perygeum
24.08.05, 10:52
Byc moze nie zwrociliście uwagi na zagadnienie,ktore chcę poruszyć.
W Luxie jest wiele miejsc gdzie mozna kupić świeże pieczywo i wypiekane smakołyki.
Lecz powiem szczerze, ze odechciewa mi sie jak pomyśle sobie, ze pani sprzedawczyni tego pieczywa przed podaniem mi bochenka chleba brala do łapy brudne przecież, banknoty i monety.Co gorsza raz widziałem jak sprzedawczyni przed podaniem klientowi sandwicha wzięła sobie ściere w łapę i zabrała się za porządki.Folklor z PRL-u???
Kiedyś, poprosiłem sprzedawczynie o podanie mi pieczywa przez woreczek...
I poczułem sie bardzo głupio! W pierwszym momencie zupełnie nie zrozumiała o co chodzi...jak dziecko,ktore nie rozumie pewnego matematycznego wzoru,ktory nauczyciel mu tłumaczy;-) Po chwili wyciągnęła gumowe rękawiczki i podała mi pieczywo. I to nic, że kilka minut wcześniej, brudnymi łapami kładła bochenki na półce...to nic???
Jedynym dostepnym rozwiazaniem jakie wymysliłem to kupowanie zapakowanego pieczywa!!! Ale czy tak być powinno?
Wiem, ze przyjeżdzając do innego państwa powinienem akceptowac pewne panujace tam zasady...ale chyba tolerowanie braku higieny jest absolutnie naganne!
Tak dalej być nie będzie!!
;-)