marxx
25.02.05, 20:31
Moj tatus znalazl kiedys (moze trzy czy cztery lata temu) gdzies przy
smietniku doniczke z tym kwiatkiem. Tzn. byly tylko zielone liscie i
karteczka dzieki ktorej mogl rozszyfrowac co to jest.
(Pewnie jakis nieczuly na piekno przyrody czlowiek wypierniczyl roslinke
kiedy kwiatki juz opadly!!!)
A teraz dzieki stalej opiece tatusia, orchidea puszcza przepiekne kwiatki (6
czy 7) co iles tam miesiecy! Naprawde wygladaja niesamowicie!
Moral: trza sprawdzac wszystkie smietniki...mozemy tam czasami trafic cos
dobrego