Gość: smutaska
IP: *.unitymediagroup.de
28.03.11, 23:20
Normalnie nic mi sie dzis nie uklada. Wkurza mnie wszystko, a najbardziej moj malzonek szanowny... :/ Chyba ma jakis kryzys wieku sredniego albo jakies inne cudo. Wszystko mu przeszkadza: zapach zmywacza i lakieru do paznokci, lakieru do wlosow nawet odswiezacza do powietrza w toalecie...
W nocy przeszkadzal mu moj kaszel a rano bluzka, ktora powiesilam w lazience (wstawalam wczesniej i nie chcialam zapalac swiatla w pokoju to tez zle!!!).
Przy obiedzie cos mu nie pasowalo, po tez nie, a juz szczytem wszystkiego bylo stwierdzenie, ze specjalnie chcialam mu zrobic na zlosc i jak sie popoludniu polozyl to ja tez i mu kaszlalam... a przeciez wiem jak taka drzemka popoludniu jest dla niego wazna!! (pomijam, ze on dzis mial wolne i to ja wstawalam po 5 i caly dzien zalatwialam sprawy).
Teraz siedzi obrazony (szkoda tylko, ze nie wiem o co??) i tak to dzis wyglada wlasnie.... Pytanie tylko kiedy mu przejdzie...??
No to sie wygadalam... u Was tez tak jest czasami?