Gość: on
IP: *.zabrze.net.pl
29.08.07, 19:56
Młody agronom ogląda sad i poucza właściciela:
Pan ciągle pracuje starymi metodami. Będę zdziwiony, jeśli z tego
drzewa uda się panu uzbierać choćby 10 kg jabłek.
- Ja też będę zdziwiony, gdyż zawsze zbierałem z niego gruszki.
Stajnia Ferrari zwolniła całą załogę boksu. Decyzję podjęto po
przejrzeniu dokumentacji dotyczącej grupy młodych, bezrobotnych
Polaków z Berlina, którzy byli w stanie w ciągu czterech sekund
odkręcić wszystkie koła od samochodu, nie dysponując przy tym
żadnymi potrzebnymi narzędziami. Team Ferrari uznał to za
mistrzowskie osiągnięcie, jako że w dzisiejszych czasach o
zwycięstwie lub przegranej w wyścigach Formuły 1 nierzadko decyduje
czas pobytu w boksie i zaproponował im pracę. Projekt jednak
zakończono równie szybko, jak go rozpoczęto: młodzi mechanicy, co
prawda, zmienili wszystkie koła w ciągu czterech sekund, ale
równocześnie kompletnie przelakierowali bolid, przebili numery
silnika i sprzedali teamowi McLarena
Pani nauczycielka uczy liczebników i pyta na lekcji dzieci ile
arbuzów uniosłyby na raz.
Pierwsza zgłosiła się Małgosia i powiedziała, że uniosłaby jeden.
- A dlaczego jeden? - pyta nauczycielka
- No, wzięłabym go na dwie rączki, bo jest bardzo ciężki.
Drugi zgłosił się Kazio:
- A ja uniósłbym dwa.
- A dlaczego dwa?
- No jednego pod jedną rękę, drugiego pod drugą rękę.
W tym momencie zgłasza się Bartek:
- A ja proszę Pani uniósłbym trzy arbuzy.
- Trzy? A jak uniósłbyś trzy duże arbuzy - pyta zaciekawiona
nauczycielka.
- No, jednego pod jedną rękę, drugiego pod drugą rękę, a trzeciego
nabiłbym sobie na ku*sa.
- Bartek! Jak ty mówisz marsz natychmiast do kąta. To po prostu
skandal.
Pani chce już dalej prowadzić lekcję, ale widzi, że Jasio podskakuje
na swoim krześle i chce coś powiedzieć.
- Proszę Pani, a ja to uniósłbym pięć arbuzów.
- Pięć? To niemożliwe, jak chcesz to zrobić.
- Jednego pod jedną rękę, drugiego pod drugą, a na ku*sa nabiłbym
sobie Bartka.