mrozosia
09.12.04, 16:36
He, Evek wspomniala ,ze pracowala jako recepcjonistka u wrozki.
Mam takie pytanko, czy ktos z Was byl u wrozki i jesli tak to czy mu sie to
sprawdzilo.
Ja u takiej "profesjonalnej" nie bylam.
Za to na studiach mialysmy kolezanke , ktora parala sie tym , ale tylko dla
wybrancow. Molestowalysmy ja prosbami o takie sesje raz na 2 miesiace, ale
robila to niechetnie. Wrozyla z kart.
Coz , jak sie chcialo to mozna bylo sobie cos tam dopasowac do stanu
rzeczywistego.
Moja kolezanka byla kiedys na wsi u jakiejs takiej BABY. Tak kobieta nie
rozkadala kart, nie zagladala w fusy, patrzyla na czlowieka i gadala. Dla
mnie szok, bo powiedziala mojej kumpeli jej "rys psychologiczny" ( prawdziay)
i powiedziala jeszcze pare rzeczy... ktore jakos sie ziscily.
Mhm, moze to jakas czarownica byla?
Pozdro.
Aha, Wrozyliscie sobie w Andrzejki, bo ja kurka, zapomnialam, a poza tym
siedzialam sama w domu i nie mialam z kim.