Gość: jedna z wielu
IP: *.zabrze.vectranet.pl
29.05.12, 16:58
Czytając dzisiejszą prasę, o tym czym nas karmią, jaką to truciznę dodają do jedzenia - (preparat na wszy,różne inne chemikalia , detergenty), wędliny to samo.
Chleb nie jest chlebem. Na drugi dzień jest twardy jak skała. Chyba dodają do niego cement.
Ludzie chorują na nieuleczalne choroby, dzieci podczas drobnych upadków łamią kończyny, nie mają sił na lekcji WF.
Chorych faszeruje się lekami otempiającymi, ogłupiającymi (by szybciej doszli) .
Ponad milion dzieci żyje w skrajnej biedzie( nie jada regularnie posiłków) i inne.
Rząd zamiast podejmować kroki w celu polepszenia standardów życia - cwaniacko się śmieje, jeżdżąc samolotami na urlop(dzisiaj min. rolnictwa do Brazylii).
Tak samo Kościoł.
Więcej już pisać nie będę - nie wystarczyłoby miejsca.
Naszła mnie refleksja - w jakim kraju ja żyję?
Straciłam wszelkie zaufanie, że poprawi się w Polsce na lepsze.
Żałuję, że nie zostałam na Zachodzie jak moje znajome.
Zapewne powiecie Państwo, po co to piszę? przecież to wiadomo. To mój interes.
Przepraszam za to, ale jakoś lżej mi się zrobiło, że mogłam te moje przemyślenia napisać na forum.
Pozdrawiam