Dodaj do ulubionych

Powrot z Polski...

27.09.08, 02:01
Drozyzna i jeszcze raz drozyzna (dwie malutkie torebki plastikowe w
supermarrkecie zaplacilam 50zl i prawie nic nie kupilam) no i
nieruchomosci strasznie drogie (nawet w malych miasteczkach ludzie
placa po 2,500zl/m2). Podoba mi styl w jakim sie buduje nowe centra
handlowe - shopping mall'e sa o wiele ladniejsze od tych
kalifornijskich. No i ze smutkiem musze stwierdzic, ze mentalnosc
Polakow sie nie zmienila oraz obsluga klienta jest fatalna...
A Wy jakie macie wrazenia po powrocie z Polski?
Obserwuj wątek
    • inka26 Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 02:29
      Znowu to samo.... mam nadzieje ze nie zacznie sie kolejna jalowa
      dyskusja gdzie lepiej i dlaczego. Odpowiedz na swoje pytanie
      znajdziesz w watkach z ostatnich dwoch miesiscy, gdyz wiele osob
      odwiedzilo Pl podczas wakacji i dzielilo sie spostrzezeniami....
      • foxie777 Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 05:29
        Jalowych dyskusji na tym forum jest wiele, ale nie rozumiem
        dlaczego osoba ktora przyjechala z Polski nie moze podzielic sie
        wrazeniami, nawet jesli nie sa pozytywne.
        Ja do Polski jade w kwietniu ,Zawsze w trakcie pobytu
        robie zakupy, chodze do restauracji i kupuje rozne "duperele'.
        Zawsze chetnie czytam spostrzenia osob, ktore wlasnie z Polski
        wrocily.
    • rhodeisland Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 06:28
      Ciesze sie, ze nie musze w Polsce mieszkac. Wiem, ze niektorzy tam
      wracaja z innych krajow i niektorzy chca tam mieszkac.
      Jednak nie oszukujmy sie: wiekszosc ludzi mieszkajacych w PL marzy o
      wyjezdzie z tego dziwnego kraju, ale z roznych powodow (brak odwagi
      i znajomosci jakiegokolwiek jezyka obcego) nie robi tego.
      Jaka jestem szczesciara, ze nie naleze do tej grupy!
      • fogito Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 09:31
        :D
      • samo Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 15:27
        rhodeisland napisała:

        > Jednak nie oszukujmy sie: wiekszosc ludzi mieszkajacych w PL marzy o
        > wyjezdzie z tego dziwnego kraju, ale z roznych powodow (brak odwagi
        > i znajomosci jakiegokolwiek jezyka obcego) nie robi tego.

        A skad masz takie ciekawe statystyki? Moje spostrzezenia sa zupelnie inne.
        • rhodeisland Re: Powrot z Polski... 29.09.08, 03:15
          media.wp.pl/kat,81034,wid,9323983,wiadomosc.html?ticaid=16b13
          To tylko jedno z zrodel
          • samo Re: Powrot z Polski... 29.09.08, 14:33
            rhodeisland napisała:

            > media.wp.pl/kat,81034,wid,9323983,wiadomosc.html?ticaid=16b13
            > To tylko jedno z zrodel

            >jednak nie oszukujmy sie: wiekszosc ludzi mieszkajacych w PL marzy o
            > wyjezdzie z tego dziwnego kraju, ale z roznych powodow (brak odwagi
            > i znajomosci jakiegokolwiek jezyka obcego) nie robi tego.

            Umiesz czytac ze zrozumieniem? W tym artykule nie ma nic o marzeniach Polakow o
            wyjezdzie z "tego dziwnego kraju" itd. Cos mi sie zdaje ze to twoja teoria.
            Bardzo ciekawa i rownie mylna. Moze lepiej zacznij pisac o emerytach z okolic
            Las Vegas, bo chyba o ich zyciu masz wieksze pojecie. Sorry RI ale naprawde mam
            dosc twoich komentarzy na temat Polski i tego jaka jestes zadowolona ze nie
            musisz tam mieszkac, co napisalas juz na tym forum chyba z 10 razy i kazdy juz o
            tym wie! Zmien plyte.
    • tamsin Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 16:24
      agnes-1978 napisała:

      > Drozyzna i jeszcze raz drozyzna....oraz obsluga klienta jest
      fatalna...

      to samo powiedzial moj lekarz, gdy po zapytaniu mnie gdzie jade na
      wakacje, powiedzialam ze do Wlk Brytanii. Wiec to chyba nie tylko
      Polski dotyczy :-)
      Ale oczywiscie na forum nie wolno tak pisac, trzeba tylko napisac, o
      tych mallach i pominac te cala reszte bo cisninie niektorym
      podskakuje ;-)
      • fogito Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 17:35
        Cisnienie to tu wiekszosci podskakuje jak sie zle o Stanach pisze :))
        A drozyzna w Polsce to niestety smutna prawda podobnie zreszta jak
        kiepska obsluga w sklepach. Ale to akurat nic dziwnego bo jest to
        jeden z najgorzej oplacanych sektorow i ludziom sie zebow nie chce
        szczerzyc.
        Zas to co pisze RI jest po prostu smieszne niezaleznie od zrodla
        pochodzenia.
        • rhodeisland fogito 29.09.08, 03:16
          czyli uprzedzasz sie do tego, co napisalam niezaleznie od tego, czy
          jest to wedlug Ciebie prawdziwe, czy nie?
        • samo Re: Powrot z Polski... 29.09.08, 14:40
          fogito napisała:

          > A drozyzna w Polsce to niestety smutna prawda podobnie zreszta jak
          > kiepska obsluga w sklepach. Ale to akurat nic dziwnego bo jest to
          > jeden z najgorzej oplacanych sektorow i ludziom sie zebow nie chce
          > szczerzyc.

          Drozyzna straszna, wiec Tamsin miala racje piszac o worku pieniedzy, ale
          faktycznie lepiej nie na emeryture. No chyba ze worek bedzie plynal kontenerem :-D

          Obsluga rozna, jak kiepska to faktycznie kiepska, ale mysle ze to sie by za
          wiele nie zmienilo po podwyzszeniu wyplat (zreszta w USA retail tez jest malo
          platny!)- to po prostu zupelnie inna mentalnosc i kultura. I zadne klient nasz
          pan ani klient nasz fan. Jakbym ja sie tak w pracy (swego czasu pracowalam w H&M
          :o))) zachowywala w USA, to bym od razu miala na pienku, a tutaj kierownicy
          nawet sa niewiele lepsi. Ale musisz przyznac ze jest lepiej niz pare lat temu.
          Nie dobrze, ale lepiej, haha.


          > Zas to co pisze RI jest po prostu smieszne niezaleznie od zrodla
          > pochodzenia.
      • edytkus Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 21:20
        tamsin napisała:

        > agnes-1978 napisała:
        >
        > > Drozyzna i jeszcze raz drozyzna....oraz obsluga klienta jest
        > fatalna...
        >
        > to samo powiedzial moj lekarz, gdy po zapytaniu mnie gdzie jade na
        > wakacje, powiedzialam ze do Wlk Brytanii. Wiec to chyba nie tylko
        > Polski dotyczy :-)


        to samo jest i tutaj, moze nie tak drogo jak np. w PL ale o wiele
        drozej niz bylo
        • edytkus Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 21:23
          a obsluga tutaj jest coraz gorsza i zaczyna siegac dna. Mialam
          niedawno sytuacje gdy w okienku paniusia swiergocac z kolezanka
          przez telefon z niecierpliwoscia machnela reka zeby jej nie
          przeszkadzac :O Ale ja jestem wytrwala, i niemila czasem tez.
          • tamsin Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 22:12
            troche mnie zastanawia, jak to jest ze ludzie mowia jaki to kryzys,
            ze niby kazdy oglada dolara zanim go wyda, a ja czekalam na faceta z
            tree service poltora tygodnia aby tylko zobaczyl co mam do
            zrobienia. Przez telefon mi zapowiedzial, ze minimum czekania na
            ciecie jest 3-4 tygodnie po tym jak on sobie te galezie i drzewa
            zobaczy.
            • aniutek Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 22:21
              hehehe a za te ciecie biroa jak za zboze! u nas tez byly terminy,
              pozniej wyceny, zmiany terminow suma sumarum ostatnie drzewo scial 2
              tygodnie temu a pierwsze w czerwcu, z ostatniego galezie zostawil bo
              twierdzac, ze se spalimy :P
              M sie smieje, ze musimy uwazac co sadzimy bo sciecie 3 drzew to $2K
    • roza2004 Re: Powrot z Polski... 27.09.08, 22:35
      Mnie osobiscie w USA przerazaja podatki za moj wlasny dom ..Ciagle
      nie wiem dlaczego w stanie NY paci sie srednio $6 tys na rok za
      swoj wlasny dom ?? a w NJ jeszcze wiecej .
      W Pl nie ma tego. ale sa inne opalty spedzajace sen z powiek ..co
      kraj to obyczaj...W Pl mecza mnie tez marne drogi i ogromne korki
      w W-wie, a takze niska kultura jazdy i brak cierpliwosci
      kierujacych pojazdami.
      • fogito Re: Powrot z Polski... 28.09.08, 08:02
        :) jezdzenie po W-wie i generalnie po Polsce to niezly survival :O
        Moj maz jak przyjechal tutaj osiem lat temu to przez dlugi czas
        omijal scisle centrum W-wy :O Do tej pory chlopak sie nie moze
        przyzwyczaic i wedlug mnie ciagle za wolno jezdzi :D
      • brutt Re: Powrot z Polski... 28.09.08, 17:00
        W Polsce płacisz podatek wyłącznie od wartości gruntu - jego
        powierzchni.

        W Stanach obowiązuje podatek katastralny, czyli płaci się od wartości
        nieruchomości. A że wartości w ostatnich latach rosły, wzrosły i
        podatki.

        Wiem że w Polsce juz chcieli kilka razy przeforsować podatek
        katastralny ale temat odpadał podczas głosowania w Sejmie.
        • edytkus Re: Powrot z Polski... 28.09.08, 17:10
          brutt napisał:


          > W Stanach obowiązuje podatek katastralny, czyli płaci się od
          wartości
          > nieruchomości. A że wartości w ostatnich latach rosły, wzrosły i
          > podatki.

          ciekawe ze to dziala tylko w jedna strone
          • brutt Re: Powrot z Polski... 29.09.08, 02:57
            z tego co wiem, podatek można obniżyć jezeli się ponownie wyceni dom.
            Wtedy można wnieść o korektę podatku.
            Znam to tylko z teorii a nie praktyki, ale tak przynajmniej powinno
            to działać.
            • tamsin Re: Powrot z Polski... 29.09.08, 03:20
              ja o to sie staralam, jakies 10 lat temu ale nie sadze zeby
              biurokracja sie zmienila kiedykolwiek. Miasteczko przyslalo mi
              papierek do wypelnienia, wypelnilam i po tygodniu lub dwoch przyszla
              odmowa bez zadnego wytlumaczenia, po prostu "nie" i tyle. Wiem, ze
              byly jakies tam propozycje aby senior citizens placili mniej ale i
              to nawet nie przeszlo.
              • edytkus skoro o podatkach od... 29.09.08, 03:50
                ...nieruchomosci mowa to mam pytanie co zrobilibyscie na moim
                miejscu. Gdy kupilismy dom podatek byl estimated, po ok. poltora m-
                ca od kupna przyszlo pismo z urzedu miasta zeby w ciagu dwoch
                tygodni umowic sie z nimi na wizyte w celu wyceny. Jezeli tego nie
                zrobimy po dwoch tygodniach sami wylicza podatek wg ich kryteriow.
                To samo pismo dostali wlasciciele wszystkich pozostalych townhouses
                i wszyscy, oprocz nas, na pismo odpowiedzieli pozytywnie ale po
                dzien dzisiejszy bez wizyty z urzedu. Ja doszlam do wniosku ze nie
                oplaca mi sie miec tu nikogo z wizyta, my jako jedyni cokolwiek w
                srodku (z malowaniem wlacznie) zrobilismy. Nic co prawda nie
                wymagalo permitu ale to zmiany na stale (countertops, przerobiona
                lazienka). Naprawde nasze mieszkanie wyglada o wiele lepiej niz u
                sasiadow (bylam, widzialam) i prawde mowiac zamozniej, chociaz oni
                mase kasy w umeblowanie i przyozdobienie swojego tez wlozyli (ale
                bez zadnego przemyslanego pomyslu). Czy postapilibyscie tak jak ja,
                tzn. nie poddawali domu zadnej miastowej wycenie skoro wszystkie
                townhouses na planach sa takie same a w rzeczywistosci upgrades ma
                tylko nasz ale miasto tego nie wie i nie zobaczy? Na jakiej zasadzie
                w ogole te podatki sa wyliczane? Zanim kupilismy dom pani w urzedzie
                wyliczyla podatek na podstawie jakiejs formulki (podala dokladnie co
                i jak jest liczone). Dwa razy maz chodzil do urzedu i wyliczano mu
                za kazdym razem to samo a gdy przyszlo do podpisania umowy podatek
                okazal sie byc dwa razy wyzszy?! Moj sasiad twerdzi ze poniewaz nie
                bralismy zadnych permitow nasze podatki i tak bylyby takie same, co
                innego gdybysmy postawili np. plot a blat w kuchni sie nie liczy.
                IMO skoro wymiana blatu z formaica na quartz podnosi wartosc kuchni
                a tym samym domu to podatek by nam jednak podniesiono? Zastanawia
                mnie czy skoro obecny tax jest estimated i na jakiejs podstawie
                musial byc wyliczony to czy podniosa mi go teraz? jesli tak to na
                jakiej podstawie?
                • aneta05 Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 04:23
                  ja bym na Waszym miejscu zadnych urzednikow nie wolala
                  i "zapraszala" do domu bo im mniej widza i wiedza tym lepiej...
                  u nas w miescie rok temu byl ogolny value reassessment, ale mozna
                  bylo nie zgodzic sie na wizyte i wtedy oni sami wyceniali domy na
                  podstawie planow. Z naszych sasiadow tylko jedni mieli urzednika w
                  domu a wiekszosc i my nie i w naszym przypadku okazalo sie, ze chyba
                  dobrze zrobilismy bo wszystkie domy wycenili podobnie a my
                  porownujac do sasiadow mamy i lepsza/nowa kuchnie z granitami i
                  lazienke (zupelnie nowa i przerobiona) z jacuzzi a wlasnie kuchnia i
                  lazienka podbija wartosc domu.
                  Co do estimate tax to niestety wydaje mi sie, ze jak miasto sobie
                  zadecyduje tak bedzie, jesli beda chcieli podniesc to podniosa no i
                  podobno na drodze sadowej mozna z nimi wygrac, ale komu sie chce
                  przez to przechodzic?
                  • iamhotep Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 04:48
                    jesli o real property taxes chodzi to mysle ze wszedzie sa wyliczane
                    tak samo - od square footage twojej posiadlosci.

                    Nikogo nie interesuje co masz w kuchni, beton czy kafelki i czy
                    twoje schody to marmur z Wloch.

                    Jesli zaprosisz kogos do wymierzenia to przyjdzie gosc z licznikiem
                    na kolowrotku, obmierzy chate wzdluz i wszerz nigdy nie zagladajac
                    do srodka. Moze zadzwonic do drzwi by cie powiadomic ze sie bedzie
                    krecil i mierzyl ale do srodka wchodzil nie bedzie.
                    • iamhotep Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 04:58
                      jeszcze jedno, jesli twoj tax jest wyzszy, duzo wyzszy niz sasiadow
                      obok a domy so podobnych rozmiarow to radzilbym tax zaprotestowac.
                      Idzie sie do County Clerks Office i mowi ze chcesz zaprotestowac
                      swoj real estate tax, pomocny urzednik pomoze ci znalesc properties
                      o podobnych rozmiarach w twojej okolicy i tax jaki jest na nie
                      wyliczony. Gdy roznice okaza sie znaczne gra warta jest swieczki,
                      jesli tylko kilkadziesiat dolarow to dalbym sobie spokuj.
                      • edytkus Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 05:48
                        o nie, u nas na pewno nie wyliczaja tax na podstawie metrazu. Gdyby
                        tak bylo to np. wybudowanie nowego plotu w miejsce starego nie
                        powinnoby robic roznicy a robi. Zreszta, taki przyklad. Moja
                        tesciowa placi kilka tysiecy podatku wiecej niz jej sasiad ktory ma
                        taki sam dom (ale mirror image) na takiej samej dzialce. Przy czym
                        ten sasiad ma gore domu rozbudowana o dwa pokoje, a tam gdzie u
                        mojej tesciowej przed domem jest klomb z kwiatkami on ma driveway i
                        garaz. Wysokosc podatku u nas to jest chyba widzimisie lokalnych
                        urzednikow, no bo jak inaczej wytlumaczyc ze podatek jaki placimy
                        jest dwa razy wyzszy niz kwota wyliczona z formulki?
                        • beatamc Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 14:14
                          Ostatnio widzialam pare domow sasiadow i Ci w granitach i Ci w
                          kartonach placa po rowno. Jednak ploty maja wszyscy :)
                          Pare lat temu gov. obnizyl sume ,wedlug ktorej wyliczano tax. Jednak
                          czy ten tax obnizono, musze sprawdzic.
                          • beatamc Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 14:33
                            To jest brane pod uwage (przekleilam, wiec pewnie bedzie balagan)
                            :
                            Zoning: Style:
                            Lot Frontage: Exterior Wall:
                            Lot Depth:
                            Lot Shape: Garage Type:
                            Lot Square Footage: Residential Units:
                            Finished SqFootage:
                            Commercial Units: Commercial Sq. Ftg.:
                            Story Height: Garage Sq. Footage:
                            Building Frontage: Unfinished Sq. Ftg.:
                            Building Depth: Neighborhood Type:
                            Construction Type:
                            Year Built:
                            Exterior Condition:

                            Wiec to co masz w domu ich nie obchodzi. Sprawdzilam swoj tax z
                            poprzedniego roku. Byl wyzszy od tegorocznego o ok 600$.
                            • aneta05 podatek a wykonczenie domu 29.09.08, 15:00
                              my z Edytkus jestesmy z NJ i moze tu sa inne prawa
                              Ja bylam na spotkaniu w town hall z "magikami" od okreslania
                              podatkow i jak najbardziej powiedzieli, ze nowe kuchnie i lazienki a
                              zwlaszcza nowoczesne wykonczenia, granity i "ogolnie" upgraded
                              wykonczenie podnosi wartosc domu a za tym podatki.
                              Nawet ktos sie zapytal jak beda oceniac nowa kuchnie z zeszlego roku
                              a nowa sprzed 5ciu lat no i odpowiedz byla w stylu, ze to wlasnie
                              ten urzednik co oglada to zadecyduje.
                            • edytkus Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 15:32
                              beatamc napisała:

                              > To jest brane pod uwage (przekleilam, wiec pewnie bedzie
                              balagan)
                              > :
                              > Zoning: Style:
                              > Lot Frontage: Exterior Wall:
                              > Lot Depth:
                              > Lot Shape: Garage Type:
                              > Lot Square Footage: Residential Units:
                              > Finished
                              SqFootage:
                              > Commercial Units: Commercial Sq. Ftg.:
                              > Story Height: Garage Sq. Footage:
                              > Building Frontage: Unfinished Sq. Ftg.:
                              > Building Depth: Neighborhood Type:
                              > Construction Type:
                              > Year Built:
                              > Exterior Condition:
                              >
                              > Wiec to co masz w domu ich nie obchodzi. Sprawdzilam swoj tax z
                              > poprzedniego roku. Byl wyzszy od tegorocznego o ok 600$.

                              gdyby tak bylo nie musieliby chciec przyjsc ogladac w srodku,
                              powinny wystarczyc im same plany i rzut okiem od zewnatrz :O
                              • beatamc Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 15:42
                                wiec, co kraj, to obyczaj. Wiem, ze w tym domu tez ktos byl ze 2 razy
                                (nie na potrzeby wlascicieli). Pierwszy raz na samym poczatku, potem
                                po kilku latach.
                                Moze dlatego w NJ sa tak wysokie taxy. Trzeba pamietac, zeby plasme i
                                expres do kawy schowac ;)
                                btw jaki % jest w NJ? U mnie pokazuje, ze ok 15.
                                • edytkus Re: skoro o podatkach od... 30.09.08, 05:54
                                  beatamc napisała:

                                  > Trzeba pamietac, zeby plasme i
                                  > expres do kawy schowac ;)

                                  wlasnie zdalam sobie sprawe ze nie posiadam ani jednego ani drugiego
                                  :O


                                  > btw jaki % jest w NJ? U mnie pokazuje, ze ok 15.

                                  a kto to wie? ;)
                              • aneta05 Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 15:45
                                edytkus napisała:

                                gdyby tak bylo nie musieliby chciec przyjsc ogladac w srodku,
                                > powinny wystarczyc im same plany i rzut okiem od zewnatrz :O

                                dokladnie!!!
                                • beatamc Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 16:08
                                  aaa to dlatego w Wachocku asfalt sciagaja noca
                    • aneta05 Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 15:01
                      iamhotep napisała:

                      > > Nikogo nie interesuje co masz w kuchni, beton czy kafelki i czy
                      > twoje schody to marmur z Wloch.

                      Nie prawda, nie u mnie w miescie.
                • brutt Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 17:05
                  Edyta,
                  Podatek i jak on jest naliczany, różni sie z hrabstwa do hrabstwa
                  (county). Niektóre hrabstwa doliczają "special assessment tax" który
                  obejmuje dodatki jakie poczyniłaś (blaty z granitu, podłogi z hebanu,
                  ect.) Musisz się dowiedzieć w Twoim localnym "tax assessor's office"
                  co jest brane pod uwagę w Twoim hrabstwie.
                  Jeśli mieszkasz w NJ to zapoznaj się z tym. Stan NJ zaczyna
                  eksperymentować z podatkami za nieruchomości.
                  www.newjerseylandvaluetax.org/
                  • iamhotep Re: skoro o podatkach od... 29.09.08, 18:39
                    No to wam niudzojzi kobitki nie zazdroszcze.
    • agnes-1978 Re: Powrot z Polski... 30.09.08, 23:18
      Nic nie moge napisac jesli chodzi chodzi o podatki w New Jersey, bo
      nigdy tam nawet nie bylam, ale moge napisac co nieco o Kalifornii,
      bo tutaj mieszkamy. Razem z mezem kupilismy dom w 2006 kiedy ceny
      zaczely spadac (caly czas byly jednak drogie) i nasz podatek roczny
      od nieruchomosci byl mniej wiecej $9,000. Przeczekalismy do polowy
      2007 i napisalismy list do miasta z prosba o obnizenie podatku skoro
      wartosc domu byla juz nizsza. Dostalismy list z odpowiedzia, ze nie
      obniza podatku, poniewaz nie maja "recently sold comparable
      properties in the neighboorhood", a wiec przeczekalismy do konca
      2007 i wyslalismy kolejny list dolaczajac wydruki z domami, ktore
      ostatnio sprzedano (de facto jeden z noich byl taki sam model jak
      nasz) no i obnizono nam podatek do $6,5000. Tutaj w Kalifornii mamy
      Prop13, a wiec u nas podatki od nieruchomosci nie ida z roku na rok
      w gore, bo wlasnie sa chronione przez Prop 13 (z wyjatkiem special
      assessment taxes - i.e. bonds for schools), a jak ceny spadaja to
      wtedy moga podatki obnizyc.
      Spadek cen w Kalifornii jest ogolnie przerazajacy, choc z mezem sie
      za bardzo nie przejmujemy, bo to nasz (mamy nadzieje) ostatni dom i
      w koncu sytuacja sie musi zmienic i isc w przeciwnym kierunku.

      Pozdrowienia ze slonecznej Kalifornii
    • ladybug Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 13:46
      Zeby nie draznic niektorych kolezanek, dopisze sie do istniejacego watku.
      Wlasnie jestem w Polsce i owszem jest drozej niz rok temu ale jakos ciezko mi
      znalezc punkt zaczepienia do tak powszechnych na tym forum narzekan. Panie w
      sklepach sa bardzo mile, ludzie usmiechnieci i nie spotkalam sie z wypominanym
      tu Polakom na kazdym kroku chamstwem.
      Pozdrawiam wsztystkich ze slonecznej Polski.
      • i.p.freely Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 14:58
        Bylam, widziam i sie pod Toba ladybug podpisuje. Bez porownania
        ludzie sa pogodniejsi czy to w sklepach, na ulicach czy w windzie.
        Ludziska narzekaja, trudno im sie dziwic maja powodow bez liku, ale
        ogolnie jest jakos pogodniej.
        • katlia Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 17:05
          Ja tez mialam takie wrazenie. Moze jestem szczesciara, ale w
          zeszlym roku, kiedy w przeciagu kilku dni musialam zalatwic mase
          spraw w Warszawie, w tym kupienie lodowki i pralki, wszedzie
          spotkalam sie z dobra lub bardzo dobra obsluga. A ta lodowka i
          pralka
          • myelegans Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 19:32
            Wrocilam tydzien temu, drozej niz rok temu i juz coraz mniej
            przywoze, ubran, butow juz od dawna nie.
            Teraz wlasciewit to tylko ksiazki dla sibie i dziecka, rajtuzy dla
            chlopoaka, bo tych tu nadal nie ma imoje ulubione slodyczne i ai
            alkohol wisniowka i Adwokat.
            Stan drug fatalny, 100km to bite 3godziny bez korkow. Z
            nieuprzejmoscia sie nie spotkalam, wszedzie mnie tak samo milo
            traktowali. Ceny nieruchomosci powalily mnie na kolana i chociaz
            mieszkam w jednym z najdozszych rynkow, to juz nie narzekam. Tu w
            dalszym ciagu stac mnie na dom, tam na 50-metrowe mieszkanie w
            podobnych metropoliach.
            Kogo na to stac? Wszyscy zarabiaja za granica?
            • fogito Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 20:08
              drogi zdecydowanie fatalne, ale ja robie 200 km w 3,5 godziny :) i z
              korkami...
              Nie jest tak zle - nie wszyscy zarabiaja za granica :) Moj maz
              twierdzi nawet, ze zarabia wiecej w Polsce niz w tym samym zawodzie
              w Stanach. Tylko czasami przebakuje cos o powrocie, bo tutaj coraz
              drozej. Kiedy przyjechal 9 lat temu wszystko bylo dla niego tanie, a
              teraz tanio jest jak jestesmy w Stanach. A mieszkania w W-wie
              faktycznie drozsze niz w Waszyngtonie.
              • artremi Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 21:29
                Fogito, jaki to zawod ma Twoj maz? Zawsze zastanawialam sie czy
                istnieje taki zawod.
                W ubiegle lato gdy bylam w Polsce, musialam zatrudnic ogrodnika do
                przycinania drzew. Prace wykonal dobrze, ale etyka pracy blisko zera.
                Czasami spoznial sie 2 godziny, czasami 2 dni. Mial do mnie
                pretensje, ze nie dalam mu herbaty tylko zimny napoj. No a stawki
                placy byly wyzsze niz porownywalnych ogrodnikow w USA.
                • fogito Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 21:55
                  Maz jest prawnikiem. A twoj ogrodnik pewnie byl wyluzowany i mial
                  inne poczucie czasu :) Najwiecej w Polsce to zarabiaja teraz
                  hydraulicy i inni fachowcy od 'wykanczania' mieszkan i domow. Jest
                  coraz trudniej ich znalezc, bo najlepsi wyjechali a ci co zostali
                  maja kosmiczne stawki i bez przerwy kreca nosem. Chociaz ostatnio
                  bedac w Stanach musielismy wezwac hydraulika i za zmiane uszczelki
                  policzyl sobie jakas koszmarna kwote. Ale moze dlatego, ze mial
                  asystenta do trzymania narzedzi i wielki samochod, ktory ledwo sie
                  zmiescil na podjezdzie.
                  • inletka Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 22:01
                    > bedac w Stanach musielismy wezwac hydraulika i za zmiane
                    uszczelki
                    > policzyl sobie jakas koszmarna kwote. Ale moze dlatego, ze mial
                    > asystenta do trzymania narzedzi i wielki samochod, ktory ledwo
                    sie
                    > zmiescil na podjezdzie.

                    Co to jest koszmarna kwota?
                    Ja ostatnio za zmiane uszczelki zaplacilam 80$. I tez byl z
                    pomocnikiem i duzym samochodem.
                    • fogito Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 22:16
                      to bylo wiecej niz 100$ i jak dla mnie za 15 minut kiwania glowa nad
                      zlewem to duzo :O Nastepnym razem sama sie za to zabiore.
            • artremi Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 21:32
              Srednia polska placa jest cos ok 3 tys zl --> ponizej $1,500.
              Mam kolezanke z liceum ktora skonczyla psychologie i pracuje w
              poradni. Jest wlascicielka 3 domow, mysle ze kazdy kosztuje min 1/2
              mln $, podejrzewam ze duzo wiecej. Chcialam sie dowiedziec sekretu
              jej sukcesu, ale niestety nie udalo mi sie. :-)

              myelegans napisała:
              > Tu w
              > dalszym ciagu stac mnie na dom, tam na 50-metrowe mieszkanie w
              > podobnych metropoliach.
              > Kogo na to stac? Wszyscy zarabiaja za granica?

              • fogito Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 21:59
                Tez bym chciala wiedziec, bo nas poki co na wymarzony dom w Polsce
                nie stac. Maz bez przerwy porownuje stawki amerykanskie i zawsze
                wychodzi mu taniej kupno domu w Stanach. I w efekcie mieszkamy w
                centrum miasta przy ruchliwej ulicy ;/
                • artremi Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 22:17
                  Jest pewna roznica, ze metraze w PL sa znacznie mniejsze. Ja musze
                  miec mieszkanie ok 100 m2/osobe. W PL w takim mieszkaniu mieszka cala
                  rodzina. Czasami widze mieszkania, gdzie najwiekszy pokoj jest
                  wielkosci mojej szafy.
                  Takze podatki w PL sa bardzo niskie, tutaj sa miejsca gdzie placisz
                  2% wartosci rocznie.
                  • klaudona Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 22:28
                    100m2 na osobe czyli 400m2 na 4-osobowa rodzine??? Wychowalam sie w
                    prawie 100m2 mieszkaniu i rowniez teraz wystarczyloby takie.
                    Przecietnej rodziny przestrzen zyciowa byla jednak znacznie mniejsza
                    niz te 100m2. Nie znam statystyk ale na pewno nie wiecej niz 60m2.
                    • artremi Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 22:33
                      Mieszkamy we dwojke i mamy ok 200 m2 i nie mysle ze jest za duzo.
                      Moze jeszcze dzidzius by sie wcisnal. :-)

                      Czytalam kiedys statystke sprzedazy mieszkan w W-wie. W 2006 r
                      srednie mialo 60m2, a w 2007 roku juz tylko 40m2.
                      • fogito Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 22:37
                        My we trojke mieszkamy w 100 metrowym mieszkaniu i jak dla mnie to
                        dosyc. Jak zmywam podloge to zawsze wydaje mi sie, ze za duzo :O
                        Przy 200 metrach to juz bym zatrudnila pania lub pana do
                        sprzatania :)
                        • artremi Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 22:42
                          A Twoj maz to nie musi sie odstresowac po pracy? Zachec go do
                          odkurzania i zmywania. :-)
                          • fogito Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 22:45
                            zachecam jak moge, ale on sie woli odstresowywac ogladajac CNN - co
                            w obecnej sytuacji raczej nie relaksuje :O
                  • fogito Re: Powrot z Polski... 15.10.08, 22:43
                    100m2/osobe to strasznie duzo! Ja wychowalam sie w domu okolo 600 m2-
                    3 pietra i byly dni kiedy ojca nie widywalam - chociaz moze to
                    akurat nie bylo najgorsze. Jak dla mnie taki metraz desintegruje
                    zycie rodziny, chociaz oczywiscie nie chcialabym sie cisnac na 60 m2
                    dla trzyosobowej rodziny.
                    Co do podatkow, to one w Polsce generalne sa wyzsze, ale chyba
                    chodzi Ci o takie mieszkaniowe, ktore chyba faktycznie sa nizsze.
                    • artremi Re: Powrot z Polski... 16.10.08, 00:52
                      Ja tez sie wychowalam w duzym domu i dzieci mialy pokoje na pietrze.
                      Tata czesto calymi latami nie bywal na gorze i bardzo nam to
                      pasowalo. :-) Ale widywalismy sie z rodzicami na dole codziennie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka