irenkap
11.08.06, 08:14
Wracam ze swojej drugiej pracy w srodku nocy, kolejką i autobusem.. spotykam
znajome twarze.. dzisiaj starszy pan, ktory codziennie o połnocy wraca też
pewnie z pracy - z zawodu chyba muzyk, bo zawsze ma futerał ze skrzypcami
pozdrowił mnie i zyczył dobrej nocy, kilka minut później kierowca autobusu
także uśmiechnął się z tymi słowami,a gdy mijałam parking przy Deli znów
znajoma starsza twarz i uśmiechnięte "dobranoc".. Mówcie co chcecie, ale to
miłe, jakos mi tak pogodniej mi się wracało:) Kto obcy w Polsce o tej porze
usmiechnął by się do mnie i pozdrowił? nigdy mi się to nie zdarzyło..