Dodaj do ulubionych

woda Evian = dwie uncje oleju

09.07.07, 05:21
czy wiecie ze na kazda duza butelke wody Evian sprzedana w USA przypada zuzycie dwoch uncji oleju?
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 05:23
      edytkus napisała:

      > zuzycie
      > dwoch uncji oleju?

      do transportu rzecz jasna, nie mowiac juz o energii elektrycznej zuzytej do produkcji. Dla kontrastu
      kranowka w NYC jest dostarczana z naturalnych zbiornikow wprost do szklanki ;) dzieki zwyklej sile
      grawitacji.
      • klaudona Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 05:26
        No tak, ale taka Poland Spring "kosztuje" iles tam oleju, bo trzeba ja dowiesc
        do sklepu.
        • edytkus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 05:38
          klaudona napisała:

          > No tak, ale taka Poland Spring "kosztuje" iles tam oleju, bo trzeba ja dowiesc
          > do sklepu.
          >

          ale nie plynie az z Francji. Nie chodzi o to z jakiego kraju woda butelkowana pochodzi ale ogolnie ze
          nie jest zbyt zdrowa i wplywa na zanieczyszczenie srodowiska oraz global warming (a przeciez na
          forum tyle osob sie tym przejmuje).

          O, a ile z Was ma filtry do kranowki? Skoro nasza woda i nowojorska sa takei dobre to czy jest sens je
          filtrowac?
      • edytkus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 05:33
        pijecie wode butelkowana czy kranowke? my mamy super kranowke, nie zalatuje plastikiem ale nie ma
        babelkow :( Czytalam ze NYC ma zamiar wydac 700tys. na promocje kranowki, chca zeby ludzie
        docenili co maja w kranie, zaoszczedzili i przestali zanieczyszczac srodowisko posrednio (produkcja i
        transport wody) oraz bezposrednio (stosy plastikowych butelek na wysypiskach). Ja pije duzo
        gazowanej Perrier natomiast do lemoniady itp. uzywam kranowki, na "poza domem" kupuje
        najmniejsze butelki niegazowanej Perrier albo zabieram kranowke w bidonach. Kiedys mielismy w
        kuchni water cooler z wymienialnymi pojemnikami ale w koncu wyladowal w piwnicy.
        • tamsin Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 05:44
          w domu pije kranowe, te przefiltrowana przez lodowke. W pracy kranowa jest
          niesmaczna, wiec dodaje te male paczki lemoniady albo wciskam po prostu soku z
          cytryny zeby zabic ten smak i taka pije. Nie kupuje w ogole butelek wody, chyba
          ze jestem gdzies na wychodzie i nie mam wyjscia, ale nigdy plastikowej butelki
          nie wyrzuce do smieci, jak nie ma kubla na recycling to zawioze do domu tam
          wkladam na recycling. Zreszta ja zadnego plastiku, puszki, czy szkla nie
          wyrzucam na smieci tylko to wszystko idzie na recycling.
        • basienkas Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 06:25
          Boje sie pic kranowke bo mieszkam w domu zbudowanym przed 1970. Istnieje ryzyko, ze w rurach moze
          byc olow. Mysle o przetestowaniu wody i jesli ewentualnie okaze sie, ze jakas zawartosc olowiu jest to
          wtedy kupimy specjalny filter (z osmoza) zeby wyeliminowac olow no i wtedy przezruce sie na kranowke.
          Jasne woda w NY jest dobra ale rury moga nie byc. Zwlaszcza W NYC-Edytkus zastanow sie nad
          przetestowaniem.
          • onthelake Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 06:53
            Pijemy kranowke(niemowlak tez).Mamy filter na kranie.Ja czesto niestety kupuje
            Naleczowianke albo Kinge Pieninska.
          • edytkus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 15:30
            basienkas napisała:

            > Zwlaszcza W NYC-Edytkus zasta
            > now sie nad
            > przetestowaniem.

            nie mieszkam w NYC :), rur olowianych nie mamy, a corka miala zrobiony obowiazkowy test na stezenie
            olowiu wek rwi i nic nie wykryto wiec nie bede badac wody, ale swego czasu myslalam o tym (sporo
            laboratoriow mozna znalezc w internecie i tam wyslac probki wody).
            • basienkas Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 16:21
              No wlasnie a jak to naprawde jest z tym olowiem...? Lekarze "martwia sie" i daja nam znac tylko jesli
              dziecka poziom jest 10?g/dl albo wyzszy. Ale coraz wiecej czytam, ze problemy moga sie zaczac juz przy
              poziomie 2... Czy to jest paranoja z mojej strony...?
              • edytkus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 16:45
                basienkas napisała:

                > No wlasnie a jak to naprawde jest z tym olowiem...? Lekarze "martwia sie" i daj
                > a nam znac tylko jesli
                > dziecka poziom jest 10?g/dl albo wyzszy. Ale coraz wiecej czytam, ze problemy m
                > oga sie zaczac juz przy
                > poziomie 2... Czy to jest paranoja z mojej strony...?

                www.aafp.org/afp/20000801/545.html
                www.keepkidshealthy.com/WELCOME/lead/lead_poisoning_update.html
                - kazdy z nas zawiera ;) iles tam olowiu i innych swinstw chociazby z powietrza
                Paranoi raczej nie masz, po prostu przebadaj dziecko i podejmij odpowiednie kroki.
                • basienkas Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 17:11
                  Badalam, badalam.
                  W NY to standard co roku. Mial 4, lekarka mowila, ze nie ma sie czym martwic. No i z drugiej strony jak
                  sobie pomysle , w Polsce w ogole nie badaja, a ile razy sama przegryzalam olowiane ciezarki jak
                  chodzilam na ryby(jak dziecko) albo robilam sobie koraliki z ciezarkow ktore wyciagalam z firanek i ADD
                  jakos mnie nie dopadlo...chyba. Sama sie pocieszam w tym momencie.
                  P.s. W jednym z linkow ktore podalas pisze, ze olow (small amount) jest w kluczach-oops dzieciaczki caly
                  czas je do buzi wkladaja :-(
                  • kisiulak Olow, rtec, a co tam :) 09.07.07, 18:22
                    Jak bylam w pierwszej, drugiej klasie, zbilam termometr rteciowy. Nie
                    powiedzialam Mamie, a rtec wsunelam pod dywan. I tak sie bawilam to rtecia,
                    rozdzielajac kawalki szpilka. Bawilam sie tak codziennie i to przez dosc dlugi
                    okres czasu. I to nie raz udalo mi sie zbic termometr i powtarzac moje
                    eksperymenty. Trzecia reka jak do tej pory mi nie urosla :))))

                    • tamsin hmmm.... olow 09.07.07, 19:35
                      pamietam kiedys w jakies grupie bylam i facet o tym olowiu zaczal, ze gdy byl
                      maly to z olowiem jadl i teraz mu z tym dobrze. A na to jedna babka dodala, "no
                      widzisz Joe, gdybys nie jadl tak tego olowiu to moze teraz bys byl chirurgiem,
                      profesorem etc, a tak to tylko jestes real estate agent." ;-)
                      to tak troche zartem a troche nie :-)
                    • monika_a_b Re: Olow, rtec, a co tam :) 09.07.07, 20:11
                      Kasiulak - ja mialam podobna przygode z termometrem, tyle ze moja skonczyla
                      sie "erka" i plukaniem zoladka w szpitalu. :/ Sama juz nie wiem, czy ja ta rtec
                      polknelam, czy termometr po prostu sie zbil i rtec wypadla do poscieli, ale moi
                      rodzice mieli porzadnego stracha...

                      Co do wody w butelkach - bardzo zaluje, ze ani w Stanach ani w Kanadzie nie ma
                      wody mineralnej z pobliskich zrodel. Podejrzewam, ze woda taka gdzies byc musi,
                      tylko jakos nikomu nie przyszlo do glowy ja zbadac i zaczac sprzedawac w
                      butelkach wielokrotnego uzytku, tak jak to jest w Niemczech czy tez w Polsce.
                      Ja wieksza czesc zycia spedzilam w Niemczech, wiec bardzo bylam przyzwyczajona
                      do wody o duzej zawartosci mineralow, w szczegolnosci magnezu, bo moj organizm
                      ma trudnosci z jego przyswajaniem, co jest czasami nader bolesne (bole i
                      skorcze). W Niemczech sprzedaje sie taka wode w szklanych lub plastikowych
                      butelkach nawet i 2 litrowych, za ktore placi sie calkiem spory zastaw, tak
                      wiec kazdy dba o oddanie tych butelek. :) Taki prosty recycling. :)
                      Pozdrawiam,
                      Moni
                    • edytkus Re: Olow, rtec, a co tam :) 09.07.07, 20:24
                      kisiulak napisała:

                      > Trzecia reka jak do tej pory mi nie urosla :))))

                      dobra dobra, gdybys byla calkiem normalna wybralabys inny zawod ;)) ale nie ma tego zlego co by na
                      dobre nie wyszlo, byc moze pisana Ci wielka slawa ;))) :

                      (cos mi sie przypomnialo z uniwersyteckich zajec muzycznych)
                      archives.cnn.com/2000/HEALTH/10/17/beethoven.hair/
                      www.post-gazette.com/ae/20020404lead4.asp
                      www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2005/12/05/AR2005120501937.html
                      a takze:
                      www.azsba.org/leadepiarts.htm
                      tinyurl.com/379s92
                      • kisiulak Re: Olow, rtec, a co tam :) 09.07.07, 20:59
                        Dobrze by było, ale aż takiego talentu to ja nie posiadam niestety. :) Ale
                        często mi ludzie mówią że normalna to ja nie jestem. Teraz już wiem że to
                        wszystko przez termometr!!!
                        • edytkus Re: Olow, rtec, a co tam :) 10.07.07, 04:14
                          kisiulak napisała:

                          > Dobrze by było, ale aż takiego talentu to ja nie posiadam niestety. :)

                          wszystko przed Toba moja droga :)

                          Ale
                          > często mi ludzie mówią że normalna to ja nie jestem. Teraz już wiem że to
                          > wszystko przez termometr!!!

                          no teraz masz na co zwalac ;)))
                          • edytkus smichy hihy a to powazna sprawa jest 10.07.07, 20:08
                            www.noharm.org/library/docs/Mercury_Thermometers_and_your_Familys_Health.htm
    • bozena73 Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 14:58
      W domu pijemy kranowke przefiltrowana z lodowki ..i polskie wody mineralne..sa przepyszne.. z cytrynka
      :-)
    • cyborgus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 22:17
      u nas kranowa niestety nie nadaje sie do picia, bo mamy bardzo twarda wode,
      wiekszosc domow ma specjalne zmiekczacze. Ja nawet przestalam uzywac zmywarki,
      bo wszystko wychodzilo zniej biale.

      mamy w domu dyspenser z 5 galonowymi butlami, ktore nam dowoza do domu, - takie
      cos jak w biurach. Jest to woda zrodlana, bo destylowanej to nie cierpie

      Ale tez ostatnio czytalam, chyba w "The Economist" ze woda butelkowa jest
      strasznie niesrodowiskowa. A wiekszosc tych drinking water to jest po prostu
      woda ze zbiornikow miejskich ta sama ktora leci z kranu, tylko przedestylowana.
      Dlatego niektorzy z burmistrzow miast, gdzie tak sie dzieje, chca sami zaczac
      robic taka wode i zarabiac, a nie dawac zarobic takeij Coca-Coli, czy innym
      znanym firmom.
    • artremi Re: woda Evian = dwie uncje oleju 09.07.07, 22:24
      Ja tez uwazam ze bez sensu jest kupowac wode w butelkach. Czesto ta woda jest
      gorszej jakosci od kranowki. Do tego jest olbrzymie zuzycie energii zeby taka
      wode "wyprodukowac". Mozna sobie wyobrazic ile energii jest zuzywane zeby
      przetrasportowac wode np z Fiji do Stanow. Juz w niektorych miejscach w Stanach
      jest zakaz sprzedawania wody w butelkach (mysle tu o Kalifornii).
      • edytkus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 10.07.07, 04:13
        artremi napisała:

        > Juz w niektorych miejscach w Stanach
        > jest zakaz sprzedawania wody w butelkach (mysle tu o Kalifornii).

        o, nie slyszalam o tym!
        • artremi Re: woda Evian = dwie uncje oleju 10.07.07, 04:46
          Zdaje sie ze mayor San Francisco chce wprowadzic zakaz sprzedazy wody w
          butelkach - nie wiem czy dotyczy to calego miasta czy tylko miejsc rzadowych. Z
          wlasnego doswiadczenia wiem, ze wiele restauracji w CA nie ma juz butelkowanej
          wody, wlasnie ze wzgledow ekologocznych.
        • aniutek Re: woda Evian = dwie uncje oleju 10.07.07, 04:48
          ciekawe!
          pije kranowe litrami, bardzo mi smakuje, reszta rodziny sie krzywi ale ostatnio maja sok malinowy do
          tej wody wiec nawet pija. butelkowana kupuje na miescie czy w szkole i tez mam kuku na punkcie
          recycling. na moim univerku wszystkie smiecie sa rozdzielane- specjalne kubly na pete, papier i zwykle
          smieci.
          dzis widzialam na broadway smieciare dwukomorowa, pol na czarne torby ze smieciami, druga czesc
          na przezroczyste do recycling.

          kaucja za butelki to IMO swietny pomysl, bardzo przyjazny dla srodowiska. no i dzieci mialyby zajecie :)
          • artremi Re: woda Evian = dwie uncje oleju 10.07.07, 20:26
            Bank of America ma budowac zielony wiezowiec na Manhattanie. Maja nawet zbierac
            wode deszczowa i uzywac ja do toalet i podlewania roslin. Takze klimatyzacja
            bedzie uzywala lod wyprodukowany w nocy.

            wallstreetandtech.com/news/operations/showArticle.jhtml?articleID=199904420

    • cyborgus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 11.07.07, 16:15
      no dobra, ale to troche przesada z tym zakazem sprzedazy wody butelkowanej. To
      jak jestem poza domem, i zechce mi sie pic, to musze teraz kupowac sode albo
      sok? Troche jak wylewanie dziecka z kapiela, zwlaszcza w dobie epidemii
      otylosci, gdzie probujemy dzieci znow nawrocic na picie wody, zamiast sody i
      sokow.
      • cyborgus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 12.07.07, 03:03
        a tak w ogole - to butelkowane/puszkowane inne napoje niz woda to sa bardziej
        od tej wody srodowiskowe? trzeba je wyprodukowac, rozlac, rozwiezc - czemu ich
        nie zakazano, tylko sama wode? Zaczynam miec wrazenie, ze ta woda to taki
        koziol ofiarny, zeby politycy mogli powiedziec ze chronia srodowisko..........
        • artremi Re: woda Evian = dwie uncje oleju 12.07.07, 03:07
          Teoretycznie soki czy napoje typu cola maja jakas dodana wartosc, no i na pewno
          nie leca z kazdego kranu. Osobiscie uwazam ze wiekszosc wod w butelkach to
          wielki "marketing scam". Byl kiedys skandal, gdy sie okazalo ze woda Coca Coli
          (desani zdaje sie) sprzedawana w Londynie jest butelkowana z miejskich
          rurociagow.
          • edytais Re: woda Evian = dwie uncje oleju 16.07.07, 15:48
            Ja pije z kranu filtrowana, bo nie chce pic chloru. Jakby woda byla czysta (bez
            chloru, fluoru, olowiu i bakterii) to prosta kranowe bym tez pila.
            Jak wychodze gdzies to biore wode ze soba z domu, ale jak nie mam ze soba, to
            musze kupic i chcialabym miec mozliwosc kupienia wody a nie tylko sokow i coli.
    • edytkus water fountains 16.07.07, 15:51
      czy pijecie wode z publicznych water fountains? ja nie.
      • klaudona Re: water fountains 16.07.07, 18:01
        Kiedys tak, teraz juz nie, bo sie brzydze. Z wiekiem wylazi mi jakis fiol na
        punckie bakterii. Mam tez problem z posciela hotelowa. Chyba niedlugo zaczne
        wozic swoja. ;-/
        • edytkus Re: water fountains 17.07.07, 02:58
          klaudona napisała:

          > Z wiekiem wylazi mi jakis fiol na
          > punckie bakterii.

          nie tylko Ty
    • klaudona Re: woda Evian = dwie uncje oleju 16.07.07, 17:59
      Jesli juz trzeba kupic wode butelkowa, to ktora jest bezpieczna tzn zawiera
      przyzwoita olosc bakterii i cgemikalii? Czy no Poland Spring jest czysta woda
      zrodlana?
      • edytkus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 17.07.07, 03:02
        chyba takiej nie znajdziesz. Poland Spring miala swego czasu law suit wlasnie za to ze nie jest zrodlana,
        kupowalismy wtedy duze baniaki do cooler'a wprost od nich i dostalismy list zawiadamiajacy o settlement.
    • maruda78 ??? 17.07.07, 02:47
      Zawsze mnie zastanawial ten mit 'cudownie czystej' wody w NYC.
      Ja mam filtr reverse osmosis, ktory standardowo powinno sie zmieniac co rok - ja
      musze go zmieniac co 2 miesiace albo i czesciej (ostatnio - miesiac) bo jest
      zapchany.
      Wierzyc mi sie nie chce jak patrze na ten syf w filtrach podczas ich zmiany - i
      tylko pomyslec, ze ludzie to pija z woda.

      Ze nie wspomne o tym, ze woda jedzie chlorem - picie to jedno, wiecej sie
      wchlania podczas prysznica - ja mam zalozony shower filter, ale marzy mi sie
      whole house filtration system... echhh.... smacznego.
      • edytkus Re: ??? 17.07.07, 03:00
        moze masz cos w rurach?
        • maruda78 Re: ??? 17.07.07, 22:04
          Rury rurami, napewno sie do tego przyczyniaja.
          Ale nawet jesli rury bylyby idealne (a ile 'idealnych' w NYC jest to juz odrebna
          historia) to nawet smakowo - wystarczy porownac kranowe z filtrowana.
          Ze o tym nieszczesnych chlorze nie wspomne.

          M.



          edytkus napisała:

          > moze masz cos w rurach?
      • edytkus Re: ??? 17.07.07, 03:04
        Maruda, nie przyszlo Ci do glowy ze te filtry w NYC specjalnie sie zapychaja zebys czesciej kupowala?
        taka, wiesz, swoista conspiracy theory prducenta filtrow tylko na terenie NYC ;)))))))
        • maruda78 Re: ??? 17.07.07, 22:05
          Aaaaa. no widzisz, a ja gupia nie pomyslalam...
          :-P

          edytkus napisała:

          > Maruda, nie przyszlo Ci do glowy ze te filtry w NYC specjalnie sie zapychaja ze
          > bys czesciej kupowala?
          > taka, wiesz, swoista conspiracy theory prducenta filtrow tylko na terenie NYC
          > ;)))))))
      • artremi Re: ??? 17.07.07, 03:15
        Mozesz polecic dobry filtr do prysznica? Juz od dawna mysle zeby taki
        zainstalowac...

        maruda78 napisała:
        > wchlania podczas prysznica - ja mam zalozony shower filter,
        • maruda78 Re: ??? 17.07.07, 22:08
          Najlepszy z dostepnych shower filter to tzw. Wellness shower filter:

          www.wellnessfilter.com/products/shower.asp
          ale drogi :-(


          www.ghchealth.com/wellness-shower-filter.php
          No ale najlepszy. Nie tylko eliminuje chlor, ale i oczyszcza wode (czego zwykle
          filtry prysznicowe nie robia).
          ja mam 'zwykly' z wkladem KDF i planuje wymiane na Wellness SF.

          M.



          artremi napisała:

          > Mozesz polecic dobry filtr do prysznica? Juz od dawna mysle zeby taki
          > zainstalowac...
          >
          > maruda78 napisała:
          > > wchlania podczas prysznica - ja mam zalozony shower filter,
    • cyborgus Re: woda Evian = dwie uncje oleju 17.07.07, 21:35
      ta cala afera o wode, to chyba chodzi o tzw driniking water, czyli cos czego ja
      nie trawie. Kupuje tylko zrodlana, ma to calkiem inny smak. Mam nadzieje ze
      przez kolejna poprawnosc polityczna mi tego nie odbiora:):):)
    • artremi Aquafina labels to spell out source - tap water 28.07.07, 04:16
      Dzisiaj temat wody byl wszedzie omawiany
      www.cnn.com/2007/HEALTH/07/27/pepsico.aquafina.reut/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka