28.04.08, 02:43
witam. czy polska para (ja studentka, narzeczony pracujacy-GC,
obecnie mieszkamy w usa) moze wziac slub w usa w ameryknaskim
urzedzie, czy musi to byc polski konsulat? czy aby nastepnie
zalegalizowac slub w PL wystarczy dokument przetlumaczyc i dniesc do
USC?
i jeszcze jedno, biorac slub w kosciele katolickim, co nalezy zrobic
zeby slub byl wazny prawnie, w PL wszystkim juz zajmuje sie kosciol,
dostarcza licencje slubna do USC gdzie zwiazek jest rejestrowany,
jak to jest w usa?
dziekuje za odp i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • rhodeisland Re: slub 28.04.08, 03:30
      Z slubem koscielnym w Stanach Ci nie pomoge.
      Co do slubu cywilnego, to moze go w Stanach wziac kazdy, niezaleznie
      od tego z jakiego kraju pochodzi i czy jest w Stanach legalnie.
      Musi ta osoba miec jakis dokument tozsamosci, np. paszport.
      Najpierw dostaje sie marriage license, z ktora zwykle po uplywie
      doby (a nie pozniej, niz roku), a w Nevadzie od razu, mozna wziac
      slub. Po slubie dostajecie Certificate of Marriage.
      Zeby dostac marriage license przedstawiacie dokumenty dozsamosci i
      zadaje sie Wam pare pytan, ktorych prawdziwosc nie jest weryfikowana
      (np. czy nie popelnicie bigami, nazwiska rodzicow, paniensie matki)
      Ponizej strona, gdzie jest opisane, czego kazdy stan wymaga by
      dostac marriage license.
      Proces jest szybki i tani w porownaniu np. z Polska.
      Taki slub trzeba potem zarejestrowac w swoim kraju. Nie jestem
      pewna, ale wydaje mi sie, ze slub wziety w Vegas (nie wiem, czy
      dotyczy to calego stanu Nevada) jest wazny na calym swiecie.
      Dowiedz sie w polskim konsulacie, czy slub u nich wziety sprawia, ze
      jest on automatycznie wazny w Polsce.

      marriage.about.com/cs/marriagelicenses/a/usmarlaws.htm
      • oliv2 Re: slub 28.04.08, 03:45
        dzieki Ri.
        chcemy wziac slub na hawajach.
        wlasnie w konsulacie sie dowiadywalam i slub tam wziety (przy
        konsulacie) nie jest rownoznaczny z tym ze jest on automatycznie
        uznany w PL. potrzebne tlumaczenie przysiegle i dostarczenie
        certyfikatu slubu do usc.
        w zwiazku z tym sie zastanawiam jaki ma sens branie slubu przy
        polskiej placowce? czy nie na to samo wyjdzie jakbysmy sie pobrali w
        amerykanskim urzedzie/kosciele?
        moze ktos sie orientuje rowniez co do slubu koscielnego?
        • edytkus Re: slub 28.04.08, 04:18
          gdziekolwiek w US slubu bys nie wziela musisz go uwaznic w PL i to
          akurat moze byc zalatwione przez konsulat. Slub koscielny IMO jest
          wazny na calym swiecie ale nie jest rownoznaczny ze slubem cywilnym,
          tzn. tez bedziesz musiala go umiejscowic w urzedzie w PL.
        • rhodeisland Nie ma wiec sensu branie slub w polskiej placowce 28.04.08, 04:39
          Jak widzisz z linka, na Hawajach slub kosztuje $60, trzeba miec
          tylko dokumenty dozsamowci (status legalny, czy nielegalny jest
          nieistotny) i mozna wziac slub od razu po dostaniu marriage license
          Jest podany adres gdzie mozna dostac dodatowe kopie Certificate of
          Marriage
          marriage.about.com/cs/marriagelicenses/p/hawaii.htm
          Swoja droga nie jest to dziwne, ze na Hawajach mozna wziac za zgoda
          rodzicow slub juz w wieku 15 lat?
    • alicjamiodek Re: slub 28.04.08, 05:41
      Zdajesz sobie sprawe, ze twoj przyszly maz, majac tylko GC, w twoim przypadku -
      student visa, bedziesz musiala czekac czekac do 5 lat na twoja? Oczywiscie,
      jezeli wybierzecie mieszkac tutaj w US.
      www.immihelp.com/greencard/familybasedimmigration/persons-in-us.html
      • rhodeisland chyba nie wychodzi za niego dla zielonej karty? 28.04.08, 05:55
        Myslala pewnie, ze nie moze z nim wziac slubu w Stanach, bo ma tylko
        wize studencka.
        Nie slyszalas alicjo o slubach nielegalnych emigrantow w Stanach,
        nie pobierajacych sie dla zadnej korzysci, ale z milosci?
        • alicjamiodek Re: chyba nie wychodzi za niego dla zielonej kart 28.04.08, 06:00
          Idz RI poczytac te ksiazke o depresji- lepiej swoj czas spozytkujesz.

          Nic mnie nie interesuje jej status i jej osobiste sprawy - po prostu dodalam
          kolejny link informacyjny, uwazam ze przydatny w jej sytuacji.
          • rhodeisland Co jej Twoja informacja dac? Odwiesc od slubu? 28.04.08, 06:06
            • alicjamiodek Kolejny atak obsesji podejrzliwosci 28.04.08, 06:15
              Idz spac RI.
              Dobranoc.
    • beatamc Re: slub 28.04.08, 06:33
      nie jestem na 100% pewna, ale biorac slub w polskim kosciele, bedzie
      on uznawany i przez polski rzad (konkordat). Nic nie trzeba
      tlumaczyc, czy wysylac. Tym zajmuje sie ksadz. Nie potrzebe jest
      obywatelstwo ani GC... tylko paszport lub dowod osbisty, akt
      urodzenia (chrztu?), moze biezmowanie....dokladnie juz nie pamietam.
      Niestety tez trzeba przejsc przez kurs przedmalzenski.
      Oczywscie ...wiecej grzechow nie pamietam ..i z Bogiem :)
    • beatamc Re: slub 28.04.08, 06:41
      i jak chce sie, zeby w usa byl wazny slub to trzeba miec pismo z
      city hall. Trzeba to pismo wziac najpozniej x godzin przed slubem.
      Inaczej slub bedzie nie wazny. My ledwo sie wyrobilismy. Jakbysmysie
      spoznili kilkadziesiat minut, to bysmy musieli slub przekladac.
      Najlepiej zadzwonic do ksiedza.
      • edytkus Re: slub 28.04.08, 15:44
        beatamc napisała:

        > i jak chce sie, zeby w usa byl wazny slub to trzeba miec pismo z
        > city hall.

        moja siostra wziela tutaj slub cywilny, ona ma obywatelstwo a jej
        maz byl wtedy zasiedzialym turysta (ale juz ma GC). Pod koniec
        przyszlego m-ca biora slub koscielny i rzeczywiscie papierek z city
        hall byc musial, tak samo nauki przedmalzenskie czyli papierki
        sciagane z PL. Ale o tym zeby ksiadz sam cokolwiek mial zalatwiac i
        umiejscawiac slub w polskich urzedach nic mi nie wiadomo, i w ogole
        wydaje mi sie to dziwne i zwyczajnie nie mozliwe. Musze sie dopytac.
    • ania_2000 Re: slub 28.04.08, 18:22
      Oliv, gratulacje:))) I zycze pieknych wspomnien z Hawaji:) Na jakiej
      wyspie beda wasze zaslubiny? Bedac na Maui wydzialam slub
      na "dzikiej" plazy, panstwo mlodzi obydwoje boso, z lei na szyji -
      cudne:))) Tez bym tak chciala hahaha!
      • edytais Re: slub 28.04.08, 20:03
        Moj maz Niemiec i ja bylismy na wizach studenckich i pobralismy sie w USA.
        Dostalismy marriage licence i pare dni pozniej slub. Mial byc cywilny w sadzie,
        ale wszystkie daty juz byly zarezerwowane a ja musialam ten slub wziasc w ciagu
        ok 2 tygodni. Wiec wzielismy slub od jakiegos tam pastora w pieknym parku
        (wlasciwie to slub cywilny ale mogl byc uznany za koscielny). Pastor zabral
        dokument do sadu i pare dni pozniej odebralismy kopie Marriage certificate.
        ODbylo sie to 13 maja.

        Slub koscielny odbyl sie 1 sierpnia w Polsce (dla rodziny).
        MArriage certificate przypieczetowane w Konsulacie Polskim, ze jest wiarygodny
        dalam do przetlumaczenia i umiejscowilam w USC, bo musialam zalatwiac paszport z
        nowym nazwiskiem, aby wrocic do stanow na studia (stary paszport tracil waznosc
        w lipcu). W sierpniu zaczynalam studia.

        Z marriage certificate tez poszlam do kosciola w Polsce. Ksiadz dopytywal sie
        co to za podpis Reverend. Powiedzialam, ze ksieza w USA moga udzielac slubow
        cywilnych i bylo ok.
        Ja w Pl planowalam slub, maz przylecial dzien przed, i tydzien pozniel
        lecielismy do Niemiec, tam do amerykanskiej ambasady po wizy F1 i za tydzien
        bylismy w USA. Bez slubu w USA nie moglabym wyrobic paszportu na czas.

        W USA nigdzie nikt nie pytal o wizy i GC. Sprawdzali tylko dokument tozsamosci
        (paszport lub prawo jazdy).

        Komplikacje mielismy w USC, bo marriage certificate podal imiona i nazwiska oraz
        wiek, a nie date urodzin. Byl problem z wpisaniem do ksiegi, bo mialam swoj akt
        urodzenia a nie meza. Tak tez do ksiegi zostalo wpisane (meza wiek a nie data
        urodzenia). Pani w USC mowila, ze jak maz zechce wyrobic w PL paszport to
        bedzie mial problem z powodu tego detalu. Mi to wisialo, bo nie planowalismy
        mieszkac w PL. Ty tego problemu nie bedziesz miala.

        Zycze powodzenia. Slub na HAwajach! Ach zazdroszcze :)
        Gratulacje i szczescia na nowej drodze zycia!
        • oliv2 Re: slub 29.04.08, 02:29
          alicjamiodek, powalilas mnie z nog. do prawdy nie jestem tak
          zdesperowana, nie grozi mi jeszcze staropanienstwo (choc zalezy jak
          na to patrzec,hehe:), ani nie pochodze z zadnego z krajow z
          trzeciego swiata zeby brac slub z podanych przez Ciebie powodow.
          prosze nie bierz ludzi za amoralnych, do tego idotow. Twoj post ma
          sie jak piernik do wiatraka do mojego zapytania.

          dzieki dziewczyny za informacje i gratulacje:)
          tez myslimy ze to idelane miejsce, do tego bedzie czas zeby
          delektowac sie ta chwila tylko we dwoje:)
          nie moge sie doczekac:)
          btw, az sie zdziwilam ile biur z Polski organizuje sluby na
          hawajach, i coraz wiecej osob z Polski z tego korzysta, mimo takiej
          odleglosci.
          dla zainteresowanych - mozna tez odnowic przysiege malzenska w
          takich klimatach - rowniez biura to eferuja
          • rhodeisland oliv, tez sadzilam, ze post alicji jest nie na 29.04.08, 02:39
            miejscu.
            Nie przejmuje sie nia.
            Kilka osob zwracalo jej uwage, ze jej posty sa conajmniej niemile.
            Bez skutku.
            Zycze Ci wszystkiego najlepszego.

            P.S. Alicjo, wiec nie mam paranoi, czy jak to nazwalas.
            Autorka postu odebrala Twoja odpowiedz tak jak ja.
            • oliv2 Re: oliv, tez sadzilam, ze post alicji jest nie n 29.04.08, 02:49
              rhodeisland napisała:

              > miejscu.
              > Nie przejmuje sie nia.
              > Kilka osob zwracalo jej uwage, ze jej posty sa conajmniej niemile.
              > Bez skutku.
              > Zycze Ci wszystkiego najlepszego.

              dzieki!
              pozdrawiam:)
          • ladybug Re: slub 29.04.08, 15:43
            oliv2, wiele hoteli i resortow ma w swojej ofercie sluby oraz
            podroze poslubne. Nie mam pojecia czy jest roznica w kosztach jesli
            zalatwia sie przez biuro. Zawsze warto sprawdzic. Pomyslalam, ze
            mozesz sprobowac kontaktowac sie bezposrednio z representative w
            Twoim hotelu.
    • roza2004 Re: slub 29.04.08, 04:46
      www.mojehawaje.pl/
      Oliv zobacz te stronke... fajne biuro,swietna obsluga turystow w
      jezyku polskim i wlascicielka biura Pani Consul ma wszelkie
      uprawnienia do udzielania slubow.
      Powodzenia i wszystkiego najwspanialszego na nowej drodze zycia .
      • zyta2003 Re: slub 29.04.08, 16:43
        Uwaga Alicjimiodek wielce rozsadna. Oczywiscie w tym przypadku
        mlodzi juz zadecydowali, wiedza sami najlepiej co im pasuje. Ale
        jesli narzeczonemu niewiele brakuje do mozliwosci starania sie o
        obywatelstwo, to nierzadko warto poczekac, zeby max. skrocic
        wszelkie czekanie na legalizacje pobytu, chyba ze nie planuje sie
        pozostania w Ameryce. Tak zreszta zawsze mowia adwokaci,
        zostawiajac wybor klientowi.
        Jesli w USA bralo sie juz slub w cywilny, to ksiadz potrzebuje
        papier wylacznie dlatego, ze w przeciwnym wypadku ma obowiazek
        wypelnic licencje i wyslac do amerykanskiego USC.
        W mojej rodzinie dwie osoby "umiejscowialy" slub amerykanski w
        Polsce. Jedna mieszkala w tym czasie w Polsce, to poszlo jej
        wzglednie latwo, chociaz nie miala stalego miejsca zamieszkania w
        Polsce, bo wynajmujacy mieszkanie wiadomo, nie godzil sie na
        zameldowanie. Ktos ich w koncu zameldowal w jakiejs podmiejskiej
        wsi. Problemem tez bylo nazwisko. Bo w Ameryce, jest odwrotnie niz
        w Polsce i jesli nic sie nie powie tzn., ze zostaje sie przy
        nazwisku panienskim. Powtorzylo sie to samo przy wyrabianiu metryki
        dziecka urodzonego w Warszawie. W tutejszym USC prosta urzedniczka
        i jej bezposredni przelozony nie byli w stanie pojac o jakie pismo
        wyjasniajace prosze dla tamtych. Dopiero jeszcze wyzsza urzedniczka
        napisala "pismo - wyklad" i podzialalo w Polsce.
        Teraz druga para przed wyjazdem na wakacje do Polski umiejscowiala
        slub i urodziny dziecka. Przy pomocy rodziny w Polsce. Bylo to
        dlugotrwale i skomplikowane. Pogubilam sie, ktore oryginaly,
        absolutnie nie kopie, jakie tlumaczenia, zaswiadczenia o ostatnim
        wymeldowaniu, szukanie, czy maja pesel.... Ale oni nie mieli nic,
        ani numeru Peselu, ani dowodow osobistych, ani zameldowania... W
        kazdym razie wykonano kilkadziesiat telefonow, podwojna ilosc
        tlumaczen, a w Polsce siostra kilkanascie podrozy do USC. Zostali
        zameldowani "katem" u rodziny.
        Dobrze, ze Hawaje sa stanem amerykanskim, bo wszelkie takie sluby
        sa obarczone ryzykiem, ze cos sie nie zalatwilo w swietle prawa
        tamtejszego kraju, chociaz i poszczegolne stany moga miec bardzo
        rozne wymagania. Warto dobrze sprawdzic.
        Znam pare, ktora z Dominikany wrocila bez slubu, dobrze
        przynajmniej, ze gosci bylo tylko kilkoro. Nawet slub w Portorico
        wymaga od obywateli amerykanskich specjalnych zaswiadczen. Np.
        badania na syfilis wykonanego nie wczesniej niz miesiac przed
        slubem. Zreszta nie tylko ten oryginalny papier nalezalo
        przedstawic.
        A tak przy okazji, czy macie nowe dowody osobiste, ktorych termin
        wymiany,(a wymienic mozna tylko w Polsce), juz raz uplynal i chyba
        znow juz uplywa. Ten dowod mimo posiadania paszportu polskiego chyba
        tez jest przydatny.
        • edytkus Re: slub 29.04.08, 17:07
          zyta2003 napisała:
          > A tak przy okazji, czy macie nowe dowody osobiste, ktorych termin
          > wymiany,(a wymienic mozna tylko w Polsce), juz raz uplynal i chyba
          > znow juz uplywa. Ten dowod mimo posiadania paszportu polskiego
          chyba
          > tez jest przydatny.

          ja nie mam, ani prawa jazdy, ani nic oprocz paszportu


          Oliv, dziewczyno, zastanow sie czy aby na pewno chcesz wyjsc za maz.
          Wiesz jaki to stres?! ;))))
          • zyta2003 Re: slub 29.04.08, 17:47
            I jescze jedno, czy macie oliv2 zaklepanego urzednika cywilnego,
            czy koscielnego na Hawajach, ktory ma upowaznienie do udzielania
            slubow i wolny termin, kiedy Wam pasuje. Nie bedzie z tym problemu,
            bo zapewne na Hawajach bardzo duzo ludzi sie zeni i zarobkujacych w
            ten sposob jest wielu, ale jednak trzeba zamowic sobie appoitment.
            Znam pare z NYC, ktora postanowila ograniczyc sie do slubu
            cywilnego, a ze chciala mniej tasmowo niz w tutejszym magistracie
            wybrala podmiejska miejscowosc. Padlo na Huntigton - na Long Island.
            Pani urzedniczka w tamtejszym urzedzie potwierdzila, ze udzielaja
            slubow i sa czynni w takich i takich godzinach. No to para
            pojechala, ja i kilka osob tez. Na miejscu okazalo sie, ze
            oczywiscie moga wziac slub, ale gdzie i kto ma go udzielic? To nie
            sprawa magistratu, ani po prostu rejestruja sluby. Pani byla jednak
            tak mila, ze dala liste osob uprawnionych do udzielania slubu, zeby
            podzwonili. Panna mloda wprawdzie nie w sukni balowo - slubnej, ale
            niecodziennej, pan mlody w nowym garniturze - zaczal wydzwaniac. Juz
            chyba czwarta osoba miala czas, byl to emerytowany sedzia. Kiedy w
            odpowiedzi na pytanie , gdzie ma udzielic slubu, zapadla cisza =
            przejal inicjatywe. Kazal sie zglosic grupie na schody biblioteki,
            ktora miesci sie w parku, a park naprzeciwko City Hall - za godzine.
            No to czekalismy. Za godzine sie zjawil, zarzucil toge, na masce
            swojego samochodu rozlozyl biuro i zaczal wypelniac licencje,
            spisywac swiadkow. Cisza byla ogromna, nikt nie mial smialosci
            spytac, gdzie bedzie ten slub. No w koncu kazal isc za soba,
            dotarlismy do mola na jeziorze w parku. Usunal kosz na smieci,
            wiedzac chyba z doswiadczenia, ze moze potem "wyjsc" na zdjeciach. I
            zaczela sie ceremonia, krajobrazowo - przepieknie, chociaz zapewne
            inaczej niz na Hawajach. Pan sedzia jako emerytowany urzednik mial
            duzo czasu, wiec uroczystosc trwala i trwala, mlodzi skladali
            stosowne przyrzeczenia ulozone przez niego, mial wzruszajaco
            dowcipna mowe. Na sciezce parkowej zgromadzil sie tlum, ktory
            reagowal oklaskami, smiechem, nawet potem skladali zyczenia. Ladnie
            i oryginalnie bylo, ale poczatek byl wielce denerwujacy.
            • edytkus Re: slub 29.04.08, 20:05
              zyta2003 napisała:

              >Ladnie
              > i oryginalnie bylo, ale poczatek byl wielce denerwujacy.


              a jakie wspomnienia... :) U mnie tez bylo ciekawie, moj maz pedzil
              prosto z pracy, bylismy spoznieni wiec musial ubierac sie w biegu na
              ulicy. Super widok gdy ktos probuje naciagac skarpety i
              przemieszczac sie w tym samym czasie :))) Ech, co to byl za dzien :)
              • oliv2 Re: slub 30.04.08, 05:05
                dzieeekiii!!!:)))
                chyba podchodze do tego zbyt emocjonalnie bo nadal nie moge niczego
                zorganizowac i ruszyc z miejsca.
                beatamc - co to za pismo musze wybrac z city hall? czy to chodzi o
                licencje slubna? czy mam sie tam zglosic niezaleznie czy biore tylko
                cywilny czy koscielny tez?
                troche wystraszylyscie mnie z ta waznoscia slubu, boje sie ze cos
                przegapie i slub bedzie niewazny (choc moze nie byloby to takie zle -
                trzeba by bylo powtorzyc wyjazd:) mam nadzieje ze te biura
                posrednictwa ktore znalazlam sa ok.
                co myslicie o tym:
                www.preciousmauiweddings.com/index.html
                z firma moje hawaje sie kontaktowalam, pani konsul bardzo mila,
                jednak po pierwsze nie organizuja slubow koscielnych, po drugie
                nadal nie wiem co daje slub w polskim konsulacie (a oplaty
                posrednictwa trzeba zaplacic)chyba tylko/az tyle ze wszystkiego
                dopinuja i slub na pewno bedzie wazny, nie tak jak ktos tu na forum
                opisywal, brrry, ale bym sie zestresowala, masz racje edytkus,
                stres juz sie zaczyna, co to bedzie pozniej???;))))
                dzieki za pomysl z szukaniem przez hotele, moze ktos moze polecic
                jakis sprawdzony hotel na hawajach?
                • alicjamiodek Re: slub 30.04.08, 07:21
                  Ja znam sprawdzony hotel, ale z toba informacjami nie warto sie dzielic. Good
                  luck anyway. Bo potrzebujesz go duzo. Organizacja slubu owszem, jest przezyciem,
                  ale wyglada na to, ze ciebie to przerasta. A to w sumie taka prosta sprawa.
                  • edytkus Re: slub 30.04.08, 07:29
                    Widzialam kiedys w tv program o slubach w ktorym podano ze wg
                    statystyk im bardziej zaplanowany, im bardziej perfekcyjny i jak z
                    bajki slub tym... krotsze malzenstwo :O
                  • rhodeisland alicjo wiec moze lepiej nic nie mow? 30.04.08, 17:16
                  • rhodeisland alicjo nazwa hotelu moglabys sie podzielic 30.04.08, 17:18
                    • ladybug Re: alicjo nazwa hotelu moglabys sie podzielic 30.04.08, 17:30
                      oliv2, w zwiazku z tym, ze alicja sie nie pochwali, proponuje ci
                      sprawdzic www.tripadvisor.com i poczytac opinie o roznych hotelach.
                      Poczytaj sobie tamtejsze fora-sa naprawde pomocne.
                      • rhodeisland bo alicja sie obrazila. Typowe dla bullies. 30.04.08, 18:58
                        • ladybug Re: bo alicja sie obrazila. Typowe dla bullies. 30.04.08, 19:31
                          A Ty RI po co drazysz i podgrzewasz temat?
                          • oliv2 Re: bo alicja sie obrazila. Typowe dla bullies. 30.04.08, 23:41
                            o dzieki ladybug, przegladne stronke.
                            a w zabawy trzylatkow typu mam ale nie dam, wiem ale nie powiem, nie
                            chce mi sie juz bawic:)choc pewnie wiele trzylatkow reprezentuje
                            wyzszy poziom
    • roza2004 Re: slub 30.04.08, 23:57
      Oliv.. a dlaczego Ty na Hawaii chcesz brac slub w kosciele rzymsko-
      kat ?? Na Hawaii najfajniejsze sa wlasnie sluby hawajskie w
      pieknym plenerze. A biuro p Bozeny Jarnot takie sluby zalatwia wraz
      ze wszystkimi licencjami etc.Ty tylko ustalasz jaki chcesz miec ten
      slub ,placisz i zjawiacie sie z narzeczonym na okreslona godzine w
      umowionym miejscu. Nie jest to slub w polskim konsulacie a
      wplenerze. P Bozena Jarnot jest honorowym konsulem RP na Hawaii.
      Hawaii nie ma konsulatu RP a podlega konsulatowi w Los Angeles.
      Biuro www.mojehawaje.pl/ jest sprawdzone i moge
      osobiscie Ci je polecic. Ja mieszkalam w hotelu Monarh..swietnie
      polozony blisko plazy .Cala wyciecze na Hawaii wykupilam wlasnie w
      tym polonijnym biurze p Bozeny Jarnot.
      A slub koscielny wezmiecie w PL.. /jesli wolno mi w ogole Ci
      cokolwiek doradzac/
      Zeby wziac slub koscielny w Honolulu ... nie wiem czy dasz rade to
      zalatwic,zbyt skomplikowana procedura i zbyt dlugo czeka sie na
      taki slub od chwili zgloszenia u ksiedza nalezy przejsc szreg nauk,
      spotkan,uzgodnien,zaliczyc test ,potem czeka sie na wyniki . Moge
      opisac Ci ze szczegolami jesli chcesz jak to tu wyglada.Ale te
      procedury koscielne sa zbyt skomplikowane i dlugie,osobiscie
      odradzam. A slub cywilny zawarty czy to w Las Vegas,czy na Hawaii
      zalatwia od reki wszystko od a-z kaplica w Las Vegas, a na Hawaii
      polecam uslugi p Bozeny Jarnot. Sluby cywilne zawarte w USA sa
      wazne w PL w USC, a kosciol rzadzi sie innymi prawami.
      Powodzenia.
      • rhodeisland dobre rady, roza, ale zeby Cie oliv 01.05.08, 03:40
        dobrze zrozumiala: cywilny slub zawarty w Stanach jest wazny w
        Polsce, ale polski USC nie bedzie o nim wiedzial jesli sie do nich
        nie zaniesie papierka.
        • alicjamiodek co to ma znaczyc? 01.05.08, 04:27
          rondo, co to ma znaczyc, zeby dobrze zrozumiala? sugerujesz, ze oliv nie umie
          czytac? rozumiec? ze trzeba jej tlumaczyc z polskiego na polski? ze nie umie
          wyciagac logicznych wnioskow?

          ty jej musisz jeszcze raz przetlumaczyc?

          aha, gratuluje RI rowniez nowej roli na forum slub i wesele:))) robisz tam za
          eksperta?:)) juz sie dziewczyny zaczynaja poznawac na twoich prowokacjach haha
          • rhodeisland dziewczyny sympatycznie reaguja na moje posty 01.05.08, 05:05
            Twoja obsesja na moim punkcie przenosi sie na kolejne forum
            Zalosna jestes kobieto

            Mozna inaczej zrozumiec, tzn. tak, ze slubu wzietego tutaj nie
            trzeba rejestrowac w Polsce.
      • oliv2 Re: slub 01.05.08, 04:37
        roza2004, poczatkowo plany mielismy wlasnie takie. slub koscielny w
        Polsce. jednak z tym bylo jeszcze wiecej problemow. ksiadz tutaj
        powiedzial ze to za duzo roboty (bo te papiery jakos przez kurie
        musza byc wysylane tam i spowrotem), a ksiadz w Pl ze musimy sie
        osobiscie zglosic co najmniej 3 tyg przed slubem (nawet jesli ksiadz
        w usa nam by spisal protokol, przeszlibysmy tu wszystkie kursy itp) -
        a nie moglismy sobie pozwolic zeby do Pl przyleciec na tak dlugo.
        dlatego chcialam wszystko za jednym zamachem na hawajach...
        • zyta2003 Re: slub 02.05.08, 14:56
          No to, tak jak radzi Roza, powinniscie byc w stalym kontakcie z P.
          Bozena Jarnot, ona Wam powie najlepiej i ja bym sie
          wylacznie "trzymala" tego co ona mowi. Zadna z forumowiczek, ktore
          na razie tu pisza nie brala slubu na Hawajach. Czy masz Ty lub
          Twoj narzeczony liste:
          co macie sie dowiedziec (jakie dokumenty sa potrzebne na Hawajach
          np.)
          jakie dokumenty macie zgromadzic, (zarowno te amerykanskie, jak i
          polskie)
          czy potrzebne sa jakies dodatkowe warunki (jak chociaz podawany
          przeze mnie wymog w Portorico badania na syfilis)
          i na pewno mnostwo innych watpliwosci
          na ktorej z wysp chcecie sie zatrzymac
          Sprawa lepszego, czy gorszego hotelu nieistotna, jesli oddacie sie
          w opieke p. Jarnot. Poradzi najlepiej, to bardzo zasluzona osoba
          dla krzewienia kultury polskiej na Hawajach, stad nadano jej tytul
          honorowego konsula, tez wlascicielka sprawnie od lat dzialajacego
          biura podrozy.
          Nie czytasz uwaznie, co tu pisza, a zasieganie jakichkolwiek
          informacji w Polsce na temat tego co obowiazuje w Ameryce nie ma
          sensu. Nie ma w Ameryce podwojnych slubow, dla swojej przyjemnosci
          mozesz sobie wziac tu kilka, ale dokument zawarcia malzenstwa wysyla
          do tego USC , gdzie pobralas licencje ten urzednik panstwowy,
          ktoremu dasz do reki wasza licencje (moze byc nim i ksiadz
          katolicki, ktory ma uprawnienia). Stamtad dostaniesz oficjalny
          certyfikat. No i zaczniez go sobie potem umiejscawiac w Polsce.
          • ewap_mama_alexa Re: slub 02.05.08, 21:14
            Ja bralam slub na Hawajach. Wprawdzie bylo to prawie 10 lat temu, ale nie sadze
            ze duzo sie zmienilo. Do uzyskania licencji potrzebne byly tylko dokumenty
            tozsamosci, licencje dostalismy od reki, wtedy kosztowala chyba $50, teraz
            widze, ze ok.60. Chyba RI podala link do info na ten temat. Ekspresowa
            organizacja uroczystosci (z dnia na dzien) zajela sie przesympatyczna pani z
            firmy Paradise Weddings - przemowila do nas ich reklama w ksiazce telef.:
            "Paradise Weddings: from intimate to outrageous" :)) Byl reverend, fotograf,
            lei dla nas obojga, bukiet dla mnie. Wszystko bardzo kameralnie, w pieknym
            ogrodzie na tylach hotelu (nie pamietam teraz co to za hotel), tuz przed
            zachodem slonca. Miejsce nazywa sie bodaj Anaehoomalu Beach, na Big Island,
            niedaleko Kona. Certyfikat dostalismy poczta po kilku tygodniach. Umiejscawialam
            slub w USC w Warszawie po 2 latach. Byl maly problem z nazwiskiem rodowym, na
            ktore w polskich dokumentach jest rubryka, a w amerykanskich cos takiego nie
            wystepuje. Pani urzedniczka nie byla uprzejma zwrocic na to uwage, wiec
            dostalismy polski akt slubu z nazwiskiem rodowym wykreskowanym, trzeba bylo
            dostarczyc metryki urodzenia na podstawie ktorych bylo to uzupelniane.
            Nie pomoge Ci niestety w kwestii slubu koscielnego, ale w ogole slub na Hawajach
            bardzo polecam! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka