Gość: religijna
IP: *.centertel.pl
13.10.07, 11:34
Trzy słowa do duszy, która pragnie stanowczo dążyć do świętości i
odnowić owoc, czyli pożytek ze spowiedzi.
Pierwsze, całkowita szczerość i otwartość. Najświętszy i
najmądrzejszy spowiednik nie może gwałtem wlać w duszę tego, co
pragnie, jeżeli dusza nie będzie szczera i otwarta. Dusza
nieszczera, skryta naraża się na wielkie niebezpieczeństwo w życiu
duchownym i sam Pan Jezus nie udziela się takiej duszy w sposób
wyższy, bo wie, że ona nie odniosłaby korzyści z tych łask
szczególnych.
Drugie słowo - pokora. Dusza nie korzysta należycie z sakramentu
spowiedzi, jeżeli nie jest pokorna. Pycha duszę utrzymuję w
ciemności. Ona nie wie i nie chce dokładnie wniknąć w głąb swej
nędzy, maskuje się i unika wszystkiego, co by ją uleczyć miało.
Trzecie słowo - to posłuszeństwo. Dusza nieposłuszna nie odniesie
żadnego zwycięstwa, chociażby ją sam Pan Jezus bezpośrednio
spowiadał. Spowiednik najdoświadczeńszy nic takiej duszy nie pomoże.
Na wielkie nieszczęścia naraża się dusza nieposłuszna i nic nie
postąpi w doskonałości i nie da rady w życiu duchownym. Bóg
najhojniej obsypuje duszę łaskami, ale duszę posłuszną"