Dodaj do ulubionych

wylewanie zali

02.08.08, 22:44
Podlaczyli mnie w koncu dzisiaj do internetu wiec sobie powylewam
zale na lokatorow. Moj maz wynajal, wbrew prosbom i przestrogom,
nowiusienkie mieszkanie mlodemu hinduskiemu malzenstwu. Nawet mnie
nie zapytal czy sie zgadzam, nie poczekal na inne oferty - ot
przyszli, zamachali gotowka i maja mieszkanie. Jeszcze im, kurde,
lodowke kupil. Czesc rzeczy przywiezli zanim sie wprowadzili, raptem
trzy kartony i galon mleka, a juz caly dom zasmrodzili. Jak sie
okazalo w kuchni zrobili sobie hinduski oltrzyk i codziennie pala
kadzidla. Maz im zrobil pogadanke na temat fire safety, kupil
gasnice i niby przestali palic ale tylko w slowach bo coraz bardziej
cuchnie w calym domu, mam od tego zawroty glowy i nudnosci (moj maz
juz sie chyba przyzwyczail). Przez to klimatyzacja chodzi u mnie
niemal non stop, i to jeszcze z jakimis zapachowymi filtrami ktore i
owszem, zabijaja zapach kadzidel ale tez sa dosc intensywne. No ale
zapach jeszcze da sie jakos przytlumic, swiezo wymalowany korytarz
(na ktory poszly mi trzy galony farby) ktory pobrudzili i poobijali
przy wprowadzaniu umyje, poszpachluje i pomaluje ponownie. Ale
kurcze, ja tu wymyslam i planuje jak korytarz ozdobic, co powiesic
zeby wszystko mialo rece i nogi, pucuje podlogi, a oni... obkleili
nowe drewniane drzwi naklejkami z hinduskimi slonikami i innymi
religijnymi symbolami. Prawie mnie szlag trafil jak to zobaczylam,
przeciez nawet gdy to teraz kaze im pozrywac zostanie slad :( Te
naklejki to przyslowiowy gwozdz do trumny, chyba zaraz sie poplacze.
Niech tylko moj maz wroci do domu a jeszcze szybciej z niego wyleci
:O Bo kurcze, nawet smieci nie segreguja i ja to musze robic chociaz
byli proszeni. Pierwszego dnia my wystawilismy na chodnik do
zabrania ogromny karton po tv wypelniony po brzegi innymi
pozostalosciami a oni wszystko wywalili prosto na ulice poniewaz
karton potrzebny byl im do przeprowadzki. Potem z mezem musielismy
to wszystko o jedenastej w nocy zbierac z driveway. Dobrze ze to byl
tylko papier i styropian. A wczoraj slysze walenie w sciany. Pytam
sie czy przypadkiem nie wieszaja obrazkow czy cos "nie nie, alez
skad on tylko probowal warzywo pokroic" Yeah right, warzywo. Na
pewno chcial cos powiesic ale u nas sciany z aluminiowymi beams i
krzyzakami z potrojna warstwa drywall wiec sie pewnie nawet nie
przebil. Ale po co klamac? Gdyby powiedzial co i jak dostalby
specjalne wiertla ale nie bede mu przeciez do przyrzadzania salatki
wiertarki proponowac ;)

Licho nadali tych lokatorow i dodatkowe mieszkanie. Ma ktos pomysl
czym usunac te naklejki? Czy oni moga robic takie cos na korytarzu
czyli chyba common area?
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: wylewanie zali 02.08.08, 22:49
      i jeszcze jedno. Ja sie martwilam ze lokatorzy beda na deck'u (maja
      oddzielny) ciagle przesiadywac, gosci spraszac a oni urzadzili
      sobie... storage area, zastawili calutki smieciami :O Na sczescie
      dla mojego meza ;) juz wszystko jest sprzetniete. Wczoraj znalazlam
      tam martwego ptaka, pewnie zaczadzil sie biedak tymi kadzidlami :(
      • ania_2000 Re: wylewanie zali 03.08.08, 00:53
        Wspolczuje serdecznie..Czegos podobnego bym nie zniosla. Oddala pieniadze i
        kazala natychmiast sie wyprowawadzic... Ok, wiem, ze tak nie mozna, ale nie
        czekalabym dluzej tylko zakonczyla z nimi wynajem ASAP.
        Ja mam uczulenie na zapach curry - po prostu nie moge go zniesc, od moich
        hinduskich "kolegow" uciekam w pracy jak najdalej.
        Jakby jeszcze kadzidelkami pojechali, tobym chyba zwariowala! A to tylko
        zapachy! Co dopiero mowic o zniszczeniach materialnych.
        • marekatlanta71 Re: wylewanie zali 04.08.08, 18:06
          Hej, ja tez mam uczulenie na zapach curry :)
    • doris-ek Re: wylewanie zali 02.08.08, 23:36
      Jaka spisaliscie umowe? Standartowa forma w NJ? Na jak dlugo? Jaki
      jest depozyt? Czy placa miesiecznie? Czy segregowanie smieci jest w
      waszej umowie? Common areas na ogol wymagaja consent landlorda i to
      ze nic nie mowisz nie moze byc zinterpretowane jako consent (tez
      jest w tradycyjnej umowie taka formulka "non-waiver" ale nie wiem co
      podpisaliscie). Bez wzgledu na to jaka jest odpowiedz na te pytania
      jedna uniwersalna rada: wszystko rozwiazuj na pismie.

      Na rozwodach sie nie znam:o)

      A na powaznie to chyba kazdy ma taki dzien ze chce spakowac manatki
      i uciec gdzie pieprz rosnie. Ja mialam taki w ubieglym miesiacu a
      teraz po burzy mysle sobie ze w sumie bardzo dobrze trafilam i
      ludzie maja powazniejsze problemy i gorszych mezow niz ja.
      Wiec moze wasze przejscia z "Curry house" wzmocnia wasz zwiazek a
      Ciebie naucza asertywnosci.
      • edytkus Re: wylewanie zali 03.08.08, 04:47
        doris-ek napisała:

        > Jaka spisaliscie umowe? Standartowa forma w NJ?

        chyba standardowa, ale taka na pare stron z wyszczegolnieniami, plus
        nasze dopiski

        >Na jak dlugo?

        month-to-month, przynajmniej teoretycznie mozemy im dac
        dwutygodniowe wypowiedzenie

        >Jaki
        > jest depozyt?

        poltora miesiaca i nie moga go odmieszkac. W umowie bylo tez ze
        jesli zrezygnuja zanim sie wprowadza my zatrzymujemy depozyt ale to
        juz nie aktualne.

        >Czy placa miesiecznie?

        niby tak, ale pierwszy byl wczoraj a dzisiaj maz musial im
        "przypomniec"

        >Czy segregowanie smieci jest w
        > waszej umowie?

        nie, i nie slyszalam zeby ktos mial taki punkt w umowie. Z tego co
        wiem u nas tego wymagaja przepisy i nie myslalam ze ktos moze tego
        nie robic ale sie pomylilam, z tego co widze na calutkim bloku
        zamieszkanym przez pewnie z dwiescie osob tylko my i jeden dom na
        przeciwko wystawia posegregowane smieci, tzn. w porze zabierania
        tylko przed naszymi domami jest cos wystawione.

        >Common areas na ogol wymagaja consent landlorda i to
        > ze nic nie mowisz nie moze byc zinterpretowane jako consent

        dzieki za info, moj maz obiecal ze kaze im te nalepki usunac - to ja
        tu stylowy wieszak i drogie wycieraczki pokupowalam, wolam siostre
        do doradzania z innymi dekoracjami a oni jarmarczne bumper stickers
        przykleili. Na wszelki wypadek maz ma tez im zapowiedziec ze nie
        wolno im dekorowac okien ;) Myslisz ze powinnam dac im to na pismie?


        >(tez
        > jest w tradycyjnej umowie taka formulka "non-waiver" ale nie wiem
        co
        > podpisaliscie). Bez wzgledu na to jaka jest odpowiedz na te
        pytania
        > jedna uniwersalna rada: wszystko rozwiazuj na pismie.
        >


        > Na rozwodach sie nie znam:o)

        moze to i lepiej, przynajmniej w zlym momencie pokusy nie bedzie :)


        >

        > Wiec moze wasze przejscia z "Curry house" wzmocnia wasz zwiazek a
        > Ciebie naucza asertywnosci.

        akurat co do gotowania i innych niz wymienione wczesniej rzeczy
        przynajmniej na razie nie mam zastrzezen. OBydwoje sa mili, dobrze
        wygladaja, duzo podrozuja, rano w garniturkach jada do pracy na Wall
        Street (pojecia nie mam co tam robia). Deal z moim mezem byl taki ze
        jak chce miec lokatorow to niech sam sie z nimi uzera byleby ich
        obecnosc nie wplywala negatywnie na moje zycie w moim domu.
        Naparawde nie spodziewalam sie ze ktos wrzuci pudelka z jedzeniem do
        kosza z puszkami i obklei korytarz nalepkami, tyle znajomych osob ma
        wielorodzinne domy i tez nikt nigdy nie skarzyl sie na takie
        wybryki. Jestem pewna ze po zwroceniu uwagi nalepki zdjema ale co po
        nich zostanie na drzwiach? :(

        Doris-ek, czy ja moge na nastepny m-ac dac im inna umowe do
        podpisania? Bo wlasnie znalazlam w internecie bardziej szczegolowa
        niz ta ktorej uzylam (a ona i tak miala szesc stron wiecej niz to co
        mi dal prawnik). Niby w mojej wersji jest napisane ze mam 30 dni na
        zawiadamianie o zmianach ktore "may include other reasonable changes
        in the terms of this agreement." I nie ma nic o non-waiver. Ta moja
        forma jest w tym stylu ale bez niektorych punktow: www.ilrg.com/forms/lease-res/us/nj (np. w pnkt 11 brakuje mi
        podpunktow, brak np. pkt 19, 23, 31)
        • doris-ek Re: wylewanie zali 03.08.08, 06:08
          Jezeli to jest m-mo to m-mo mozesz im dac nowa umowe ze slowami ze
          umowa supersedes wszystkie poprzednie, lub amendment do poprzedniej
          z wyszczegolnionymi sprawami ktorych poprzednia nie ma. Dajesz
          amendment do podpisania(to te reasonable changes) i maja 30 dni.

          Ostatnio przegladalam umowe na mieszkanie w Mumbaju i tam nawet
          zapachy (odors) byly wyszczegolnione.

          Jezeli segregacja smieci jest wymagana prawnie to na pismie im to
          uswiadom.

          A w ogole masz umowe z 2 week notice czyli problem zaden, chyba ze
          sie nie wyprowadza.
    • majenkir Re: 03.08.08, 03:45
      Bo z lokatorami tak juz jest :).
      Lokator nie jest zly jak jest w innym miescie, nie za sciana.
      Ci sie wyprowadza, nie wiadomo kto przyjdzie po nich.
      Ech, wspolczuje....
    • rhodeisland Re: wylewanie zali 03.08.08, 04:12
      Wspolczuje edytkus, zwlaszcza ze rocznica slubu zbiegla Ci sie z
      tym, ze maz bez porozumienia z Toba wynajal komus mieszkanie.
      • edytkus Re: wylewanie zali 03.08.08, 04:25
        rhodeisland napisała:

        > Wspolczuje edytkus, zwlaszcza ze rocznica slubu zbiegla Ci sie z
        > tym, ze maz bez porozumienia z Toba wynajal komus mieszkanie.

        RI, moja rocznica byla w grudniu a lokatorow mam od tygodnia.
        • jaga_nj Re: wylewanie zali 03.08.08, 04:41
          Wspolczuje ci kochana, ja to tez przerabialam tylko ze jeszcze w
          poprzednim domu. Ten kupilismy z lokatorka ktorej nigdy nie ma bo
          wyjezdza ciagle na business trips i niech mieszka jak najdluzej.
          Moglabym brac o wiele wiecej za to mieszkanie ale nie chce bo zadne
          pieniadze nie sa tego warte. Nie wiem jakie jest prawo, ale ja
          zawsze mialam umowe month to month i chyba mozesz im wypowiedziec z
          miesiecznym wyprzedzeniem...chyba...a czy sie szybko wyprowadza to
          juz inna bajka. Niestety wynajem to biznes, raz zyskasz raz
          stracisz, tylko najgorsze jest to ze tracisz nad wlasna glowa.
          Powodzenia i udanych lokatorow zycze.
        • tamsin Re: wylewanie zali 03.08.08, 04:41
          nie oczekuj, ze lokator bedzie dbal o mieszkanie tak jak wlasciciel.
          Po wyprowadzce tych hindusow pewnie bedziesz musiala cale mieszkanie
          odmalowac. Naklejki pewnie zejda za pomoca rubbing alcohol. A swoja
          droga, to skad wy takich lokatorow wytrzasneliscie, czemu nie
          znajdziecie jakies samotnej kobiety jak np. Artemi, ktora nie bedzie
          wam kadzidel palic.
          • edytkus Re: wylewanie zali 03.08.08, 05:15
            tamsin napisała:

            > nie oczekuj, ze lokator bedzie dbal o mieszkanie tak jak
            wlasciciel.

            nie oczekuje, ale w koncu sama bylam tyle lat lokatorem i jednak
            jakies zasady mnie obowiazywaly. Niech juz sobie nawet te stickers
            przykleja od srodka (jesli beda dlugo mieszkac to co mi tam) ale nie
            w korytarzu.


            > Po wyprowadzce tych hindusow pewnie bedziesz musiala cale
            mieszkanie
            > odmalowac.

            na pewno, tym bardziej ze ich mieszkanie bylo pomalowane niezmywalna
            farba


            >Naklejki pewnie zejda za pomoca rubbing alcohol.

            dzieki, sprobuje


            A swoja
            > droga, to skad wy takich lokatorow wytrzasneliscie, czemu nie
            > znajdziecie jakies samotnej kobiety jak np. Artemi, ktora nie
            bedzie
            > wam kadzidel palic.

            ba, mnie samotni ludzie plci obydwu zagaduja czasem przed domem
            pytajac czy to prawda ze caly dom jest do wynajecia za... $800 bo w
            takim razie oni sa zianteresowani :O A moi lokatorzy tylko za jeden
            bedroom placa sporo ponad tysiac. Moze nie beda tacy zli, ogolnie sa
            spokojni i jak pisalam co do zapachow z gotowania nie mam zastrzezen
            (moze kadzidla i to zabijaja). Poza tym np.w zeszlym m-cu byli w
            Londynie a w tym na tydzien wyjezdzaja do Bostonu do rodziny. Gorzej
            tylko jak rodzina potem sie zjedzie tutaj :O Ale w umowie jest
            zaznaczone ze moze mieszkac gora dwoje doroslych i zero dzieci wiec
            moze nie bedzie tak zle. Acha, a moj jeden sasiad za te same
            pieniadze odnajmuje takie same mieszkanie dla kawalera ALE wraz z
            miejscem w garazu i mozliwoscia korzystania z podworka, a jeszcze
            kolejny sasiad do tej pory nie znalazl lokatora. Tak wyglada to
            mieszkanie homepage.mac.com/edytkus/Apartment/PhotoAlbum53.html tyle ze
            jeszcze jest nowa lodowka. Tanszy rent za nowiutkie i w dodatku z
            dobrymi appliances (co za kretyn z tego architekta, glupia
            mikrofalowka w tym mieszkaniu kosztowala az $600 :O) naprawde szkoda
            brac.
            • tamsin Re: wylewanie zali 03.08.08, 05:43
              no a ci hindusi na jakiej wizie sa? czy sa rezydentami? bo co
              zrobicie jak np. w srodku zimy spakuja sie i po cichu do Bombaju
              wroca bo straca prace i tym samym wize?
              • edytkus Re: wylewanie zali 03.08.08, 17:23
                tamsin napisała:

                > no a ci hindusi na jakiej wizie sa? czy sa rezydentami? bo co
                > zrobicie jak np. w srodku zimy spakuja sie i po cichu do Bombaju
                > wroca bo straca prace i tym samym wize?

                hmm, oni chyba sa rezydentami, ale problemu nie byloby bo w razie
                abandonment my w calosci przejmujemy mieszkanie. Jest taki pnkt w
                umowie.
            • moniamm Re: wylewanie zali 04.08.08, 21:36
              edytkus napisała:

              > Ale w umowie jest
              > zaznaczone ze moze mieszkac gora dwoje doroslych i zero dzieci wiec
              > moze nie bedzie tak zle.
              w stanie Illinois cos takiego to lamanie prawa.

              poza tym az tak ci przeszkadzaja kadzielka? a swieczki zapachowe sama pewnie
              lubisz zapalic.
              nie jestem Hindusem a kadzidelka lubie palic i nikt mi jeszcze za to uwagi nie
              zwrocil.
              • moniamm Re: wylewanie zali 04.08.08, 21:39
                dodam tylko, ze z dosiadczenia wiem ( jako byla cleaning lady), ze mieszkanie po
                hindusach ciezko doczyscic, a szczegolnie kuchnie.
              • edytkus Re: wylewanie zali 05.08.08, 05:49
                moniamm napisała:


                > w stanie Illinois cos takiego to lamanie prawa.

                u nas to lamanie prawa tylko w czasie poszukiwania lokatora (tzn.
                nie mozna z gory zaznaczyc czy nawet zadugerowac jakiego lokatora
                sie szuka), a w umowie juz jest paragraf komu dokladnie sie
                wynajmuje z wyszczegolnienien ilu doroslych a ile dzieci,
                przypuszczam ze w IL jest podobnie


                >
                > poza tym az tak ci przeszkadzaja kadzielka?

                dzisiaj przyszla do mnie w odwiedziny siostra i juz w drzwiach
                wejsciowych sie skrzywila: ale tu smierdzi, jak "u starych ludzi" a
                dom przeciez nowiutki, dopiero co sie wprowadzilismy, jeszcze farbe
                powinnismy czuc :(



                a swieczki zapachowe sama pewnie
                > lubisz zapalic.

                lubic moze lubie ale sensu wielkeigo przy AC i duzych
                pomieszczeniach nie ma, poza tym moj maz zaraz krzyczy ze mu za
                goraco i kaze gasnice wyciagac ;))


                > nie jestem Hindusem a kadzidelka lubie palic i nikt mi jeszcze za
                to uwagi nie
                > zwrocil.

                ale chyba non stop ich nie palisz? a te hinduskie jakies wyjatkowo
                wonne sa. Tam gdzie mieszkalismy poprzednio w mieszkaniu w domu na
                przeciw ktoregos wieczora wlaczyl sie alarm, przybyla straz i
                policja, okazalo sie ze pozaru nie bylo a alarm wlaczyl sie od
                samego zapachu kadzidel, tyle ich bylo. Mieszkanie wynajmowala mloda
                dziewczyna, nie Hinduska.
          • marcysiaw1 Re: wylewanie zali 03.08.08, 05:17
            Powiem z punktu widzenia lokatora bo niestety chalupy sie jeszcze
            nie dorobilam ale odrazu mowie, ze nie atakuje nikogo i nie
            najezdzam na wlascicieli ale:
            najlepiej dla kazdego wlasciciela byloby gdyby lokatora w ogole nie
            bylo w domu a jakby juz byl to zeby siedzial cicho, nie uzywal wody
            ani pradu i w ogole sie nie upominal o nic.
            Teraz tak: faktycznie hindusi zwlaszcza goltuja okrutnie smierdzaco
            i tu sie nie dziwie no ale gotowania akurat im nie mozesz zabronic,
            za to mozesz glosno i wyraznie wytlumaczyc, ze:
            1. smieci powinni segregowac a nie robic swinstw przed domem
            2. deck tez powinien raczej sluzyc do innych rzeczy niz przechowalnia
            3. apropo kadzidel to faktycznie, ze grozi niebezpieczenstwem

            Poza tym to gdzie te naklejki byly poprzyklejane? Od Waszej czy ich
            strony? bo jesli od ich strony to wiesz...wlasciwie to oni placa za
            to ale tak czy siak na Twoim miejscu dalabym im wypowiedzenie i sie
            nie meczyla a mezowi skopala tylek, ze wzial takich lokatorow. Sama
            jestem lokatorem ale oni najwyrazniej przeginaja!
            Pozdrawiam
            marta
            p.s. mam nadzieje, ze nikogo nie uazilam a bynajmniej nie to mialam
            na celu
            • marcysiaw1 Re: wylewanie zali 03.08.08, 05:22
              i jeszcze apropo naklejek, super zmyjesz je Mr. Clean tymi bialymi
              gabeczkami, ja bez tego nie zaczynam w ogole sprzatania mieszkania i
              dbam jak o swoje bo w koncu ja w nim mieszkam, wiec wszystko zalezy
              od ludzi
            • edytkus Re: wylewanie zali 03.08.08, 17:53
              marcysiaw1 napisała:


              > najlepiej dla kazdego wlasciciela byloby gdyby lokatora w ogole
              nie
              > bylo w domu a jakby juz byl to zeby siedzial cicho, nie uzywal
              wody
              > ani pradu i w ogole sie nie upominal o nic.

              co prawda to prawda ;))



              > za to mozesz glosno i wyraznie wytlumaczyc, ze:
              > 1. smieci powinni segregowac a nie robic swinstw przed domem

              bylo powiedziane zeby segregowali a oni na to ze nie odrozniaja co
              do ktorego kosza wrzucac. Czy trzeba az takiej inteligencji zeby
              widzac sterte puszek czy butelek nie domyslic sie ze to nie kosz na
              papier? Wywiesze im kartke z wyszczegolnieniem, moze deszcz nie
              rozmoczy.


              > 2. deck tez powinien raczej sluzyc do innych rzeczy niz
              przechowalnia

              tam juz sprzatneli, ale czy na dlugo?


              > 3. apropo kadzidel to faktycznie, ze grozi niebezpieczenstwem

              no ale co mam zrobic, jakas inspekcje na nich naslac? Religia im
              nakazuje zapalenie jednego kadzidla dziennie wiec nawet jesli beda
              musieli zaplacic kare to nei przestana palic. Oczywiscie tweridza ze
              tego nie robia a do mieszkania wejsc juz nie moge chyba ze na
              przeglad, ale nie bede przeciez ich ciagle nachodzic. Zreszta na
              pewno pochowaja.


              >
              > Poza tym to gdzie te naklejki byly poprzyklejane? Od Waszej czy
              ich
              > strony? bo jesli od ich strony to wiesz...

              gdyby bylo od ich to nawet nie wiedzialabym o nich, ale one sa
              przyklejone od strony wspolnej czyli na moim korytarzu



              wlasciwie to oni placa za
              > to ale tak czy siak na Twoim miejscu dalabym im wypowiedzenie i
              sie
              > nie meczyla


              troche glupio tak po jednym, dwoch tygodniach wypowiadac. No i juz
              nie bede mogla wynajac mieszkania jako brand new, wiec i czynsz
              bedzie trzeba opuscic.


              >a mezowi skopala tylek, ze wzial takich lokatorow.

              wszyscy go ostrzegali, ale on jest taki uparty, jak juz cos sobie
              ubzdura to nie przemowisz do rozsadku, a ci hindusi zrobili na nim
              "dobre wrazenie." Teraz jeszcze bedziemy miec na pienku z sasiadami
              bo nasi lokatorzy notorycznie blokuja cudze driveways (nasz wjazd o
              dziwo pomijaja, nawet gdy sie wprowadzali zaparkowali rented truck u
              sasiadow :O) ignorujac mandaty i notatki. Prawde mowiac oni na mnie
              robia wrazenie nierozgarnietych ostatnich bozych sierot co to
              przepraszaja ze zyja.



              > Pozdrawiam

              wzajemnie
        • rhodeisland pomylilam Cie z edytais, macie podobne nicki 03.08.08, 06:47
          • majenkir Re: pomylilam Cie z edytais, macie podobne nicki 03.08.08, 15:45
            Mnie tez sie mylicie ;).
        • edytais Re: wylewanie zali 03.08.08, 16:37
          Chyba znowu edytais i edytkus sie myla...
    • parasol-ka do usuwania naklejek i sladow po nich 03.08.08, 17:49
      Goo-Gone

      www.drugstore.com/templates/brand/default.asp?brand=29355&aid=333321&aparam=goo%20gone&scinit1=goo%20gone
      • edytkus Re: do usuwania naklejek i sladow po nich 03.08.08, 17:56
        dzieki, widzialam to gdzies, i juz ktos na forum kiedys zachwalal jako
        odplamiacz do ubran, trzeba bedzie sie zaopatrzyc
    • artremi Re: wylewanie zali 04.08.08, 03:29
      Z mojego doswiadczenia, to wolalabym chyba wynajac mieszkanie
      Hindusom niz Polakom. To prawda ze Hindusi czasami sa na bakier z
      higiena i ich przyprawy strasznie smierdza, ale przewaznie sa to
      ludzie wyksztalceni i profesjonalni i nie urzadzaja pijackich imprez.

      A kadzidelka - nie wiem czy jest w Twoim stanie zakaz na nie. Wiem
      ze w niektorych stanach nie mozna palic papieroswo nawet w swoim
      mieszkaniu. A z drugiej strony, bardzo popularne jest palenie
      swieczek, i od tej pory kiedy zaczela sie moda na swieczki, to tez
      zwiekszyla sie liczba pozarow. O ile wiem, to chyba nigdzie jeszcze
      nie zakazali palenia swiecy w domu?
      • rhodeisland Re: wylewanie zali 04.08.08, 03:33
        "ludzie wyksztalceni i profesjonalni i nie urzadzaja pijackich
        imprez"???
        • zyta2003 Re: wylewanie zali 04.08.08, 15:14
          Odwieczny konflikt wlasciciel i najemca. Oprocz tych niemilych dla
          niehinduskiego nosa zapachow wszystko inne jakos sie powinno ulozyc.
          Na kubly nalezy nakleic obrazki co i gdzie i przez jakis czas
          pilnowac i pouczac. Dla wlasnego dobra i Ameryki. To samo z
          parkowaniem, mysle, ze nie tyle zlosliwi, co bezmyslni. Zeby tylko
          byli uprzejmi placic, bo to roznie bywa, ale czesciej z rodzimymi
          Amerykanami. Wynajmowanie to nie jest tak, ze sie lezy a pieniadze
          same plyna. Cos za cos. Z blizszymi naszej kulturze Polakami tez
          potrafia byc najrozniejsze przewalki
          • edytkus Re: wylewanie zali 04.08.08, 17:22
            zyta2003 napisała:

            > Odwieczny konflikt wlasciciel i najemca. Oprocz tych niemilych
            dla
            > niehinduskiego nosa zapachow wszystko inne jakos sie powinno
            ulozyc.


            totez pisze ze ogolnie wygladaja i zachowuja sie porzadnie i tylko
            te dekoracje mi bardzo przeszkadzaja, nie dopisalam ze do naklejek
            doszly wisiorki z dzwoneczkami i koralikami :O Jade zaraz do sklepu
            po ten srodek do zmywania. Za parking oni sa gotowi zaplacic calkiem
            sporo, juz sie nas kilka razy pytali ale my sami potrzebujemy a w
            okolicy kazdy ma problem.
            • iamhotep Re: A te wisiorki i dzwoneczki to co ci tak przes? 04.08.08, 19:12
              Be reasonable. Sladow i zapachow nie zostawiaja przeciez. Juz nie
              badz taka "pain in the ass" bo ci jeszcze na zlosc cos bardziej
              niemilego niz zapach wykreca.
    • marekatlanta71 Re: wylewanie zali 04.08.08, 18:04
      Wg. znajomej realtorki domy "po hindusach" zwykle sa znaczaco tansze - nawet
      hindusi ich nie chca. Smrod jak wejdzie w sciany to przez kilka lat sie nie da
      go pozbyc.
      • iamhotep Re: Goo Gone usunie wszystko 04.08.08, 19:07
        naklejki, gume, kredki swiecowe ... niechciana ciaze pewnie tez:D

        Najpierw bedziesz musiala ostroznie odkleic to co sie da a potem rub
        off the rest.

        A tak na marginesie, "dobry" lokator jest na wage zlota, moze bedzie
        wam dane kiedys na takiego trafic.

        • tamsin Re: Goo Gone usunie wszystko 04.08.08, 19:43
          a dlaczego Edytkus ma to robic? w/g mnie niech lokatorzy sami sie
          martwia jak te naklejki zerwac i zostawic czyste drzwi. Naklejki na
          zewnatrz tez bym nie tolerowala, nie wiem czy u nich to jest ozdoba
          czy manifestacja swojej religii, ale jedno i drugie powinno byc
          ograniczone tylko wylacznie do ich wgladu, czyli w ich mieszkaniu.
    • agies2000 Re: wylewanie zali 04.08.08, 21:35
      My wlasnie wystawilismy dom na sprzedaz i rozmawialismy niedwano z
      naszym agentem o tym jakie domy sie sprzedaja ,jakie nie itd. I
      wlasnie nam powiedzial ,ze najgorzej sie sprzedaja domy hindusow,ze
      wzgledu wlasnie na te zapachy,ktore ciezko wytepic ,bo przechodzi
      nimi wszystko,zwlaszcz sciany to wchlaniaja jak gabka,zwykle
      malowanie tego nawet nie usunie:(((
      • jaga_nj Re: wylewanie zali 04.08.08, 22:02
        tez to slyszalam i jeszcze(nie wiem czy to prawda, wiec nie
        krzyczcie na mnie), ze im karaluchy za bardzo nie przeszkadzaja.
        • iamhotep Re: wylewanie zali 04.08.08, 22:45
          >najgorzej sie sprzedaja domy hindusow,ze
          >wzgledu wlasnie na te zapachy,ktore ciezko wytepic ,bo przechodzi
          >nimi wszystko,zwlaszcz sciany to wchlaniaja jak gabka,zwykle
          >malowanie tego nawet nie usunie:(((

          Niedaleko ode mnie jest dom "for sale" juz prawie rok. Nie po
          hindusach a po "czystych", bogobojnych, wszlekiego zwierza
          milujacych bialych. Tyle kotow w domu trzymali, ze lokalny urzad
          sanitarny sie za nich zabral. Kociego przybytku nie chcieli
          umniejszyc do jakiejs "normalalnej" liczby a wiec nic innego im nie
          pozostalo jak sprzedac dach nad glowa i przeniesc sie z ferajna tam
          gdzie przepisow mniej. Najpierw dom wymalowali od wewnatrz ale
          zapachu kocich szczyn farba nie maskuje. Chcial nie chcial, przyszlo
          wybebeszyc sciany, co przy tutejszym budownictwie zadna sztuka, i
          wstawic nowe, pomalowac. A zapach szczyn jak byl tak jest.

          Wiele jest zapachow, ktorych nie da sie wytepic, nie tylko curry.
          Zapach smazonej watroby, flaczkow, bigosu, kalafiora .... nikomu nie
          przeszkadza?

          • tamsin Re: wylewanie zali 05.08.08, 00:12
            to tez nie jest normalny przypadek. Jezeli ci bogobojni kochaliby
            zwierzeta, to nie byloby niewykastrowanych kocurow, ktore to taki
            maja zapaszek przy markowaniu swojego terytorium.
      • emigrant_ka Re: wylewanie zali 05.08.08, 00:51
        Hinduscy agenci pewnie opowiadaja podobne historie o polakach:))

        emigrant_ka
    • monie_pl Wynajem wlasnego lokum... 05.08.08, 04:22
      ... to ni jest latwa sprawa emocjonalnie. Ja mialam chwile
      zwatpienia gdy wynajemal moje male, ciasne ale wlasne i
      odremontowane mieszkanko na 6 miesiecy i gdy wrocilam to widzialam
      uchybienia i bylo mi trudno zaakceptowac ich zaistnienie... wiec
      trche rozumiem.

      Z drugiej strony chcac wynajmmowac musisz
      1. wziac pod uwage mozliwosc straty i oszacowac na jak wielka strate
      cie stac...
      2. postepowac ostroznie, zeby cie o dyskryminacje nie oskarzyli, np
      religijna. Jest tez kategoria taka jak rodziny z malymi dziecmi,
      ktore podlegaja dodatkowej ochronie.
      3. wszelkie informacje, np. o segregowaniu, parkowaniu, zakazie
      naklejania tych naklejek, zalatwiac na pismie... najlatwiej jest to
      robic emailowo
      4. wziac pod uwage, ze jesli zostawisz sprawy w rekach twojego meza
      i nie postawisz warunkow co do lokatorow to rezultat bedzie taki, ze
      wynajal i on jest szczesliwy... nie radze, zebys przejmowala
      zajmowanie sie wynajmowaniem.
      5. co do informacji co sie wklada do ktorej puszki to rzeczywiscie
      pomysl z obrazkami jest dobry i u nas w WA jest strona przy urzedzie
      miasta okreslajaca co gdzie wrzucac... moze warto podeslac im
      emailem..
      6. pogadac z mezem lub sama sie dowiedziec, bo moze ci ludzie sa
      nowi w tym kraju! Ja mialam problem z recyclingiem, parkowanie itp.
      rzeczami, wiec poinformowanie mnie przez mojego meza pomoglo i
      uchronilo od klopotow.

      Generalnie nie jest latwo wynajmowac i jest zajmujace zajecie z
      odrobina ryzyka. Powodzenia!

      Monika
      • artremi Re: Wynajem wlasnego lokum... 05.08.08, 04:43
        Wynajmujac mieszkanie jesli mamy mnostwo "rules & regulations", lepiej to
        wszystko napisac i dac lokatorom w momencie podpisywania umowy.
        Co do smrodu smazonych przypraw, to faktycznie Hindusi to maja i trzeba sie z
        tym liczyc. Dla pocieszenia moge powiedziec, ze smrod mozna zlikwidowac gdy sie
        oni przeprowadza. Moi znajomi mieli niezla przygode ze *skunksem*. :-) Tak im
        zasmrodzil dom, ze przez 2 miesiace nie mogli mieszkac i mieszkali w hotelu. Ten
        smrod w koncu zlikwidowali urzadzeniem z ozonem. Watpie czy hinduskie przyprawy
        czy kadzidelka sa gorsze od skunksa.
        • edytkus Re: Wynajem wlasnego lokum... 05.08.08, 05:58
          Te
          > n
          > smrod w koncu zlikwidowali urzadzeniem z ozonem. Watpie czy
          hinduskie przyprawy
          > czy kadzidelka sa gorsze od skunksa.


          no to teraz musisz sie dowiedziec co to za urzadzenie! :) Bo ja
          przeciez w zime przy klimatyzacji zamarzne :O



          Moj maz odlozyl sprawe na potem i stad pojawily sie dodatkowe
          dekoracje. Ale u mnie nie ma potem, juz dziewczynie zwrocilam uwage
          zeby to zdjac, nie wieszac nic ani na drzwaich ani w oknach, i nie
          traktowac swiezo wymalowanego deck'u jako rupieciarni i suszarni
          (rozwieszone na barierkach rzeczy to bylo dzisiaj cos nowego :O).
          Deck uprzatniety, dekoracje z drzwi zniknely, jutro bede szorowac
          pozostalosci (wole sama).
          • moniamm Re: Wynajem wlasnego lokum... 05.08.08, 16:29
            Moj maz odlozyl sprawe na potem i stad pojawily sie dodatkowe
            > dekoracje. Ale u mnie nie ma potem, juz dziewczynie zwrocilam
            uwage
            > zeby to zdjac, nie wieszac nic ani na drzwaich ani w oknach, i nie
            > traktowac swiezo wymalowanego deck'u jako rupieciarni i suszarni
            > (rozwieszone na barierkach rzeczy to bylo dzisiaj cos nowego :O).
            > Deck uprzatniety, dekoracje z drzwi zniknely, jutro bede szorowac
            > pozostalosci (wole sama)

            jakis czas temu, gdy mieszkalam jeszcze z siostra do domu obok nas
            wprowadzili sie hindusi. widok suszacych sie gaci to byla normalka :
            (. nie wspominajac o glosnych wielogodzinnych konferencjach
            telefonicznych, prawie codziennej mojej walce z nimi o zle
            parkowanie, spaniu na deku.

            teraz w tym samym mieszkaniu sa Marokanczycy( lub jacys inni
            Arabopodobni). i znowu siostra walczy z nimi o to, ze parkuja
            czesciowana jej podjezdzie w dodatku wielka limuzyna.
    • mrs.solis Re: wylewanie zali 05.08.08, 05:50
      Nigdy wczesniej nie mialam nic do hindusow,bo w colorado ich prawie
      nie bylo. Za to tu to inna bajka. Wynajelismy mieszkanie po
      hindusach i to byla masakra. Gdyby w domu pozostal zapach kadzidelek
      to nie mialabym nic przeciwko temu,ale oni gdzie sie tylko dalo
      powtykali kule na mole przez co cale mieszkanie smierdzialo jak
      stara szafa. Nad kuchnia wylalam morze lez. W pierwszy dzien po
      przeprowadzce jak tylko zaszlo slonce w kuchni zaroilo sie od
      karaluchow. Piec byl tak brudny,ze wygladal jakby mial 100 lat. Zeby
      go domyc uzylam 3 puszki tej zracej pianki. Malo tego w piecu bylo
      gniazdo karaluchow. Mialy tam all u can eat bufet. Szafki w kuchni
      tak ujebane z ich brudnych rak,ze juz nie da sie tego wyczyscic zeby
      nie zedrzec wierzchniej warstwy lakieru i drewna.
      Ogolnie hindusi jako sasiedzi sa ok. Sa spokojni i nie wadza nikomu
      tylko potem ten syf po nich sprzatac to jakis koszmar. Ja nie
      rozumiem jak mozna byc dobrze wyksztalconym czlowiekiem jedoczesnie
      zyjac w takim syfie. Zeby bylo smieszniej porzedni lokator to byl
      lekarz,ale o czyms takim jak elementarna higiena oni poprostu chyba
      nie slyszeli.
      • edytkus Re: wylewanie zali 05.08.08, 06:01
        mrs.solis napisała:

        > > Ja nie
        > rozumiem jak mozna byc dobrze wyksztalconym czlowiekiem
        jedoczesnie
        > zyjac w takim syfie. Zeby bylo smieszniej porzedni lokator to byl
        > lekarz,ale o czyms takim jak elementarna higiena oni poprostu
        chyba
        > nie slyszeli.

        nie dobijaj :(
        • mazurka313 Re: wylewanie zali 06.08.08, 03:23
          slyszalam ze ich religia zabrania zabijac wszystkich zyjacych
          stworzen i stad te karaluchy i inne robale
          • edytkus Re: wylewanie zali 06.08.08, 05:32
            Marcysia, dzieki za przypomnienie o gabkach - naklejki zeszly bez
            problemu.


            Dzisiaj przyjechala rodzina, maja zostac do czwartku. Lokator
            przywiozl z lotniska rodzicow (nie widzialam ich), przypadkiem
            rozmawialam przez telefon, zerknelam w okno a tam... he he.. auto
            mego lokatora zaparkowane wzdluz naszych domow i wzdluz ulicy,
            dokladnie pomiedzy moim a sasiada driveway (przypominam ze mieszkam
            w rzedzie townhouses)... na chodniku! miedzy drzewami przy
            krawezniku a schodami wejsciowymi do domow. Dostalam konwulsji ze
            smiechu i zanim sie podnioslam samochodu juz nie bylo, okazalo sie
            ze moj maz w dosc niewybredny sposob kazal mu odjechac. Ale dlaczego
            nie wjechal na moment w driveway tylko po dosc ruchliwym chodniku?
            :)))

            Smieci juz segreguja :) Moze nie bedzie tak zle, tylko ten smrod na
            korytarzu - wyobrazam sobie co musi sie dziac w ich mieszkaniu. A
            tez uzywaja AC i okna od czasu do czasu maja otwarte. Zastanawiam
            sie czy jest jakis sposob na przytlumienie tego watpliwego zapachu?
            • aniutek Re: wylewanie zali 07.08.08, 02:21
              LOL
              rycze ze smiechu :)
              ale i wspolczuje bo zapach ichich przypraw pamietam do dzis, mialam
              kiedys nazeczonego milujacego curry i to bylo m/innymi powodem ,ze
              jest bylym ;)
              wez se naszych z kalafiorami i bigosami, swojsko bedzie a w swieta
              podobne zapachy sie beda po domu rozchodzic.
              a podloga piekna Edyta!!!! marze o takiej!
              pilnuj coby nie porysowali zebami ;)
              • marcysiaw1 Re: wylewanie zali 08.08.08, 05:37
                nie zaczynam sprzatac lazienki i kuchni jak nie mam pod reka tych
                goabeczek, jak dla mnie rewelka, nie ma rzeczy, ktorej by nimi nie
                wyczyscic, ciesze sie, ze przypomnialam
            • izabelski odnosnie zapachow curry 08.08.08, 18:11
              niestety nie ma sposobu, zeby sie ich pozbyc, jesli gotuja z otwartymi
              drzwiaqmia kuchni i bez wlaczonego wyziewu

              niestety te zapachy sa bardzo zywotne i nawet po ich wyprowadzeniu bedzie mocno
              pachnialo w ich mieszkaniu i w korytarzu :-(

    • monie_pl Ciesz sie, ze to tylko hinduskie przyprawy... 08.08.08, 07:39
      ... a nie marycha, bo wtedy Drug test moglabys nie przejsc! Kto
      uwierzylby, ze to przez sasiada! :-)

      To poglad mojego chlopa co na ten temat mysli... ta... on ma zawsze
      pomysly! Marycha za darmo! :-)

      Monika
      • beatamc Re: Ciesz sie, ze to tylko hinduskie przyprawy... 08.08.08, 16:55
        >Marycha za darmo! :-)
        >

        Gdzie, gdzie???!! ;)
        • marcysiaw1 Re: Ciesz sie, ze to tylko hinduskie przyprawy... 08.08.08, 21:28
          hahaha chcialabys co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka