąży na przełom 7/8 tyg. (drugie usg było pod koniec 9
            tyg.)Być może to zbieg okoliczności, tego się pewnie nie dowiem. Ja
            pierwsze usg miałam pod koniec 6 tyg. Na monitorze był tylko
            pęcherzyk, lekarz mówił że ok, bo to jeszcze za wcześnie, ale ja
            wiedziałam dokładnie kiedy zaszłam co do dnia, więc o spóźnionej
            owulce nie mogło być mowy, a usg lekarza o super rozdzielczości.
            Gapiłam się w ten pęcherzyk i nawet plamki nie widziałam, pęcherzyka
            żółtkowego też nie, a już powinny być choć plamki sad Lekarz pewnie
            nie chciał mnie martwić.
            Współczuję Ci tego stanu niepewności sad Zobaczysz, po zabiegu będzie
            lepiej, bo "z górki". No i najważniejsze jest to, że im szybciej się
            zdecydujesz, tym szybciej zacznie wracać równowaga hormonalna. Co
            jest ważne dla kolejnych starań. Ja po zabiegu jestem już 10 dzień i
            czuję się super; nic już mnie nie boli, nie plamię, a wizyta na 5
            marca. Mam nadzieję na niej usłyszeć, że wszystko ok i że nie będzie
            tak źle z tym czekaniem, tzn. po 3 cyklach chciałabym spróbować (już
            to wiem). Zrobię tylko wtedy hormonki (by sprawdzić, czy powróciły
            do normy) i posiew bakteryjny (tak, by dmuchać na zimne).
            Trzymam kciuki, zobaczysz że będzie dobrze ! Pozdrawiam smile
            • marbus Re: koraliku 23.02.09, 14:55
              moja ciaza zatrzymała sie na 5/6t.Pierwsze usg miałam w 7tc i tez
              kazali czekac-pecherzyk był pusty no ale nadzieja była.Miałam sie
              zjawic za 2 tyg co tez zrobiłam.I tez czułam sie bardzo dobrze-teraz
              mysle,ze za dobrze..byłam pełna energii...w 1wszej ciazy na tym
              etapie było zupełnie inaczej.I tez miałam jakies złe
              przeczucia.Szkoda,ze tym razem intuicja sie nie pomyliła.Po tych
              dwóch tyg teraz jak szłam na wizyte spodziewałam sie najgorszego.
              Lekarz dał mi troche czasu bo w sumie nic sie nie działo.Poza
              niewielkim krwawieniem kontaktowym(po wspołzyciu),czułam sie
              dobrze,nie plamiłam.Teraz juz tak-no ale wiem dlaczego.Boje sie
              zabiegu,a raczej tego,zeby wszystko poszło ok pod kątem kolejnej
              ciązy.Pozdrawiam Cię.
    • grochalcia Re: witam i ja :( 20.02.09, 16:57
      w sierpniu 2007 roku tez miaalm puste jajo płodowe. i tez zabieg w
      10tc...wiem co czujeszsad
      oj spotyka, spotyka..bardzo czesto wiecej niż raz..niestety...

      mam nadzieje i zyczę Ci z calego serca, aby kolejna ciąża zakonczyla
      sie zdrowym dzidziusiemsmile
      • koralik77-pl Re: witam i ja :( 20.02.09, 19:37
        Nie śmiem dziękować, żeby nie zapeszyć smile
        • aneta.mmm Re: witam i ja :( 23.02.09, 11:35
          Witaj!
          Wiem co czujesz... 13go minęły dwa miesiące od mojego zabiegu. Już w
          miarę sie z tym uporałam psychicznie, a tu dowiaduję się w zeszłym
          tygodniu, że są kolejne dwie ciąże w rodzinie... a ja nie potrafię
          się z tego cieszyć i szczerze gratulować...
          • asikm77 marbus 23.02.09, 19:53
            wiem kochana co czujesz, my obie z zawieszonych jestesmy
            tez tu czasem zagladam bo sama jestem po 2 poronieniach, jedno
            samoistne a drugie własnei puste jajo i potem zabieg
            zryczałam sie strasznie na USG ale moja gin powiedziała ze im
            szybciej tym lepiej
            chciałam napisac do Ciebie na gazetowego ale jakos sie nie daje
            zabieg nei jest przyjemny ale jest robiony w narkozie i własciwie
            nic nie czujesz, najgorsza jest swiadomosc tego co robia no i ja
            lezałam 1 dzien w szpitalu na sali z kobietami w ciazy. to było 25
            sierpnia. Teraz znowu sie staram i jestem pełna nadziei, zobaczysz
            ze jestesmy w stanie naprawde wiele zniesc i ze wszystko u Ciebie
            bedzie dobrze
            • marbus jutro mam zabieg 23.02.09, 21:55
              tak bedzie jednak lepiej.Gin stwierdził,ze z tymi tabletkami roznie
              bywa-moga nie zadziałac,mogę miec krwotok,moze tez byc krwawienie
              jak na @.Jak dla mnie za duzo tych"moze".Powiedzał,ze nie wezmie na
              siebie tej odpowiedzialności.POwiedział tez,ze moze mi je dac w
              szpitalu jesli chce-ale nie chce.Skoro i tak mam byc w szpitalu to
              chce miec to za soba jak najszybciej...tym bardziej,ze to nic
              miłego sadsad.Ponoc za 3mce mozemy starac sie znowu.Moj pecherzyk juz
              coraz mniejszy ...malusi.Az nie chce sie wierzyc,ze to samo sie nie
              zaczęło.Trzymajce za mnie kciuki.
              • koralik77-pl Re: jutro mam zabieg 24.02.09, 19:42
                Pewnie już po... sad Ale i tak trzymam kciuki. Zdrowiej!
            • marbus asikm 23.02.09, 22:04
              ja mam wyjsc tego samego dnia-i mam nadzieje,ze tak bedzie.Juz dzis
              mi przykro było gdy w przychodni jakaś mama słuchała na ktg
              serduszka swojego dziecka,a to rozchodziło sie po całej
              przychodni.Cięzko jest.sadJa chce miec zabieg juz za soba,bardzo mnie
              to meczy psychicznie a juz najbardziej przez te ostatnie dni jak juz
              wiedziała.Zreszta wiecie...
              • yakata marbus 24.02.09, 21:51
                Mam nadzieję,że jesteś już po i wszystko poszło sprawnie.Trzymaj się!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka