Dodaj do ulubionych

Imigranci...

16.09.04, 05:55
Jak myślicie, czy powinny być amnestie imigracyjne?
Podobno ludzi bez papierów zyje w Stanach już z 15 mln.
Ci przeciw amnestii argumentują że byłoby to nagradzanie łamania prawa i
zachęcanie do tego.
Ci za wskazują na powiększającą się "podklasę społeczną"....

"Koalicja imigracyjna rozpoczęła protesty.
Pięć dni głodówki.

Proimigracyjni działacze New York Immigration Coalition rozpoczęli w środę 5-
dniową głodówkę, której celem jest przyspieszenie reformy prawa imigracyjnego
w Stanach Zjednoczonych.

"Minął rok od zakończenia Freedom Ride (ogólnokrajowej akcji na rzecz
imigrantów), a w sprawach legalizacji pobytu czy reform imigracyjnych nie
zrobiono żadnego postępu" - powiedziała uzasadniając protest Margie McHugh,
dyrektor wykonawcza NY Immigration Coalition.

W zeszłorocznym Freedom Ride wzięły udział dziesiątki osób, które zjechały z
różnych miast USA, i najpierw w Waszyngtonie DC, a kilka dni potem w Nowym
Jorku protestowały na rzecz rozszerzenia praw imigrantów. W parku na Flushing
Meadows na Queensie wiec proimigracyjny zgromadził wtedy ponad 100 tys. osób.

W tegorocznej głodówce chodzi o ponowienie podnoszonych wówczas postulatów.
Każdy z pięciu dni jest przeznaczony na "załatwienie" innego problemu
imigracyjnego. W środę głodujący domagali się przyspieszenia procesu
legalizacji pobytu dla nielegalnych, których liczbę ocenia się na 10 mln. W
czwartek zażądają przyspieszenia uchwalenia Dream Act (ustawy dla studentów z
nielegalnym statusem), rozpatrywanej od dłuższego czasu przez Kongres USA. W
trzecim dniu proimigracyjni działacze zaprotestują przed nowojorskim ratuszem
przeciw aresztowaniom imigrantów przez nowojorską policję, a sobota i
niedziela zostaną poświęcone odpowiednio: eksploatacji imigrantów i walce o
prawa tych, którzy przetrzymywani są w więzieniach za wykroczenia imigracyjne.

W głodówce, która będzie trwała do niedzieli włącznie, bierze udział czterech
działaczy (dwóch w Nowym Jorku i dwóch w Los Angeles). Kilkudziesięciu innych
głoduje tylko jeden dzień."


Obserwuj wątek
    • cmok_wawelski Dodam tylko że ja jestem za... 16.09.04, 06:04
      ...tzn za umożliwianiem legalizacji pobytu. Z punktu widzenia bezpieczeństwa
      lepiej wiedziec z kim sie ma do czynienia. Stwarza to też szansę na lepsze
      życie, które jest wpisane w "genetykę tego kraju".

      Ludzie, którzy nie mają szansy na nic są de facto spisani na straty.
      A że zostali się dłużej niż przewidywała wiza? No to trzeba było ich złapać. A
      tak można kazać zapłacić karę i wszystko.


      • fairy5 Re: Dodam tylko że ja jestem za... 16.09.04, 15:54
        w moim stanie jest darmowe ubezpieczenie zdrowotne dla kazdego, nie pytaja czy
        masz papiery czy nie, zazwyczaj ci ktorzy korzystaja z tego ubezp, to wlasnie
        ci ktorzy sa nielegalnie albo oczywiscie ci ktorych nie stac. Nie ma co negowac
        faktu ze problem istnieje. Biorac pod uwage tych ktorzy rozprzestrzeniaja
        wszelkiego rodzaju chorobska i nie wiedza do czego sluza prezerwatywy, jest to
        jedyna ochrona dla "normalnych" obywateli.
        • funieczka Re: Dodam tylko że ja jestem za... 16.09.04, 20:27
          uwazam ze powinno sie najpierw zamknac granice na kilka lat i zrobic porzadek w
          kraju. Do czego to podobne zeby miliony chodzily z nielegalnym statusem?

          W lokalnych restaracjach chinskich widze pelno pracownikow ktorych laczy jedna
          wspolan cecha: nieznajomosc ani slowa po angielsku i strach przed wlascicielem.
          Osoby mlode, jak one sie dostaly do US???? Na pewno na jakas wize A159
          pozwalajaca na przejscie tylnym wyjsciem w NYC.
    • monie_pl Re: Imigranci... 17.09.04, 02:56
      1. problem istnieje, ale tak jak w kazdym kraju jest wiele sprzecznosci w
      systemie
      2. najbardziej podoba mi sie, ze umozliwiliby legalny pobyt studentom, bo mzoe
      jakosc (w sensie wiedzy) spoleczenstwa podnioslaby sie w dluzszym czasie, bo
      czasem jest zenujaco niska... ale to proces na przynajmniej 25 lat

      monia
      • cmok_wawelski Wkalkulowane w system? 17.09.04, 06:31
        A ja myślę, że jest tak jak jest bo wielu (czyt. firmom, Stanom, władzom
        wyższym i niższym) taki stan rzeczy po prostu odpowiada.
        Kto zbierałby truskawki w Kalifornii? Kto przybijałby gwoździe na budowie? Bez
        niepotrzebnych nikomu Zielonych Kart jest znacznie lepiej płacić $5/godzinę
        skoro musi się to odbywać gotówką lub $7.50 czekiem z którego zostają potrącane
        podatki których potem nikt nie rozlicza bo i jak? To są GRUBE pieniądze. 3 lata
        temu 19 Arabów prześlzgnęło się przez ten SYSTEM Z WKALULOWANYM GRUBYM BŁĘDEM
        bardzo sprawnie, prościutko w ściany nowojorskich wieżowców z prękością 500
        mil/godz. Jeśli dzisiaj w U$A jest "nawet tylko" 10 mln nielegalnych z powodu
        korzystnych stawek na sprzątanie i zbieranie truskawek to czy słynny "Urząd
        Ochrony Ziemi Ojczytej" wie kim oni są? Wie co planują? On wydaje się nie
        wiedzić wiele n/t papierów tych których nie daje rady przerabiać a co dopiero
        tych których nie przerabia. Wie gdzie mieszkają? Nic nie wie.
        Czy w Niemczech a nawet skromnej Polsce możliwe byłoby żeby się 19 nielegalnych
        czy półlegalnych Arabów wyszkoliło w prostym lataniu samolotem bez zwrócenia
        niczyjej uwagi?
        To jest naprawdę bardzo dziwny kraj, gdzie bardzie się "opłaca" dopuszczać
        łamania prawa, niż na odwrót. Tzn dziwny choć bardzo ciekawy.
        Najważniejsze, że wreszczie można sobie kupić wymarzonego "Kałasznikowa" do
        celów hobbystyczno-sportowych.
        • edytkus Re: Wkalkulowane w system? 17.09.04, 06:59
          Mysle ze amnestia nie rozwiazalaby problemu, bo zaraz po niej i tak najechaloby "turystow." Zgadzam
          sie z Funieczka ze granice powinny byc na jakis czas zamkniete. Poza tym selekcja osob ktorym
          przyznaje sie zielone karty powinna byc bardziej surowa - za duzo niewyksztalconych prostakow,
          szczegolnie z panstw hiszpanskojezycznych, tu przyjezdza.


          cmok_wawelski napisała:


          > Czy w Niemczech a nawet skromnej Polsce możliwe byłoby żeby się 19 nielegalnych...

          W Polsce?! No cos ty, w Polsce osoba z cudzoziemskim akcentem jest "dziwolagiem" a co tu mowic o
          charakterystycznym wygladzie ;)


          PS. Czy ktos czytal ksiazke Spowiedz Chinki i zna autora? Albo angielski tytul?
          • cmok_wawelski Re: Wkalkulowane w system? 17.09.04, 13:38
            > Poza tym selekcja osob ktorym
            > przyznaje sie zielone karty powinna byc bardziej surowa
            > - za duzo niewyksztalconych prostakow,
            > szczegolnie z panstw hiszpanskojezycznych, tu przyjezdza...

            Trudno żeby było inaczej jeśli system imigracji do U$A jest oparty na jednym i
            tylko jednym kryterium: rodzinnym. Do Stanów Zjednoczonych - w odróżnieniu od
            n.p. Kanady zasadniczo nie da się imigrować na podstawie zawodu. Tzn owszem
            teoretycznie tak ale musi to być tak wymyślny zawód że nikogo takiego w USA nie
            ma a 99% imigracji to sponsorowanie rodzinne, gdzie niekoniecznie pisać i
            czytać potrzeba. Zresztą po co? Telewizor kosztuje pół tygodniówki a za
            pozostałe pół można zamówić wszystkie dostępne w drucie kanały i pełnia
            szczęścia.
            Co do amnestii to byłby to plasterek na chorobę systemu. Przydałaby się pewnie
            jeszcze chociaż jakaś aspirynka i szklanka wody do popicia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka