Dodaj do ulubionych

The New Yorker

27.01.04, 18:00
Ja nie zakladam politycznie zaangazowanych watkow, ale ten moze byc roznie
komentowany, mam nadzieje, ze dostane odpowiedzi.
Czytam juz od dawna (jeszcze w Europie) The New Yorker. Bardzo cenie to
pismo. Glownie ze wzgledu na wiadomosci kulturalne i publikowane w nim
opowiadania, recenzje i artykuly spoleczne. Teraz zaprenumerowalam i bardzo
sie ciesze, ale wiem, ze ma ono profil polityczny - prawda? Podoba Wam sie?
Jak sie zapatrujecie na krytyke polityki Busha w tym tygodniku? Musze
powiedziec, ze o ile ja malo wiem na tematy polityczne, jestem raczej
demokratyczna, i te krytyki wydaja mi sie bardzo rozsadne. Ale wiem, ze sporo
osob na forum ma przeciwne poglady, wiec chetnie sie dowiem, jakie :-) i jak
sie zapatrujecie na The New Yorkera, czy go w ogole czytacie?
Obserwuj wątek
    • jack39nyc Re: The New Yorker 27.01.04, 18:29
      Staua,
      no coz ja czytam pare rzeczy miedzy innymi time-a (prenumeruje go corka), new-
      yorkera, oraz wprost (a to juz polskie...dla przypomnienia), zagladam do
      gazety, przegladam SE, i jakies tam posty itd... czytania a czytania...hehehe

      wiesz co do krytyk busza to ja sie zapatruje na to inaczej troche, wiadomo,
      czlek ten ma bardzo trudna kadencje bo praktycznie 8 latach idiotycznych rzadow
      clintona, na dodatek problemy z terroryzmem, walaca sie struktura panstw takich
      jak niemcy czy francja (przesocializowane systemy) itd poza tym na glowie jest
      rosja, kraje arabskie, konflikt w izraelu (gdyby nie usa to juz dawno 250 mil
      arabow zjadloby 4 miliony zydow), afery w rozluznionej gospodarce (po
      clintonach), itd... mozna by wymieniac dosc duzo ale jedno jest pewne czlowiek
      ma trudna prezydenture i mysle ze wywiazuje sie z niej dobrze, zatrudnil paru
      fachowcow, ktorzy moze sie to nam nie podobac robia co moga aby w tym panstwie
      dzialo sie dobrze, i sa dobre rezultaty
      widzisz Staua, za holywodzkiego billa c. wszystko sie wszystkim podobalo bo
      kazdy demokrata aktorek czy spiewaczyna latal do bialego domu, teraz w bialym
      domu pracuja i nie ma czasu na imprezki jak to bylo za billa c. i to sie nie
      podoba ludziom ktorzy moze chcieliby widziec wiecej prezydenta, ale no coz jak
      widac ma skutecza polityke,
      za to wymaga sie od busza (wogole od prez. usa) aby uzdrowil caly swiat
      nakarmil glodnych itd... a dlaczego tak?... dlaczego z moich pieniedzy?... ja
      poobcinalbym zapomogi dla wielu krajow, a niech jedza piasek w egipcie czy
      innej kenii... jak nie umieja wykorzystac swoich mozgow.
      popatrz na hasla tych aktorzyn czy spiewakow... to wielka populistyczna bla bla
      bla... nic wiecej...a za nimi ida dziennikarze niektorzy aby przyklasnac
      jakiemus tam aktorzynie... e mnie to nie bierze...

      mimo wszystkich krytyk, w afganistanie zaczyna funkcjonowac panstwo, rozwalil
      tam talibow w ciagu paru miesiecy dokladnie, (przypomne rosjanom nie udalo sie
      to w 10 latach walk)
      w iraku idzie wszystko powoli do przodu i nawet planuje sie przekazanie powoli
      wladzy w tym roku dla irakijczykow
      wiem duzo jest krytyk ze mialo byc szybciej i bezkrwawo, no ale na wojnie
      ludzie gina i ja i tak jestem pod wrazeniem ze tak wielka operacja wojskowa
      byla dokonana w zasadzie bez wielkich (powiedzmy sobie malenkie stratybyly)
      strat, gospodarka rusza, na koniec 2003 roku wzrost byl ponad 8% to cos mowi,
      przybywa miejsc pracy i to jest fakt, czyli cos sie zaczyna dziac, ja napewno
      zaglosuje na busza w tych wyborach, bo jakos nie widze nikogo innego kto moglby
      cos dobrego zrobic dla nas tutaj
      no coz prase uzywam do wyciagania faktow, i staram sie omijac komentarze ludzi
      ktorzy mieszkajac w usa maja poglady bardzo komunistyczne ...heheh
      a tak wogole to usa jest pewnie jedynym krajem ktory pozwala ludziom miec
      wlasne zdanie w kazdej dziedzinie...
      • staua Re: The New Yorker 27.01.04, 18:41
        Dzieki za odzew, Jacku, jak juz wspomnialam wyzej, moje poglady polityczne (w
        zadnyhm razie nie komunistyczne, natomiast nie konserwatywne) sa bardzo
        instynktowne, bo polityka nie nalezy do moich doglebnych zainteresowan (co mam
        nadzieje pozwala mi miec poglady). Te krytyki, ktore mnie sie podobaly, to byl
        artykul o NASA oraz w ostatnim numerze, ktory dostalam wczoraj, rowniez
        skontrastowanie wypowiedzi o podboju Marsa ze State of the Union (i porownanie
        z analogicznymi przemowieniami Kennedy'ego). Ja raczej mam zamiar wystepowac
        jako sluchacz w ewentualnej dyskusji (na ktora mam nadzieje) bo chcialabym
        raczej czegos sie dowiedziec, poniewaz widze, ze TNY jest "biased" a ja wlasnie
        ze wzgledow opiniotworczych unikam telewizyjnych wiadomosci, wiec nie
        chcialabym budowac swojego zdania bazujac na jednej gazecie. New York Times
        sledze tylko online, poza tym nie bardzo mam czas, zeby codziennie przejrzec
        wszystko i wylowic artykuly, ktore dadza mi cos w tej dziedzinie.
        Pozdrawiam!
        • cmok_wawelski Re: The New Yorker 27.01.04, 18:56
          A ja się zgadzam z krytyką Busza - złodzieja i oszusta a raczej lizidupka
          Czejnego i jego korporacyjnej kliki.
          Już n.p. wiadomo że Halliburton jest w programie lotu na Marsa zanim jeszcze
          ten program powstał.
          Na jakiego grzyba na Marsa?
          N.p. akcje z Irakiem i Afganistanem to cywilizacyjna żenada i KUPĘ
          ZMARNOWANYCH pieniędzy po to żeby tacy ciemni jak Ty Jacek mogli wozić dupy
          Hummerami za w miarę tanio.
          A propos, kupuję właśnie małą ciężarówke do biznesu. Najmniejszy motor w
          KAŻDEJ amerykańskiej ma 4 litry i za każdym razem przy pompie zostaje prawie
          $100. Dlaczego?
          Kupię więc niemieckiego Merca Sprintera sprzedawanego tutaj jako Dodge. Jest w
          swojej klasie największy, najpojemniejszy a ma 2.7 l. ultraoszczędny turbo
          diesel i z tego powodu nie ma potrzeby przepieprzać ludzkiego życia, dobrych
          układów z resztą świata i pociągów pieniędzy na Iraki i podobne karne
          ekspedycje korporacyjne.
          Busz to Hitler w wersji 21 wieku z tym, że Żydzi są zbyt silni żeby im można
          było ruszyć złote zęby więc kradnie gdzie indziej i inaczej.

          • staua Re: The New Yorker 27.01.04, 19:03
            Mnie bylo troche szkoda, ze tu program podrozy na Marsa, ale nikt nie
            wyremontuje teleskopu Hubble'a...
            Fajnie, ze sa rozne opinie, ale super byloby jakbysmy wyglaszali je w bardziej
            umiarkowanym tonie, co Ty na to, Cmoku? (À propos, przychodzisz na spotkanie?
            Bo Jacek to wiem, ze nie przyjdzie tym razem, wiec nie pytam, ale o Tobie nie
            wiem...)
          • jack39nyc Re: The New Yorker 27.01.04, 20:03
            cmok ciemniaku jeden poczytaj sobie lepiej zanim bedziesz wydawal opinie,
            jesli nie podobaja sie tobie amerykanskie samochody to po kiego diabla kupujesz
            dodga to amerykanskie przeciez...
            hummera nie kupuje bo mnie sie takie autka nie podobaja, mam wybor moge cos
            innego, ale ty jak sie tobie nie podoba to zjezdzaj gdzies gdzie bedziesz mial
            wiecej demokracji i bedziesz mogl swoje brednie wypisywac nie tylko na
            internecie ale i na murach
            po co na marsa?... no widzisz po to abys ty cwoku mial pytanie
            cywilizacyjna zenada to ty koles jestes z tymi swoimi opiniami, bo gdybys tylko
            troche tym swoim mozgiem ruszyl to bys wiedzial po co tam pojechali amerykanie
            no coz to kiedy wylatujesz do ... no wlasnie gdzie? a moze nie mow... lec i nie
            mow niech juz wiecej o tobie nie uslyszymy....
            no coz demokracja to i tacy moga zyc... eee gdzie te czasy i karabin i granat
            byl pod reka.... dobrze ze to usa i jedno i drugie w razie potrzeby mozna kupic
            w sklepie...
            hmmm ciekawe porownanie hitlera z buszem.... ty jednak chyba jestes totalnym
            ignorantem i niedouczonym (aby nie powiedziec idiota) bo powtarzasz cos po
            jakims idiocie co nic innego nie mogl wymyslec....
            przypomnij sobie ile ludzi dzieki buszowi zginelo a ile dzieki takiem np
            putinowi, albo husajnowi, albo kadafiemu, albo jakies te pingpongi z chin, czy
            inne czerwone kmery, albo korea ta lepsza ze sloneczkiem panujacym, albo ci w
            afryce kacykowie, albo arafatowi, o zydowskich przywodcach nie wspomne....
            i ty porownujesz busza do hitlera?.... on w walce o pokoj eliminuje bandytow...
            szkoda wogole sie wypowiadac bo i tak nie zrozumiesz cwoku jeden...

            • cmok_wawelski Papa mówi, że za mało chłopy nad pokojem pracujeta 27.01.04, 20:16
              story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/040127/photos_pl/mdf514778
              NO TO JAKTO, PRZECIEŻ HitlerkomCzejnymBuszom o nic innego ino o pokój idzie!
              • jula9 Cwok wracaj do Francji. 27.01.04, 22:05

                Witaj,
                z calym szacunkiem dla Ciebie
                jestes pitiful asshole cwoku.
                Wracaj do Europy.
                • maruda78 Taaaaa... 27.01.04, 22:18
                  A poza tym wszyscy zdrowi?


                  jula9 napisa3:

                  >
                  > Witaj,
                  > z calym szacunkiem dla Ciebie
                  > jestes pitiful asshole cwoku.
                  > Wracaj do Europy.
    • maruda78 Re: The New Yorker 27.01.04, 21:11
      Ja w sumie raczej rzadko zabieram gos w politycznych watkach, bo ze tak powiem
      nie mam zdrowia uzerac sie z ludzmi, ani tym bardziej wizji oswiecania i
      doksztalcania narodu w tym wzgledzie. Ot tyle, ze czasami trudno sie opanowac
      jak sie czytajakie ludzie brednie wypisuja i rece same rwa sie do klawiatury
      :-))))
      Moje poglady sa dosyc skrajnie liberalistyczne, moim 'idolem' w tym wzgledzie
      jest Chomsky.
      Bush - :-)))))) bez komentarza ;-)
      • staua Re: The New Yorker 27.01.04, 21:51
        Tez lubie Chomsky'ego (faculty author tutaj!), chociaz zaczynalam go poznawac
        jako lingwiste :-)
        To mial byc nie tylko polityczny watek, naprawde interesuje mnie opinia o The
        New Yorker, ale polityka jest tutaj nieodlaczna czescia tematu.
        Marudka, my bedziemy mialy okazje porozmawiac na spotkaniu :-) ale wydaje mi
        sie, ze poglady mamy podobne!
        • maruda78 Re: The New Yorker 27.01.04, 22:16
          :-)))) No wlasnie ja tez najpierw poznalam Chomsky'ego jako lingwiste, a
          dopiero potem odkrylam jego polityczny aktywizm :-))). (A propos, jakis czas
          temu widzialam swietny o nim dokument w 'Film Forum').
          No ale pogadamy sobie na spotkaniu :-).
          Buzia

          M.

          staua napisa3a:

          > Tez lubie Chomsky'ego (faculty author tutaj!), chociaz zaczynalam go poznawac
          > jako lingwiste :-)
          > To mial byc nie tylko polityczny watek, naprawde interesuje mnie opinia o The
          > New Yorker, ale polityka jest tutaj nieodlaczna czescia tematu.
          > Marudka, my bedziemy mialy okazje porozmawiac na spotkaniu :-) ale wydaje mi
          > sie, ze poglady mamy podobne!
      • staua Chomsky - uscislenie 27.01.04, 21:52

        • staua Re: Chomsky - uscislenie 27.01.04, 21:55
          Tzn. ja wiem, ze Chomsky jest na MIT, ale sprzedaja go tutaj (nie wiem, czemu)
          jako faculty. Chodzilo mi o to, ze jego ksiazki sa dzieki temu tu tansze :-)
          ----------------------------------
          All you ever see or seem
          is just a dream within a dream
      • jack39nyc Re: The New Yorker 28.01.04, 15:36
        no nie wiem co cie sklonilo do zabrania glosu jak rzadko zabierasz ten glos...
        wiesz jest zasada, ma sie cos do powiedzenia to sie mowi... nie ma sie niczego
        madrego do powiedzenia... wiec przestan mowic na tematy o ktorych masz blade
        pojecie.....
        albo wyrazaj swoje zdanie w inny sposob... moze ktos wreszcie zrozumie o co
        tobie chodzi... a moze wezmiesz sie za gotowanie obiadu?.. moze to lepiej tobie
        wyjdzie?...
        czytaj chomskiego a busza nie komentuj... za malo wiesz aby jakis komentarz
        napisac,....
        aha samoloty juz lataja ... wiec?... odlatujesz?
        • jack39nyc Re: The New Yorker 28.01.04, 15:38
          moj komentarz oczywiscie byl do marudy... ktora tylko marudzic potrafi
    • miau25 Re: The New Yorker 28.01.04, 19:31
      Wybacz, ale New Yorker to nie jest pismo, tylko tabloid. tabloidy to nie sa
      powazne gazety. chodzi im tylko o tania sensacje, obojetne na jaki temat.
      • staua Re: The New Yorker 29.01.04, 18:18
        Chyba pomylilo Ci sie z New York Post...
        The New Yorker jest uwazany na calym swiceie za powazny tygodnik i jako taki go
        traktuje. A tanich sensacji tam nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka