Dodaj do ulubionych

Wasze pomysly

12.04.07, 16:41
Kochani,
Potrzebuje Waszych pomyslow! Mi juz niestety zaczyna ich brakowac a jeszcze
jest tyle do zrobienia. Potrzebuje pomyslow odnosnie zdobycia pieniedzy czy
kontaktow z fundacjami ktore moglyby dopomoc w pokrywaniu kosztow leczenia
polskich dzieci ktore maja szanse na leczenie w Stanach lub innych krajach.
Wiem, ze niektorzy maja juz dosc tego tematu ale mam nadzieje, ze sa rowniez
tacy ktorzy potrafia zrozumiec beznadzieje polskiej sluzby zdrowia. Wielu z
nas jest rodzicami i z pewnoscia zdarzalo nam sie zmierzyc z choroba dziecka.
Dla wiekszosci byly to "latwe" choroby anginy, zapalenia ucha itd ale i tak
strach o dziecko byl ogromny. Wyobrazcie sobie tragedie rodzicow ciezko
chorego dziecka ktore ma szanse na leczenie np. w Stanach a jedyna bariera
miedzy jego szczesciem i zdrowiem sa pieniadze. Rodzicom zdrowych dzieci
ciezko jest sobie wyobrazic jak tragiczna jest sytuacja powaznie chorych
dzieci w Polsce ale jednak sprobujmy. Wiekszosc z nas zna angielski, ma wielu
znajomych i dostep do internetu. Sprobujmy zrobic cos pozytecznego na tym
forum. Pewnie, mozemy jeszcze przez nastepne 5 lat rozmawiac o butach i
torebkach ale czy taki rozmowy maja jakis sens? Nam udalo sie wyrwac z tej
beznadziei sprobujmy wiec pomoc tym ktorym sie nie udalo. Uwierzcie mi, duzo
latwiej jest dawac niz prosic. Pomozmy naszym polskim dzieciom.
Obserwuj wątek
    • kaszka13 Re: Wasze pomysly 12.04.07, 17:55
      Lila, ja moge pomoc na razie w niewielkim wymiarze, bo ugrzezlam z remontem
      mieszkania. Powoli doprowadza mnie to do szalenstwa. Ja mam taki mini pomysl,
      ale moze jesli przylaczy sie wiecej osob to ta sprawa ruszy. Otoz mam ogromna
      ochote zorganizowac cykliczne "wyprzedaze podworkowe" proszac znajomych o
      przyniesienie jakis "gratow" ktore nie sa juz im potrzebne, a ktos moze kupic za
      pare $$. Mozna zrobic ulotki i powrzucac sasiadom zaznaczajac, ze dochod
      przeznaczony jest na pomoc dzieciom. W podobnym celu mozna organizowac tez
      zabawy dla dzieci i takie tam. Moze to maly zakres, ale gdyby zorganizowalo to
      kilka osob, to zawsze pare groszy do przodu. Nie pamietam skad jestes, ale gdyby
      bylo jakies leczenie w Bostonie, to mysle, ze moge pomoc logistycznie (niech
      tylko mi sie remont skonczy). Aha, ja nie mam dosyc Twoich wywodow, lubie bardzo
      poczytac o innych pomyslach w temacie. Pozdrawiam goraco!
      • aniutek Re: Wasze pomysly 12.04.07, 19:14
        moge zoferowac kontakt ze szpitalem, pielegniarkami, jak sa konkretne przypadki pomoc wyszukac
        specjaliste. latem byc moze moglabym podzielic sie mieszkaniem, jesli ktos np przyjechalby na
        operacje do NYC.
        moge wydrukowac flyers konkretnego dziecka i postawic w szkole pudelko na zbiorke $ jesli sie
        zgodza.

        chetnie pomoge jednak mam starsznie duzo zajec i malo czasu, ale obracam sie w srodowisku chetnym
        do pomocy i jesli jest cos do zrobienia na juz ( konkrety) czekam na sygnal.
        • piesfafik Re: Wasze pomysly 12.04.07, 20:05
          Mam duzo pomyslow na ten temat wiec bede to chyba pisac kawalkami.
          Najlepiej sie znam na problemach dzieci niepelnosprawnych ruchowo.
          Po pierwsze nie wydaje mi sie zebysmy mogly pomoc finansowac takie rzeczy jak
          operacje w USA. Po pierwsze bo to kosztuje majatek, po drugie nie jestesmy w
          stanie ustalic czy to o co ludzie prosza ma sens. Natomiast jestesmy w stanie
          pomoc ludziom ktozy juz przyjechali z dziecmi do USA na leczenie
          Czyli pomysl nr. 1
          Pomac rodzinom ktorych dzieci przyjechaly na leczenie do Shriners. Shriners to
          siec szpitali prowadzonych przez organizacje ktorej misja jest leczenie dzieci z
          problemami ortopedycznymi i poparzeniami. Lecza za darmo - miedzy innymi dzieci
          z Polski. Dzieci z Polski przyjezdzaja chyba glownie do ich szpitala w Chicago.
          Dzieci maja zapewniona opieke, ale mysle ze rodziny potrzebuja pomocy, nawet
          jezeli maja szanse zamieszkac w Ronald McDonald House.
          Nastepne pomysly pozniej
          m
    • lilazw Re: Wasze pomysly 12.04.07, 20:46
      Dzieki dziewczyny :)
      Piesfafik niezupelnie sie z Toba zgadzam. Masz racje, nie jestesmy w stanie
      pokryc kosztow medycznych ale moze mozemy pokryc koszty przelotu lub
      zamieszkania. Mozemy szukac fundacji ktore czesto pokrywaja koszty medyczne.
      Szpital Shrines faktycznie leczy dzieci za darmo (te ktore sie kawalifikuja
      oczywiscie)i jesli chodzi o Chicago to te osoby moga zamieszkac w domu Daru
      Serca. Kiedys mama chorego dziecka powiedzilala mi: "prosze nie mow mi, ze nic
      nie mozna zrobic bo ja juz to tyle razy slyszalam". W tym momencie pomyslalam
      sobie czy gdyby to bylo moje dziecko to poddalabym sie bez walki. Mysle, ze
      znacie odpowiedz. Od tej pory udalo mi sie zalatwic wiele operacji, niektore
      darmowe a za inne trzeba bylo zaplacic ale jakos sie udalo. Jest to niestety
      kropla w morzu potrzeb i sama nie dam juz chyba rady. Wierze, ze dzieki Waszej
      pomocy uda sie pomoc jeszcze wielu dzieciom :)
    • rhodeisland Re: Wasze pomysly 13.04.07, 03:37
      Mozecie sie na mnie oburzyc, ale dlaczego autorka pisze tylko o pomaganiu
      dzieciom? Czy zycie nastolatka albo doroslego jest mniej warte? Czy ci ludzie
      nie zasluguja na pomoc?
      • aniutek Re: Wasze pomysly 13.04.07, 03:42
        nastolatek to tez dziecko.

        a poza tym, lepiej pomoc komukolwiek niz nikomu.

        idz szukaj skarbow :)
        • rhodeisland Re: Wasze pomysly 13.04.07, 03:55
          Juz szukam, co nie znaczy, ze nie mam dostepu do Internetu.
          Nie rozumiem dlaczego ludzie wzruszaja sie bardziej choroba dziecka, niz
          doroslego.
          • aniutek Re: Wasze pomysly 13.04.07, 04:02
            ja rozumiem i nie mam z tym zadnego problemu.
            we wszystkich spolecznosciach dzieci uwazane sa za istoty niewinne, stad pewnie uczucie
            niespraweidliwosci kiedy choruja, umieraja wszak niczym sobie nie zasluzyly na taki los.

            ale upraszczam, naprawde nie widze sensu w prowadzeniu rozmowy w tym kierunku.
            • rhodeisland Re: Wasze pomysly 13.04.07, 04:33
              Przepraszam, ale sie nie zgodze: nikt nie zasluguje na chorobe ani smierc. Jak
              podlac decyzje, kto bardziej zasluguje na pomoc: dorosly, czy dziecko? Ja nie
              umiem takiej decyzji podjac.
              • lilazw Re: Wasze pomysly 13.04.07, 05:09
                I dlatego nic nie robisz? A moze sie myle i pomoglas juz wielu osobom?
                Slyszalam juz wiele podobnych opinii np. "przeciez wszystkim pani nie pomoze"
                albo " co chce pani swiat naprawic" Tak chce krok za krokiem, czlowiek za
                czlowiekiem. Nie bedzie ich tysiace ale coz z tego. Odmienic na lepsze zycie
                chociaz jednego czlowieka jest wielkim darem przede wszystkim dla mnie ale
                rowniez dla tej osoby i jej rodziny. Nie ograniczam sie do pomocy dzieciom choc
                musze przyznac, ze maja one szczegolne miejsce w moim sercu, wiec moze RI dla
                rownowagi zajmiesz sie pomoca dla doroslych. Rzuce ci pierwsze wyzwanie:
                Agnieszka- cukowna, skromna i cicha dwudziestolatka z zdeformowana twarza.
                Potrzeba 8 tys. Euro zeby jej swiat zmienil sie na lepsze. Ludzie nie beda
                wytykac ja palcami, moze nawet zostanie obsluzona w sklepie. Tak niewiele
                potrzeba zeby mogla zyc normalnie, wiec jak RI podejmujesz wyzwanie czy
                bedziesz tracic czas na pisanie bzdetow na forum?
                • skibunny Re: Wasze pomysly 13.04.07, 18:20
                  Lila, chetnie sie dolacze do pomocy, mieszkam w ny...
                  ps
                  czy wiesz z jaka ja sie spotkalam reakcja, kiedy poprosilam kolezanki o pomocy
                  dla dzieci z polskiego domu dziecka? powiedzialy mi zebym przestala udawac
                  swieta, bo one przeze mnie czuja sie winne temu ze nie pomagaja...sprawiam ze
                  odczuwaja dyskomfort...i wpedzam je w poczucie winy...
                  • rhodeisland Re: Wasze pomysly 13.04.07, 22:21
                    To nie dostalas najgorszej odpowiedzi.
                    Ja nie lubie nachalnego proszenia mnie o pieniadze.
                    Place tysiace co roku w podatkach, biore udzial w recyclingu, wiec przyczyniam
                    sie do ratowania planety. Nie czuje sie winna nie robiac wiecej, wiem, ze na
                    wiecej mnie nie stac.
                  • lilazw Re: Wasze pomysly 15.04.07, 19:04
                    Skibunny,

                    Twoje kolezanki nie rozumieja jak wiele traca. Czesto ludzie nie rozumieja jak
                    wazna jest taka pomoc. Dopiero kiedy sami popadna w klopoty oczekuja, ze ktos
                    im pomoze. Ja mam chyba to szczescie, ze trafiam na fantastycznych ludzi. Nie
                    wszyscy moga pomoc, niektorzy nie sa zainteresowani tematem ale nie krytykuja a
                    wiekszosci podchodzi do moich pomyslow bardzo entuzjastycznie i cieszy sie ze
                    mna z najmniejszego sukcesu. Cudownie jest zyc wsrod ludzi ktorzy cie
                    rozumieja :)
                • rhodeisland Re: Wasze pomysly 13.04.07, 22:17
                  Pisanie bzdetow na forum pozwala mi odreagowac rozne przykre rzeczy. Zreszta sa
                  amatorzy odpowiadania na moje glupie posty. Zycie byloby nie do zniesienia
                  gdybysmy mysleli tylko o powaznych rzeczach.
                  Co do pomagania, to pomagalam obcym ludziom do momentu gdy dorosla osoba z
                  rodziny wymagala drogiegio lecznia. Przez swoja wczesniejsza chojnosc nie
                  mialam srodkow zeby jej pomoc. To mna wstrzasnelo i pomyslalam tez: co bedzie,
                  gdy ja zachoruje?
                  Nie moge uratowac swiata, a ratujac go traca najblizsi i ja, wiec nie oceniaj
                  czyjegos braku zaangazowania. To normalne, ze najblizsi ludzie i my sami
                  jestesmy dla nas najwazniejsi.
                  • kaszka13 Re: Wasze pomysly 13.04.07, 23:32
                    jesli zachorujesz (czego absolutnie ani Tobie ani nikomu nie zycze) to moze
                    bedzie Ci potrzebna pomoc innych ludzi i co wtedy) (moze nie bedzie to potrzeba
                    finansowa, ale np. krew, szpik, albo miska zupy, ktora Ci ktos z dobrego serca
                    ugotuje - czy cos innego co jest rownie niewymierne finansowo? wtedy uznasz, ze
                    to ok, ze Ty potrzebujesz czyjejs pomocy, ale "nie stac Cie bylo, zeby pomagac
                    innym". wiesz RI, czasem bardzo maly naklad finansowy, albo odrobina
                    poswieconego czasu potrafia uczynic ten swiat lepszym, a mowienie, ze "mnie nie
                    stac" to bardzo zalosne.
                    • rhodeisland finansowo mnie nie stac, to mialam na mysli 13.04.07, 23:34
                      pomagam w inny sposob
    • magdamajewski Re: Dzieci z rakiem 13.04.07, 23:00
      st. jude hospital ma policy ze zadnemu dziecku bez wzgledu na to czy rodzice sa
      w statnie oplacic leczenie czy nie nie jest odprawiane z kwitkiem. Szpital
      utrzymuje sie z donacji. Przyjmuja dzieci z calego swiata. Nie wiem dokladnie
      jak to dziala i jak sie z nimi skataktowac ale moze warto tutaj sprobowac.

      www.stjude.org/media/0,2561,453_4902,00.html
      ps jesli ktos chce pomoc to nawet najmniejsze donacjie sa mile widzine.
    • aniutek Re: Wasze pomysly 14.04.07, 01:05
      Lilazw-
      mieszkam w nyc, gdybym mogla sie jakos przyczynic daj znac aniutek@mac.com.
      w tej chwili nie moge sie zobowiazac do wymyslania, organizowania bo za duzo mam na lbie ale jak cos
      trzeba ad hoc to bardzo chetnie, pensylwania ( za miesiac, dwa) / nyc - to moje rejony.
      • lilazw Re: Wasze pomysly 14.04.07, 04:50
        Wielkie dzieki aniutek :)Juz za kilka tygodni bede wiedziala czy jedno z
        moich "dodatkowych" dzieci bedzie operowane w NY a konkretniej w Roosevelt
        Hospital. Jesli do tego dojdzie to bede potrzebowala kogos kto moglby odebrac
        mame z dzieckiem z lotniska, pokazac polski sklep czy chociaz zamienic kilka
        slow po polsku. Mam jedna dziewczyne ktora zawsze mi pomaga ale ona ma male
        dziecko, wiec jesli znajdzie sie ktos chetny to bede bardzo wdzieczna.

        Jesli chodzi o St. Jude to niezupelnie tak pieknie historia sie przedstawia. W
        miare chetnie zgadzaja sie na konsultacje jesli zadzwoni do nich lekarz
        prowadzacy dziecko natomiast warunkiem przyjecia dziecka tam na leczenie jest
        fakt, ze nie bylo nigdzie wczesniej leczone, wiec jesli dziecko bylo leczone w
        Polsce to do St. Jude nie zostanie przyjete.

        Jeszcze raz wielkie dzieki dziewczyny za pomysly. Kazdy jest na wage zlota bo
        moze przyczynic sie do uratowania zdrowia a nawet zycia dziecka (lub doroslego).
        • aniutek Re: Wasze pomysly 14.04.07, 05:29
          OK, swietnie, czekam wiec na kontakt.
          moge odebrac, zawiesc na zakupy, pomoc jakkolwiek, potlumaczyc w szpitalu etc

          pozdrawiam :)
          anka
    • kaszka13 Re: Wasze pomysly 14.04.07, 15:47
      Lila, tak sie zastanawiam. Czy ta Twoja dzialalnosc jest zarejestrowana w
      Stanach, to znaczy czy robisz to ze statusem fundacji czy ot tak. Bo tutaj
      znacznie latwiej jest cokolwiek zalatwiac jesli datki czy inna pomoc mozna
      odliczyc sobie od podatku.
      • lilazw Re: Wasze pomysly 15.04.07, 18:55
        Robie to ot tak :)Znajomi tez mnie namawiali do zalozenia fundacji ale to nie
        dla mnie. Nie chce byc zaplatana w jakas biurokracje, wypelnianie papierkow czy
        uzeranie z urzednikami. Poza tym staram sie pozostawac na odleglosc jesli
        chodzi o kwestie finansowe. Nie chce zeby ktos mi kiedys zarzucil, ze utrzymuje
        sie z pomocy przeznaczonej dla innych czy, ze zeruje na chorych. Obawiam sie
        rowniez tego, ze sobie nie poradze. Jesli zalozylabym fundacje na pewno duzo
        wiecej osob bedzie oczekiwalo mojej pomocy a ja juz teraz ledwo wyrabiam.
        Moje "dodatkowe" dzieci czesto naleza do jakis fundacji i maja tam swoje konta.
        Niestety czasami uplywa wiele czasu zanim cos wplynie na te konta, wiec staram
        sie znalezc alternatywne rozwiazania. Dlatego poprosilam Was o pomoc. Czasami
        cos sie komus obije o uszy i mozna zalatwic dziecku operacje darmo lub z bardzo
        duzymi znizkami. Dla tych dzieci to jedyna szansa na normalne zycie. Wiem, ze
        jest to mozliwe bo wielokrotnie juz sie udalo. Potrzeba tylko odrobine dobrej
        woli i oczywiscie dobrego pomyslu. Zobaczcie ile dzieci przeszlo juz przez "Dar
        Serca" wiec co za tym idzie darmowe ortopedyczne operacje o ktorych nie mogliby
        nawet marzyc w Polsce. Czesto przy bardzo trudnych przypadkach medycznych
        amerykanscy lekarze decyduja o nieodplatnym leczeniu i tu wlasnie nadzieja dla
        naszych dzieci. Prosze wiec Was trzymajcie uszy i oczy otwarte :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka