Dodaj do ulubionych

Pod wrazeniem "The Constant Gardener"

05.04.06, 00:28
Zachwycil i przerazil mnie jednoczesnie ten film. Tresc jest przerazajaca,
sposob nakrecenia filmu i gra aktorska zachwyca. Jestem fanka Ralph'a Fiennes
i staje sie fanka Rachel Weisz. Widzialyscie ten film?
Obserwuj wątek
    • rogatadusza Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 05.04.06, 01:00
      Ja widzialam juz dosyc dawno w kinie. Pamietam , ze rowniez zrobil na mnie
      wrazenie.Uwazam, ze byl dobry.
      • aniutek Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 05.04.06, 02:02
        jeszcze nie widzialam ale przesunelam na top of my queue, ciekawa jestem wielce.
        • andrea71 Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 05.04.06, 03:28
          Z Netflixa pozyczasz?
          Nie pamietam kiedy bylam w kinie. Za drogo i czesto trafia sie na ludzi
          rozmawiajacych w trakcie filmu. Pozyczam z Netflix. Szkoda, ze polskich filmow
          nie maja za duzo.
          • samo Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 05.04.06, 03:32
            A jak wypozyczasz z Netflix, to przez caly film nie puszczacie pary z
            ust? :o))) Nie da sie porownac DVD do kina.
            Widzialam "Gardenera", faktycznie mocny, chociaz nic nowego jesli chodzi o
            fakty. No i postac kreowana przez Weisz tak idealna, ze az malo wiarygodna. Ale
            juz sie nie czepiam.
            Wczoraj bylam w kinie na "Inside Man", przedwczoraj "Ice Age 2", tydzien
            temu "V for Vendetta". Wszystkie polecam, swietne, choc kazdy oczywiscie
            zupelnie inny.
            • andrea71 Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 05.04.06, 17:37
              Pozyczajac z Netflix moge film obejrzec sama jesli tego chce. Moge go tez
              zatrzymac i obejrzec wiele razy za ta sama cene. Wydawanie ok. $8 za jeden
              bilet do kina, to dla mnie rozrzutnosc. Temat filmu, to moze nic nowego
              (chociaz ja nie slyszalam wczesniej o testowaniu lekow na ludziach z kraju
              Trzeciego Swiata). Ja sie zachwycalam glownie jego strona techniczn i historia
              milosci, ktorej juz nie ma, ale ktora dopiero po smierci kochanej osoby
              naprawde rozkwita. Znam tez takich idealistow jak postac grana przez Rachel
              Weisz. Niektorzy nazywaja ich fanatykami.
          • aniutek Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 05.04.06, 04:06
            z netflixa ale z inych powodow bo wole kino lecz nie moge tak czesto i pozno chodzic jak bym tego
            chciala no i nienawidze szukac parkingu raz pod kinem a drugi raz pod domem brrrr
            /parking mamy blok od domu czyste lenistwo jednak rano liczy sie kazda zaoszczedzona minuta :)/

            a widzialyscie film pt " Funny games" ( niemiecki) nami wstrzasnal wybitnie i szukam ludzi do
            porownania emocji z nim zwiazanych
            • andrea71 Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 05.04.06, 17:39
              Wydaje mi sie, ze ogladajac film na DVD na dobrym sprzecie mamy lepsza jakosc,
              niz na plocennym ekranie w kinie. Poszlam do kina po dlugiej przerwie i bylam
              rozczarowana jakoscia obrazu.
              • bluedream No teraz to zawalilas 05.04.06, 18:53
                a jakie masz kino u siebie? Objazdowe?
                • andrea71 Re: No teraz to zawalilas 06.04.06, 03:58
                  Uwazasz, ze w kinie jest lepsza jakosc obrazu niz na duzym ekranie najnowszego
                  telewizora? Zreszta jakosc nie jest dla mnie najwazniejsza. Dla mnie jest
                  rozrzutnoscia placenie ok. $8 za bilet na film, ktory prawdopodobnie nie
                  obejrzysz bez zaklocen (rozmowy, glosne jedzenie i picie) gdy za ok. $10 mam
                  dwufilmowy plan Netflixa (nieograniczona ilosc na miesiac, masz 2 filmy
                  jednorazowo)
                  • samo Re: No teraz to zawalilas 06.04.06, 19:39
                    Oczywiscie, ze w kinie jest lepsza jakosc! Moze zmien kino? U mnie w miescie
                    ludzie az tak nie mlaszcza i nie siorbia :o))))
                    A moze to dlatego, ze moj TV ma tylko 20 cali i nie jest "najnowszy"? Dla mnie
                    rozrzutnoscia jest raczej kupno wielkiej telewizyjnej szafy,niz wyjscie do
                    kina. Ale coz, gustibus non disputandum est, jak to mawiali starzy gorale ;o)

                    Netflix ssie jeszcze bardziej niz popkornowe potwory w kinie.
                    • andrea71 Re: No teraz to zawalilas 07.04.06, 03:14
                      Nie rozumiem zdania "Netflix ssie"
                      • samo Re: No teraz to zawalilas 07.04.06, 03:43
                        To ci przetlumacze :o)))

                        NETFLIX SUCKS
            • anima Re: funny games 05.04.06, 20:04
              aniutek napisała:

              > a widzialyscie film pt " Funny games" ( niemiecki) nami wstrzasnal wybitnie i
              s
              > zukam ludzi do
              > porownania emocji z nim zwiazanych

              Aniutku,
              widzialam ten film juz wiele lat temu, jeszcze w Polsce, w kinie. bylam
              przerazona, wstrzasnieta i jeszcze dlugo widzialam przed oczami te koszmarne
              sceny. szczerze mowiac, chwilami zalowalam, ze nie wyszlam z kina, gdy akcja
              sie rozkrecala - mialam potem koszmarne sny i jakis podskorny lek - ale, byc
              moze przyznasz, film byl w jakis tajemniczy sposob wciagajacy, a przy tym
              zrobiony tak realistycznie (kompletnie nie pamietam muzyki - czyzby jej nie
              bylo prawie wcale??), ze pamietam uczucie, jakbym siedziala w pokoju obok i to
              wszystko obserwowala...
              brrrr....
              • aniutek Re: funny games 07.04.06, 06:03
                anima napisała:

                > Aniutku,
                > widzialam ten film juz wiele lat temu, jeszcze w Polsce, w kinie. bylam
                > przerazona, wstrzasnieta i jeszcze dlugo widzialam przed oczami te koszmarne
                > sceny. szczerze mowiac, chwilami zalowalam, ze nie wyszlam z kina, gdy akcja
                > sie rozkrecala - mialam potem koszmarne sny i jakis podskorny lek - ale, byc
                > moze przyznasz, film byl w jakis tajemniczy sposob wciagajacy, a przy tym
                > zrobiony tak realistycznie (kompletnie nie pamietam muzyki - czyzby jej nie
                > bylo prawie wcale??), ze pamietam uczucie, jakbym siedziala w pokoju obok i to
                > wszystko obserwowala...
                > brrrr....
                >
                podobne mam wrazenia, niesamowity realizm i klimat "dzialki", europy, jakis bliski mi bardzo i w
                kontrascie niesamowita bezradnosc ludzi...... bede chyba pamietala ten film do konca zycia, wywarl na
                mnie niesamowite wrazenie, jak kruche jest zycie, jak podli moga byc ludzie, jak male rzeczy moga
                decydujaco wplynac na nasz los.
                muzyki chyba w nim nie bylo, w kazdym razie i ja nie pamietam, natomiast cale sceny, gesty,
                scenografie mam w glowie choc film widzialam chyba ze 4 lata temu.
                i moze straszne to i byc moze niesprawiedliwe ale mam wrazenie, ze taki film tak zrealizowany i z
                takim klimatem mogl byc zrobiony wlasnie tylko (?) przez Niemca.
                staram sie nie szufladkowac ale jednak widze wspolne cechy w sztuce tworzonej przez ludzi tej samej
                naordowosci. rysy charakteru, nawyki, choc to bardzo "politically incorrect" .

                BTW
                to moj ulubiony www.billmaher.com/
    • kasandra_et Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 05.04.06, 19:19
      Kazdy ma inny gust, prawda?
      Na mnie "The Constant Gardener" nie zrobil duzego wrazenia, irytowal mnie i
      wydawal mi sie wrecz holywoodzko wyhuchany, a gra aktorska Rachel Weiss wcale
      nie byla taka imponujaca.
      Ale kazy ma prawo do swego zdania - bo na przylad "Crash" i "The Grizzly Man"
      byly dla mnie filmami, pod ktorych wrazeniem dlugo pozostalam.
      • andrea71 Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 06.04.06, 04:02
        Rzeczywiscie ludzie maja rozny gust, chociaz ciezko mi zrozumiec jak mozna nie
        uznac "The Constant Gardener" za swietny film. Ten film moze nam sie nie
        podobac, ale nie mozna zaprzeczyc, ze jest swietnie zrobiony. Ralph Fiennes ma
        trudniejsza role, wiec trudno go porownywac do Weisz. Film "Crash" mnie z kolei
        wydal sie typowa hollywodzka produkcja probujaca w malo subtelny sposob grac na
        naszych uczuciach.
        • aniutek Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 09.04.06, 16:39
          "The Constant Gardener"- zrobil na mnie duze wrazenie, bardzo dobry film IMO.
          jednak porownywanie go do "Crash" to jak apples and oranges- oba filmy ale zupelnie rozne.
          • andrea71 Re: Pod wrazeniem "The Constant Gardener" 10.04.06, 20:16
            Ja ich nie porownuje. Twierdze, ze "Crash" jest zle zrobiony, a "Constant
            Gardener" swietnie. Jest jeszcze "Crash" z 1995 roku, ale to zupelnie inny
            film...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka