Dodaj do ulubionych

Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na sztolni

IP: *.za.digi.pl 08.09.11, 09:25
Nie będzie historycznego napisu nad wejściem do sztolni dziedzicznej

Bartłomiej Szewczyk, p.o. dyrektora kopalni Guido, który jest odpowiedzialny za realizację projektu udrożnienia Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej, przyznaje, że w projekcie napisu nie ma.
- Są różne zdania na ten temat. Boję się reakcji na napis w języku niemieckim, interpretacji, że to swoista prowokacja. Nie chciałbym, żeby taki szczegół, niewątpliwie ważny historycznie dla tego miejsca, stał się podłożem do pełnej emocji dyskusji - tłumaczy Szewczyk.
Źródło:zabrze.naszemiasto.pl/artykul/1069771,zabrze-nie-bedzie-historycznego-napisu-nad-wejsciem-do,id,t.html?kategoria=678

Ale dyrektorem niemieckiej kopalni być jest fajnie ?
Obserwuj wątek
    • stroppendorf_os Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt 08.09.11, 20:23
      duch komunistycznego aparatczyka generała Zawadzkiego unosi się nad miastem...
    • Gość: pasjonat Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.play-internet.pl 08.09.11, 20:39
      Wszystko powinno być,jak pierwej;
      Był napis-powinien być napis.
      W innym przypadku,to mija się z celem odtwarzanie starych ,historycznych obiektów.
      • Gość: histeryk Zabrze jest polskie IP: *.play-internet.pl 08.09.11, 22:26
        Odtwórzmy może napis Adolf Hitler Platz. Toż dopiero historyczny napis był.
        • Gość: też kierowca Re: Zabrze jest polskie IP: *.stk.vectranet.pl 08.09.11, 23:47
          Durna pała histeryk! Sztolnię rozpoczęto budować w 1791 r. i wtedy jeszcze nikt nawet nie planował zrobić Hitlera. Co ma jedno do drugiego? Czemu nie zaproponowałeś, żeby zburzyć zamek w Malborku? A w ogóle to gdzie był Adolf Hitler Platz?
          • Gość: pasjonat Re: Zabrze jest polskie IP: *.play-internet.pl 09.09.11, 10:45
            TRZYMAM SZTAMĘ Z KIEROWCA !
            • jaspis-jaspis Re: Zabrze jest polskie 09.09.11, 10:48
              W tym przypadku, ja też.
            • Gość: pasjonat Re: Zabrze jest polskie IP: *.play-internet.pl 09.09.11, 10:51
              noch ajn mal:
              a może dodać po prostu polski napis,obok oryginalnego,niemieckiego,tak jak to się robi na opolszczyźnie?
              Jeśli przyjadą turyści polscy, tym,jak mu tam szlakiem,
              będą mieli czytelną informację;
              A jak przyjadą Niemcy-to ci ,dopiero się uciszą!
              I zadowoleni będą wszyscy!
              • Gość: kierowca Re: Zabrze jest polskie IP: *.play-internet.pl 09.09.11, 21:11
                Volksdojcze domagają się "odtworzenia historii" ?
                • jaspis-jaspis Re: Zabrze jest polskie 09.09.11, 21:34
                  Gość portalu: kierowca napisał(a):

                  > Volksdojcze domagają się "odtworzenia historii" ?

                  Ty kierowco jesteś zapewne ''prawdziwym Polakiem'', takim od ojdyra i guru z Żoliborza.
                  • Gość: roxana Re: Zabrze jest polskie IP: 195.206.116.* 09.09.11, 23:28
                    To może zacząć też przywracać niemieckie nazwy ulic ? ( stadion górnika to był Adolf Hitler Kampfbahn ) Z tego co czytałam to wylot sztolni nie będzie repliką tego co było kiedyś, więc dlaczego dawać tam, na nowym budynku niemiecki napis ? Na śląsku nie brakuje durniów, którzy chcieliby autonomii czy innej rozróby, jeden jest nawet we władzach województwa, po co więc rozdrapywać stare rany i na takich kretyństwach pozwalać zaistnieć tym oszołomom w mediach ? No i jeszcze jedno - Jestem prawnuczką powstańca śląskiego, którego nazwisko jest na płycie pamiątkowej w Urzędzie Miasta wśród tych którzy zginęli za polski Śląsk i sobie nie życzę żadnych szwabskich napisów w polskim Zabrzu. W Zabrzu powstaje super atrakcja historyczno turystyczna, a wy wymyślacie problem z jakimś durnym napisem - wstyd
                    • Gość: pasjonat Re: Zabrze jest polskie IP: *.play-internet.pl 10.09.11, 09:38
                      A ja jestem gorolem,nikt z mojej rodziny nie walczył w powstaniu.
                      Ale działali w RUCH OPORU !-
                      i za to dotknęli piekła w Auschwitz.
                      Jedno nie ma nic do drugiego.
                      Zabrze przeszło burzliwą historię,było też niemieckie.
                      Jak zachować wiedzę o istocie-skoro wyznaje się jedną prawdę?
                      • Gość: -.- Re: Zabrze jest polskie IP: *.za.digi.pl 10.09.11, 10:09
                        Gość portalu: roxana napisał(a):

                        >Z tego co czytałam to wylot sztolni nie będzie repliką tego co było kiedyś, więc dlaczego
                        >dawać tam, na nowym budynku niemiecki napis ?

                        Może i nie będzie repliką, ale kopalnia była niemiecka, i to co niemieckie jest odtwarzane. Sztolnia nie powstaje gdzie indziej, tylko dokładnie tam gdzie są dawne chodniki kopalniane. Po co niemiecki napis? Żeby uszanować historię, a nasza historia jest związana z Niemcami.

                        "Ratusz" to dla mnie dawna niemiecka siedziba dyrekcji Huty Zabrze, a jeszcze wcześniej huty Donnersmarcka. Filharmonia to dawna biblioteka Donnersmarcków, a kawiarnia Impresja to ich dawny basen.

                        Historię trzeba szanować, tak samo jak obóz Auschwitz i niemiecki napis "Arbeit macht frei", chociaż to też nie jest to samo miejsce co kiedyś.
                        • Gość: . Re: Zabrze jest polskie IP: *.stk.vectranet.pl 10.09.11, 10:50
                          Czy ktoś tego chce, czy nie Zabrze bylo kiedyś niemieckim miastem, a teraz jest polskim.
                          Historii tego miejsca nie da się wymazać, nie da się cofnąć, musimy się z tym pogodzić.
                          Musimy to przyjąć do wiadomości.
                          Moja wypowiedz wcale nie swiadczy o tym, że mam poglądy proniemickie.
                          Takie były czasy, taka była historia.
                          • Gość: pytek Re: Zabrze jest polskie IP: *.stk.vectranet.pl 11.09.11, 00:30
                            Skąd jest ten nowy p.o. Dratewka.Przeciez tam już był p.o. Barszcz.Kiedy będzie pełny,skuteczny dyro ?
                            • Gość: matula Re: Zabrze jest polskie IP: *.unknown.vectranet.pl 11.09.11, 12:45
                              z UM jest.
                              • Gość: też kierowca Re: Zabrze jest polskie IP: *.stk.vectranet.pl 11.09.11, 23:43
                                Zabrze jest polskie, ale ma niemiecką historię i napis powinien być. Problem w tym, w jakim języku. Nie trzeba odtwarzać pierwotnego wyglądu wylotu sztolni i tym samym oryginalnego napisu, ale koniecznie należy obok powiesić zdjęcia pokazujące tamten wygląd. Wszystko polega na sztuce zawierania kompromisów i tu jest tak samo. Z jednej strony polskość, a z drugiej to, że rozwój zawdzięczamy tylko i wyłącznie Niemcom. Tak to już dziwnie jest, że gdyby nie nasi wrogowie, do nadal pasalibyśmy kozy.
                                • Gość: -.- Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szto IP: *.za.digi.pl 12.09.11, 09:25
                                  Gdyby nie niemiecka kopalnia Guido, nie byłoby takiej atrakcji w mieście, i nie byłaby "kopalnią szmalu".
                    • Gość: matka Roxy, pełna zgoda IP: *.stk.vectranet.pl 12.09.11, 10:24
                      nowy budynek , odbugowane totalne ruiny po jakiejś kopalni , żeby zarabiać na tym pieniądze więc jedynie polski napis. na słowiańskich terytoriach Zabrza kiedyś mieszkali Niemcy - ludność napływowa. niszczyli polskie pamiątki a za mówienie , że jakieś polskie napisy powinny być na ulicach czy obiektach zamykali w więzieniach , niszczyli i bili. Więc tej "kulturze" , przez którą zginęło ponad 50 mln ludzi w Europie , która zostawiła na terenie Polski spaloną ziemię a pamiątki historii i kultury ukradli albo zniszczyli - już dziękujemy. teraz mamy za własne pieniądze odbudowywać i jeszcze podpisywać w tym języku ?? żadnych napisów w tym jezyku
                      • Gość: tylko_autonomia! Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.unknown.vectranet.pl 12.09.11, 13:00
                        Jakby to miało być odbudowane tylko ZA NASZE, to nigdy nie zostałoby odbudowane, to po pierwsze szanowna matko_polko. Polska to chory do szpiku kości kraj. Śląsk był kiedyś piękny, ale nieobyte polactwo postanowiło go zniszczyć w imię walki z wrogiem. To polactwo jest ludnością napływową na tym terenie.
                        Przywiezione ze wsi polskie 'damulki' szczały na środku głównych ulic i placów... tak było droga pani. To jest ta pani polska kultura. Won!
                        • Gość: wielki sceptyk Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.wieszowanet.pl 12.09.11, 17:01
                          Ty autonomia - chyba nadeszła pora na twój prywatny drang nach westen. Niemieckiej kultury na śląsku nigdy nie było, bo nie było jej rówież w samych niemczech, od tego trzeba zacząć. Siłą Niemców zawsze była ich masowa bezmyślność i głupota. W tym dochodzili do doskonałości. Jak jeden urodzony w Austrii malarz dorwał się do władzy to wyginęło pół europy zanim ci idioci zaczęli sobie zadawac pytanie czy ten lebensraum jest im rzeczywiscie potrzebny skoro połowa z nich wyginęła. Wymień mi mądralo kilku przedstawicieli tej niemieckiej kultury - Goethe, Hauptmann ...... i co dalej ?
                          • Gość: poezja Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.play-internet.pl 12.09.11, 20:25
                            Trochę" kulturalnych "Niemców by się wymieniło.
                            Ale nie o to chodzi.
                            Teraz można zrozumieć Polaków na Białorusi ,Litwie,na wschodzie...
                            Takie same durne dyskusje na temat napisów.
                            A gdzie meritum czyli napis na sztolni?
                            Po polsku i w języku oryginału.?
                            PS.Zdrowia na rozumie życzę temu co ma wiedzę o szczaniu na centralnych placach i ulicach Zabrza!
                            Taż to czystej maści poezja.
                            I na co Wam Goethe?
                            • Gość: wielki sceptyk Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.wieszowanet.pl 13.09.11, 06:54
                              Napis nie jest żadnym meritum - to mały nieistotny dodatek do wielkiego przedsięwzięcia jakim jest odtworzenie sztolni, z którym to zadaniem Walerjański nie ma nic wspólnego (palca do tego nie przyłożył ) . Goethe jest tu istotny, bo podobnie jak poprzez MEGALOMANIĘ I PRÓŻNOŚĆ jemu współczesnych błędnie są interpretowane jego ostatnie słowa Mehr licht - co znaczy więcej światła tak samo w sumie małoszkodliwy Walerjański przez swoją PYCHĘ I PRÓŻNOŚĆ daje się wciągnąć w idiotyczną dyskusję, której sensu nie rozumie.
                              • Gość: mały sceptyk Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.play-internet.pl 13.09.11, 08:11
                                Zapraszamy wielkiego(sceptyka) na wykłady z filozofii.
                                Do sztolni.
                                Po jej otwarciu.
                                • Gość: ? Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.bnet.pl 13.09.11, 08:53
                                  >>Wymień mi mądralo kilku przedstawicieli tej niemieckiej kultury - Goethe, Hauptmann ...... i co dalej ? <<
                                  a Rammstein??
                                  • Gość: Ślązaczka Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.unknown.vectranet.pl 13.09.11, 09:57
                                    a bracia Grimm? a Schopenhauer, Nietzsche, Heidegger, Jaspers? i oczywiście Adorno!
                                    Otto Dix, Durer, Paul Klee, Helmut Newton, Herzog, Dietrich. Bauhaus!

                                    Pokażcie mi miasto w Niemczech tak zaniedbane jak Bytom. I nie wyskakujcie z wojną, bo takie Drezno też swoje oberwało.
                                    Polactwu dać na tacy, pod nos coś dobrego, to albo tego w ogóle nie zauważy albo zniszczy.








                                    • Gość: ? Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.bnet.pl 13.09.11, 09:58
                                      bracia Grimm byli chyba z NRD
                                      • Gość: . Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.net 13.09.11, 10:46
                                        Zapytajcie w Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej w Gliwicach, co mówią o Szulikowej i jej antyniemieckości. Z trudem organizowali pogadanki o regionach pogranicza, a wycieczki na granicy nie były w żaden sposób promowane przez zabrzański urząd. Ta babolina boi się historii Zabrza, a antyniemieckie i również antysemickie nastroje wśród Skutecznych to normalka.
                                        • Gość: no i co? Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.play-internet.pl 13.09.11, 11:24
                                          Gubicie wątek.
                                          Napis będzie RÓWNIEŻ po niemiecku,czy nie.?
                                          Pytam ja gorol.
                                        • Gość: roxana Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.pl 13.09.11, 17:03
                                          No i super, że pani prezydent nie chce współpracować z niemcami, bo Zabrze to polskie miasto i nie potrzeba nam tu żadnych volksdojczy. Niech sobie szwaby swoją nachalną propagandę uprawiają gdzie indziej. Ona się historii zabrza nie boi tylko wyciąga z niej wnioski.
                                    • Gość: wielki sceptyk Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.wieszowanet.pl 13.09.11, 16:44
                                      no ślązaczko - przykłady znakomite Schoppenhauer - urodzony w gdańsku, Nietsche filozof wojny zmarl na syfilis, a najpierw całe lata spędził w psychiatryku, Heidegger zdeklarowany nazista i denuncjator, zadenuncjowal na SS poźniejszego noblistę Staudingera, ale też i Baumgartnera, po wojnie w ramach denazyfikacji dostał zakaz nauczania, Klee - raczej szwajcar niż niemiec, Helmut Newton nie mialwiele wspolnego z niemcami, bo to syn amerykanki zamieszkały głównie w paryżu Monte Carlo i w USA, no i ten bauhaus - to nazwa szkoły i stylu architektonicznego, więc chyba ci się coś popier..... To jest właśnie niemiecka kultura - absolutne dno przeplatane faszyzmem
                                    • net.kielonek Re: Roxy, pełna zgoda 15.09.11, 10:40
                                      Nitzsche do tej niemieckości miał stosunek raczej negatywny.
                                      Chwalił się nawet Polskimi przodkami ( co prawdą nie było)
                                      Nitz to, flaszki pełnej mi trzeba, nie" Antychrysta".
                                    • Gość: też kierowca Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.stk.vectranet.pl 23.09.11, 23:59
                                      Ale się zrobiło ostro! Zgoda, Zabrze jest polskie i w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zniszczono niemal wszystko, co było niemieckie. Nawet więcej, co było komunistyczne, a wcześniej niemieckie. Zostały tylko ciulate ulice dziurawiące się coraz bardziej, bo nikt nie wpadł na pomysł, że Niemcy je zbudowali dla 200 pojazdów dziennie, a my je niszczymy puszczając 10 albo 15 tysięcy dziennie. Zostały piękne kiedyś, a dzisiaj paskudne kamienice z odpadającym tynkiem, rozlatujące się bez remontu, kolejne wyburzane unikalne wieże ciśnień, itd. Czy w naszym mieście jest coś wartościowego, co zbudowaliśmy po wojnie? Z wyjątkiem DMiT, Makro, Platana, M1 i Kauflandu oczywiście. Słucham propozycji!
                                  • Gość: wielki sceptyk Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.wieszowanet.pl 13.09.11, 16:32
                                    no tak die fantastische vier und die toeten hosen, co się tłumaczy jako impotenci, to są filary niemieckiej kultury
                                    • Gość: mały sceptyk Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.play-internet.pl 13.09.11, 16:58
                                      Ale żeś się wielki naczytał biografii.
                                      Można tez skróty w necie.
                                      A później-
                                      na Forum,aby się popisywać.
                                      Ochhhh.
                                      A co z tym szyldem?
                                      Po polsku,czy w innym języku?
                                      • Gość: oleńka Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.stk.vectranet.pl 13.09.11, 17:09
                                        Na resentymentach Sekuła sromotnie przegrał wybory . Niemców w Zabrzu juz dużo nie zostało i dlatego kartki z hakenkrojcami nie działały i nie będą działać.
                                        Co do sikania to Niemcy sikali na ciała zamordowanych przez siebie ofiar cywilnych. I po tym "polactwie " powyżej to się nie dziwieę , że tak potrafili. tacy ludzie.
                                      • Gość: wielki sceptyk Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.wieszowanet.pl 13.09.11, 17:19
                                        Żadnych biografii czytać nie musiałem - w młodości chodziłem do dobrej POLSKIEJ szkoły, a nie do niemieckiej hilfki. Napis najlepiej zrobic po hebrajsku, przynajmniej nie bedzie zarzutów o antysemityzm
                                        • Gość: Pikuś Re: Roxy, pełna zgoda IP: *.play-internet.pl 13.09.11, 19:12
                                          SZALOM- שָׁלוֹם - SZALOM

                                          To dla wielkiego.
                                          Ładnie się prezentuje?
                                          Jasne-masz gust.
                                          Nabyty w dobrej komunistycznej uczelni.

              • Gość: Gorolka Re: Zabrze jest polskie IP: *.212.47.147-internet.zabrze.debacom.pl 24.09.11, 21:46
                W nawiązaniu do niemieckich napisów na opolszczyźnie...ilekroć przejeżdżam przez to województwo to te niemieckie nazwy miejscowosci obok polskich mnie szokują...Ale cóż!
    • Gość: Polak Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.stk.vectranet.pl 14.09.11, 22:43
      wiadomosci.onet.pl/raporty/polskie-przewodnictwo-w-ue/polacy-ocalili-europe-przed-muzulmanami,1,4849234,wiadomosc.html
      • Gość: też kierowca Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.stk.vectranet.pl 14.09.11, 23:15
        No i z początkowo normalnej dyskusji zrobiło się szambo, jak zwykle. To w końcu co ma być z tym napisem? Tylu ludzi się wypowiada, a tylko nieliczni potrafią coś merytorycznego wystękać. Znowu muszę się wymądrzać: historia ma dwa aspekty. Pierwszy związany z przyczyną, a drugi ze skutkiem. Przyczyną historii napisu "Gluck Auf 1791" jest ekspansja niemiecka na Górnym Śląsku i to bezwzględnie dla nas Polaków/Ślązaków (?) jest aspekt negatywny. Natomiast skutkiem tej ekspansji jest rozwój gospodarczy i w jakiejś tam części również kulturalny. Sztuki i architektury nie tworzyli Bismarckowie i Hitlerowie, lecz wartościowi ludzie, wprawdzie na zlecenie tych pierwszych, ale to normalka. Twórcy rzadko się upolityczniają i to jest meritum tego wątku. Sztolnia to dzieło nowoczesnej myśli technicznej tamtych czasów i chociaż węgiel służył pewnie celom antypolskim, to uważam, że sama w sobie powinna być uznana za zabytek, niezależnie od swojej genezy. A skoro zabytek, to ryzykownie powiem, że napis powinien być oryginalny. Na szczęście jeśli wylot sztolni nie będzie dokładną repliką, to napis można sobie odpuścić i powiesić tylko obok zdjęcie dawnego wyglądu, takiego zdania byłem już na tym wątku parę dni temu. Zapraszam pana dyrektora Szewczyka do lektury i przemyślenia sprawy bez uciekania się do pomocy historyków.
        • net.kielonek Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt 14.09.11, 23:40
          Wypowiedź godna szklanki wódki.
          Twoje zdrowie!
          • Gość: XXX Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: 109.169.23.* 15.09.11, 08:21
            Wódka
            Ujednoznacznienie Ten artykuł dotyczy alkoholu. Zobacz też: Wódka (ujednoznacznienie).
            Kraje Pasa Wódki, dominujące w produkcji i spożyciu wódki
            Muzeum wódki w Wierchnich Mandrogach w obwodzie leningradzkim

            Wódka – wysokoprocentowy napój alkoholowy (najczęściej od około 40%) składający się z destylatu alkoholowego rozcieńczonego wodą w stosunku ok. 2:3.
            Spis treści
            [ukryj]

            1 Historia
            2 Rodzaje
            3 Prawo europejskie
            4 Polskie marki i gatunki wódek
            5 Przypisy
            6 Literatura

            Historia[edytuj]

            Pierwszej historycznie poświadczonej destylacji alkoholu dokonał Zosimos z Panapolis ok. roku 400 n.e. Umiejętność ta rozpowszechniła się w świecie arabskim, wódki używano jednak głównie do celów medycznych. W XII wieku wódka dotarła do Europy wraz z powracającymi z wypraw krzyżowych; tak narodziła się włoska grappa. Wódkę pędzoną ze zboża wynaleziono prawdopodobnie w Niemczech w XIV wieku (łac. aqua vitae, woda życia) - po polsku „okowita”. Po raz pierwszy w piśmiennictwie polskim słowa „wódka” użyto w roku 1405 w sandomierskich dokumentach sądowych[1]. W Polsce jednym z pierwszych producentów wódki na skalę przemysłową oraz inicjatorem masowego eksportu polskiej wódki był lwowski przemysłowiec Józef Baczewski.

            Współcześnie najbardziej popularnym stosunkiem ilości użytego alkoholu do wody jest 2 do 3 (40%). Proporcje te opracował Dmitrij Mendelejew, podając je w pracy doktorskiej O łączeniu spirytusu z wodą[2]. Proces oczyszczania wódki stworzył Piotr Aleksandrowicz Smirnow (twórca wódki Smirnoff).
            Rodzaje[edytuj]

            Wódki można podzielić na:

            wódki czyste – będące rozcieńczonym wodą do 45% (lub więcej) spirytusem rektyfikowanym;
            wódki czyste zwykłe - powstałe ze spirytusu rektyfikowanego zbożowego lub ziemniaczanego
            wódki wyborowe - powstałe ze spirytusu rektyfikowanego wyborowego (dwukrotnie rektyfikowanego)
            wódki luksusowe - powstałe ze spirytusu rektyfikowanego luksusowego (wielokrotnie rektyfikowanego)

            wódki gatunkowe – otrzymywane ze spirytusu rektyfikowanego, wody, wyciągów roślinnych, olejków zapachowych, cukru itp.; do szeroko pojętych wódek gatunkowych zalicza się też wysokoprocentowe napoje alkoholowe produkowane z:
            destylatów owocowych i ziołowych rektyfikowanych (calvados, winiak, kirsz, grappa, gin, cytrynówka, przepalanka, jarzębiak, anyżówka, goldwasser) - wódki gatunkowe zwykłe,
            z destylatów nierektyfikowanych (arak, rum, starka, whisky, brandy, rakija, śliwowica, morwówka, tequila, mescal) - wódki gatunkowe naturalne

            bimber – napój alkoholowy podobny do wódki produkowany ze spirytusu destylowanego, ale nierektyfikowanego.

            Wódki gatunkowe ze względu na ilość ekstraktu można również podzielić na:

            wódki wytrawne (do 50 g ekstraktu w 1 l)
            wódki półwytrawne (od 51 g do 120 g w 1 l)
            wódki półsłodkie (od 121 g do 220 g w 1 l)
            wódki słodkie (od 221 g do 330 g w 1 l)
            likiery i kremy (powyżej 330 g ekstraktu w 1 l)

            Prawo europejskie[edytuj]

            Światowa sprzedaż wódki szacowana jest na poziomie około 9 mld euro rocznie, a jej roczne spożycie na 4,7 mld litrów. Liderem światowej konsumpcji jest Rosja (57%).

            Komisja Europejska rozpoczęła prace nad zdefiniowaniem terminu „wódka”. Kraje „wódczane” (kraje „pasa wódki”), czyli m.in. Polska, Finlandia, Litwa, Łotwa, Estonia i Szwecja wstępnie wyraziły niezadowolenie z nowej dyrektywy. Ich zdaniem wódkę powinno się produkować z ziemniaków, zboża (głównie z żyta) lub buraków cukrowych. Tymczasem Komisja dopuszcza także inne surowce, np. kukurydzę, winogrona, banany i inne owoce[3], a nawet marchew.
            Quote-alpha.png
            Kwestią budząca największe kontrowersje w pracach Parlamentu Europejskiego była właśnie definicja wódki i sposób jej oznakowania (etykietowania). Komisja Środowiska PE przyjęła definicję, zgodnie z którą wódką można nazwać napój spirytusowy produkowany z ziemniaków, zbóż lub melasy buraczanej. [...] W tekście przyjętym przez Parlament obowiązek odrębnego znakowania surowców innych niż zboża i ziemniaki został zachowany, jednak rozmiar tej informacji, ani miejsce jej umieszczenia na butelce nie zostało sprecyzowane.[...]
            Udział sześciu największych producentów wódki UE (PL, ET, LV, LT, FI, SE) przekracza 70%. Kraje te odpowiadają za 83% unijnego eksportu wódki i 64% spożycia. Zdecydowanym i samotnym liderem w wielkości produkcji wódki w UE jest Polska, która produkuje trzykrotnie więcej wódki niż druga w kolejności Szwecja[4].
            • net.kielonek Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt 15.09.11, 10:44
              Odpowiedz mi na jedno pytanie proszę.
              Czy te" wklejanki" w jakiś sposób sprawiają, ze czujesz się lepiej?
              • Gość: krawiec Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.play-internet.pl 15.09.11, 11:09
                Pijaniej
              • Gość: XXX Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.torservers.net 15.09.11, 14:10
                Friedrich Nietzsche
                Friedrich Wilhelm Nietzsche
                Friedrich Nietzsche w 1882 r.
                Friedrich Nietzsche w 1882 r.
                Data i miejsce urodzenia 15 października 1844
                w Röcken
                Data i miejsce śmierci 25 sierpnia 1900
                w Weimarze
                Commons Multimedia w Wikimedia Commons
                Źródła Friedrich Nietzsche w Wikiźródłach
                Wikicytaty Friedrich Nietzsche w Wikicytatach

                Friedrich Wilhelm Nietzsche (ur. 15 października 1844 w Röcken w okolicach Naumburg (Saale), zm. 25 sierpnia 1900 w Weimarze) – filozof, filolog klasyczny, pisarz i poeta[1]. Punkt orientacyjny topografii filozofii nietzscheańskiej stanowi radykalna krytyka chrześcijaństwa oraz współczesnej autorowi zachodniej kultury. Istotny jest także szacunek wobec wartości obecnych w antycznej kulturze greckiej, wraz z postulatem powrotu do niej[2].
                Spis treści
                [ukryj]

                1 Życie
                1.1 Młodość i studia
                1.2 Bazylea
                1.3 Richard Wagner
                1.4 Ludzkie, Arcyludzkie
                1.5 Choroba
                1.6 Tako rzecze Zaratustra
                1.7 Lou Andreas-Salomé
                1.8 Choroba i śmierć
                1.9 Wola Mocy
                2 Poglądy
                2.1 Apollińskość i dionizyjskość
                2.2 Sokrates i Platon
                2.3 Śmierć Boga i nihilizm
                2.4 Moralność panów i moralność niewolnicza
                2.5 Wola mocy
                2.6 Wieczny powrót
                2.7 Nadczłowiek
                2.8 Przewartościowanie wartości
                2.9 Analiza języka, filozofia interpretacji
                3 Wpływ
                3.1 Literatura
                3.2 Filozofia
                4 Dzieła
                4.1 Dzieła filologiczne
                4.2 Dzieła filozoficzne, autobiograficzne i zbiory aforyzmów
                5 Przekłady na polski
                6 Przypisy
                7 Literatura przedmiotu
                8 Linki zewnętrzne
                8.1 Dzieła
                8.2 Inne

                Życie[edytuj]
                Młodość i studia[edytuj]
                Nietzsche w 1861

                Był synem luterańskiego pastora Carla Ludwiga Nietzschego (1813–1849) i Franziski Nietzsche, z domu Oehler (1826–1897). Wychowywał się w rodzinie o tradycjach protestanckiej religijności szwabskiej, którą cechowało zamknięcie w ramach indywidualistycznej interpretacji Biblii. Zdaniem niektórych interpretatorów (np. Jaspersa) właśnie protestancka religijność wpłynęła na ukształtowanie pojęcia moralności niewolniczej, analizowanej później przez Nietzschego. Nietzsche przyznawał się wielokrotnie do polskiego pochodzenia. Badania drzewa genealogicznego niemieckiego filozofa (prowadzone przez Maxa Oehlera – kuratora Archiwum Nietzschego w Weimarze), które sięga XVI wieku wskazują, że miał jedynie niemieckich przodków. Nietzsche chętnie przyznawał się do „polskości”, ponieważ był to rodzaj manifestacji przeciwko Niemcom i ich kulturze, którą uważał za upadłą.

                Od śmierci ojca w 1849 roku domem Nietzschego zarządzały kobiety: babka, ciotki, młoda jeszcze matka i siostra Elżbieta; w 1850 roku cała rodzina przeniosła się do Naumburg (Saale), gdzie Nietzsche rozpoczął naukę w szkole miejskiej, którą kontynuował w gimnazjum przykatedralnym. W tym czasie samodzielnie zapoznał się z klasyczną muzyką niemiecką – dziełami Bacha, Händla, Mozarta, Haydna, Beethovena i Schuberta. Po ukończeniu gimnazjum zaproponowano mu bezpłatne kontynuowanie edukacji w Pforcie, gdzie odkrył poezję zupełnie nieznanego w tym czasie w Niemczech Hölderlina i uznał jego wielkość.

                W październiku 1864 Nietzsche zapisał się na Uniwersytet w Bonn. Podjął tam studia w zakresie filologii klasycznej, teologii, historii Kościoła i sztuki. Po dwóch semestrach przeniósł się do Lipska, gdzie jeszcze jako student stał się uznanym filologiem klasycznym i współtworzył publiczne towarzystwo filologiczne. W 1866 ukazały się drukiem jego pierwsze publikacje – rozważania o poezji Teognisa z Megary i komentarze do Arystotelesa.

                Rok 1867 był jednym z przełomowych w życiu Nietzschego. Zapoznał się wtedy z filozofią Arthura Schopenhauera zawartą w dziele Świat jako wola i przedstawienie. Schopenhauerowska analiza moralności, jednostki wybitnej, znaczenia sztuki w życiu człowieka, pobrzmiewa echem w całym dziele Nietzschego, nawet gdy doszedł już do wniosku, że Schopenhauer się mylił i występował przeciw jego filozofii. Dzięki Schopenhauerowi Nietzsche zbliżył się też do Richarda Wagnera.
                Bazylea[edytuj]
                Młody Nietzsche w mundurze pruskim

                Po odbyciu obowiązkowej służby wojskowej, dzięki zabiegom nauczyciela i przyjaciela Fryderyka Ritschla, któremu zawdzięczał też wcześniejsze publikacje, Nietzschemu zaoferowano profesurę nadzwyczajną na katedrze filologii klasycznej uniwersytetu w Bazylei. Oficjalne powołanie nastąpiło w lutym 1869, na podstawie już opublikowanych prac, jeszcze przed doktoratem, bez egzaminów i formalności habilitacyjnych. Nietzsche miał wtedy niecałe 25 lat. 28 maja 1869 wygłosił swój pierwszy wykład: Homer i filologia klasyczna.

                Była to błyskotliwa kariera, jednak Nietzsche czuł już, że jego przeznaczeniem jest filozofia. W 1872 roku ukazała się książka Narodziny tragedii, czyli hellenizm i pesymizm, w której wyłożył swe koncepcje dionizyjskości i apollińskości. Książka przeszła bez echa, jeśli nie liczyć paru jawnie negatywnych recenzji, których efektem była utrata zaufania studentów do Nietzschego jako filologa. Mimo talentu wykładowcy (potwierdzonego we wspomnieniach), w semestrze 1872/1873 na jego wykłady uczęszczało zaledwie dwóch słuchaczy. Jedyne wsparcie przyszło ze strony Richarda Wagnera.

                W Bazylei zawiązał też Nietzsche przyjaźń z młodszym od siebie o pięć lat Paulem Rée – wywarła ona pewien wpływ na jego twórczość i znacznie większy na życie osobiste.

                W Bazylei, w wieku 25 lat, Nietzsche złożył podanie o anulowanie obywatelstwa pruskiego. Oficjalną odpowiedź otrzymał w dokumencie z dnia 17 kwietnia 1869 roku, tak skomentowanym przez Curta Paula Janza:
                Quote-alpha.png
                Od tego dnia Nietzsche, zgodnie z prawem konstytucyjnym, nie był już ani Prusakiem, ani Niemcem, lecz [...] pozostawał bez państwa, albo – według bardzo pasującego do Nietzschego będącego wówczas w użyciu terminu szwajcarskiego
                • Gość: XXX Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.torservers.net 15.09.11, 14:11
                  Choroba[edytuj]

                  Pierwsze bóle głowy wystąpiły u Nietzschego w 1856 roku, przybierając w późniejszym okresie formy nawet kilkudniowych ataków migreny, połączonych z wymiotami i bólem oczu, co groziło mu ślepotą. Próby kuracji nie dawały rezultatu, Nietzsche uznał zresztą, że sam będzie dla siebie najlepszym lekarzem. Podawano wiele przyczyn wyjaśniających podłoże choroby: od obciążenia dziedzicznego (ojciec Nietzschego zmarł na guza mózgu), po zarażenie syfilisem, jednak żadne z nich nie zyskało powszechnej akceptacji. W 1876 roku Nietzsche zmuszony był prosić na uniwersytecie o urlop zdrowotny, a w 1879 roku, już po ukazaniu się książki Ludzkie, Arcyludzkie, ostatecznie zrezygnował z profesury. Jako byłemu profesorowi bazylejczycy przyznali mu rentę, co pozwalało na skromne, lecz niezależne życie.

                  W 1889 roku, po totalnej katastrofie psychicznej w Turynie, choroba Nietzschego została zdiagnozowana jako paralysis progressiva (trzeciorzędny syfilis). Mimo braku jakiegokolwiek klinicznego dowodu (pierwszy i niespecyficzny test Wassermana pojawił się w 6 lat po śmierci Nietzschego) diagnoza ta, powtarzana w różnych biografiach, przetrwała przeszło stulecie. Eva Cybulska podważyła tę tezę w 1996 na konferencji nietzscheańskiej w Manchesterze, proponując w zamian diagnozę zespołu maniakalno-depresyjnego z waskularną demencją[4].
                  Tako rzecze Zaratustra[edytuj]
                  Okładka Tako rzecze Zaratustra

                  Po złożeniu profesury Nietzsche często zmieniał miejsce pobytu, nawet kilkakrotnie w ciągu roku. Poszukując odpowiedniego dla siebie klimatu przemierzał całe Włochy, to znów wracał do Niemiec i Szwajcarii, a jedynym w miarę stałym miejscem pobytu było Sils-Maria nad jeziorem Silvaplana w dolinie Inny w Szwajcarii. To tam miał przeżyć wizję wiecznego powrotu, który jest jednym z podstawowych pojęć jego filozofii, tam też naszła go myśl o przewartościowaniu wszelkich wartości. W latach 1880–1882 wyszły kolejno książki: Wędrowiec i jego cień, Jutrzenka oraz Wiedza radosna będące efektem zmagań Nietzschego z problemami śmierci Boga, nihilizmu, krytyki chrześcijaństwa i koncepcją nadczłowieka jako ich przezwyciężenia. Wreszcie, w roku 1883 ukazała się "książka dla wszystkich i dla nikogo" – Tako rzecze Zaratustra, opus vitae Nietzschego. W zasadzie nie ma w tej książce nic nowego, wszystkie wyłożone w niej myśli zawarte są już we wcześniejszych dziełach, ale użyty tu język uczynił z niej jedno z najważniejszych osiągnięć literatury niemieckiej. Nietzsche-Zaratustra naucza o nadczłowieku, śmierci Boga i wiecznym powrocie – wielu sądzi, że nigdy filozofia nie była przekazywana w taki sposób.
                  Lou Andreas-Salomé[edytuj]
                  Lou Andreas-Salomé, Paul Rée i Nietzsche

                  Lou von Salome, znana później jako Lou Andreas-Salomé, (1861–1937), Finka urodzona w Petersburgu, była córką rosyjskiego arystokraty. Nietzsche poznał ją wiosną 1882 roku, w trakcie jednej ze swych wizyt w Rzymie, a znajomość ta szybko przerodziła się z jego strony w gorące uczucie. Planował szybki ślub. Lou von Salome wydawała się Nietzschemu osobą bardzo bliską duchowo – niektóre jej wiersze sprawiają wrażenie, jakby były napisane ręką samego filozofa. Do jednego z nich, Hymnu do życia, Nietzsche napisał muzykę, komponując utwór na chór mieszany i orkiestrę. Lou von Salome nie odwzajemniała jednak uczuć Nietzschego i w listopadzie 1882, po nieudanej próbie oświadczyn, nastąpiło rozstanie, a niedoszła narzeczona wyjechała z Rée do Berlina. Wkrótce wyszła za mąż za filologa, Freda Charlesa Andreasa. Na domiar złego siostra Friedricha robiła co mogła, by zniszczyć ten jedyny w jego życiu związek, posuwając się nawet do sfałszowania dwóch listów, rzekomo od byłej ukochanej. Lou von Salome stała się potem znana jako autorka jednej z pierwszych książek o Nietzschem.
                  Choroba i śmierć[edytuj]

                  Kolejne dzieła Nietzschego, zawierające kontynuację i rozwinięcie myśli wyłożonych w Zaratustrze, to Poza dobrem i złem (1886), Z genealogii moralności (1887), Zmierzch bożyszcz oraz Antychryst (1888). Owocem roku 1888 są też Dytyramby dionizyjskie, poświęcona Wagnerowi rozprawa Nietzsche kontra Wagner i autobiograficzna książka Ecce Homo, która post factum może być odczytana jako zapowiedź tragicznego końca filozofa.

                  Stale obecna w twórczym życiu Nietzschego choroba rozwijała się bowiem bez przerwy i w końcu przerodziła się w obłęd. Listy Nietzschego z końca grudnia 1888 i początku stycznia 1889 roku wydają się świadczyć o gwałtownej utracie rozeznania w sytuacji i kontaktu z otoczeniem. 3 stycznia 1889 roku nastąpiło załamanie — kilka dni później Nietzsche został przewieziony do kliniki psychiatrycznej w Bazylei, a stamtąd do kliniki w Jenie. W marcu 1890 żyjąca jeszcze matka zabrała go do Naumburg (Saale), zaś po jej śmierci w 1897 roku siostra Nietzschego wynajęła dom w Weimarze, gdzie filozof spędził ostatnie 3 lata życia w całkowitym oderwaniu od świata i apatii. Jego ciało spoczywa obok ojca na cmentarzu w Röcken.
                  Wola Mocy[edytuj]

                  Książką, wokół której narosło najwięcej kontrowersji jest wydana po śmierci filozofa Wola mocy, zbiór notatek, które częściowo wiążą się tematycznie z wcześniejszymi pracami, a częściowo stanowić mogą wstępną wersję dzieła, które Nietzsche zamierzał napisać. Kontrowersje dotyczą przede wszystkim wykorzystania pewnych haseł filozofii Nietzschego przez ideologię nazistowską, w szczególności pojęcia "nadczłowieka" i "moralności panów".

                  Po śmierci Nietzschego prawa do jego spuścizny odziedziczyła opiekująca się nim do końca siostra, Elżbieta Förster-Nietzsche. Jej zasługi dla ocalenia dorobku filozofa są trudne do przecenienia, jednak nie ograniczyła się do przechowania spuścizny po bracie w archiwum. Dokonana z jej inspiracji redakcja dzieł Nietzschego, zwłaszcza zaś Woli Mocy jest chaotyczna i zawiera wiele fragmentów, które Nietzsche z całą pewnością traktował jedynie jako wstępne szkice. Te fragmenty sprzyjały następnie wulgarnej interpretacji myśli Nietzschego dokonanej przez filozofów nazistowskich, tym bardziej, że Elżbieta nie ukrywała swej sympatii dla Adolfa Hitlera, któremu podarowała pamiątki po bracie: szpadę i laskę. Hitler był też obecny na pogrzebie Elżbiety w 1935 roku. Główną rolę w zawłaszczaniu filozofii Nietzschego na potrzeby nazizmu odegrali Alfred Baeumler i Alfred Rosenberg. Do postrzegania Nietzschego jako ideologa faszyzmu przyczyniły się lewicowe nurty filozofii, zwłaszcza po drugiej wojnie światowej.

                  Tym łatwiej przyszło uczynić z Nietzschego proroka faszyzmu, przewidywał on, że wielkie będzie kiedyś działanie jego filozofii: "Znam swój los" – pisał – "Kiedyś z nazwiskiem moim zwiąże się wspomnienie kryzysu, jakiego nie było na ziemi, najgłębszego konfliktu sumienia, odwrócenia się od wszystkiego, w co dotąd wierzono, czego się domagano, co wielbiono. Nie jestem człowiekiem, jestem dynamitem". On sam nie zamierzał tworzyć filozofii, która poddawałaby się jednoznacznej interpretacji. Jego wypowiedzi przeciw antysemityzmowi są jednak często ostre i jednoznaczne – między innymi z tego powodu zerwał stosunki z siostrą, której mąż był antysemitą, oraz bardzo krytycznie wypowiadał się o Wagnerze.[potrzebne źródło]
                  Poglądy[edytuj]

                  Nietzsche był przeciwny filozofii akademickiej, wykładanej ex cathedra[5]. Jego zdaniem sens ma jedynie taka filozofia, którą się przeżywa. W Tako rzecze Zaratustra pisał o tym:
                  Quote-alpha.png
                  Ze wszystkiego, co napisano, to tylko miłuję, co ktoś pisze własną krwią. Pisz krwią, a doświadczysz, że krew jest duchem [...] Albowiem taka jest prawda: odszedłem z domu uczonych i jeszcze drzwi zatrzasnąłem za sobą. Zbyt długo dusza moja głodowała przy ich stole; nie jestem tak jak oni wyćwiczony w poznawaniu niczym w rozgryzaniu orzechów. Wolność miłuję i powietrze ponad rześką ziemią[6].

                  W swoich dziełach powracał wielokrotnie do kilku fundamentalnych zagadnień, za każdym razem dokonując ich pogłębionej analizy i spoglądając na nie z różnych punktów widzenia. Jednocześnie
                  • Gość: XXX Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.torservers.net 15.09.11, 14:11
                    Moralność panów i moralność niewolnicza[edytuj]

                    Nietzscheańska analiza moralności wyróżnia dwa zasadnicze jej typy.

                    Dla moralności panów pierwotnym jest pojęcie dobra, pojmowanego jako wszystko, co wzmaga wolę mocy jednostki. Dobre jest to, co jej służy, wzmacnia ją, daje poczucie siły. Dobry jest wróg, bo można z nim walczyć, dobry jest ból, bo można go znosić, dobry jest wysiłek – dobre jest cokolwiek, co napina wolę mocy. "Zło" jest pojęciem wtórnym i nie oznacza zła "metafizycznego", a jedynie to, co wolę mocy osłabia.

                    Moralność niewolnicza bazuje z kolei na pojęciu zła jako pierwotnym, które rozumiane jest jako cierpienie i wysiłek. Złe jest to, co zadaje ból, co zmusza do wysiłku i walki. Dobro jest ulgą w cierpieniu, spokojem. Dla moralności niewolników ważne jest współczucie, cierpliwość, pokora, serdeczność[9]. Cechą charakterystyczną moralności niewolniczej jest resentyment, uraza wobec świata, żal do życia, które nie spełnia oczekiwań. Jest to moralność reaktywna, gdyż za dobre uznaje własne cnoty moralne, a za złe cnoty, których nie może osiągnąć. Spełnia one dwie funkcje: pozwala uszlachetnić swoją słabość i zemścić się na panach. Jej wcieleniem jest, wedle Nietzschego, moralność chrześcijańska[9].

                    Resentyment jest także formą świadomości, strategią działania i postawą względem świata jednocześnie. Resentyment jest wreszcie w Z genealogii moralności zalążkiem historycznego myślenia. Myślenia, którego komponentem jest poczucie małości względem Boga lub ponadludzkich „wielkich procesów dziejowych” a także (stłumione, lecz realne) pragnienie panowania, czyli „czynienia sobie Ziemi poddaną”[10].

                    Moralność człowieka jest zawsze wypadkową obu tych typów, nie ma typów czystych, a różnice występują jedynie w przewadze jednego nad drugim.
                    Wola mocy[edytuj]

                    Wola mocy to jedno z centralnych pojęć filozofii Nietzschego, a jednocześnie jedno z mniej dopracowanych. Pewne fragmenty pism filozofa pozwalają na interpretację woli mocy w sposób podobny do heraklitejskiego ognia, który bezustannie przeprowadza jedne rzeczy w inne i jest podstawą istnienia świata, wydaje się jednak, że dla późnych poglądów Nietzschego reprezentatywne jest wyobrażenie woli mocy jako siły, której przejawem jest wszelkie życie i jego dążenia. Siła ta znajduje swe potwierdzenie i spotęgowanie w samej sobie w momentach najwyższej mobilizacji i przełamywania oporów. W życiu człowieka wola mocy wyraża się poprzez poczucie siły jednostki i panowania nad sobą, w wytrwałości i zwycięskim znoszeniu przeciwieństw.

                    Wola mocy u Nietzschego odpowiada mniej więcej temu, co inni nazywają "istnieniem": jest to pojęcie pierwotne, w najlepszym razie może zostać zdefiniowane jako "wywierać wpływ". Nie ma istnienia bez woli mocy; ona sama zaś jest jedyną rzeczywistością. Nowa nazwa pociąga za sobą inne psychologiczne skojarzenia, a jednocześnie odrzuca pewne elementy metafizyczne, które tkwią w mentalności europejskiej: np. bytowanie niezależne od czasu, w ogóle wszelka niezmienność, nadto pierwsza przyczyna (w tym ujęciu ruch w świecie nie potrzebuje przyczyny, gdyż cały świat jest pewnym quantum woli mocy: spoczynek nie jest stanem normalnym) czy wreszcie nieskończona siła jako "z pojęciem siły nie dająca się pogodzić" (WM 380). Świat jest stawaniem się, ścieraniem się sił (ich wzajemny stosunek decyduje o prędkości procesu, o rozkładzie czasowym): to jest jedyna realność. Ponieważ Nietzsche postrzega koncepcje podmiotu (zwłaszcza tzw. rzeczy samej w sobie) jako wtórne, więc logicznym wydaje się, że traktował wolę mocy jako coś w rodzaju rozproszonego i wszechogarniającego pola fizycznego, z lokalnymi skupiskami.

                    Uzasadnione wydaje się traktowanie samej mocy odpowiednio do jej sensu fizycznego (energia wydatkowana w czasie), zaś woli mocy jako przyrostu mocy w czasie (kolejna pochodna) – jest to jednak kwestia sporna. Natomiast bezspornie Nietzsche uważa kryteria przyjemny-nieprzyjemny u istot świadomych jako towarzyszące woli mocy (wprawdzie nie są one traktowane opozycyjnie), np. jako potwierdzenie wzrostu: jest to opisane w WM.

                    Wola mocy nie jest wolą życia, bo to szuka przetrwania za wszelką cenę, a poczucie mocy może osiągnąć apogeum w chwili świadomej śmierci (koncepcja woli mocy odrzuca właśnie samozachowanie, utrzymanie tego, co jest, jako esencję życia – w istocie porzuca się tu jakikolwiek kres, stan ustalony). Nie jest też pragnieniem panowania nad innymi, bo często większe poczucie mocy daje służebność. Wola mocy w życiu człowieka to raczej chęć zwyciężania, pragnienie i uczucie posiadania siły zdolnej łamać wszelkie przeszkody, połączone z radością zwycięzcy i twórczą ekstazą. To pęd ku sile. Np. chrześcijańska moralność w oczach Nietzschego jest z jednej strony wielką siłą społeczną, z drugiej jednak – patrząc od strony ogólnego wpływu na jednostkę – jest "niemocą mocy", samoograniczeniem, zanikiem, przeciwieństwem życia. (Z tego też wynika, że "istnieją zamiary i postępki tylko niemoralne", WM 354.)
                    Quote-alpha.png
                    Co jest dobre? – Wszystko, co uczucie mocy, wolę mocy, moc samą w człowieku podnosi. Co jest złe? – Wszystko, co z słabości pochodzi. Co jest szczęściem? – Uczucie, że moc rośnie, że przezwycięża się opór. Nie zadowolenie, jeno więcej mocy; nie pokój w ogóle, jeno wojna; nie cnota, jeno dzielność [...]

                    Tak rozumiana wola mocy jest jednym z kilku pojęć, na którym Nietzsche opierał swą filozofię pozytywną.
                    Wieczny powrót[edytuj]

                    Koncepcje wiecznego powracania świata pojawiały się już w starożytności, u Heraklita z Efezu, którego Nietzsche cenił wysoko, i stoików, jednak Nietzschego nie interesował kosmiczny wymiar tej teorii, a wyłącznie jej konsekwencje dla ludzkiego życia. W opinii wielu filozofów nauka o wiecznym powracaniu jest zwornikiem, łączącym poszczególne propozycje pozytywne Nietzschego. Niestety, nauka ta przedstawiona jest jedynie jako zapowiedź w Wiedzy radosnej i rozwinięta niewiele bardziej w Tako rzecze Zaratustra. Trudno więc z całą pewnością stwierdzić, jak Nietzsche mógł ją rozumieć i wykorzystać w przyszłych dziełach.
                    Quote-alpha.png
                    A gdyby tak [...] jakiś demon [...] rzekł ci: "Życie to, tak jak je teraz przeżywasz i przeżywałeś, będziesz musiał przeżywać raz jeszcze i niezliczone jeszcze razy; i nie będzie w nim nic nowego, tylko każdy ból i każda rozkosz i każda myśl i każde westchnienie i wszystko niewymownie małe i wielkie twego życia wrócić ci musi, i wszystko w tym samym porządku i następstwie" – [...] Czy nie padłbyś na ziemię i nie zgrzytał zębami i nie przeklął demona, który by tak mówił? Lub czy przeżyłeś kiedy ogromną chwilę, w której byś był mu rzekł: "Bogiem jesteś i nigdy nie słyszałem nic bardziej boskiego". Gdyby myśl ta uzyskała moc nad tobą, zmieniłaby i zmiażdżyła może ciebie, jakim jesteś. Pytanie przy wszystkim i każdym szczególe: "czy chcesz tego jeszcze raz i jeszcze niezliczone razy?" leżałoby jak największy ciężar na postępkach twoich. Lub jakże musiałbyś kochać samego siebie i życie, by niczego więcej nie pragnąć nad to ostateczne, wieczne poświadczenie i pieczętowanie.

                    Cytat ten ma uświadomić fundamentalne znaczenie nauki o wiecznym powrocie dla ludzkiego życia i sposobu w jaki się je przeżywa – oto bowiem w każdej chwili dokonujemy wyboru na wieczność.

                    Wydaje się, że aby w pełni zaakceptować tak rozumiany wieczny powrót, nie można żyć na sposób, jaki zaszczepiany jest każdemu z nas w procesie socjalizacji. Zobowiązania społeczne, zasady moralne, głęboko odczuwane pojęcie "ja", wreszcie bezustanne odnoszenie życia do czasu, czynią akceptację wiecznego powrotu skrajnie trudną, jeśli nie niemożliwą. Zadaniu temu, zdaniem Nietzschego, sprostać mógłby jedynie nadczłowiek.
                    • net.kielonek Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt 15.09.11, 14:32
                      Wklejaj dalej skoro lubisz.
                      • Gość: szewc kopytko Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.play-internet.pl 15.09.11, 19:29
                        A ja durny-nie zdiagnozowany(jeszcze)
                        myślałem(wybacz nicze)
                        że tu, na forumie ludzkość mówi
                        własnym jęzorem
                        • net.kielonek Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt 15.09.11, 22:44
                          Wspaniała, forumowa wolność wypowiedzi dopuszcza takie zabawy.
                          Tutaj można wklejać, straszyć prokuratorem, pluć, kochać i bredzić do woli.
                          Konwencja dowolna, efekty różne.
                          Zdrówko zielonoświatkowców!
                          • Gość: XXX Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.torservers.net 16.09.11, 08:23
                            Wolność - brak przymusu, sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.
                            Spis treści
                            [ukryj]

                            1 Rodzaje i aspekty
                            2 Filozofia
                            2.1 Wolność wg Platona
                            2.2 Kartezjusz a wolność
                            2.3 Wolność w egzystencjalizmie
                            2.4 Wolność a moralność
                            2.5 Dobra wola – Kant
                            2.6 Wola – Epiktet
                            2.7 Wolność w ujęciu Hegla (praca, historia)
                            2.8 Wolność a społeczeństwo
                            2.9 Wolność wg Karola Marksa
                            2.10 Wolność wg Pierre'a Proudhona
                            2.11 Wolność według M. Merleau–Ponty’ego
                            2.12 Friedrich Nietzsche i wolna wola
                            2.13 Isaiah Berlin: wolność pozytywna i wolność negatywna
                            2.14 Erich Fromm
                            3 Wolność w buddyzmie
                            4 Wolność w chrześcijaństwie
                            5 Zobacz też
                            6 Przypisy
                            7 Linki zewnętrzne

                            Rodzaje i aspekty[edytuj]

                            Wolność może oznaczać brak osobistego zniewolenia (więzienie, niewolnictwo, praca przymusowa, porwanie), brak ograniczeń ze strony władz (wolność słowa, wolność zgromadzeń) i innych jednostek (szef, bank, szkoła, rodzina), a także zwyczajów społecznych i warunków naturalnych.

                            Politycznie pojmowaną wolność dzieli się często na wolność od i wolność do. Wolność od (wolność negatywna) oznacza brak przymusu (wolność od prześladowań, wolność od strachu, wolność od głodu), wolność do (czy też prawo do; wolność pozytywna) natomiast rzeczywistą możliwość podejmowania wyborów.

                            Do tradycyjnych wolności politycznych należą:

                            wolność zgromadzeń
                            wolność słowa
                            wolność religijna
                            wolność gospodarcza

                            Istnienie wolności przy podejmowaniu decyzji przez człowieka jest ważnym problemem filozoficznym. W tym temacie na przestrzeni dziejów wykształciły się dwa główne nurty - determinizm, według którego wolna wola nie istnieje i indeterminizm, według którego wolna wola istnieje.

                            Skinner, twórca behawioryzmu, wolność zdefiniował jako możliwość osiągania pozytywnych bodźców przez dany organizm.

                            Lewicowa krytyka społeczna wskazuje, że warunkiem korzystania z wielu wolności jest zabezpieczenie praw społecznych obywateli – takich jak prawo do pracy, dachu nad głową, bezpłatnej opieki zdrowotnej, edukacji. Według niej bez tych praw znaczna część społeczeństwa nie będzie w stanie korzystać z teoretycznie przysługujących im wolności osobistych i politycznych.

                            Z drugiej strony, według libertarian, do zapewnienia tych praw społecznych konieczne jest złamanie wolności i praw innych ludzi – na przykład prawa do własności (poprzez pobieranie podatków).

                            W wyniku przemian technologicznych w coraz większym stopniu oprogramowanie i informacja wpływają na naszą wolność. Z tego powodu powstały pojęcia wolnego oprogramowania (free software) oraz wolnej dokumentacji (free documentation).

                            Wolność oznacza brak wewnętrznego przymusu, sytuację, w której człowiek może dokonywać wyborów spośród wszystkich opcji. Najogólniej rzecz biorąc, wolność to możliwość wyboru. Wolnością to sytuacja człowieka, który kieruje się wyłącznie swoją własną wolą.

                            U swoich początków wolność nie była wcale pozytywnym pojęciem filozoficznym, ludzie poznawali ją odróżniając ją od konieczności, losu, przypadku, którym czuli się podporządkowani. Grek jest wolny jako obywatel polis w przeciwieństwie do niewolników, jeńców wojennych lub barbarzyńców. W greckiej tragedii bohater zyskuje wolność, gdy niepojęte działania bogów przyjmuje jako najbardziej osobiste prawo.

                            Wolność może oznaczać brak osobistego zniewolenia, może oznaczać brak ograniczeń ze strony władz i innych jednostek, a także zwyczajów społecznych i warunków naturalnych. Podstawowy wymiar wolności to wolność polityczna w najróżniejszych dziedzinach życia społecznego, np. wolność wyznania i sumienia, wolność przekonań czy uczestnictwa w życiu publicznym. W tym znaczeniu wolnością cieszy się jednostka, która nie podlega kontroli ze strony państwa, jeśli tylko nie narusza obowiązujących praw.
                            Filozofia[edytuj]

                            Wolność jest ważnym problemem filozoficznym. Mówienie o wolności zakłada istnienie czegoś (duszy, umysłu), co potrafi podejmować decyzję. Filozofia często podkreślała, że wolność jest przeciwieństwem ignorancji i ulegania namiętnościom. Wolny jest tylko ten człowiek, który kierując się prawdziwą wiedzą i własnym rozumem może realizować cele, które uważa za pożądane dla siebie.
                            Wolność wg Platona[edytuj]

                            Według Platona, wolność jest istnieniem dobra, w którym dusza w celu własnego doskonalenia chce w sposób konieczny uczestniczyć, podczas gdy u Arystotelesa potrzebny jest do tego akt woli i szczególna zdolność podejmowania decyzji.
                            Kartezjusz a wolność[edytuj]

                            Wolność jest źródłem godności człowieka. Tylko ona stanowi podstawową rację szacunku dla samego siebie. Kartezjusz uznaje formalnie indeterministyczne pojęcie wolności za jej pierwszy stopień. Indeterminizm jest to pogląd filozoficzny przeciwstawny determinizmowi, negujący istnienie koniecznej współzależności zjawisk (zdarzeń), na mocy której każde zjawisko byłoby wyznaczone przez całokształt sytuacji, czyli odwrotnie niż w stanowisku deterministycznym, gdzie wszystkie wydarzenia są nieuniknionymi konsekwencjami przeszłych przyczyn.
                            Wolność w egzystencjalizmie[edytuj]

                            W egzystencjalizmie wolność jest fundamentalnym czynnikiem istnienia. Człowiek, jak mówił J. P. Sartre, jest „skazany na wolność”. Jako istota wolna w sposób absolutny człowiek sam tworzy swoje wartości i normy, wskutek czego spoczywa na nim przytłaczający ciężar odpowiedzialności.
                            Wolność a moralność[edytuj]

                            Wolność i moralność ludzkiego postępowania oparta jest o byt rozumiany jako dobro, będące przedmiotem działania. W niektórych religiach uważa się, że człowiek został obdarzony wolną wolą, bez której nie byłoby moralności. Wyborów moralnych może dokonywać tylko osoba, która działa dobrowolnie, a nie jest do tego przymuszana. Wolność i moralność są do pogodzenia, taka zależność jest wręcz konieczna, aby uczciwie i godnie przejść przez życie.
                            Dobra wola – Kant[edytuj]

                            U Kanta wolność stanowi warunek autonomii woli na gruncie moralności i jako taka jest wyłącznie postulatem praktycznego rozumu. Kant starał się podsumować różnorakie rozważania na temat wolności, wprowadzając dwojakie jej pojęcie: w sensie kosmologicznym wolność jest to możliwość spowodowania samodzielnie jakiegoś stanu rzeczy; w sensie moralnym jest to świadomość, że się jest upoważnionym do podporządkowania się jedynie prawom akceptowanym przez samego siebie.
                            Wola – Epiktet[edytuj]

                            Nauka Muzoniusza, Sokratesa i Antystenesa pokazała Epiktetowi, że prawdziwą wolnością jest wolność ducha, jaką daje filozofia. Główne zainteresowania Epikteta dotyczyły etyki. Wszystkie rzeczy podzielił na: zależne od naszej woli (np. sądy, pragnienia) i niezależne, stanowiące przez to cudzą własność (np. ciało, bogactwo, sława). Dobro i zło przysługują tylko pierwszej grupie. Cierpienia biorą się z mylenia tego, co od nas nie zależy, z tym, co od nas zależy. Ten, kto rozpoznaje granicę własnego i cudzego i troszczy się wyłącznie o dobra wewnętrzne, niczego nie uczyni wbrew własnej woli, a w konsekwencji będzie człowiekiem w pełni wolnym i osiągnie spokój ducha. Osiągnięcie wewnętrznej wolności wymaga ćwiczenia się w dążeniu do cnoty, rozumianej jako wiedza o „rzeczach boskich i ludzkich”. Tym ćwiczeniem jest filozofia; obejmuje ona trzy części: rozumne opanowanie namiętności, rozumne kierowanie powinnościami wobec innych, obrona przed fałszywymi sądami, nie same rzeczy bowiem, ale „mniemania o rzeczach budzą w ludziach niepokój”.
                            • Gość: XXX Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.torservers.net 16.09.11, 08:24
                              Wolność w ujęciu Hegla (praca, historia)[edytuj]

                              Od czasów Hegla zwykło się wyróżniać „wolność od czegoś” i „wolność do czegoś”; ta pierwsza to wolność negatywna, rozumiana jako brak zewnętrznego przymusu (wolność od prześladowań, wolność od strachu, wolność od głodu), ta druga to wolność pozytywna, w której akcentuje się moment wyboru i możliwość jego zaistnienia („wolność do” czy też „prawo do”).

                              Dla Hegla wolność pojęta jest również historyczno-genetycznie: konkretne ustalenia wolności duch zyskuje dopiero doświadczając samego siebie w różnych historycznych kształtach, które ujawniają się w filozofii i realizują w praktyce historycznej.

                              Wolność nie jest właściwością zewnętrzną, lecz powstaje w ludzkiej świadomości, poprzez uświadomienie sobie jej posiadania przez jednostkę i w konsekwencji - społeczeństwo. Następowało to stopniowo w kolejnych okresach historycznych (np. rozpowszechnienie owej świadomości wraz z nastaniem chrześcijaństwa, czy też w okresie reformacji, lub oświecenia).
                              Wolność a społeczeństwo[edytuj]

                              Pierwsze skojarzenie wolności to wolność narodu do samostanowienia, do wyznawania swojej religii, kultywowania zwyczajów i kultury. W kategoriach politycznych Thomas Hobbes definiuje wolność jako brak fizycznego przymusu.
                              Wolność wg Karola Marksa[edytuj]

                              Karol Marks twierdził, iż wolność polega na tym, żeby państwo z organu stojącego ponad społeczeństwem przekształcić w organ całkowicie temu społeczeństwu podporządkowany; również dziś formy państwowe są bardziej lub mniej wolne zależnie od tego, w jakim stopniu ograniczają one „wolność państwa".
                              Wolność wg Pierre'a Proudhona[edytuj]

                              W opozycji do Marksa pozostawał Pierre Joseph Proudhon, który jako teoretyk państwa należał do twórców anarchizmu.
                              Wolność według M. Merleau–Ponty’ego[edytuj]

                              Dla Murice Merleau–Ponty’ego wolność jest fundamentem bycia człowiekiem, także, a może w szczególności wtedy, gdy wolność ta spotyka się z oporem. W rzeczy samej może ona być bliska zeru, a zarazem nigdy nie będzie fundamentalnie zniszczona. Nawet w obozie koncentracyjnym pozostaje ona czynnikiem określającym człowieczeństwo. Wynika stąd jednak konieczność przeciwstawiania się sytuacjom, w których wolność jest ograniczana czy niszczona. W ten sposób Merleau–Ponty dostrzega związek pomiędzy wolnością jako pewnym momentem egzystencji, a możliwościami wolności w ramach jakiegoś społeczeństwa. Ponieważ wolność może być urzeczywistniona jedynie grupowo, stanowi więc ona naszą grupową odpowiedzialność. Odpowiedzialność za innego jest istotnym elementem stworzonego przez Merleau–Ponty’ego obrazu życia.
                              Friedrich Nietzsche i wolna wola[edytuj]

                              Według Nietzschego tylko tzw. "nadczłowiek" (Übermensch) posiada wolną wolę, wraz z siłą twórczą. Nie mają tego przywileju zwykli ludzie, którzy są uwikłani w starą moralność, przez co nie mogą przekroczyć siebie i stać się wolnymi.
                              Isaiah Berlin: wolność pozytywna i wolność negatywna[edytuj]

                              Isaiah Berlin, zwolennik liberalizmu, stworzył koncepcję dwóch wolności:

                              wolność pozytywna – tzw. "wolność do..." (zgromadzeń, wpływu na władze, wyborów, reprezentacji) tożsama z demokracją i demoliberalizmem. (główny ideolog John Stuart Mill)
                              wolność negatywna – tzw. "wolność od..." (przymusu ze strony władz, obciażeń podatkowych, ingerencji władz w życie prywatne) na której bazuje konserwatywny liberalizm (główni ideolodzy: Alexis de Tocqueville, Herbert Spencer)

                              Isaiah Berlin uważał, ze tylko "wolność negatywna" jest prawdziwą wolnością. Demokracja stanowi bowiem raczej zagrożenie dla wolności niż środek prowadzący do wolności, ingerując w życie ludzkie mamiąc złudnym "prawem wyboru", wykorzystując niechęć wielu do sprzeciwu "wybranych przez nich władz".
                              Erich Fromm[edytuj]

                              „Wolność nie oznacza wolności od wszelkich wiodących zasad. Wolność jest wolnością do rozwoju zgodnego z prawami struktury egzystencji ludzkiej. (...) Oznacza posłuszeństwo zasadom, które rządzą optymalnym rozwojem jednostki.”[potrzebne źródło]
                              Wolność w buddyzmie[edytuj]

                              Głównym celem praktykowania metod jakie oferuje buddyzm jest oczyszczenie umysłu z negatywnych emocji, rozpuszczenie egoizmu oraz rozwinięcie wszechobejmującego współczucia, intuicyjnej mądrości i absolutnej wolności, co prowadzi do doświadczenia nieuwarunkowanej radości i szczęścia.[potrzebne źródło]
                              Wolność w chrześcijaństwie[edytuj]

                              Według doktryny chrześcijańskiej, Bóg stworzył człowieka jako istotę rozumną, a przez to podobną do Boga; został stworzony jako wolny i mający panowanie nad swoimi czynami.

                              "Wolność jest zakorzenioną w rozumie i woli możliwością działania lub niedziałania, czynienia tego lub czegoś innego, a więc podejmowania przez siebie dobrowolnych działań"[1]

                              Bóg szanuje wolność człowieka. "Rzec można, iż Bóg płaci za ten wielki dar, jakim obdarzył tę istotę, którą stworzył na swój obraz i podobieństwo. Pozostaje więc wobec tego daru konsekwentny"[2].

                              Dopiero pojmując w ten sposób ludzką wolność, można zrozumieć sens istnienia piekła. Bóg pragnie, aby wszyscy zostali zbawieni, ale nikogo nie może do niczego zmusić, gdyż szanuje ludzką wolność i możliwość odrzucenia Go.
                              Zobacz też[edytuj]

                              Złota wolność szlachecka
                              Ama-gi
                              Statua Wolności

                              Przypisy

                              ↑ KKK, 1730
                              ↑ Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei, rozdz. 11

                              Linki zewnętrzne[edytuj]

                              Maria Szyszkowska: O wolności
                              Małgorzata Wroncha: Trudne pojęcie "wolność"
                              Sławomir Staszak: "Wolność"
                              Jerzy Kochan "Wolność i interpelacja"
                              Isaiah Berlin o wolności negatywnej i wolności pozytywnej na stronie www.racjonalista.pl
    • Gość: galazka Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.opera-mini.net 16.09.11, 12:28
      Pan walerjanski teraz wielce ZDZIWIONY ale przeciez pracuje w tym swoim centrum badan na guido, to chyba mogl sie wczesniej sprawa zainteresowac i podpytac popatrzec, a nie po gazetach latac i robic larmo i autopromocje uprawiac.
      • Gość: dratwa Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.play-internet.pl 16.09.11, 18:04
        Wolność znaczy,ze mogę opuścić ten temat.
        Jak zwykle kończy się idiotycznie.
        A szkoda,bo na forum można by dowiedzieć się o mieście tyle fajnych rzeczy.
        • Gość: Polak Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.play-internet.pl 17.09.11, 20:09
          Żeby nie kończyło się idiotycznie: obrażanie się na Niemców, że zrobili nam sztolnię z górniczym pozdrowieniem "Glueck auf" jest zaściankowością, małością i ksenofobią i powinno się to wszystko w sobie zwalczać. Dzięki Wam Niemcy, wybaczamy i prosimy o wybaczenie. Szczęść Boże!
          • Gość: -.- Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.za.digi.pl 22.09.11, 18:45
            Wszystko wskazuje na to, że nad wejściem do zabrzańskiej sztolni pojawi się napis w dwóch językach: niemieckim i polskim. - To najlepsze rozwiązanie - mówi Bartłomiej Szewczyk, pełniący obowiązki dyrektora kopalni Guido, która odpowiada za realizację projektu.

            Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,10305013,Szczesc_Boze_w_dwoch_jezykach.html#ixzz1YhUaSsaS

            • Gość: polak mały Re: Szewczyk dyr.Guido boi się niem napisu na szt IP: *.play-internet.pl 22.09.11, 21:27
              Nie chcę żadnych szwabskich napisów w polskim mieście.
              • Gość: esmeralda Smolorz na ratunek wam bieży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.11, 08:32


                katowice.gazeta.pl/katowice/1,35068,10339576,Michal_Smolorz__Debata_poza_granica_absurdu.html
                • Gość: satysfekszyn Re: Smolorz na ratunek wam bieży IP: *.play-internet.pl 23.09.11, 10:20
                  I znowu wyszło na moje!
                  • Gość: wielki sceptyk Ten Smolorz to ci dopiero jest hipokryta IP: *.wieszowanet.pl 23.09.11, 22:53
                    No bo to niby dyskusja absurdalna ale swój głos dołożyc musiał - w końcu pieniądz nie śmierdzi, a gazeta pewnie płaci nie najgorzej. Facet udaje że pozjadał wszystkie rozumy, a to przecież tylko zwyczajny rzemieślnik od zawsze zarabiajacy na chleb wypisywaniem mniej lub bardziej bzdurnych i zawsze krytykanckich felietonów. Jego redakcyjny kolega po fachu niejaki Kutz, zanim również rozmienił się na drobne i zaczął wyłącznie zarabiać na swoje liczne dzieci, to chociaż kilka niezłych filmów nakręcił, a pan Smolorz to jakie ma osiągnięcia ?
                    • Gość: litości Re: Ten Smolorz to ci dopiero jest hipokryta IP: *.play-internet.pl 23.09.11, 23:32
                      Na budynku(ledwo odnowionym) w Bielsku stoi:

                      Kais.Ferd.Nordbahn.

                      Też po niemiecku,mimo ze po austriacku.
                      A powinno być Północny Dworzec Cesarza Ferdynanda?
                      • Gość: kur...ski Re: Ten ... to ci dopiero jest hipokryta IP: *.stk.vectranet.pl 24.09.11, 21:28
                        Ślązacy,polscy Ślązacy zasługują na więcej. J.K.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka