Dodaj do ulubionych

Happy Holidays czy Merry Christmas??

05.12.05, 17:01
Mialam wlasnie spotkanie w pracy na ktorym miedzy innymi wybieralismy swiateczne pocztowki dla
naszych klientow. Oczywiscie nie moze byc zadnego Mikolaja, choinki czy niczego coby bylo w
jakims sensie too Christmas like...Moze byc tylko platek sniegu...i to tez po dlugich debatach..
Gdy mowimy o swietach..to nikt tu nie mowi o Christmas tylko o Holidays..A mi sie to wydaje
naprawde dziwne..przeciez ta cala swiateczna goraczka jest zapoczatkowana wlasnie przez
Christmas...wiem ze tu trzeba sie liczyc z Zydami, Afrykancami i jeszcze innymi nacjami,ale czy tu
nie jest to wszystko przesadzone? Zeby sie obawiac powiedziec w pracy Merry Christmas?? Co o tym
myslicie?
Obserwuj wątek
    • aneta05 Re: Happy Holidays czy Merry Christmas?? 05.12.05, 17:31
      To jest chore.
      Nawet w kalendarzu swiat federalnych 25 grudnia przypada “Christams” a
      nie “Holiday.” Jest to swieto zatwierdzone przez Kongres pod taka wlasnie
      nazwa.
      Jak slysze na przyklad “Holiday Tree” to dochodze do wniosku, ze w tym kraju
      niektorzy maja niezle poprzestawiane w glowie. USA ma wystarczajaca duzo
      problemow, ktorymi nalezaloby sie zajac a nie stwarzac kolejne (na dodatek
      glupawe.)
    • bluedream Re: Happy Holidays czy Merry Christmas?? 05.12.05, 19:05
      U mnie w pracy (kampania duza i powazna)uzywa sie Christmas i to w odniesieniu
      do wszystkiego co jest zwiazane z Bozym Narodzeniem.
      Mamy choinke przy wejsciu, Mikolaja i nawet wizerunek Maryji z Dzieciatkiem w
      zlobku.
      Ale byc moze zalezy to i od miejsca w USA:)
      Mam porownanie z NYC gdzie mieszkalam i np. tutaj nie sa obchodzone swieta
      zydowskie ani zadne inne.
      Dzieci nie maja wolnego jak to mialo miejsce gdy mieszkala w NYC gdyz
      obchodzimy np. Swieta Zydowskie.
      Jest po prostu inaczej i .....ja to lubie, bo nikt nie narzuca mi w jakie
      swieto mam pracowac a w jakie nie:)
      Obchodzimy ogolnie uznane Swieta i to mnie cieszy, gdyz na kazdym swiatecznym
      bankiecie przed posilkiem mozna sie pomodlic.
      I dlatego (miedzy innymi)lubie mieszkac w tym stanie ......
      • i.p.freely Re: One Nation under God 05.12.05, 19:25
        from the courthouse to the White House, hmmm.... Co by tlumaczylo obecna
        NAGONKE na "poprawnosc polityczna", na to kto jakie swieta obchodzi.




        • i.p.freely Re: krok nastepny 05.12.05, 19:28
          religijna/obyczajowa policja????

          Something to think about....
      • lolyta nie zgadzam sie w calej rozciaglosci. 05.12.05, 20:54
        na pieniadzach bedacych oficjalnym srodkiem platniczym tego kraju i powodem, dla ktorego tu jest tylu, nieprawdaz, przedstawicieli wielu kultur i religiim jest jak byk napisane "in GOD we trust". To im nie przeszkadza? To ich nei razi? Pieniazki w lapki nie parza? To i zyczenia i obchody swieta tego Boga nei powinny im przeszkadzac. No chyba ze kongres postanowi zmienic dolary... tylko co, jesli Bog sie wtedy na Ameryke obrazi?...
        • lolyta he, oczywiscie nei zgadzam sie 05.12.05, 20:57
          z wyjalowieniem swiat i zalozeniem, ze zadne w tym kraju nei jest wazniejsze, a nie z szopka itd.
          (BTW, kompania, nie kampania. Kampania to jest reklamowa albo wyborcza).
        • i.p.freely Re: Lolyta 05.12.05, 21:35
          to "in God we trust" to Ike wprowadzi, mial ku temu swoj cel. Jak wiesz
          trwala "zimna wojna" z komunizmem.
          • lolyta Re: Lolyta 05.12.05, 21:52
            wiesz, mnie nie chodzi nawet o to, kto i gdzie wprowadzil - no wiadomo ze zrobil to czlowiek a nie z nieba spadl ten napis, tylko o to, ze wprowadzil napis "GOD' a nie np. "Allah" albo "yin-jang". A napis byl taki, jaki byl adekwatny do kultury, reigii i wartosci w tym spoleczenstwie, inaczej by, mysle, nie przeszedl. Wiadomo ze kultury sie przenikaja, symbole religijne i swieta sa adaptowane itd, ale - no wlasnie, nie wiem, jak Ty, ja bym wolala w ramach integracji byc wzbogacona o jakies symbole i swieta z innych kultur a nie zubozona o to, w czym wyroslam.
    • lolyta Re: Happy Holidays czy Merry Christmas?? 05.12.05, 20:50
      > Oczywiscie nie moze byc zadnego Mikolaja, choinki czy niczego
      > coby bylo w
      > jakims sensie too Christmas like...Moze byc tylko platek sniegu...i to tez po d
      > lugich debatach..

      Dlaczego "oczywiscie"? czy po prostu wszystcy w pracy twierdza, ze "oczywiscie" ale nikt nie rozumie dlaczego to takie oczywiste? Oczywiste jest jedno, ze to bzdura. Kiedy mi sklada zyczebia Arab, Murzyn czy Eskimos z okazji JEGO swieta to chce wiedziec, co to za okazja, dlaczego ten dzien jest akurat dla niego szczegolny.
      A moze za chwile w ogole ani Merry Christmas ani happy Holidays nie bedzie wystarczajaco dobrze, bo to po angielsku, a wiec jakby zaklada dominacje jednej grupy spolecznej - angielskojezycznej - nad innymi?

      Wyslijcie kartki z tekstem "wszystkiego najlepszego, bez okazji, tak dla zjebu" i bedzie poprawnie.

      Albo moze lepiej z samym obrazkiem. Na przyklad wystawiony srodkowy palec machajacy w pozdrawiajacym gescie.
      wrrrrrrrrr.
      • i.p.freely Re: Happy Holidays czy Merry Christmas?? 05.12.05, 21:26
        Jak widze, reakcje sa takie wlasnie jak przewidziano wprowadzajac w
        zycie "zamieszanie ze swietami"!!!! Jeszcze troche i JEDYNE swieta jakie
        bedziemy mogli obchodzi to tylko te, ktore sa w biblii!!!

        I tak "Government of the People by the People and for the People" powoli staje
        sie mitem. Czy nikt tego nie widzi???

        • lolyta Re: Happy Holidays czy Merry Christmas?? 05.12.05, 21:43
          > Jak widze, reakcje sa takie wlasnie jak przewidziano

          ha, to brzmi jak spiskowa teoria :)) to znaczy kto i gdzie przewdzial i jaki mial w tym cel???? :DD
    • edytkus Re: Happy Holidays czy Merry Christmas?? 06.12.05, 04:40
      Bozena, "Afrykance"?!

      Lolyta, sprawa o usuniecie napisu z banknotow juz jest w toku. Mysle ze jednak nie przejdzie z
      powodow... finansowych :))
      • aniutek Re: Happy Holidays czy Merry Christmas?? 06.12.05, 05:14
        ja uwazam, ze sprawa religii w tym kraju jest przegieta, religia, wiara to co w nas winno byc nasze a nie
        uwarunkowane politycznie. co mnie obchodzi jakiego wyznania i ile razy w tygodniu chodzi do kosciola
        kandydat na fotel sedziego najwyzszego, co mnie obchodzi gadanie Busha o Bogu kiedy on robi
        wszystko dokladnie odwrotnie niz religia zaklada. napis na banknotach...... modlitwa rano w szkole, nie
        przeszkadza mi to, akceptuje ale nie trawie i nie zgadzam sie z ureligijnianiem mnie na sile. wtracanie
        wszedzie Boga, w tych bezsensownych, klamliwych gierkach politycznych toz to nonsens!!!!!!!!!!!!!
        ( moze przypomne, sprawe -gay marriages- rozdmuchana przedwyborczo..... efektem jest GWB po raz
        2, wylazi z nas malosc niestety, dulszczyzna panie dzieju!!!)

        ale wracajac do tematu, dla jednych te swieta to Christmas, dla innych Kwanza, dla jeszcze innych
        Hanukkah i dla wielu innych jeszcze co innego, dla mnie to Boze Narodzenie ;) sic heheheh
        ja zycze roznie, albo Merry Christmas albo Have a Goood Holiday najwazniejsze w tym wszystkim aby
        byly to szczere zyczenia, nie wyklepywane formulki.
        a jak sie tak zaczniemy czepiac do wszystkiego to i czerwonych skarpetek nosic nie bedzie mozna bo
        to oznaka znanej nam skadinad tzw "reakcji"
        obym niedoczekala!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka