rhodeisland
10.08.07, 07:14
Wyglada na to, ze ominie mnie w tym roku zima (przeprowadzka na
zachodnie wybrzeze), wiec po co mi zimowe ciuchy. Zreszta po co co
co rok albo sezon kupowac nowe? Nie macie wrazenia, ze kupujecie
wiecej, niz potrzebujecie roznych rzeczy? Ilu ciuchow czlowiek
potrzebuje?
Czuje sie przytloczona rzeczami, nie mam na nie miejsca, a sam fakt
posiadania tylu rzeczy, ktorych naprawde nie potrzebuje dziala na
mnie przygnebiajaco.
Ucieszyla mnie jedna rzecz: zbieralam do sloika od paru miesiecy
monety, ktore zostaly z zakupow robionych gotowka. Zanioslam do
banku i okazalo sie, ze uzbieralam ok. $200!
To tyle moje blogowego postu.
Jakie sa Wasze przemyslenia na temat?