Dodaj do ulubionych

W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w USA?

02.07.06, 20:49
Niech sie ludzie najedza i nie mysla o "luksusach"? Niech patrza lakomie na
wystawy sklepow? Lepsze ubrania, sprzet elektroniczny, nie polskie kosmetyki,
plyty CD, filmy DVD sa poza zasiegiem zwyklego zjadacza chleba. Dlaczego CD
kosztuje 3 razy wiecej, niz tutaj? Nic dziwnego, ze piractwo kwitnie.
Dlaczego nie ma takich sklepow jak TJMaxx, gdzie mozna dostac przecenione
rzeczy wysokiej jakosci?
Obserwuj wątek
    • rhodeisland Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 02.07.06, 21:01
      Ludzie ekscytuja sie allegro, gdzie nigdy nie wiadomo, czy kupisz oryginal, czy
      podrobe. Potem pisza na forum Moda albo Uroda: "czy myslicie, ze to podroba?"
      • aniutek Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 02.07.06, 23:50
        poza tym cla, podatki etc wszystko to wplywa na wysoka cene.
    • aniutek Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 02.07.06, 23:50
      wydaje mi sie, ze Polska jeszcze do tego nie "dorosla", jednak jeszcze rynek nie jest nasycony
      wystraczajaco aby powstaly sklepy o jakich piszesz.
      Poza tym w PL kazdy chce sie dorobic, nachapac, zarobic, dokuc czy jak to nazwiesz jak najszybciej
      ( patrz sezonowe sklepy nadmorskie, szukajace pracownikow za 9 000 zl mieisecznie i ich wlasciciele
      straaasznie narzekajacy,ze nikt nie chce pracowac a wyjscie jest proste- zaplac wiecej bedziesz mial
      solidnego pracownika)
      • edytais Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 00:54
        9000 zl miesiecznie to nie tak zle na Polske....
        • aniutek Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 01:02
          hehehe oszczywiscie mialo byc 900 zl :)
      • katlia Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 18:55
        Wiesz, jednego nie bardzo rozumiem. W USA tez sa bardzo marne sezonowe prace -
        ale high school students chetnie tam pracuja. Chyba 900zl dla jakiegos 16-sto
        latka to OK? Czy po prostu ci pracodawcy nie chca zatrudniac tak mlodych ludzi
        (co na zachodzie jest zupelnie normalne)?
    • triskell Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 04:36
      A ja znowu grzecznie proszę - A może by się nam tak nowa koleżanka przedstawiła,
      kilka słów o sobie napisała? :-)
      • rhodeisland Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 18:20
        Kolezanka nie pisze o sobie na Internecie, ale dzieli sie swoimi przemysleniami
        i jest ciekawa opini innych. Jesli sie z kims osobiscie zaprzyjazni, to bedzie
        bardziej sklonna do zwierzen.
    • artremi Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 19:48
      Glowny problem w PL jest to ze jest bardzo mala srednia klasa i cos ok 50%
      ludzi zyje ponizej granicy ubostwa.

      Ludzie kupuja glownie zywnosc - wiec na to jest rynek i ceny sa niskie.

      Inne "luksusowe" rzeczy sprzedawane sa w malych ilosciach i dlatego ceny sa
      wysokie.
      • edytkus Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 20:40
        artremi napisała:
        > Inne "luksusowe" rzeczy sprzedawane sa w malych ilosciach i dlatego ceny sa
        > wysokie.

        a takze dlatego ze procent VAT jest z kosmosu :O

        wyzej byla mowa o pracujacych nastolatkach, nie no ludzie, przeciez przecietny nastolatek w Polsce nie
        pracuje
        • ertes Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 22:35
          eeee tam przeciez dekarze niechca pracowac w Irlandii bo maja duzo wiecej w Polsce.
    • nanuk24 Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 22:47
      Naprawde uwazacie, ze w Polsce jedzenie jest tanie?:-0
      • aneta05 Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 03.07.06, 22:55
        nanuk24 napisała:

        > Naprawde uwazacie, ze w Polsce jedzenie jest tanie?:-0
        >


        jest tansze niz w USA, ale za godzine pracy pewnie tutaj mozna kupic wiecej niz w PL
        • rhodeisland Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 04.07.06, 16:53
          Chyba jest dosc tanie, bo znam ludzi, ktorzy woza je do Anglii.
          • aniutek Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 04.07.06, 22:49
            tak- warzywa, owoce, miecho, makarony, maki etc i wszytsko co dostepne na bazarze jest tanie, mam na
            mysli nie przetworzone produkty. reszta hmmm gorzej.
            • aneta05 Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 04.07.06, 23:02
              aniutek napisała:

              > tak- warzywa, owoce, miecho, makarony, maki etc i wszytsko co dostepne na bazar
              > ze jest tanie, mam na
              > mysli nie przetworzone produkty. reszta hmmm gorzej.
              >

              i jeszcze jak smakuje??? palce lizac (te produkty bazarowe oczywiscie)
              • edytkus Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 04.07.06, 23:54
                aneta05 napisała:


                > >
                >
                > i jeszcze jak smakuje??? palce lizac (te produkty bazarowe oczywiscie)

                gorzej ze pochodzenie nieznane
                • ertes Smacznego 05.07.06, 00:26
                  Ach to smaczne jedzenie w Polsce. Pycha:

                  Wciskają nam nieświeżą i brudną żywność!

                  To co odkryliśmy na zapleczu warszawskiego sklepu "Champion" jest wstrząsające.
                  Przeterminowane produkty są odświeżane, a następnie sprzedawane nieświadomym
                  klientom.

                  Wracamy do tematu przeterminowanej żywności w sklepach. Zebrane przez nas dowody
                  są niepodważalne i wstrząsające. Czego nie widzi klient? Co się dzieje na
                  zapleczu? Nasza redakcyjna koleżanka pracowała w sklepie "Champion" należącym do
                  sieci Carrefoure (przeczytaj wywiad!).

                  - Pracowałam przez tydzień w dziale z wędlinami, serami i rybami. Zawsze
                  wiedziałam, że nie znamy całej prawdy o sprzedawanej żywności - opowiada Ala. -
                  Widziałam takie rzeczy, że przerosły one moje najśmielsze oczekiwania. To nie
                  mieści się w głowie przeciętnego pracownika. To jest straszne.

                  - Daty są zdrapywane, naklejane nowe. Stare wędliny, spleśniałe kaszanki,
                  przeterminowane sery. Obślizgłe kiełbasy były myte pod kranem i wracały z
                  powrotem na ladę. Niektóre z nich były dodawane do bigosu. Zgniłe warzywa, które
                  na przykład były dodawane do leczo (zobacz galerię zdjęć!). Spleśniałe są także
                  ciastka - wylicza nasza koleżanka.

                  uwaga.onet.pl/1186591,archiwum.html
                  • artremi Re: Smacznego 05.07.06, 00:33
                    Ja tez nie rozumiem dlaczego Polacy tak zachwycaja sie swoim jedzeniem.

                    Czy chleb w Panera Bread czy Whole Foods nie jest rownie smaczny jak polski
                    chleb?

                    Ostatnio jak bylam w Polsce, to znalazlam robaki w paczce ciastek... Odnioslam
                    do sklepu i pan nie byl zbyt zachwycony, gdy poprosilam o zwrot pieniedzy.
                    • tamsin Re: Smacznego 05.07.06, 01:31
                      Tez sie zastanawiam nad tym zjawiskiem, kupilam w polskim sklepie knedle, chyba
                      w pamieci mialam cos innego bo knedle sa obrzydliwe. Sentyment sentymentem, ale
                      po latach moje kubki smakowe zdecydowanie juz nie moga zdzierzyc smaku np.
                      kapuchy kiszonej. Jak bylam w Polsce w odwiedzinach, to jedzenie bylo dla mnie
                      jakby wyzwaniem - na drugi dzien bylam chora, reszte mojego pobytu praktycznie
                      przetrwalam o suchym chlebie.
                      • aniutek Re: Smacznego 05.07.06, 01:54
                        nie pisalam o supermarketach a o bazarach :)
                        szczegolnie lubie kupowac od dzialkowcow czy starszych babc siedzacych na obrzerzach bazarow, a ze
                        zoladki nasze juz nie przyzwyczjaone do smalcu, kapuchy i takich tam to juz zupelnie inna sprawa.
                        dal mnie nie ma lepszego chleba niz baltonowski z piekarni sluzewieckiej :)
                        i zadne whole foods czy sullivan street bakery mi nie zastapi mojego chleba warszawskiego ( i masla
                        tez :) heheheh
                        IMO w Pl zarcie mimo wszystko jest smaczniejsze niz tutaj, truskawy, poziomki, czarne jagody, jablka,
                        cielecina wszystko jest lepsze niz tutaj, smaczniejsze po prostu ( i zaznaczam nie pisze o
                        supermarketach a tym bardziej klasy champion czy inszej biedrony)
                        a ryby wedzone?
                        ech .....
                        • artremi Re: Smacznego 05.07.06, 01:58
                          A skad pochodza w Polsce ryby? Z Wisly czy Baltyku? Tutaj w Stanach mozesz
                          kupic ryby z calego swiata. Np. dziki losos z Alaski. Co prawda jest drogi, bo
                          kosztuje $15/lb lub wiecej. Ale chyba nie powiesz ze lososie w Polsce (tzn z
                          hodowli w Norwegii) sa lepsze jakosciowo?

                          Zgadzam sie z owocami, bo w Polsce sa lokalne i duzo swiezsze.
                          • aniutek Re: Smacznego 05.07.06, 02:01
                            ja nie o lososiu a o makreli czy sledziu pisze
                          • aniutek Re: Smacznego 05.07.06, 02:02
                            a wegorz czy sieja na mazurach?
                            fladra nad morzem jeszcze ciepla z wedzarni?
                            • artremi Re: Smacznego 05.07.06, 03:21
                              Na pewno cos jest w swiezej rybce usmazonej prosto na plazy. :-)

                              Ja tez bardzo lubie ryby. Teraz duzo kupuje w Trader Joe's, z tym ze sa to
                              mrozonki. Zdaje sie, ze w wiekszosci z Azji. Bardzo polecam. Sama kupuje duze
                              ilosci i mysle zawsze ze mi starczy na miesiac, ale zwykle po tygodniu musze
                              znowu jechac na zakupy.

                              Dla wielbicieli pierogow, Trader Joe's ma tez fajne pierogi azjatyckie (gyoza)
                              z owocami morza. Moze nawet lepsze niz polskie pierogi z ziemniakami! :-)
                        • ertes Smaczniejsze? 05.07.06, 03:13
                          Co to znaczy smaczniejsze?
                          Mnie zawsze to dziwi ze tak zachwycamy sie polskim jedzeniem ale poza Polakami
                          nikt tego nie robi? A dlaczego? Po prostru dlatego ze my jestesmy przyzwyczajeni
                          i tyle. A tak naprawde nic szczegolnego w tych kiszonych kapuchach, kaszankach
                          itp nie ma.
                          • aniutek Re: Smaczniejsze? 05.07.06, 05:03
                            pisalam o owocach, warzywach, miesie, masle i chlebie - ktore IMO maja aromat, sa naturalniejsze w
                            smaku, prawdziwsze nie zajezdzaja chemia. a smak hmmm jak gust trudno dyskutowac.
                            nikt sie nie zachwyca? nie zgadzam sie -" polska kielbasa" w kazdym sklepie, pierogi w bardzo wielu.
                            ale mi nie chodzilo o nasze wyroby a o to co rosnie i lazi w PL, na dzialkach, polach, w gospodarstwach,
                            takie np jajka , pachnacy pomidor, maslo......
                            • edytkus Re: Smaczniejsze? 05.07.06, 06:54
                              aniutek napisała:

                              > pisalam o owocach, warzywach, miesie, masle i chlebie - ktore IMO maja aromat,
                              > sa naturalniejsze w
                              > smaku, prawdziwsze nie zajezdzaja chemia. a smak hmmm jak gust trudno dyskutowa
                              > c.
                              > nikt sie nie zachwyca? nie zgadzam sie -" polska kielbasa" w kazdym sklepie, p
                              > ierogi w bardzo wielu.
                              > ale mi nie chodzilo o nasze wyroby a o to co rosnie i lazi w PL, na dzialkach,
                              > polach, w gospodarstwach,
                              > takie np jajka , pachnacy pomidor, maslo......

                              przeciez tu tez mozna kupic od farmerow itp., smakuje tak samo jak polskie (vide truskawki o ktorych
                              pisalam w innym watku, mniam)
                              • ertes Re: Smaczniejsze? 05.07.06, 15:42
                                Wlasnie, tylko zeby to zrobic w 10 milionowym NYC to trzeba jechac 2 godziny do
                                pierwszej farmy czy farmers market z prawdziwego zdarzenia a w Polsce wystarczy
                                20 minut i sie jest na wsi.

                                Tak czy inaczej dla mnie zawsze ciekawostka bylo to ze my tak kochamy nasz chleb
                                i oczywiscie arogancko uwazamy ze jest najlepszy a prawie caly swiat nie zna
                                tego super produktu. Jak to jest wiec? Moze on tylko dla nas taki dobry a innym
                                po porstu nie smakuje.
                            • ertes Re: Smaczniejsze? 05.07.06, 15:37
                              >polska kielbasa" w kazdym sklepie

                              Gdzie??? Bo w calym LA sa dwa polskie sklepy i tylko tam jest poslka kielbasa.
                              Pomidor z dzialki bedzie pachnial tak samo w Polsce, USA i Pernambuko. Tak samo
                              inne wyroby wiec nie bardzo kapuje co w tym takiego specjalnego?
                              To samo jajka i inne.

                              200 metrow od miejsca gdzie mieszkam mam farme organicznych truskawek. Pyszne.
                              • aniutek Re: Smaczniejsze? 05.07.06, 17:03
                                ta "kielbasa"
                                www.hillshirefarm.com/products/default.aspx?c=1
                                zgadzam sie, ze kupione na frmie jest pyszne, jeno jak napisalaes sam Ertes z NYC na farme co
                                najmniej 2 h jazdy :( a w Warszawie na bazarze obok domu.
                                • ertes Re: Smaczniejsze? 05.07.06, 17:05
                                  Aniutek chyba sama wiesz ze ta kielbasa poza nazwa nie ma nic wspolnego z polska
                                  kielbasa.
                                  > zgadzam sie, ze kupione na frmie jest pyszne, jeno jak napisalaes sam Ertes z N
                                  > YC na farme co
                                  > najmniej 2 h jazdy :( a w Warszawie na bazarze obok domu.

                                  Wlasnie. Dlatego to wcale nie oznacza ze jedzenia tam jest lepsze tylko akurat
                                  dla Ciebie bardziej dostepne.
                          • kasiab75 Re: Smaczniejsze? 05.07.06, 22:22
                            to nie prawda - ludzie ktorzy byli w polsce i jedli w dobrych miejscach polskie jedzenie bardzo sobie
                            chwala, a ze czyjas babcia czy ciocia kiepsko gotuje i uraczy goscia czyms takim no to co sie dziwic. albo
                            zje w prawdziwie polskim barze wietnamskim......
                            • triskell Re: Smaczniejsze? 06.07.06, 01:10
                              Pewnie, jak z wszystkim, jest to kwestia indywidualna - jednym zasmakuje, innym
                              nie. Mój mąż uwielbia polskie jedzenie, zwłaszcza bigos, rolady wołowe (takie z
                              musztardą, ogórkiem kiszonym i boczkiem) i fasolkę po bretońsku. Bardzo też lubi
                              barszcz, zupę szczawiową, żurek i ogórkową.
                              • edytkus Re: Smaczniejsze? 06.07.06, 02:17
                                triskell napisała:

                                > Mój mąż uwielbia polskie jedzenie, zwłaszcza bigos, rolady wołowe (takie z
                                > musztardą, ogórkiem kiszonym i boczkiem)

                                u nas to sie nazywa zrazy (cebule jeszcze dodaje), ostatnio nie wyszly (nie z mojej winy, cos z miesem
                                bylo nie tak) i tymczasowo nikt nie lubi ;)

                                byly chlopak mojej siostry zachwycal sie tluczonymi ziemniakami (bez mleka) ;)
                                • triskell Re: Smaczniejsze? 06.07.06, 02:49
                                  edytkus napisała:
                                  > u nas to sie nazywa zrazy (cebule jeszcze dodaje)

                                  Wiem, mea culpa, zrazy to nazwa prawidłowa, moja mama nazywa to roladami i tak
                                  jakoś przejęłam (tak zupełnie nie na temat - moja mama również na podpaski mówi
                                  "opaski" i tego _nie_ przejęłam ;-P). A cebuli nie lubię, więc sama wywaliłam z
                                  przepisu. U moich rodziców zawsze zrazy dla mnie były jakoś oznaczone (np.
                                  zawijane nitką zamiast spięcia metalowymi szpilkami), bo to były te jedyne bez
                                  cebuli :-).
                                  • edytkus Re: Smaczniejsze? 06.07.06, 03:16
                                    triskell napisała:

                                    >moja mama również na podpaski mówi
                                    > "opaski"

                                    moja Mama mowila ze za jej czasow tampony nazywaly sie "korki" :)

                                    >
                                    > zawijane nitką zamiast spięcia metalowymi szpilkami

                                    ja uzywam wykalaczek
                  • jeszcze_dzis Re: Smacznego 05.07.06, 21:05
                    Dokladnie to samo robia w Stanach. Jak nie pamietasz to pare lat temu byla
                    afera ze na miesa w sklepach naklejaja nowe nalepiki i dalej sprzedaja. Polski
                    problem z tym to nie wyjatek a moznaby powiedziec norma na swiecie.
                    • ertes Re: Smacznego 06.07.06, 03:05
                      Nieprawda. Jest to wyjatek.
                      Norma jest w Polsce.
    • rhodeisland Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 01:51
      I nie trzeba nawet jechac do Panery, czy Whole Foods. Prawie kazdy sklep
      spozywczy ma wlasny chleb bez konserwantow. Pamietam czerstwy chleb ze sklepu
      polskiego w Chicago. Nie taki pamietam z Polski. Mysle o kupieniu bread machine
      i robieniu swojego chleba.
      • aniutek Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 01:59
        raz zrobilam sama tutaj chleb - byl pyszny!!!!! no rewelacja :) nie robie wiecej bo bylibysmy juz
        kwadratowi hehehe
        ale i tak najbardziej lubie ten baltonowski do kupienia w sklepie obok moich rodzicow, no i ja lubie
        czerstwy chleb, ten tutejszy robi sie twardy jak kamien a nie zczerstwieje :(
      • triskell Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 02:27
        rhodeisland napisała:
        > Mysle o kupieniu bread machine
        > i robieniu swojego chleba.

        Wiesz, ja mam bread machine, po krótkim okresie eksploatacji stoi sobie od
        jakiegoś czasu nie ruszana w szafce, a chleb ... piekę w foremkach w piekarniku.
        Jakoś ten z bread machine (niezależnie od konkretnego rodzaju ciasta) nie ma ani
        skórki tak chrupiącej, ani w ogóle smakiem nie dorasta swojemu odpowiednikowi z
        piekarnika. Moim zdaniem przynajmniej.
        • rhodeisland Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 03:59
          Zachecilas mnie. Sprobuje upiec w piekarniku.
          • triskell Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 04:23
            Blaszkę (może być taka keksowa) najlepiej psiknąć wcześniej cooking spray
            (ewentualnie cieniutko wypędzelkować jakimś innym tłuszczem), żeby Ci się nie
            przylepił. A żeby skórka była chrupiąca, polecam świeżo wyjęty z foremki
            (gorący) chleb złapać przez ściereczkę kuchenną i przejechać po nim kilka razy
            namoczoną w zimnej wodzie dłonią. Potem zawinąć w tą ściereczkę (nie frotową
            tylko taką cieńszą) i tak przechowywać. Pycha, chyba jutro też znowu upiekę :-).
            • aniutek Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 04:57
              ja pieklam nie w maszynie a w piecu na kamieniu do pizzy.
              chrupiacy, pyszny :)
              chcesz przepis? nazywa sie to chleb emigrantow
              • edytkus Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 06:58
                aniutek napisała:

                > ja pieklam nie w maszynie a w piecu na kamieniu do pizzy.
                > chrupiacy, pyszny :)
                > chcesz przepis? nazywa sie to chleb emigrantow

                ja bym chciala ale maly problem: skad piec, skad kamien? i to taki do pizzy? tak mi sie cos zdaje ze
                jedyne kamienie jakie dotad tu widzialam to te podtrzymujace brzegi okolicznych zbiornikow wodnych
                ;)
                • sondra Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 16:34
                  Bardzo duzo tych polskich upodoban kulinarnych wynika po prostu z tesknoty za
                  dziecinstwem. Kazda nacja ma jakies "comfort foods", niektore bardzo obrzydliwe
                  dla innych nacji ;-). Ale to sa takie indywidualne tesknoty - natomiast ogolna
                  jakosc jedzenia w USA to czesto kwestia decyzji zeby wydac troche wiecej niz
                  absolutne minimum. To, ze na kazdym kroku dostepny jest jakis niejadalny junk za
                  bardzo male pieniadze, nie przeszkadza mi kupowac dobrego jedzenia, ktorego tu
                  jest mnostwo.

                  Polskie jedzenie nigdy mi specjalnie nie smakowalo, z wyjatkiem sezonowych
                  nowalijek. Kiedy odwiedzam Polske, ciagle widze maly wybor swiezych warzyw i
                  owocow w supermarketach. Zauwazylam, ze to sie poprawia, ale ciagle w zimie
                  trudno jest zdobyc dobre skladniki do urozmaiconej salaty. Za to w lecie na
                  targach oczywiscie jest duzy wybor pysznosci, ale tak sie dobrze sklada, ze
                  wiekszosc tych produktow mam takze tutaj i wcale nie musze jechac godzinami -
                  mam super farme 15 minut od domu. Wybor serow, nawet we francuskim Carrefourze w
                  Warszawie, jest tez ubozszy niz w dowolnym Whole Foods.

                  Co do dobrego chleba, to jest jeden z tych artykulow, ktorych mi brakuje wlasnie
                  kiedy jestem w Polsce! Moze trzeba umiec znalezc dobre zrodlo, ale w centrum
                  Warszawy na razie go nie odkrylam. Natomiast tutaj mamy swietnego pieczywa pod
                  dostatkiem. Aniutku, nie moge uwierzyc, zeby NYC byl pod tym wzgledem gorszy od
                  Bostonu! Mam w okolicy kilka doskonalych malych piekarni, ale tez zarowno Whole
                  Foods, jak i inne duze supermarkety maja spory wybor swiezego "europejskiego"
                  pieczywa. Najbardziej lubie rozne odmiany ciabatty (kazda piekarnia ma swoj
                  wlasny przepis, wiec troche sie roznia, ale charakter chleba jest podobny -
                  chrupiaca skorka, a miazsz dosc scisly, nie puchaty) i rozne chleby, ktore maja
                  w nazwie "francuski wiejski". Czesc tych chlebow jest pieczona w Whole Foods na
                  miejscu, wiec czasem mozna kupic wrecz goracy. A potem mozna go jesc przez
                  tydzien, bo kiedy czerstwieje, to zachowuje smak i nie kruszeje. A do tego
                  dochodza rozne chlebki i buleczki z owocami i orzechami (cranberry-pecan albo
                  raisin-walnut) - ten typ pieczywa jest chyba ciagle w Polsce malo znany.

                  Jedyny polski wyrob, po ktory jezdze regularnie do polskiego sklepu to bialy ser
                  - tego sie Amerykanie jeszcze nie nauczyli robic. I zawsze bedzie mi brakowac
                  poziomek :-).
                  • aniutek Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 17:15
                    Polskiego chleba to ja wlasna ( niemala ;) piersia bronic bede hehehehe
                    tego baltonowskiego z piekarni sluzewieckiej of kors.
                    jest tu pieczywo bardzo dobre, mase swietnych piekarni - przeciez ja nie mwoie ,ze nie ma! sa ! mowie
                    o zakupach na bazarze, ja to lubie i sprawie mi autentyczna przyjemnosc lazenie miedzy stertami
                    jablek po .80 gr za kilo hehehe czy mlodych marchewek czy kartofli, ogorkow kiszonych nie moge
                    doniesc do domu - zawsze je zezre :) moze to kwestia sentymentu? ale sama Sondro przyznajesz,ze ni
                    sera ni nowalijek tutaj niet.
                    Ja wyszukuje tutaj sezonowych marketow na ulicach, potrafia miec prawdziwe chrupiace jablka,
                    soczyste gruszki i inne pysznosci, WF lubie ale mam kawalek drogi, juz za chwile maja otworzyc jeden
                    w sasiedztwie ale jakies problemy z licencjami przedluzaja sprawe.
                    Oszczedzac nie za bardzo potrafie a na zarciu - w zyciu za dobrze wszyscy gotujemy i za bardzo jesc
                    lubimy :)
                    /kiedy zjedziesz do NY? zapraszam !!!!!!/
                    • ertes Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 17:20
                      > doniesc do domu - zawsze je zezre :) moze to kwestia sentymentu? ale sama Sondr
                      > o przyznajesz,ze ni
                      > sera ni nowalijek tutaj niet.

                      I znowu sie nie poznali na swietnej polskiej zywnosci?
                      Coprawda dzieki temu ze mieszkam w stanie ktory zywi wiekszosc ameryki polnocnej
                      to i mam dostep to roznorkaiego, swietnego jedzenia.
                      Widac w NYC was glodza.
                      • jeszcze_dzis Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 21:31
                        Ertes,

                        Ja uwazam ze polskie jedzenie jest bardzo dobre i smakuje wielu osoba tylko nie
                        jest rozreklamowane tak jak byc powinno. Prawie kazdy w stanach wie co to jest
                        "polish kielbasy" i "pierogis". Szczegolnie polskie domowe jedzenie jest
                        pysznie i nie ma smaku masowej produkcji.

                        Polskie dania wymagaja czesto pracy a wiekszosc ludzi robi i je to co produkuje
                        sie najszybciej. Taki polski bigos aby mial dobry smak potrzebuje trzech dni
                        aby smaki sie przegryzyly. Schabowego trzeba przyprawic i obtoczyc w panierce w
                        czasie gdy amerykanskie steki czy hamburgery wrzucia sie na grilla i po 10
                        minutach ma sie obiad. Golabki, pierogi, kopytka nie beda gotowe w pol godziny.

                        Naprawde mamy bardzo bogata kuchnie - zreszta pomysl ile salatek czy surowek
                        jestes w stanie sobie skojarzyc z polska kuchnia a ile z amerykanska. Prawie
                        kazda amerykanska surowka opiera sie na salacie. Cesear salad - salata, ser
                        parmezan, i "croutons". Cobb salad - salata, jajka na twardo, bekon, itd.
                        Polskie sa bardzo roznorodne.

                        • edytais Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 21:50
                          Wlasnie! Ja nie gotuje za duzo po polsku bo sa to dania pracochlonne. dopiero
                          jak mama przyjechala to sie w to "bawila". Nawet polskie dania gotowce nie sa
                          tak smaczne jak domowej roboty. Szkoda, ze przy nich trzeba sie tak narobic :(

                          Ktos wspomnial kapuste kiszona i ze mu juz nie smakuje. Moze ona sie po prostu
                          zmienila na ta, ktora latwiej jest wyprodukowac masowo. Kapusta kiszona taka
                          tradycyjna jest bardzo zdrowa. Niestetu w sklepie takiej nie kupisz. Ta co
                          jest dostepna jest kiszona octem i pasteryzowana zabijajc w ten sposob to co w
                          niej najzdrowsze. Natomiast ta tradycyjna jest kiszona przez proces tzw.
                          lactofermentation i jest bez octu z mala iloscia soli pozwalajaca na rozwoj
                          porzytecznych bakterii jednoczesnie nie pozwalajaca na zgnicie kapusty.
                          Mikroorganizmow i wit C w tym jest cale mnostwo (innych wit. tez). Jest super,
                          zeby wzmocnic odpornosc. Takiej kapusty nie kupisz w sklepie. Jest
                          sprzedawana na zamowienie w sklepie internetowym i kosztuje cos kolo $14 za
                          litr. To ze wzgledu na trudnosc masowej produkcji: rozwoj bakterii i
                          fermentacja tradycyjna jest trudniejsza niz wrzucenie kapusty w ocet i
                          zapasteryzowanie w plastikowej torebce :(
                          Oczywiscie taka kapusta kiszona ma zupelnie inny smak niz z octem. Za czasow
                          komuny kapusta byla prawdziwie kiszona, teraz to tylko octowka :( szybka i
                          tania.
                        • tamsin Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 21:54
                          ja znalam dwa rodzaje salat z Polski: ze slodka smietana, i druga z kwasna.
                          Rozreklamuj troche te roznorodne salaki polskie, bo dawno wyjechalam z Polski i
                          tak naprawde zadnej nie znam.
                          • nanuk24 Re: Dobry przyklad z tym chlebem 06.07.06, 00:01
                            Cos ubogo cie zywili w tej Polsce, skoro znasz tylko dwie:-) Powaznie mowilas?
                            Bo ja znam takie:
                            mizeria, surowka z tartej marchewki z groszkiem i porem, surowka z tertej
                            marchewki z rodzynkami i chrzanem, surowka z kiszonej kapusty z orzechami i
                            ananasem, surowka z kiszonej kapusty z jablkiem i marchwia, surowka z czerwonej
                            kapusty, gotowana marchewka z groszkiem, gotowane buraki starte na drobnej
                            tarce, gotowane buraki starte na grubej tarce, z cebula, surowka z brukseli,
                            surowka z czerwonej kapusty, surowka z bialej kapusty i z koprem, surowka z
                            czerwonej papryki, surowka tzw wiosenna(wszystkie sezonowe warzywa), surowka z
                            dyni, surowka z kalarepy, surowka z surowej czerwonej kapusty(kila rodzai


                            I jeszcze troche ich jest, ktore mama robila do obiadu. Wszystkie te wymienione
                            sa dosc powszechne w PL:-)
                            • tamsin Re: Dobry przyklad z tym chlebem 06.07.06, 00:11
                              Tak bylo w Polsce, ubogie zywienie i pyrki ze schbowym to takie zelazne danie
                              na kazda okazje :-) Z tych wszystkich wymienionych to znalam te kapuchowate,
                              ogorki kiszone, ananasami nikt mnie nie karmil, gotowane buraki i marchew z
                              groszkiem to chyba nie surowka, wiec dlatego nie wspominalam.

                              p.s. przypomina mi sie historia z mojej szkoly, gdy na dlugiej przerwie
                              dzieciaki biegaly do warzywniaka i kupowaly co tam bylo. Jeden chlopak tak
                              sobie dogodzil kiszona kapusta na pusty zoladek, az zwymiotowal podczas lekcji,
                              pech chcial ze siedzial w pierwszej lawce, stykajacej sie zreszta ze stolem
                              nauczyciela..
                            • ertes Re: Dobry przyklad z tym chlebem 06.07.06, 02:58
                              A najbardziej powszechna to byla ta z ananasem...
                              ech...
                              • nanuk24 Re: Dobry przyklad z tym chlebem 06.07.06, 08:37
                                A wyobraz sobie Drogi Ertesie, ze nastaly czasy, ze kuchnia polska wzbogaca sie
                                o nowe potrawy:-)Kiedy Ty w okresie nastoletnim jadles ogorki z octem(bo tylko
                                ten byl na polkach w sklepie;-) to ja juz w okresie nastoletnim obzeralam sie
                                surowka z orzechami wloskimi i ananasem:-0 Wyobraz sobie, ze ananasy i orzechy
                                juz od dawien dawna sa dostepne w KAZDYM sklepie, nawet w sklepikach w zabitych
                                dechami wsiach:-)
                                Tak. Za MOICH czasow surowka z kapusta kiszona, orzechami i ananasem byla(i
                                jest zreszta nadal) surowka powszechna. No takie to czasy nastaly, ze
                                egzotyczne owoce i kawa nie sa czyms nazdzwyczajnym w Polsce;-)
                        • ertes Re: Dobry przyklad z tym chlebem 06.07.06, 03:03
                          Ja wiem ze *TY* uwazasz polskie jedzenia za dobre. Jestes Polka.

                          Jednak twoje argumenty o skomplkowanym przyrzadzaniu polskich potraw maja sie
                          nijak do rzeczywistosci gdyz kuchnia wloska, farncuska, arabska, meksykanaska,
                          japonska chinska i wiele innych sa rownie skomplikowane a restauracje mozna
                          znalezc na co drugim rogu ulicy.

                          Tyle samo salatek i surowek mozna znalezc w innych krajach. Zajrzyj chociazby do
                          pierwszego lepszego sklepu.

                          Gdyby nasze zarcie bylo tak super wspaniale to byloby popularne a nie jest. Wogole.
                    • sondra Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 18:09
                      aniutek napisała:

                      > ale sama Sondr
                      > o przyznajesz,ze ni
                      > sera ni nowalijek tutaj niet.

                      :-)

                      To chyba niejasno sie wyrazilam - typowego bialego polskiego sera (ser twarogowy
                      poltlusty) rzeczywiscie nie wyrabiaja, bo te rozne imitacje firmy Frienship i
                      roznych mleczarni z Chicago to jednak nie to. Wiec kupuje w polskim sklepie ser
                      z mleczarni w Sierpcu. To jest wlasnie taki "comfort food". Ale za to innych
                      serow mam tu duzo wiekszy wybor niz w Polsce.
                      A nowalijek tez tu mamy pod dostatkiem, tylko ze wlasnie tylko w sezonie - taka
                      jest zreszta definicja nowalijki :-). Teraz jest np. mlody zielony groszek i
                      pyszne lokalne truskawki (Amber moze potwierdzic). Potem beda pomidory z
                      okolicznych farm, chociaz przyznam, ze najbardziej mi smakuja pomidory na Long
                      Island.

                      > /kiedy zjedziesz do NY? zapraszam !!!!!!/

                      Juz Ty sie nic nie boj - kiedy bede sie wybierac do NYC, to Cie najazd nie
                      ominie :-). Ale nie wiem jak to bedzie tego lata - moze uda mi sie zorganizowac
                      przystanek w drodze na Long Island (chociaz zwykle jedziemy skrotem i bierzemy
                      prom).
                • aniutek Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 17:05
                  piec = piekarnik
                  pizza stone = ww1.williams-sonoma.com/cat/pip.cfm?skus=1242981&pkey=xsrd0m1%7C15%
                  7C0%7C%7C%7C%7C%7C%7Cpizza%20stone&gids=sku1242981&cmsrc=sch
                  do kupienia tam gdzie garnki, formy, noze etc
                  • ertes Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 17:22
                    Wrzuc ten dlugi link tutaj:
                    tinyurl.com/
                    Zrobi sie krotszy i sie nie polamie.
                    • edytkus Re: Dobry przyklad z tym chlebem 05.07.06, 18:08
                      gdy ostatni raz lecialam do Polski slinka mi ciekla na mysl o "prawdziwych" pierogach, kaldunach, ciastach
                      itp., rodzina sie wysilila a ja... zmuszalam sie do jedzenia, nic mi nie smakowalo :O, ale przynajmniej
                      troche schudlam ;). Tzw. polskiego chleba nie kupuje, w ogole malo pieczywa jadam.
    • rhodeisland Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 05.07.06, 18:47
      Cieszy mnie, ze coraz latwiej o dobre jedzenie, ze organiczne tanieje. Zawsze
      mnie razilo, ze pewne produkty sa albo obrzydliwie slodkie, albo produkowane ze
      sztucznym slodzikiem. Jestem ostatnio w sklepie i widze dzem, ktory jest po
      prostu mniej slodzony zwyklym cukrem. Czy tak trudno bylo to wymyslec?
      Emigranci sa przyzwyczajeni do tego, ze np. pomidor, truskawki, chleb powinny
      miec mocny, pomidorowy, truskawkowy, chlebowy smak. Przecietny Amerykanin
      bedzie szukal jak najtanszego jedzenia, niewazne jak przetworzonego. Wyladuje
      za to wozek napojami gazowanymi. Na to mu nie szkoda pieniedzy. Mam wrazenie,
      ze Amerykanie dopiero po wyjezdzie do Europy zaczynaja doceniac smak dobrego
      jedzenia i szukaja go w Stanach. Oczywiscie, ze warto oszczedzac, ale nie do
      tego stopnia, ze je sie byle co. Szkoda zdrowia.
      Unikam zwyczajnej wolowiny, takiej z hormonami, antybiotykami, zwlaszcza
      mielonej. Mysle, ze ta mielona wolowina, ktora jest najtanszym miesem jest
      odpowiedzialna za amerykanska monstrualna otylosc. Codzienna dawka hormonow
      prowadzi do sylwetki z cienkimi nozkami i wielkim tulowiem. Moze sie myle.
      • edytais aniutek, edytkus 05.07.06, 21:14
        Aniutek, prosze o przepis na ten chleb emigranta :) pleeeaaase...

        edytkus pizza stone jest w targecie 15 calowa cos kolo $10 (maz niedawno dwie
        kupil). Ja robie pizze sama i wychodzi o wiele lepsza na tym kamieniu niz z
        blachy. Mam przepis na prebaked pizze i robie 2 na raz, jedna do jedzenia,
        druga do zamrozenia.

        Mi tez sie smak zmienil. Zgadzam sie, ze duzo tych ulubionych potraw jest nie
        dlatego, ze sa pyszne, ale dlatego, ze na nich sie wychowalam. Podczas pobytu
        w Polsce z mezem dalam mu sprobowac niektorych moich takich najulubienszych
        spodziewajac sie ohow i ahow z jego strony, a on ku mojemu ogromnemu zdziwieniu
        albo nie byl zachwycony tak jak ja, albo mu nawet nie smakowalo.
        Ostatni pobyt mamy oswiecil mnie jak bardzo moj smak sie zmienil. Mama
        gotowala probujac mi dogodzic a mi nie smakowalo. To co nam smakowalo, mojej
        mamie nie za bardzo.
        • ertes Re: aniutek, edytkus 06.07.06, 03:10
          Kilka lat temu gdy bylem w Polsce odwiedzajac rodzine w roznych miastach
          podstawowym daniem byly ziemniory i schaboszczak. Ewentualnie jakias duszenina w
          ciezkich sosach. brrrr
          I gdzie ta opisywana tutaj roznorodnosc?
          • nanuk24 Re: aniutek, edytkus 06.07.06, 08:52
            > Kilka lat temu gdy bylem w Polsce odwiedzajac rodzine w roznych miastach
            > podstawowym daniem byly ziemniory i schaboszczak. Ewentualnie jakias
            duszenina
            > w
            > ciezkich sosach. brrrr
            > I gdzie ta opisywana tutaj roznorodnosc?


            LOL
            Rodzina rodzinie nierowna;-) Widocznie w twojej famili gospodynie nie maja
            wyobrazni w kuchni. A wez nastepnym razem w prezencie zamiast ananasow i
            orzechow wloskich(do tej surowki, ktorej jeszcze nie jadles;-) podaruj ksiazke
            kucharska moze byc Kuchnia Polska i rodzinka zobaczy ile to potraw polskich
            moze powsatac z jednej glupiej wieprzowinki i Ty biedaku bedziesz odpowiednio
            odzywiony i nie bedziesz wreszcie schaboszczakami bekal;-)
      • ertes Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 06.07.06, 03:08
        rhodeisland napisała:

        > Cieszy mnie, ze coraz latwiej o dobre jedzenie, ze organiczne tanieje. Zawsze
        > mnie razilo, ze pewne produkty sa albo obrzydliwie slodkie, albo produkowane ze
        >
        > sztucznym slodzikiem. Jestem ostatnio w sklepie i widze dzem, ktory jest po
        > prostu mniej slodzony zwyklym cukrem. Czy tak trudno bylo to wymyslec?
        > Emigranci sa przyzwyczajeni do tego, ze np. pomidor, truskawki, chleb powinny
        > miec mocny, pomidorowy, truskawkowy, chlebowy smak. Przecietny Amerykanin
        > bedzie szukal jak najtanszego jedzenia, niewazne jak przetworzonego. Wyladuje
        > za to wozek napojami gazowanymi. Na to mu nie szkoda pieniedzy. Mam wrazenie,
        > ze Amerykanie dopiero po wyjezdzie do Europy zaczynaja doceniac smak dobrego
        > jedzenia i szukaja go w Stanach. Oczywiscie, ze warto oszczedzac, ale nie do
        > tego stopnia, ze je sie byle co. Szkoda zdrowia.
        > Unikam zwyczajnej wolowiny, takiej z hormonami, antybiotykami, zwlaszcza
        > mielonej. Mysle, ze ta mielona wolowina, ktora jest najtanszym miesem jest
        > odpowiedzialna za amerykanska monstrualna otylosc. Codzienna dawka hormonow
        > prowadzi do sylwetki z cienkimi nozkami i wielkim tulowiem. Moze sie myle.

        Mylisz sie i wypisujesz bzdury. Wszystkiemu teme co napisalas zaprzecza
        lawionowo rosnaca ilosc sklepow z organiczna zywnoscia. Nie jest to na pewno
        skutkiem wyjazdow do Europy hehehe
        • rhodeisland Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 06.07.06, 03:42
          Czy musisz tak ostro reagowac jesli masz inne zdanie? Twoje odpowiedzi sa
          czesto nieuprzejme, a przeciez wszystko mozna wyrazic bardziej dyplomatycznie.
          Mieszkasz w Stanach i nie nauczyles sie tego?
          Gdzie te "bzdury?" Oczywiscie, ze jest coraz wiecej dobrego jedzenia,
          niekoniecznie organicznego. Przeciez pisalam o tym. Podoba mi sie tez obnizanie
          ilosci cukru. Jednoczesnie coraz wiecej ludzi jest otylych. Rozejrzyj sie wokol
          siebie. Rzadko widze czlowieka bez nadwagi. Zobacz, co przecietny czlowiek
          wklada do wozka w sklepie. Mielona wolowina, soda, slodycze, przetworzone
          jedzenie. Tyle ludzi nie zna smaku "prawdziwych" warzyw. Znam sporo Amerykanow,
          ktorym dopiero po pobycie w Europie otworzyly sie oczy na to, jak powinno
          smakowac jedzenie.
        • aniutek Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 06.07.06, 03:45
          LOL alem sie usmiala a bylo mi tego dzisiaj potrzeba :)
          Ertes cos Cie kiepsciutko karmili ;)
          i przypomnialo mi sie jak Mama robi kapusniak a obok podaje tluczone ziemniory ze slonina i
          przypalona cebula, ja uwielbiam to !!! naprawde ! ale tez nie moglabym jesc czesciej niz kilka razy do
          roku, a tak jest specjalem specjalnym :)
          ciekawe czemu tyle sklepow eco powstaje? IMO ludziska w koncu skojazyli rosnace dooopy i otyle
          dzieci z tym co jedza i pija, nie tylko z iloscia i tluszczem.
        • aniutek Chleb emigrantow 06.07.06, 03:46
          Chleb na zakwasie znany rowniez jako Chleb emigrantow

          Dzien I - zakwas:

          1 szklanka wody niechlorowanej
          1/4 lyzeczki suchych drozdzy
          1 1/4 szklanki maki chlebowej
          2 lyzki maki razowej
          2 lyzki maki zytniej


          Dzien II:

          1 szklanke wody niechlorowanej
          1 lyzke gruboziarnistej soli
          1 lyzke cukru
          1/4 lyzeczke suchych drozdzy
          3 1/2 szklanki maki chlebowej

          Dzien I - zakwas:

          Wszystkie skladniki dobrze wymieszac, przykryc sciereczka i zostawic na noc -
          na nie mniej niz 8, nie wiecej niz 16 godzin. Mozna tez wymieszac go w
          maszynie do pieczenia chleba, maszyne wylaczyc i zostawic na noc z lekko
          uchylona pokrywa.

          Dzien II:

          Dobrze wymieszac zakwas i dodac pozostale skladniki. Wyrabiac az ciasto
          bedzie gladkie i stawialo lekki opor. Ciasto bedzie ciagle lekko lepki i
          raczej luzne. Dalej postepowac jak ponizej.

          Dla tych, ktorzy posiadaj maszyne do pieczenia chleba:

          Wlaczyc na cykl "dough" lub "manual". Po zakonczeniu cyklu wyjac na stolnice
          i zostawic przykryte sciereczka na 30 minut. Mozna tez zostawic w misce,
          schlodzone w lodowce do nastepnego dnia.

          Lekko deflate, uksztaltowac w kule i polozyc na blasze. Zostawic do
          wyrosniecia, ale uwaga - nie dopuscic aby podwoilo swoja objetosc! Powinno
          urosnac 30 do 40%, nie wiecj, bo takie za bardzo wyrosniete nie bedzie w
          stanie utrzymac swojej struktury i opadnie w piekarniku.

          W tym czasie rozgrzac piekarnik do 245 C, bochenek spryskac letnia woda,
          spryskac rowniez piekarnik, wsunac blache (ja uzywam kamienia do pieczenia
          pizzy lub podwojnej blachy) na najnizsza polke i piec 15 minut, spryskujac
          piekarnik od czasu do czasu. Obnizyc temperature do 225 C i piec az dobrze
          upieczony w srodku, okolo 35 minut.

          Ciasto jest "wolne" i nalezy unikac pokusy dosypania maki. Takie ma byc.
          Mozna rowniez zostawic do ponownego wyrosniecia w jakims okraglym, plaskim
          koszyczku i potem przewrocic do gory nogami na blache (tak sie robi w
          piekarniach).
        • aniutek Ser bialy dla Sondry 06.07.06, 03:53
          gdzieniegdzie zwany twarogiem, specjalnie dla Sondry
          Pewnie zaraz mnie ertes zruga, ze jestem niekonsekwentna .....ale niche mu tam ;)
          robilam ten ser w domu wielokrotnie, nie gotuje tak dlugo jak w przepisie a tylko az sie zrobia grudy,
          chwile po zagotowaniu. robilam tez bez dodatku smietany, czasem z jogurtem zamiast ale zawsze z
          buttermilk. wychodzi no prawie taki jako od baby z polnej :) a pierogi ruskie jakie pyszne hehehehe
          przpis z netu, czyjs :)

          1/2l butter milk + 1/2l gestej smietany mieszam dokladnie, dodaje galon(4l) 2%
          mleka, zostawian do nastepnego dnia, a nawet dzien dluzej - bedzie jeszcze
          lepszy. Grzeje potem ten gar na najnizszej temp., az sie serwatka wyraznie
          oddzieli - niestety pare godz.(zwykle w niedzielne popoludnie, bo porcja
          starcza nam zazwyczaj na tydzien, jesli nie pieke sernika). czekam az zupelnie
          ostygnie, wtedy zlewam do plociennego worka(uszylam taki dlugi, trojkatny).
          zawieszam na szafce nad zlewem i daje ocieknac - cala noc. rano serek jak
          marzenie!!!wychodzi wielka salaterka. nareszcie nie musze kupowac solonych
          potworkow z polskiego sklepu. uwielbiam z miodem gryczanym i razowym chlebem -
          to smaczek z dziecinstwa...Chwala mamom, ktore wpoily nam tak wspaniale nawyki
          zywieniowe. i za cenne uwagi, ze "nigdy za duzo serca i cierpliwosci w kuchni"
          i "rutyna prowadzi do perfekcji":))

          koniec cytatu :)
          • ertes Aniutek... 06.07.06, 04:30
            > Pewnie zaraz mnie ertes zruga, ze jestem niekonsekwentna ....

            Ostatecznie jestescie kobietami wiec niekonsekwencja to Wasze drugie imie :)

            A poza tym gdyby mi sie tu nie podobalo to nie pisalbym ani czytal. Choc czasami
            Was "zrugam" to jednak uwazam ze tworzycie jedno z ciekawszych forow o Ameryce.

            Oczywiscie przyda Wam sie dwoch mezczyzn bo same to byscie zupelnie sie
            rozbisurmanily. Ostatecznie jestescie kobietami i potrzeba Wam silnej meskiej
            reki :)
            • rhodeisland Ertes 06.07.06, 05:01
              Nie widze niekonsekwencji, raczej brak czytania ze zrozumieniem.
              Mam nadzieje, ze zartujesz. Stereotypy o mezczyznach i kobietach sa wlasnie
              tym: tylko stereotypami.
    • a_dassuj Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 06.07.06, 03:47
      Mi tez chyba sie jakos smak zmienil.Lubie polska kuchnie i nawet tutaj
      zasmakowaly mi potrawy ,ktorymi nie zachwycalam sie w Polsce, np. przes chwila
      zjadlam placki ziemniaczane(zmora z dziecinstwa).Wciaz kupuje poledwice sopocka
      w polskim sklepie(dla mnie smakuje jak w Polsce) i inne wedliny.Truskawki,
      czeresnie i inne warzywa i owoce z farm sa pyszne-zupelnie inne jak w
      sklepach.Podoba mi sie,ze tutaj moge sprobowac praktycznie kazdej kuchni
      swiata.Uwielbiam kuchnie arabska, zydowska,meksykanska, tajska ...Niektore
      restauracje sa po prostu swietne.W Polsce trudno o oryginalne restauracje (albo
      sa bardzo drogie).W weekend jadlam pyszne "baby ribs ".Takich genialnych
      zeberek wczesniej nie jadlam....
      Przypomnialo mi sie ,ze jak przyjechalam do Usa pierwszy raz na praktyki,
      wszyscy studenci bardzo oszczedzali na jedzeniu.Kupowalismy doslownie najtansze
      rzeczy(lacznie z chlebem-gabka).Chodzilismy na zakupy spozywcze tylko do
      walmartu, bo tylko ten sklep byl w miasteczku.Jedzenie bylo po prostu okropne i
      caly czas sie zastanawialam jak ludzie moga to jesc.Moje jedzenie ograniczalo
      sie do tostow z maslem orzechowym i lodow.Teraz , kiedy przyszlo mi tu zyc -
      nauczylam sie, gdzie kupowac zywnosc, odkrylam nowe smaki...Brakuje mi tylko
      mlodych ziemniakow i gotowanej mlodej kapusty.W sumie to przydalby sie jeszcze
      jakis dobry miesny sklep-mam nadzieje ,ze taki znajde.
      • artremi Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 06.07.06, 18:49
        Dobre mieso i mlode organiczne ziemniaki znajdziesz w Whole Foods.
    • rhodeisland Wywiazala sie ciekawa dyskusja o jedzeniu, a 06.07.06, 04:14
      pierwszy post byl o drozyznie w Polsce.
      Zrobilam sie glodna, zwlaszcza po opisie przeroznych salatek.
      • nanuk24 Re: Wywiazala sie ciekawa dyskusja o jedzeniu, a 06.07.06, 09:02
        > Zrobilam sie glodna, zwlaszcza po opisie przeroznych salatek.

        hehe
        moge podac przepisy:-)))
        • rhodeisland Re: Wywiazala sie ciekawa dyskusja o jedzeniu, a 06.07.06, 18:16
          Jesli Ci sie chce, to bardzo uprzejmie prosze.
          • nanuk24 Re: Wywiazala sie ciekawa dyskusja o jedzeniu, a 06.07.06, 18:43
            To jeszcze napisz, ktore Cie interesuja:-)
    • rhodeisland a_dassur, jak sie udaly golabki? 06.07.06, 04:39
      Sprobuj nastepnym razem uzyc savoy cabbage i ground turkey. Polecam tez
      nierozgotowanie kapusty do konca. Mnie smakuje lekko chrupka.
      • rhodeisland a_dassuj, nie a_dassur 06.07.06, 04:40
      • a_dassuj Re: a_dassur, jak sie udaly golabki? 06.07.06, 19:21
        Nadzienie wyszlo mi przepyszne,ale kapusta do kitu.Tak
        ja "zmeczylam"mikrofalowka i gotowaniem,ze rozpadala mi sie w rekach
        (niepotrzebnie wlozylam liscie do wody.W sumie to byly chyba wystarczajaco
        miekkie po wyjeciu z mikrofalowki)Pewnie predko nie bede probowac ...duzo
        roboty ....Dzieki za rade co do kapusty!Sprobuje
        • rhodeisland Re: a_dassur, jak sie udaly golabki? 06.07.06, 20:38
          Gotowanie kapusty i oddzielanie lisci to natrudniejsza czesc golabkow. Dlatego
          lubie savoy cabbage, bo liscie nie sa zbite i latwiej odchodza. Uzyj duzego
          garnka z pokrywa, nalej wody do 1/3 wysokosci i wyjmuj kapuste po paru
          minutach dziurawa duza lycha na durszlak. Gdy wystynie zdejmij delikatnie pare
          lisci i wloz reszte kapusty do garnka. Nie rozgotowuj lisci na poczatku. Bedzie
          na to czas gdy wypelnisz je nadzieniem. Nawet golabki mozna rozgotowac. Kwestia
          gustu, ale ja lubie gdy kapusta jest leciutko chrupka. Jesli uzyjesz savoy albo
          organic cabbage (ale to drogo wychodzi z organic), to tym bardziej docenisz jej
          smak jesli jej zupelnie nie rozgotujesz.
    • dominika801 Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 06.07.06, 18:55
      Ja najbardziej tesknie za swieza,zlowiona ryba,szczegolnie za szczupakiem(moja
      mama robila szczupaka na wiele sposobow,galki w galarecie,kotleciki
      smazone,pulpety,szczupak z warzywami lub po prostu smazony)Tato uwielbia
      wedkowac,wiec zawsze ryba byla swieza.Tesknie tez za prawdziwymi
      truskawkami,czy jagodami.Teraz w Polsce jest wszystko,lecz wiele ludzi nie moze
      sobie pozwolic,moja kolezanka,najlepsza absolwentka roku,pracuje obecnie
      naukowo na Politechnice i zarabia 600 zl,zalamka.I jak tu pozwolic se na te
      plyty,DVD,czy jakies markowe ciuchy.To jest absurd i jak tam zyc,krasc?
      • rhodeisland Re: W Polsce tylko jedzenie jest tansze, niz w U 06.07.06, 22:19
        A ja podziwiam skad kolezanka bierze zapal do pracy za $200 miesiecznie.
        Planuje wyjazd z Polski, ma perspektywy na lepsza prace w kraju?
        Jest przykladem osoby, ktora moze tylko obejrzec wystawy sklepow. Smutne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka