22.11.07, 23:36
Nienawidze ich. Niecierpie niewychowanych , a raczej wychowanych
inaczej Amerykanow.
Przestane chodzic na imprezy gdzie beda te osoby. To juz kolejny
raz widze, jak kobita sie dosiada do jedzenia, nie patrzy czy dla
kogos innego starczy. Wpieprza tak szybko, ze inni nie zdaza nawet
zauwazyc, ze jaies danie bylo. Dzis nie wytrzymalam i wyszlam po
tym, jak sie dosiadla do alkoholu, ktory przynioslam. Mial byc dla
wszystkich.... Sama nie przyniosla nic. Pierwsza sie rzucila, zeby
zobaczyc jakie ciasto przynioslam.
Rany a moze jestem przewrazliwiona. Wypije sobie meliske i chyba
wroce, postaram sie nie zwracac uwagi jak wmluca wszystko co sie da,
nie dbajac przy okazji o innych.
Obserwuj wątek
    • magdamajewski Re: zwyczaje 23.11.07, 02:55
      he he znam takich do naszej rodziny przejrzdzaja. My ich nazaywamy
      sepy z Brooklynu (tam kiedys mieszkali).
    • rhodeisland A podobno mnie wszystko wkurza i 23.11.07, 03:53
      obrazam ludzi....

      • kisiulak Re: A podobno mnie wszystko wkurza i 23.11.07, 05:59
        Czy wszystko na tym forum musi byc o Tobie???
        • rhodeisland pisze podobne rzeczy, jak reszta forumowiczow, ale 23.11.07, 06:43
          gdy pewne osoby widza moj nick to reaguja agresywnie, niezaleznie od
          tresci tego co napisalam. Dlaczego sie nie wkurzasz kisiulak na
          stereotypowe stwierdzenia na temat Amerykanow? Dlatego, bo to nie je
          napisalam. Widzisz jaka jestes nieobiektywna?
          • kisiulak Re: pisze podobne rzeczy, jak reszta forumowiczow 23.11.07, 07:03
            Skoro juz musisz wiedziec jaka jest roznica, to Beata dokladnie okreslila
            "Niecierpie niewychowanych, a raczej wychowanych inaczej Amerykanow." Gdzie
            dokladnie okreslila kogos, nie wrzucajac wszystkich Amerykanow do jednego wora.

            Ty naogol piszesz niecierpie wszystkich ... [tu wklej grupe ludzi]. Wiem ze
            kolejny Twoj post bedzie ze nie rozumiesz i nie widzisz roznicy, ale wlasnie
            dlatego jestes "special".
            • rhodeisland Jesli egoisci sa grupa, to jest jedyna, ktora mnie 27.11.07, 03:44
              wkurza.
            • rhodeisland kis.wlasnie beata napisala "Amerykanie". 28.11.07, 04:47
              • rhodeisland dlaczego "Amerykanie", a nie po prostu "ludzie"? 28.11.07, 04:47
          • alicjamiodek Re: pisze podobne rzeczy, jak reszta forumowiczow 23.11.07, 21:37
            Ty, R. lubisz udawac 'politycznie poprawna" prawda? I jednoczesnie w
            tym samym poscie atakowac, obrazac i narzucac swoje zdanie co?

            Ze tez tobie jeszcze kosc ze swiatecznego, dziekczynnego indyka nie
            stanela w gardle.

      • polishbellydancer Re: A podobno mnie wszystko wkurza i 23.11.07, 21:48
        Od razu przypomina mie sie pewna moja "znajoma"---gdy ktos opowiada
        o swojej chorobie, nieszczesciu, wrecz tragedii zamiast pocieszyc,
        zrozumiec, badz tylko pokiwac z sympatia glowa, zawsze wtracaca
        swoje trzy grosze skupiajac uwage wszystkich na sobie: opowiadajac
        jak to ona byla niedawno chora, jak to ona rok temu zlamala noge,
        jak to ona.... itd ;o)
    • alicjamiodek Re: zwyczaje 23.11.07, 21:40
      Beata, wiem, i wspolczuje - w pracy jeden "kolega" tez tak ma. Ale
      wszyscy go tepia, co prawda zartobliwie, ale kazdy mu tam szpilke
      wsadzi, jak widza jak nalozy sobie gore donatow.
    • damiri Re: zwyczaje 24.11.07, 00:02
      Nie sadzilam ze to amerykanska cecha :)))
      Wczoraj mialam przyjemnosc (watpliwa)obserwowac to co opisalas w
      wydaniu polskim. Gosciu wtracil sam prawie calego indyka ))) - a
      przynajmniej tak to wygladalo, bo gdy juz sobie nalozyl, to same
      kosci wystawaly z ptaszyska. Dobrze, ze gospodyni zrobila dwa bo
      reszta gosci wyszlaby glodna.
      • beatamc Re: zwyczaje 24.11.07, 03:12
        pewnie nawet nie sprobowal tego indyka wczesniej. Najgorsi sa tacy
        co sobie miche pelna naloza, a potem nie moga zjesc i trzeba
        wyrzucic to nad czym inni sie napracowali.
        polishbellydancer, mam kuzynke, ktorej cierpienie przewyzsza
        kazdego ciepienie. Jak ktos widzial fajny plasz, to ona widziala
        jeszcze fajniejszy itp :) Jak sie dawkuje takie osoby, to nawet jest
        zabawnie :)
        • lucy58 Re: zwyczaje 28.11.07, 02:12
          Zostalismy z mezem zaproszeni na idyka. Ale takiego nieoficjalnego.
          Czyli bez zadnej stosownej oprawy stolowej. Czyli: bedzie ptak, beda
          jakies tam przystawki, przywiezcie co chcecie na popicie a o
          siedzenia przy stole martwcie sie sami. Przywiezlismy mase piwa,
          jakas gorzale, i gitare dla milego przelykania jadla. Gospodyni domu
          wyjela wszystkie upieczone cuda na szafkowe blaty, nalozyla sobie
          fure i spokojnie wpieprzyla. Na stol nic nie wystawila. Jednym z
          zaproszonych gosci byl facet na wozku inwalidzkim. Zapytala sie
          tylko przyszlego, domniemanego meza, czy chce cos do zjedzenia.
          Facet popatrzyl naokolo i odmowil. Ja nie czekalam na zaproszenie.
          Nalozylam fure dla wlasnego meza i fure dla inwalidy. Reszta niech
          sie martwi o siebie. Sama nie zjadlam. Wzielismy resztki piwa i
          pojechalismy obzerac wlasnego indora. Co dom to zwyczaje.
          Lucy
    • mrs.solis Re: zwyczaje 24.11.07, 04:28
      Mnie najbardziej bawi,albo raczej wkurza jak taka osoba pozniej
      tlumaczy swoja tusze jakas nieistniejaca choroba genetyczna,zamiast
      poprostu przyznac sie do tego ile za przeproszeniem wpierdala.
      • zyta2003 Re: zwyczaje 24.11.07, 14:20
        A co o tym mowia forumowiczki, ktore z racji swojego malzenstwa,
        czy partnerstwa sa od lat przy uroczystym stole z Amerykanami?
        Moje doswiadczenia z takich okazji, a mam je kikuletnie pokazuja,
        ze to jednak my Polacy wiecej jemy, szczegolowo nigdy nie
        obserwowalam, kto zjada ostatni kasek z polmiska, naogol zawsze
        zostaje - jesli na polmisku, jesli na indywidualnych talerzach to
        raczej nie wydziera sie. Naogol nie ma tam gdzie spotykam sie
        specjalnych grubasow przy tych stolach, ale zauwazylam, ze nawet
        oni jak by krepowali sie jesc publicznie duzo. Niedawno jadlam w
        restauracji z grubasnica amerykanska, w steakHaus restaurant. Ja
        zamowilam zeberka - zilion kalorii, ona jakiegos kurczaka w sosie "z
        wody" i jeszcze jej zostalo do pieskiej torby. Zreszta
        przesympatyczna i dobra osoba.
        A co do alkoholu to juz absolutnie sie nie zgadzam, zeby
        generalizowac, ze to Polacy pija umiarkowanie, a Amerykanie sie
        przysadzaja do butelki.
        • majenkir Re: zwyczaje 24.11.07, 14:29
          zyta2003 napisała:
          > A co do alkoholu to juz absolutnie sie nie zgadzam, zeby
          > generalizowac, ze to Polacy pija umiarkowanie, a Amerykanie sie
          > przysadzaja do butelki.

          Hehe, fakt - jedni i drudzy lubia wypic (generalizujac ofkors;)).
          • beatamc Re: zwyczaje 24.11.07, 15:15
            z jednym malym wyjatkiem. Polacy chca sie zazwyczaj stadnie
            upodlic, polewajac rowno (lub nawet wiecej) innym. Oczywiscie
            napisze, ze nie wszyscy :)
            • aniutek Re: zwyczaje 24.11.07, 17:34
              niestety...
              mnie to straszliwie wkurza, mam zero tolerancji dla upodlonych %,
              budza we mnie agresje!
              cale szczescie, ze w naszym towarzystwie jest tylko jeden taki
              klient brrrrrrr
            • rhodeisland beata nie tylko Polacy. Slyszalas o binge drinking 28.11.07, 04:46
              w amerykanskich colleges? Mlodzi ludzie zapijaja sie na smierc albo
              gina w wypadkach bedac pod wplywem alkoholu.
      • edytkus Re: zwyczaje 25.11.07, 08:01
        mrs.solis napisała:

        > Mnie najbardziej bawi,albo raczej wkurza jak taka osoba pozniej
        > tlumaczy swoja tusze jakas nieistniejaca choroba
        genetyczna,zamiast
        > poprostu przyznac sie do tego ile za przeproszeniem wpierdala.

        a dlaczego od razu zakladasz ze "taka osoba" musi miec "tusze"? ze
        mna w liceum uczyla sie kiedys dziewczyna ktora wtryniala wszystko
        jak maszynka a byla cienka jak palec
        • majenkir Re: zwyczaje 25.11.07, 13:52
          edytkus napisała:
          > ze
          > mna w liceum uczyla sie kiedys dziewczyna ktora wtryniala wszystko
          > jak maszynka a byla cienka jak palec

          Nie ma sprawiedliwosci na swiecie....
        • wiedzma30 Re: zwyczaje 25.11.07, 17:55
          Tez mam takie dwie kumpelki. Jedza jak przyslowiowi kosiarze, a chudzinki, ze
          przy lepszym wietrze powinny ceglowki w kieszeniach nosic ;) Zawsze sie dziwie
          jak mozna tyle zjesc za jednym "posiedzeniem"...
          • kisiulak Re: zwyczaje 25.11.07, 18:43
            Moja jedna przyjaciolka ma 5'11" i wazy 130 lb, druga 6'0" wazy
            135lb a zra co i ile popadnie. Life is not fair!!! :)))))
            • tamsin Re: zwyczaje 25.11.07, 19:09
              niektore osoby jedza tak bez zastanowienia i niestety nawet sobie
              sprawy nie zdaja, ze zjadaja cos co jest przeznaczone dla wielu
              osob. Mam taka kolezanke w pracy, jej glownym celem na imprezie jest
              zjedzenie jak najwiekszej ilosci, niewazne nawet czego. Kompletny
              brak samokontroli. Pojscie z nia na lunch to cyrk, bo ona potrafi
              wchlonac swoja porcje w ciagu paru sekund po czym uwaznie
              przygladala sie kazdemu mojemu keskowi, komentujac przy tym, ze ona
              powinna sobie zamowic to co ja ma na talerzu. Dodam, ze jej corka
              juz w wieku 6 lat przejawia te same tendencje co matka. Takie osoby
              musz sie czuc jak ryba w wodzie na "all you can eat buffet"
            • rhodeisland kisiulak wiesz na pewno, ze nie sa bulimiczkami? 27.11.07, 03:45
              • kisiulak Re: kisiulak wiesz na pewno, ze nie sa bulimiczka 27.11.07, 04:22
                Ja wiem ze RI masz odpowiedz na wszystko. Ale czy wiesz co znaczy slowo
                "przyjaciolka"? To ktos o ktorym prawie wszystko wiesz. Nie musze sie niczym tu
                oczywiscie tlumaczyc, ale kobieto, opamietaj sie! Dziekuje za dobre checi,
                jednak wstrzymaj ten swoj jezyk przed paplaniem.
                • rhodeisland kisiulak nie unos sie tak nie warto 28.11.07, 04:21
        • rhodeisland ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 27.11.07, 03:49
          Jesli ktos je caly czas i jest chudy, to znaczy, ze ma cos nie tak z
          tarczyca i/albo jest bardzo aktywny. Poza tym przeciez nie wiemy do
          konca ile ta osoba je, bo nie jestesmy z nia caly czas.
          • edytkus Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 27.11.07, 09:01
            nie wiem rod, nie widzialam jej nascie lat a na n-k poki co zdjecia
            nie wkleila ale jej ojciec tez byl wysoki i chudy wiec mysle ze ten
            typ tak ma: tasiemca od urodzenia ;)
            • kisiulak Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 27.11.07, 15:11
              Edytkus, napewno miala bulimie lub anorexy. Dr. Rod juz dala swoja
              diagnoze. ;)
            • rhodeisland ed. wiec siie mozesz zdziwic Widze jak bardzo 28.11.07, 04:41
              sie zmienili moi rowiesnicy. Wiekszosc kolegow ma brzuszek i lysine.
              Tzw. "brzydkie kaczatka" zamienily sie w labedzie, a niektore
              kolezanki uwazane za pieknosci stracily urode. Uwazam jednak, ze
              kobiety generalnie z wiekiem wygladaja lepiej od mezczyzn (lysina?)
          • artremi Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 27.11.07, 15:28
            Metabolicznie raczej nie jest mozliwe, zeby zdrowa osoba bardzo duzo jadla i
            wszystko spalala i byla bardzo chuda. Albo ta osoba nie jest zdrowa (np.
            tarczyca) albo w ukryciu ta osoba ma powazne problemy i sie zagladza.
            Znam jedna bardzo szczupla dziewczyne (po urodzeniu 2 dzieci nadal ma rozmiar
            0). Spedzila z nami Thanksgiving i widzialam jak zarowno ona jak i jej dzieci
            malutko jedza. Nie jest to anoreksja, ale kalorycznie sie zgadza ze trudno utyc
            jednym jablkiem lun jednym jajkiem na sniadanie.

            rhodeisland napisała:
            > Jesli ktos je caly czas i jest chudy, to znaczy, ze ma cos nie tak z
            > tarczyca i/albo jest bardzo aktywny. Poza tym przeciez nie wiemy do
            > konca ile ta osoba je, bo nie jestesmy z nia caly czas.
            • wiedzma30 Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 27.11.07, 16:27
              Jedna z moich kumpelek chcialaby prztyc, ale nie moze. Zrobila sobie przerozne
              badania - na traczyce tez - wszystko z nia w porzadku. Lekarka powiedziala jej,
              ze ma po prostu meski typ przemiany materii. Poradzila jesc co 3-4 godziny, zeby
              chociaz troche przytyla - widzialam ja ostatnio - wyglad bez zmian. Kumpelka
              mowila, ze widoznie udala sie do ojca - ktory podobnie jak ona duzo je, a jest
              chudy jak szczapa ;)
              Natomiast z druga kumpelka wyjezdzalysmy kilka razy na 2-4 dniowe wypady -
              oczywiscie nie tylko my, jezdzimy wieksza grupa. Posilki jadamy razem - i
              widzimy ile ona pochlania ;)
              • artremi Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 27.11.07, 19:27
                Nie rozumiem po co na sile tyc? Czy naprawde tak szkaradnie wyglada, czy moze ma
                problemy typu brak okresu? Brak okresu wskazywalby na problem zdrowotny i moze
                nie kazdy lekarz potrafi to zdiagnozowac.
                Moja wspomniana wyzej kolezanka o rozmiarze 0 bardzo ladnie wyglada. Ma okragla
                i dosyc pulchna twarz, tylko reszta ciala koscista. Mysle ze nie spozywa wiecej
                niz 1200 cal dziennie. Urodzila dwoje dzieci i ogolnie mowiac dobrze wyglada,
                szczegolnie we wspolczesnych czasach gdzie bardzo szczuple osoby moga byc
                obiektem podziwu i wrecz zazdrosci.
                • beatamc Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 27.11.07, 22:38
                  Po co tyc? Moj maz chce zebym przytyla. Ja przytyje, a on sie
                  za chudymi bedzie ogladac, niedoczekanie ;)
                  Moja kolezanka ze sredniej duzo jadla, a byla chudziutka zawsze.
                  Nigdy tez tegoNa studiach okazalo sie, ze ma nerwice jelita (albo
                  zoadka, nie pamietam). Wrogowi, bym nie zyczyla.
                  • beatamc Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 27.11.07, 22:42
                    sorki mialo byc :

                    Nigdy tez tego nie wykorzystywala i nieobjadala chamsko innych.
                  • artremi Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 27.11.07, 23:00
                    Z tym wyjadaniem wszystkiego na przyjeciach - to po prostu jest brak kultury
                    osobistej. Nie idzie sie na przyjecie zeby sie najesc, tylko zeby przyjemnie
                    spedzic czas.

                    Beata, podejrzewam ze Twoj maz moze byc o Ciebie zazdrosny i woli kobietke przy
                    kosci zeby czuc sie pewnie. Nie daj sie wciagnac w te pulapke! Niech sie facet
                    dobrze stara i wtedy bedzie mial pewnosc ze chcesz byc z nim. :-)
                    • edytkus Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 28.11.07, 02:44
                      artremi napisała:


                      >
                      > Beata, podejrzewam ze Twoj maz moze byc o Ciebie zazdrosny i woli
                      kobietke przy
                      > kosci zeby czuc sie pewnie. Nie daj sie wciagnac w te pulapke!
                      Niech sie facet
                      > dobrze stara i wtedy bedzie mial pewnosc ze chcesz byc z nim. :-)

                      a moj znajomy powtarzal (dawno go nie widzialam) "mezczyzni nie psy,
                      na kosci nie leca"
                      • artremi Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 28.11.07, 03:04
                        Czasy sie zdecydowanie zmienily i mezczyzni maja podobne upodobania do psow. :-)
                        Pamietam jeszcze w PL moj pierwszy chlopak mi powiedzial, ze bylabym super
                        dziewczyna gdybym schudla 10 kg.

                        Kiedys bylam zareczona z Francuzem i on wiele razy mnie pytal czy slyszalam o
                        Weight Watchers. No, a moj obecny chlopak czesto mowi jak jego siostra super
                        wyglada po diecie.

                        edytkus napisała:
                        > a moj znajomy powtarzal (dawno go nie widzialam) "mezczyzni nie psy, na kosci
                        nie leca"
                        • tamsin Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 28.11.07, 03:23
                          no przeciez juz Jackie O mowila, ze kobieta nigdy nie moze byc za
                          bogata ani za chuda.
                          • rhodeisland to J. powiedziala?Zgadzam sie z pierwsza czescia. 28.11.07, 04:24
                        • rhodeisland a co z ladnie usmiesniona sylwetka? 28.11.07, 04:34
                          Nie chuda ani gruba. Miesnie sa dla kobiet wazne, bo pomagaja
                          zapobiec osteoporozie, no i zwiekszaja metabolizm.
                          Ja wygladam tak jak wygladam dla siebie. Lubie siebie gdy mam dosc
                          niski poziom tluszczu, gdy na brzuchu widze miesnie.
                          Wiadomo, ze ciuchy lepiej wygladaja na szczuplych, ze szczupli
                          lepiej wychodza na zdjeciach i filmie. Jest prawda w powiedzeniu, ze
                          kamera dodaje 10 funtow.
                          Mam w nosie to, co innym sie podoba.
                    • aniutek Re: ed a jak teraz wyglada? Nie wierze w cuda. 28.11.07, 02:46
                      o chudych a jedzacych normalnie mowicie?
                      Moja Mama ma to szczescie, ze moze jesc co chce, kiedy chce i jest
                      bardzo szczupla i zawsze taka byla, przy wzroscie 168cm nie wazyla
                      nigdy- porcz ciazy, wiecej niz 55kg.
                      Teraz kiedy jest juz starutka je bo musi, nie lubi tez pic - ale to
                      przypadlosc wielu straszych osob.
                      Mam tez pzyjaciolke i jej Mame, obie szczuplutkie a zjesc i wypic %
                      potrafia jak murarze :)
                      szczesciary!!! Mama tej kolezanki pani kolo 60 w kostiumie
                      kompielowym 2 czesciowym wyglada rewelacyjnie! Ladny biust, talia,
                      plaski brzuch, rany ta to jest szczesciara ! i nie chodzi do gymu!
                      • rhodeisland Jestem zadowolona z tego, ze mam kontrole nad 28.11.07, 04:28
                        swoja waga tzn. wiem, ze jesli sie bede przejadac i malo ruszac, to
                        utyje, gdy bede jesc w umiarkowany sposob i cwiczyc, to utrzymam
                        szczupla sylwetke. Czulabym sie chyba dziwnie gdyby bylo inaczej,
                        tzn. gdybym nalezala do osob, ktorym szczupla sylwetka przychodzi
                        bez zadnego wysilku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka