ann.94
26.12.08, 22:37
Migrena wyniszcza nie tylko fizycznie . Psychicznie także .
Towarzyszy mi już od dwóch lat . Zaskakuje mnie swoją ` obecnością
` coraz częściej I trwa kilka dni . Działanie Cinnarizinum było
kiedyś bardzo skuteczne , jednak z czasem również zawiodło .
Doraźnie stosuję Ketonal, chociaż staram się ograniczać ze względu
na chorobę wrzodową . Ból towarzyszy mi w sytuacjach nerwowych,
przyznam coraz częstszych . Być może to przez moją emocjonalną
labilność . Obecnie stosuję zastrzyki z Diclac'u ; eliminują ból ,
jednak na krótki okres czasu . Kilka godzin i powraca ze zdwojoną
siłą . Jak sobie pomóc ? Ograniczenie ` kontaktu ` ze stresem jest
niemożliwe . Więc ? Żyć z migreną , jak ?