Gość: świadomy wyborca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.11.10, 16:48
Dzisiaj mimo że to dzień święty-niedziela dostałem do skrzynki listowej pełno ulotek wyborczych. Trochę mnie to początkowo wkurzyło, ale potem zacząłem jednak przyglądać się kandydatom, bo na wybory chodzę i chcę wybrać świadomie.
Wpierw wyrzuciłem ulotki obecnych radnych, bo po nich już wiem czego się mogę spodziewać. Dali przykład swojej kompetencji na ostatniej sesji i na nich na pewno nie zagłosuję. Później zacząłem przeglądać ulotki debiutantów w moim okręgu. Losowo wybrałem dwie: Łukasza Lisa z OROM-u i niejakiego Krzysztofa Lewandowskiego z takiego podwórkowego ugrupowania, które ma NR 24.
Dużo lepsze wrażenie zrobił na mnie kandydat startujący z NR 8 z listy OROM-u. Przynajmniej chłopak pisze co osobiście chce zrobić. Robi to naiwnie, ale ma przynajmniej dobre chęci.
Natomiast startujący co kampania z innego okręgu pan Lewandowski wypisał swoisty koncert życzeń. Nic tam nie ma co chce konkretnie zrobić dla okręgu, z którego jest kandydatem.
Za to chwali się wszem i wobec, że uwielbia NĘDZNIKÓW i że bigos pożera w każdych ilościach, co zresztą po nim widać.
Z dwóch losowo wybranych debiutantów w moim okręgu raczej wybiorę pana Łukasza.
A Lewandowski niech najpierw zrobi aplikację. To już lepszy jest Moś.