Dodaj do ulubionych

weterynarz

25.09.06, 23:13
Dziewczyny znacie jakiegos weta ktorego mozecie polecic , bo ten u ktorego
bylam to partacz ,prawdopodobnie dobrego wet. trudno znalezc jak i lekarza
.Rece mozna zalamac jak niektorzy z nich prowadza swoja praktyke.
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: weterynarz 26.09.06, 01:21
      zgadzam sie z toba. posiadam cala trzode "chlewna" w domu, i chociaz chodze do
      pobliskiego weterynarza na szczepionki, nie dalabym mu zadnego z moich
      zwierzakow nawet na kastracje.. Jezdze z nimi do Angell Memorial - szpitala i
      kliniki dla zwierzat i widujemy tylko i wylacznie specjalistow typu dentysta,
      okulista, chirurg, kardiolog, i neurolog. Nie sadze zebys byla z okolic
      Bostonu, ale po prostu poszukaj wysoko wyspecjalizowanej kliniki, ktora jest
      super wyposazona (np. moga przeprowadzic mri na zwierzaku) i tam nos zwierze
      albo popros o rekomendacje np dentysta w poblizu twojego domu.
      • aniutek Re: weterynarz 26.09.06, 01:52
        tez bylabym ostrozna, chyba najlepiej zapytac innych wyprowadzaczy psow czy kociarzy w swoim
        sasiedztwie. moja suka zdrowa- odpukac- ale kiedys poszlam z nia jeszcze szczeniakiem do
        wybranego na chybil trafil weta.... zdar ze mnie skore a psu nic nie bylo, no nadwyrezone sciegno ale to
        przeciez nic takiego co mialob przy jednej wizycie 500 stowek kosztowac.
        moja siostra ma wykupione ubezpiecznie na zwierze - taka byla opcja w jej ubezp.
        • tamsin Re: weterynarz 26.09.06, 02:18
          tak przypomnial mi sie jeden debil, pseudoweterynarz... poszlam z moim
          szczeniakiem na pierwsza wizyte i szczepionki, wlasnie do lokalnego weterynarza
          wyszukanego z ksiazki telefonicznej. Bylo to 11 lat temu i byl to moj pierwszy
          pies... Pierwsze co mi zarekomenowal ten pseudowet, to porady jak sobie radzic
          z piszczacym w nocy szczeniakiem: wyniesc go do piwnicy, zeby nie slyszec jak
          placze!!!!! Dodam, ze nie prosilam go o porade bo szczenie mi w nocy nie
          piszczalo. Druga porada, to abym poszla i zostawila psa w samochodzie, aby
          dokonczyc te idiotyczne porady. Aha, bylo lato i temperatura siegala "jedynie"
          90oF. Zabralam pod pache swoje szczenie i tyle mnie widzial. Jak ktos mnie pyta
          o weta, to nigdy nie omieszkam powiedziec, "omijaj tego z Westwood i to wielkim
          lukiem".
    • claudia207 Re: weterynarz 26.09.06, 02:46
      Jaki rejon Ciebie interesuje? Znam niezla klinike na Ozone Park. Natknelam sie
      kilu partaczy zanim tam trafilam.
    • aputnam Re: weterynarz 26.09.06, 05:01
      Interesuja mnie wszelkie okolice NY ,moze nie na Long Island.
      Zrobilam wizyte do amc www.amcny.org/asp/homepage/default.asp ,tylko po
      aniutka poscie troche mi skora scierpla ,bo nie spie na $ ,mam nadzieje ze nie
      zbankrutuje po tej wizycie .Slyszeliscie cos o tymm szpitalu?
      • tamsin Re: weterynarz 26.09.06, 15:51
        wieksze kliniki maja sposoby abys te $$ placila na raty..
      • aniutek Re: weterynarz 26.09.06, 16:06
        Ada,
        w petco maja dyzury darmowi weterynarze moze tam sie przejdz zapytaj?
    • damiri Re: weterynarz 26.09.06, 18:11
      Ja kilka lat temu chodzilam z moimi kotami do Berg Memorial Hospital przy ASPCA
      na Manhattanie (92 i 1st or 2nd Ave bodajze) i bylam bardzo zadowolona. Ceny
      byly przystepne (jezeli jestes czlonkiem ASPCA masz znizke), weterynarze bardzo
      mili i fachowi, tylko trzeba bylo troche poczekac, bo chyba przyjmowali wg
      kolejnosci przyjscia. Ale to juz bylo pare lat temu i moglo sie cos zmienic.
      Teraz chodze do lokalnego weterynarza, wybranego z ksiazki tel i tez w sumie
      jestem zadowolona (gdyby nie te ceny!) - bo targac koty na Manhattan to bylo
      ponad moja wytrzymalosc nerwowa))))
      • zyta2003 Re: weterynarz 27.09.06, 04:07
        Tamsin, Czy Twoje zwierzeta maja swojego psychoterapeute? Skad wiesz, ze
        musza isc od razu do kardiologa, a nie prostego doktora weterynarii?

        Znam bardzo dobrego, kochajacego zwierzeta weterynarza, ktory mi wyratowal
        kota, z choroby i z ewentualnego uspienia. Po pierwszych kilku dniach w
        szpitalu, kiedy okazalo sie, ze znow musi wrocic bylam zalamana, w duzym
        stopniu tez z powodu finansow. I mily pan doktor za kolejne 5 dni w szpitalu
        policzyl mi tylko za "lozko", czyli 200 dol. Na dodatek jest szalenie
        przystojny i kulturalny. Niestety zapodzialam gdzies jego karte, chociaz
        jezdze tam regularnie po jedzenie dla zwierzaka. Jest to na Sunnyside, na
        samym poczatku Greenpoint ave, omal przy Queens Blvd, gdzies na wysokosci 48
        st.
        • tamsin Re: weterynarz 27.09.06, 15:58
          Zyta, akurat moje zwierzeta nie maja terapeuty, a czy uwazasz ze byloby
          to "niestosowne" jakbym zabrala psa do "behavior specialist"? czy musialabym ci
          sie tlumaczyc, ze pies np. ma seperation anxiety, a mimo wszystko uwazalabys ze
          zwykly wet wystarczy? A moze zwykle uspienie wystarczy jak pies zsika sie w
          domu pare razy? Bo wlasnie po takie rozwiazanie czesto siegaja wlasciciele, no
          przypuszczam ze ty tez bys nie poszla do terapeuty skoro mi zadajesz takie
          pytanie...

          A co do kardiologa...przy zwyklej operacji, nawet kastracji, weterynarz
          przeprowadza proste badania EKG aby wybrac odpowiedne leki znieczulajace, te
          EKG pokazuje czy jest arytmia serca, czy nie. Czy musze ci sie teraz
          wytlumaczyc jak wiem, ze pies potrzebuje zobaczyc neurologa?

    • aputnam Re: weterynarz 28.09.06, 00:48
      A wiec zdaje raport.
      Bylam dzisiaj w szpitalu w tym z linku powyzej i powiem ze polecam kazdemu kto
      ma $$$.Obsluga dobra , przypadek mojego zwierza byl prowadzony przez jednego
      lekarza ale konsultowany z dwoma innymi ,dokladnie go zbadano,zrobiona mu
      przeswietlenie rentgenowskie i zaproponowano mi city scaner -nie wiem czy tak
      sie pisze ,ale tak to brzmialo ,tzn. przeswietlenie trojwymiarowe,na ktore sie
      nie zgodzilam bo koszt przeswietlenia to 600$.
      Za dzisiejsza wizyte zaplacilam tez prawie 600$ W tym 150$ sama konsultacja ,
      300$ przeswietlenie .
      Gdy wczesniej pytalam o cene przez tel. podano mi troche nizsze stawki , no coz...
      Dziwne jest ze sam rentgen kosztuje 150 ale odczytanie go (czyli zerkniecie na
      zdjecie) drogie 150$
      Wiec klinika jest dobra , ma swoich specjalistow i naprawde indywidualnie i
      wachowo podchodza do pacjentow ale te ceny :(
      • aniutek Re: weterynarz 28.09.06, 01:23
        niestety i ja mam takie wrazenia, ale teraz kiedy medycznie sie edukuje powoli zaczynam rozumiec
        dlaczego i weterynarz jest taki drogi. raz, ze z tego co wiem nie ma wydzialu weterynarii w NY, dwa ,ze
        szkola droga - porownywalna z medyczna, ciezka, ksiazki drogie jak cholera ale przy calej atmosferze
        nauki, konkurencji i ogolnego parcia do przodu czlowiek przestaje zwracac uwage, ze to takie drogie
        zadluza sie w celu zdobycia wyksztalcenia no i jak juz skonczy i ma wlasna praktyke probuje zarobic a,
        liability insurance dla weta jest tez kosztowne.... i tak sie kreci to $$ kolko.

        w warszawie wizyta u weta kosztuje kilkanascie zlotych!!!!
    • samo Re: weterynarz 28.09.06, 02:40
      Ja troche nie na temat, ale czy nie rozwazalyscie wykupienia pet insurance,
      skoro vet jest taki drogi?
      www.petcareinsurance.com/index.asp
      (to ubezpieczenie swego czasu dawali zwierzakom adoptowanym w moim miescie-1st
      month free)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka