Dodaj do ulubionych

ubezpieczenie medyczne w US

11.07.03, 21:13
powiedzcie mi jak to jest z ubezpieczeniem w stanach. czy macie jakies
problemy? slyszalam ze mozna wydac fortune na wizyty lekarskie i dentyste.

dostalam oferte stalej pracy w stanford, ale wiele osob przesterzega mnie ze
zycie w tym rejonie jest zawrotnie drogie, no i ubezpiecznie medyczne i urlop
maciezynski sa w stanach fatalne.

co radzicie?
Obserwuj wątek
    • martyna14 Re: ubezpieczenie medyczne w US 12.07.03, 00:59

      Czesc!

      Nieznam dokladnie tego rejonu jak i rowniez sytuacji cenowej ale po pierwsze
      dowiedz sie czy w pracy oferuja tzw BENEFITY czyli ubezpieczenie i jakiego
      rodzaju? Czy oferuja rowniez ubezpieczenie dentystyczne?



      • maruda78 Re: ubezpieczenie medyczne w US 12.07.03, 05:23
        No wlasnie , dowiedz sie konkretnie jaki to rodzaj ubezpieczenia, hmo czy ppo,
        przeczytaj dokladnie warunki ubezpieczyciela. No i dowiedz sie czy bedziesz
        miala dental coverage.
        No i poszukaj w necie jakie sa mniej wiecej ceny wynajmu mieszkan itp, wtedy
        zobaczysz czy koszty tzw. zycia sa az tak wysokie. W sumie zalezy ile beda Ci
        placic.
    • sublustris Re: ubezpieczenie medyczne w US 18.07.03, 22:00
      wlasnie wrocilam od dentysty-do ktorego moj maz chodzi od 20 lat
      (nasze "uniwersyteckie" ubezpieczenie obejmuje i dentyste)bylo to b.szybkie:
      zabieg + x-ray trwal moze z 10 min w tym ponad polowe wlasnie na zdjecie...
      wlasciwie to jestem jakby zdziwiona: doktor podziubal szpikulcem, stwierdzil
      ze brakuje troche wypelnienia , podziubal troche wiecej z 5x biala pasta i
      powiedzial:gotowe, nie jesc przez pol godziny". Usluga nic mnie nie kosztowala-
      gratis?
      • nineczkas Re: ubezpieczenie medyczne w US 19.07.03, 00:10
        Skoro masz ubezpieczenie to moze nie jest to dziwne. Ja nigdy nie place u
        dentysty tzn. ubezpieczenie pokrywa chyba 80% ale ten dentysta jest z
        pochodzenia Polakiem (po babci.. i mimo, ze tylko babcia go uczyla mowic po
        polsku, to swietnie sobie radzi) i oglasza sie w biuletynie koscielnym, ze z
        tym kuponem z biuletynu 20%taniej.. Oczywiscie nie musialam przyniesc tego
        kuponu, tylko zapytalam sie czy on jest wazny.. no i caly czas traktuje nas o
        te 20%mniej, wiec wychodzimy na zero i nic nie placimy. Oczywiscie musialam
        sama zaplacic za wkladki do wybielania zebow i za zel ale tez mialam 20%taniej.
      • sondra Re: ubezpieczenie medyczne w US 19.07.03, 04:13
        Sublustris - opisalam Ci wyrywanie moich osemek na watku o jedzeniu, ale nie
        wiem czy tam jeszcze zagladalas. Dzisiaj minal tydzien i ciagle pobolewa! Ale
        da sie wytrzymac.

        O lekarzach i ubezpieczeniech w USA byl podobny watek na forum Anexxy:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10092&w=5733958&a=5733958&v=2&strona=0

        Jezeli chodzi o ubezpieczenia dentystyczne, to sa zwykle dosc marne. Ja mam
        swietnego dentyste, do ktorego chodze od kilkunastu lat i ktorego nie chce
        zmieniac. Teoretycznie moje ubezpieczenie pokrywa 80% jego uslug, ale poniewaz
        on nie pracuje w osrodku nalezacym do mojej kasy ubezpieczeniowej, wiec
        najpierw ja musze mu zaplacic, a potem przysylaja mi zwrot tych 80% - tylko ze
        robia to wg. wlasnego cennika. Np, zalozenie korony kosztuje $1200, ale wg.
        ubezpieczenia ta usluga jest warta $400, wiec zwracaja $320! (przyklad
        autentyczny). Nawet jesli chodzi sie tylko do dentysty w ich osrodku,
        ubezpieczenie okresla roczny limit wartosci pokrytych zabiegow (zwykle $1000 -
        latwo to przekroczyc).

        Jest jeszcze jedna metoda zmniejszenia kosztow leczenia (to dla osob placacych
        podatki) - mozna zalozyc tzw. medical reimbursement account. Pieniadze sa
        odciagane z pensji PRZED naliczeniem podatku i odkladane na specjalne konto, z
        ktorego dostaje sie zwrot kosztow. Niestety wykosc odciaganej skladki trzeba
        okreslic przed rozpoczeciem roku fiskalnego i jesli do konca roku nie
        wykorzysta sie odlozonych pieniedzy, to one przepadaja. Wiec warto to
        zastosowac tylko wtedy jesli ma sie w planach jakis spory ale pewny wydatek nie
        pokryty przez ubezpieczenie.
        • sublustris Re: ubezpieczenie medyczne w US 19.07.03, 17:03
          Maz stwierdzil, ze to ubezpiecznie pokrywa koszty i dlatego dzisiaj gratis.
          ale on jest jakby w innym swiecie (tez tak wasi sa?) i nie wie dokladnie co to
          za ubezpieczenie-powtarza tylko tyle:" mamy b.dobre ubezpieczenie bo to chyba
          jedyna zaleta pracowania na uniwerku"-musze sprawdzic dokladnie co to za typ i
          jak to przebiega. Dentyste wybral sobie sam i twierdzi ze jego zna i lubi i
          ufa. Z tego co wiem oplaty za ubezpieczenie potracane sa z pensji wlasnie tak
          ze w efekcie ubozsza jest i o podatek i o ubezpiecznia.
          Wlasnie przeczytalam o Sondry osemce - z moja mam problem bo jedna wyrznieta
          krzywo a druga juz ma male wypelnienie ktore ciagle gubie co 2 miesiace i
          wlasnie wczoraj tez. Chetnie bym wyrwala ale bardzo sie boje tego bolu po i
          brania przeciwbolowych...Czy reagujesz na zimno/cieplo?
          Dzieki za informacje.
          • amelka75 zeby madrosci 19.07.03, 20:59
            Z tymi osemkami to jest tak, ze jezeli sa gorne to wyrwanie jest szybkie i na
            drugi dzien nie czujesz zadnego bolu, natomiast dolne sa dosyc nieprzyjemne, bo
            ukorzenione glebiej pozostawiaja wieksza rane do zagojenia. Ja bujalam sie
            tydzien zanim mi sie wreszcie wszystko zagoilo i bol ustal. Trzymam kciuki i
            pozdrawiam.
            amelka
            • sublustris Re: zeby madrosci 24.07.03, 18:22
              Amelko mowisz, ze ze gorne latwiej? ja wlasnie boje sie gornych po tym jak
              moja przyjaciolka miala problemy-miesiac trwalo ich naprawienie(korzen zrobil
              dziure i poszlo do zatok? czy jakos tak...okropnosci)...pewnie to zalezy od
              lekarza i anatomii pacjenta...ech, pozdrawiam!
        • sublustris osemki 12.08.03, 05:28
          Powracajac do osemek-bylam dzis na "czyszczeniu" i przy okazji zrobiono
          rzetelny przeglad(tamto wypelnienie o ktorym pisalam okazalo sie jedynie
          tymczasowym). zasugerowano nam (mezowi... tez) osuniecie osemek....juz
          jestesmy umowieni na kolejna wizyte... ;-0
    • zbiornik1 Re: ubezpieczenie medyczne w US 24.07.03, 08:18
      Czy ktoś wie jaki jest czas wyczekiwania na Zieloną Kartę?
    • lolyta Re: ubezpieczenie medyczne w US 24.07.03, 18:40
      jesli chodzi o dentyste, to faktycznie przewaznie ubezpieczenie zazwyczaj
      opiewa na 1000$ i to nie jest duzo. Jesli sie ma zaufanego dentyste w Polsce i
      jakies powazniejsze prace typu leczenie kanalowe, mosty czy implanty, to taniej
      jest wsiasc w samolot do Polski i zrobic to w ojczyznie - znam pare osob ktore
      sobie chwala ten system, kiedy moj szwagier zrobil sobie implanty w Polsce i
      poszedl do dentysty tutaj, a cos tam jeszcze mial do zrobienia, dentysta
      zachwycil sie implantem, potem zaczal go naklaniac do zrobienia tego co tam
      jeszcze bylo do skonczenia, w koncu spytal o cene implanta i jak uslyszal to
      rzekl "eeee..... no to juz cie nie bede namawiac na ten zabieg, skoro masz
      takie mozliwosci, nawet ci mojej ceny nie bede podawac...."
      • oralhella Re: ubezpieczenie medyczne w US 12.08.03, 12:49
        lolyta napisała:

        > jesli chodzi o dentyste, to faktycznie przewaznie ubezpieczenie
        zazwyczaj
        > opiewa na 1000$ i to nie jest duzo.


        A ja mam limit $2000 heh
        ale przy cenach jakie tutaj maja to w sumie nie jest tak wiele ale
        zawsze lepiej niz $1000:-)Moja dentystka swego czasu starala sie nie
        przekreczac tego limitu a jak juz przebrala sie miarka to
        przerzucala to na nastepny rok zebym nie musiala placic z wlasnej
        kieszeni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka