Dodaj do ulubionych

Kiedy umowa?

13.10.09, 13:51
Wydawnictwo X przysłało mail, że chce wydać moją powieść. Trwało to trochę, bo
się naradzali, ale w końcu zdecydowali: TAK.
Warunki całkiem fajne, termin publikacji: wiosna przyszłego roku.
I nastała dwutygodniowa cisza.
Ja nie mam pojęcia czy to normalne, bo w końcu czasu jest trochę, ale, jeśli
są zdecydowani, to - pytam - gdzie jest umowa?
Pytam tylko was, bo nie mam śmiałości pytać w wydawnictwie, żeby mi nikt w
głowę nie popukał: tyle czasu, a ty z umową wyskakujesz?
Ale, czy tego czasu jest faktycznie dużo? Poza tym, co będzie, jeśli ktoś się
odezwie z innego wydawnictwa? Bo inni też się zastanawiają i radzą. Do tej
pory podpisywałam umowy biznesowe i sprawy miały się zupełnie inaczej: decyzja
- umowa, jeszcze tego samego dnia.
Radźcie, co robić? Pisać, dzwonić, domagać się, czy spokojnie czekać, bo to
np. najnormalniejsze w świecie, że umowy nie podpisuje się na ponad pół roku
przed publikacją?
Obserwuj wątek
    • skajstop Re: Kiedy umowa? 13.10.09, 13:54
      Czas jest, ale lepiej umowę mieć w ręku.
      Ja bym proponował znalezienie pretekstu napisania do nich (redakcja, okładka,
      cokolwiek), i na marginesie wspomnij, że umowy wciąż nie masz, może zaginęła na
      poczcie? :)
      • zooloza Re: Kiedy umowa? 13.10.09, 15:21
        W międzyczasie ustalaliśmy sprawę tytułu... wydawało mi się, że
        umowa przyjdzie lada moment, a tu cisza. Może masz rację, że czas
        teraz na np. okładkę. Jest tytuł, ok, teraz moje sugestie ws.
        okładki. A tak , przy okazji, co z umową? Co o tym myślisz?
        • paradoks.1 Re: Kiedy umowa? 13.10.09, 15:40
          A nie lepiej robić wszystko normalnie? Tzn. najpierw umówić się, że
          książka zostanie wydana, a potem wymyślać okładkę, zamiast najpierw
          wymyślac okładkę, a dopiero potem umawiać się co do wydania książki?

          No i jeśli chce się załatwić sprawę umowy, to dzwonić w sprawie
          umowy, a jeśli okładki to okładki, a nie odwrotnie?

          Jeśli mają tam się obrazić za dzwonienie w sprawie umowy, to im
          szybciej się obrażą, tym lepiej...
          • ciemnanocka Re: Kiedy umowa? 13.10.09, 15:59
            zgadzam się z Paradoksem. Normalnie po ludzku zadzwonic i powiedziec, ze chcesz
            juz podpisac umowę. Bo teraz zarowno oni, jak i ty w kazdym momencie mozecie sie
            rozmyslic i nic z tego nie bedzie.
      • paradoks.1 Re: Kiedy umowa? 13.10.09, 17:33
        Pisanie przez autora do wydawnictwa w sprawie okładki, gdy nie
        podjęło ono jeszcze w ogóle decyzji o wydaniu książki i nie
        podpisało z autorem umowy jest jakimś dziwactwem. Zapewne jeśli
        autor chce porozmawiać o okładce, powinien znaleźć jakiś inny
        pretekst, może kurczenie się lasów nad Amazonką...
        • skajstop Re: Kiedy umowa? 13.10.09, 18:00
          Kurde, dlaczego ty to robisz? :)

          Pierwszy post wątku:
          Wydawnictwo X przysłało mail, że chce wydać moją powieść. Trwało to trochę, bo
          się naradzali, ale w końcu zdecydowali: TAK.

          Twoja odpowiedź:
          > Pisanie przez autora do wydawnictwa w sprawie okładki, gdy nie
          > podjęło ono jeszcze w ogóle decyzji o wydaniu książki

          Na razie postanowiłem zostawić ci tę jedynkę, bo mnie nie chodzi o wycinanie
          cię, tylko o ucywilizowanie w formie. Ale nie baw się w takie erystyczne
          wygibasy, apeluję.

          Ad meritum: wydawnictwo podjęło. Problem w tym, że umowa nie dotarła.

          No cóż, z umowami bywa tak, że idą parę tygodni, a w tym czasie prace trwają nad
          książką, ja tak teraz mam, umowa doszła parę dni temu, a pracujemy nad książką
          od miesiąca, żeby zdążyć wydać w tym roku :) nic nadzwyczajnego.

          Ja zalecałem ostrożność, bo wiem, że niektórzy wydawcy są BARDZO przeczuleni na
          punkcie papierów i robią to jak najpóźniej. Bez sensu, ale tak mają.
    • ojuciasan Re: Kiedy umowa? 13.10.09, 17:11
      Umowa oczywiście zaraz po decyzji o wydaniu książki, a przed jakimikolwiek
      pracami nad nią - to jest zresztą zabezpieczenie dla obu stron. Nie masz co się
      czaić, normalnie zapytaj, kiedy prześlą Ci warunki umowy.
    • ariz Re: Kiedy umowa? 13.10.09, 17:22
      Pozwolę sobie wtrącić słówko. W tej sytuacji, moim zdaniem, wypada zadzwonić i spytać. Taka sytuacja zawieszenia jest wyjątkowo deprymująca i doskonale Cię rozumiem. Jak sądzę, nic nie stracisz. Skoro już tyle spraw zostało ustalonych, to znaczy, że kontakt nie jest najgorszy (chyba :)) A poza tym, każdy kolejny dzień bez jasnej deklaracji wydawnictwa X w sprawie umowy będzie Cię kosztował nieco stresu, niepotrzebnego.
      W moim przypadku od chwili podjęcia decyzji o wydaniu do przesłania propozycji umowy minęło 10 dni, było to w lipcu.I przyznam, że też mi się dłużyło, bo powiedzieli, że nadeślą następnego dnia.
      Ja bym zapytał, najnaturalniej, bez owijania w bawełnę.
      Pozdrawiam
    • paradoks.1 Umowa 13.10.09, 18:20
      Wiem, że w tej branży zwyczajowo to wydawnictwo przygotowuje umowę z
      autorem, ale jest też ogólniejszy zwyczaj, że to sprzedawca ją
      przygotowuje, a to własnie autor swój towar sprzedaje. Myślę, że
      autor byłby lepiej traktowany i mógłby lepiej bronić swych interesów
      gdyby sam tę umowę pisał. Jest to dość prosta rzecz, zajmuje zwykle
      dwie kartki, z których jedna to adresy i mało ważne zastrzeżenia.
      Taka umowa, stanowi dla wydawcy informację o oczekiwaniach autora i
      ułatwia negocjacje.

      Uwaga na temat negocjacji. Wbrew temu, co się wielu autorom wydaje
      nie polegają one (a przynajmniej dobrze jest, jeśli nie polegają) na
      wydarciu czegoś przeciwnikowi, ale są wymianą pewnych warunków.
      Jeśli autor uważa, że jego praca warta jest 10 000 zł, ale pisze, że
      12 000 z myślą, że może mu się uda wyciągnąc trochę forsy extra,
      postępuje nie fair. Porządny negocjator nie zaproponuje autorowi
      mniej niż 12 000, nie dając mu nic w zamian, jeśli traktuje go
      serio, ale może mu powiedzieć, że zapłaci mu 10 000, lecz
      natychmiast po przyjęciu książki, albo 14 000 za rok i jak się
      książka będzie dobrze sprzedawała.

      Jeśli autor ma projekt umowy, którą chce zawrzeć, łatwiej jest mu
      negocjować (obu stronom jest łatwiej), bo widzi jakie warunki mógłby
      wymienić na inne, na którch bardziej zależy drugiej stronie. Jeśli
      się negocjuje uczciwie, to za każde ustępstwo można oczekiwać
      zapłaty w postaci innych warunków.

      Poza tym wiadomo, zwłaszcza Państwu, że autorowi sławnemu wszędzie o
      wiele łatwiej negocjowac umowę niż sławnemu w swojej jedynie wsi.
      Dbajcie więc o sławę. Napiszcie jakiś artykulik w Głosie Wielunia,
      pogadajcie przez radio na wymyślony temat, upublikujcie coś w
      internecie, na początek za darmo. Polećcie na Marsa, a jeśli to zbyt
      trudne przelećcie się z gołym tyłkiem po mieście, albo porwijcie
      pociąg. Poza tym ludzie w zasadzie głupieją i coraz większe głupstwa
      ich zadowalają, więc droga do sławy jest szeroka i dostępna wielu...
      • zooloza Re: Umowa 13.10.09, 18:37
        Pomysł z własnym projektem umowy jest rewelacyjny i korci mnie, a jeszcze
        bardziej mojego prawnika. Nie wychylam się jednak z tym, bo nie znam tej branży
        tak dobrze i nie wiem, czy wydawca nie zareaguje nerwowo. Dlatego zwracam się do
        Was. Wydaje mi się logiczne, że umowa powinna być sporządzona wspólnie - ale
        jednak propozycja (projekt) powinna wyjść od Wydawcy - to on wykłada środki itp.
        Jak to jest zwyczajowo?
        Aha, i jeszcze jedno - taka umowa przychodzi pocztą tradycyjną, czy można sprawę
        załatwić mailem? Ja mailem załatwiam prawie wszystko, pisma dostaje jedynie z
        Urzędu Skarbowego, więc wydawało mi się, że taki wydawca może przysłać skan, ja
        podpiszę odeślę skan i sprawa załatwiona. A jak jest naprawdę?
        • ciemnanocka Re: Umowa 13.10.09, 18:43
          Ja projekty umów dostaję najpierw w mailu, negocjujemy warunki (nie chodzi tu o
          % tylko o inne zapisy), jak dojdziemy do porozumienia, wysyłają mi podpisane 2
          egzemplarze umowy pocztą, jeden odsylam z powrotem.
        • paradoks.1 Re: Umowa 13.10.09, 18:50
          Zwyczajowo robi to wydawca, ale oczywiście mozna przyjść z jej
          projektem, czy przynajmniej kilkoma spisanymi na kartce zasadniczymi
          warunkami.

          Im szybciej zareaguje nerwowo tym lepiej - krócej będzie Pani sobie
          nim zawracała głowę. Wydawcy też zależeć powinno na pisemnej umowie,
          bo właśnie ona musi na piśmie. Żadne ustne ustalenia nie wiążą Pani
          i do podpisania umowy może Pani pójść do kogoś innego. Wydawnictw
          jest już chyba parę tysięcy. Jeśli w ogóle nie chce podpisać, to
          zapewne zamierrza zrobić Panią w tzw. trąbę.

          No pewnie, że można to załatwić mailem. To zupełnie normalna umowa i
          nie wymaga nawet kontrasygnaty premiera...
          • jolea Re: Umowa 13.10.09, 19:35
            Ja pogoniłam wydawcę w pewnym sensie przypadkiem. Też czekałam na
            umowę przy swojej pierwszej książce, obiecali, że przyślą w ciągu
            tygodnia, czekałam ponad miesiąc. W międzyczasie odezwał się inny
            wydawca, więc zadzwoniłam i spytałam czy nadal są zainteresowani, bo
            mam drugą propozycję. Umowe przysłali w ciągu dwóch dni...
        • siostraheli Re: Umowa 14.10.09, 13:30
          W Polsce wszystkie umowy powinny być oryginałami. Podpisanymi własnoręcznie i ewentualnie opieczętowanymi. Również dla zapezpieczenia własnego tyłka, że tak powiem kolokwialnie.
    • siostraheli Re: Kiedy umowa? 14.10.09, 13:26
      Ponieważ wypowiadałaś się w wątku o Videografie, mam nadzieję, że tym wydawcą nie jest Videograf, bo zanadto na swojej książce nie zarobisz, co więcej, możesz na niej stracić. U nich bardzo kiepsko z promocją.
      • paradoks.1 Re: Kiedy umowa? 14.10.09, 13:44
        Pieczątka nie ma żadnego znaczenia (poza tym, że rodzi się
        podejrzenie, że to jakiś nadęty przedpotopowy cymbał podpisywał).
    • zooloza Re: Kiedy umowa? 03.11.09, 11:45
      No i stało się, odezwało się wydawnictwo Y, a
      wydawnictwo X nadal nie przysłało umowy. Przez telefon zapewniają, że są
      zdecydowani, tylko organizacyjnie się nie mogą zebrać.
      Y chcą się spotkać, X twierdzi, że niedługo umowę przyśle.
      Co robić?
      Aha, mówiłam, że to debiut?
    • czepialska Re: Kiedy umowa? 03.11.09, 12:47
      Dopóki nie masz podpisanej umowy na wydanie możesz spotkać się nawet
      z setką potencjalnych wydawców.
      Nie wiem o jakie wydawnictwa chodzi ale taki falstart z umową w
      wydawnictwie X - moim zdaniem - raczej niczego dobrego nie wróży.
      Ważna jest też kondycja potencjalnych wydawców - sprawdź X i Y,
      porównaj, zobacz co wydają...
      Powodzenia!
      • skrybcia Re: Kiedy umowa? 03.11.09, 13:36
        Należy też pamiętać, że dużym i dobrym wydawnictwom nigdy się nie
        śpieszy :)
        • czepialska Re: Kiedy umowa? 04.11.09, 08:44
          Z tym "nigdy" to bym nie przesadzała. Zdarzało mi się współpracować
          z dużymi, znanymi wydawcami i w większości przypadków umowy były na
          czas. Z tymi do których miałam/mam uwagi czy zastrzeżenia po prostu
          nie współpracowałam albo już nie wsółpracuję.
          Tak, wiem to niepopularne stanowisko - większość autorów bierze w
          pokłonie to co poda mu wydawca. Potem płaczą i skarżą się na
          wyzysk...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka