30.08.03, 01:15
Gdzie w Ameryce mozna kupic agrest?Czy ktos z Was natknal sie w tym kraju na
agrest?Jezeli tak to prosze o namiary.
Obserwuj wątek
    • cmok_wawelski Re: agrest 30.08.03, 01:28
      "Gęsia jagoda" - prawda jaka ładna nazwa?
      Gooseberry
      www.crfg.org/pubs/ff/gooseberry.html
      www.backyardgardener.com/plants/ggooseberry.html

      Najbliższe o jakich wiem rosną u mnie pod płotem
      • xqsme Re: agrest 30.08.03, 01:35
        cmok_wawelski napisała:

        > "Gęsia jagoda" - prawda jaka ładna nazwa?
        > Gooseberry
        > www.crfg.org/pubs/ff/gooseberry.html
        > www.backyardgardener.com/plants/ggooseberry.html
        >
        > Najbliższe o jakich wiem rosną u mnie pod płotem


        Dziekuje cmoku.Nazwe to i ja znam ale chodzi mi konkretnie o nabycie tego w
        sklepie i nie krzaka tylko juz gotowy owoc.Jak narazie nigdzie nie udalo mi
        sie znalezc.
    • jo210 Re: agrest 30.08.03, 01:46
      NJ, Shop Rite, w malutkich pojemniczkach obok malinek
      • xqsme Re: agrest 30.08.03, 01:48
        jo210 napisała:

        > NJ, Shop Rite, w malutkich pojemniczkach obok malinek


        Dzieki ale dla mnie to troszke za daleko chociaz moge zawsze wskoczyc na
        samolot i wrocic w tym samym dniu .Moge dostac dokladny adres tego sklepu ?
        tzn. glowne ulice wystarcza.
    • monie_pl Re: agrest 30.08.03, 02:15
      ostatnio agrest widzialam w telewizorze, bo anwet na foodnetwork byl
      pokazywany! to juz duzy sukces, moim zdaniem, w moim odkrywaniu co to mozna
      rodzimego znalezc w Hameryce.

      Wiem nie bylam pomocna, ale co tam.

      Jak ktos widzial agrest wLA to prosze o info, bo sama chetnie kupie i ciacho
      zrobie.
      Pozdrowionka
      Monia
      • xqsme Re: agrest 30.08.03, 02:29
        monie_pl napisała:

        > ostatnio agrest widzialam w telewizorze, bo anwet na foodnetwork byl
        > pokazywany! to juz duzy sukces, moim zdaniem, w moim odkrywaniu co to mozna
        > rodzimego znalezc w Hameryce.
        >
        > Wiem nie bylam pomocna, ale co tam.
        >
        > Jak ktos widzial agrest wLA to prosze o info, bo sama chetnie kupie i ciacho
        > zrobie.
        > Pozdrowionka
        > Monia


        Aha! Czyli nie tylko ja zastanawiam sie nad agrestem:-)
      • virus_forumowy Re: agrest 30.08.03, 02:34
        monie_pl napisała:

        > Jak ktos widzial agrest wLA to prosze o info, bo sama chetnie kupie i ciacho
        > zrobie.
        > Pozdrowionka
        > Monia

        W LA to właśnie zamknęli oddział "Lot-u" a agrestu jak nie było tak nie ma.

        Ja mój pod płotem kupiłem z katalogu. Przyszły dwa badylki po 20 cm każdy.
        Bardzo marne takie ale, że za $5 to nie wybrzydzałem. Wsadziłem. Tego wieczora
        zaczęło lać i lało przez tydzień i teraz ładnie rośnie. Marny (i każdy)
        badylek lubi jak mu leje. Poprzedni był przemycony z PL ale po paru latach
        bidulinka padł.

        Co mnie fascynuje to jabłka papierówki. Czego jak czego ale tego to tu nawet w
        ogrodach botanicznych nie widziałem a bywam i miałbym czasem chęć przemożną...

        No właśnie, ogrody botaniczne to byłby ładny temat. GODNY takiego foruma i -
        iczek. Jakby co to służę namiarami na ogrody co znam, fotami i info o katalogu
        z agrestem.
        • xqsme Re: agrest 30.08.03, 02:38
          virus_forumowy napisał:

          > monie_pl napisała:
          >
          > > Jak ktos widzial agrest wLA to prosze o info, bo sama chetnie kupie i ciac
          > ho
          > > zrobie.
          > > Pozdrowionka
          > > Monia
          >
          > W LA to właśnie zamknęli oddział "Lot-u" a agrestu jak nie było tak nie ma.
          >
          > Ja mój pod płotem kupiłem z katalogu. Przyszły dwa badylki po 20 cm każdy.
          > Bardzo marne takie ale, że za $5 to nie wybrzydzałem. Wsadziłem. Tego
          wieczora
          > zaczęło lać i lało przez tydzień i teraz ładnie rośnie. Marny (i każdy)
          > badylek lubi jak mu leje. Poprzedni był przemycony z PL ale po paru latach
          > bidulinka padł.
          >
          > Co mnie fascynuje to jabłka papierówki. Czego jak czego ale tego to tu nawet
          w
          > ogrodach botanicznych nie widziałem a bywam i miałbym czasem chęć
          przemożną...
          >
          > No właśnie, ogrody botaniczne to byłby ładny temat. GODNY takiego foruma i -
          > iczek. Jakby co to służę namiarami na ogrody co znam, fotami i info o
          katalogu
          > z agrestem.


          Prosze o info o katalogu z agrestem.
    • lolyta agrest bywa w sklepach Publix n/t 30.08.03, 02:43
      • virus_forumowy katalogi 30.08.03, 03:15
        www.cloudmountainfarm.com/catalog/cmf_mo_03.pdf
        birchboy.com/mailorder.pdf

        Ja zamawiałem z
        www.cometobuy.com/4seasonsnurseries/showroom/catalogrequest.asp?co=F
        gardenwatchdog.com/c/229/
        • jaga_nj Re: katalogi 30.08.03, 03:59
          ochhhh....virus mnie te papierowki tez sie snia po nocach, teraz to bym
          wrabala chyba z 5 kilo. Agrest i porzeczki tez mam przemycone, ale widzialam
          gdzies w takim international market(nie wiem czy to pomoze, bo juz nie
          pamietam gdzie to bylo). Co do agrestu to mielismy w tym roku kleske urodzaju,
          chyba przez te deszcze faktycznie.
    • abere8 Papierowki 03.09.03, 11:33
      Mam zla wiadomosc - nawet w Polsce papierowki to biale kruki wsrod jablek. Od
      paru lat wszystko sprowadza sie do kilku odmian plastikowych jablek. Mnie
      oprocz papierowek snia sie po nocach kosztele, ktore kiedys rosly u mojej
      babci.

      Przyznaje, agrestu nie uswiadczylam w Stanach, a co z wisniami? Wszedzie, gdzie
      sie widzi "cherries", to sa czeresnie. Mam wrazenie, ze czegos nie wiem i moze
      istnieje inna nazwa na wisnie? Bo placka z czeresniami sobie nie wyobrazam -
      musi byc mdly i slodki koszmarnie.
      • virus_forumowy Re: Papierowki 03.09.03, 12:17
        Z wiśniami to święta prawda. Jak na lekarstwo. Z czereśniami też krucho
        zresztą.
        • sondra Wisnie 03.09.03, 14:29
          Wisnie to "sour cherries" albo "morello cherries". Rzeczywiscie rzadkosc,
          chociaz w Massachusetts i w Connecticut (jakby nie bylo, domena Marthy Stewart)
          kilka razy sie natknelam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka